SN: Składki na OFE obowiązkowe

Składki odprowadzane do otwartych funduszy emerytalnych mają charakter publicznoprawny, nie są własnością prywatną ubezpieczonych i nie można nimi swobodnie dysponować. Sąd Najwyższy orzekł, że osoby urodzone po 1968 r. muszą należeć do OFE. Ustawodawca ma prawo do uregulowania kwestii zabezpieczenia każdego obywatela, stosując przy tym optymalne rozwiązania – informuje „Rzeczpospolita” (Nr z 05.06.2008 r.). Polski model ubezpieczeniowy systemu zabezpieczenia społecznego ma charakter kapitałowy i związany jest z obowiązkiem odprowadzania składki - co wynika z ustawy, a nie z woli ubezpieczonego.
SN  wskazał, że taki model został wybrany przez państwo, które kieruje się nie tylko zapewnieniem odpowiedniego poziomu zabezpieczenia, ale także zasadą solidaryzmu. Jeśli więc okaże się, że zebranych środków ubezpieczonemu nie wystarczy, to nie musi się martwić, gdyż świadczenie jest gwarantowane przez państwo. Dlatego wskazywanie w tej sprawie na normy konstytucyjne dotyczące ochrony własności nie jest zasadne. Sąd argumentował, że nawet gdyby składka na ubezpieczenie społeczne była prawem majątkowym, to i tak ochrona tego prawa nie byłaby bezwzględna i podlegałaby ograniczeniom wynikającym z innych norm konstytucyjnych. Sąd Najwyższy orzekał w sprawie ubezpieczonego Adama M., który uchyla się od zawarcia umowy z otwartym funduszem emerytalnym. W 2005 r. ZUS zobowiązał M. do jej zawarcia, ale ubezpieczony odmówił twierdząc, że woli wskazać konto bankowe do gromadzenia składek, a nie być zmuszanym do odprowadzania ich do OFE. Wskazywał, że takie działanie ZUS jest niezgodne z art. 67 ust. 1 Konstytucji RP, który stwierdza, że obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. Twierdził, że przepis ten stanowi o prawie, a nie obowiązku obywatela i dlatego narzucana odgórnie przez państwo konieczność zawarcia umowy z OFE i przesyłania składek jest sprzeczna z konstytucją.

Koniec reformy KRUS?

Rząd wycofuje się z planów reformy systemu ubezpieczeń społecznych rolników. Wyższe składki zapłaci zaledwie 1 proc. rolników, posiadających więcej niż 50 hektarów. Budżet wciąż będzie musiał dopłacać do KRUS kilkanaście mld zł  rocznie – donosi „Gazeta Prawna" (Nr z 02.06.2008 r.).Według dziennika, który powołuje się na założenia do ustawy o systemie ubezpieczenia społecznego w rolnictwie i rybołówstwie przygotowane przez  Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, tylko 17,7 tys. rolników posiadających ponad 50 hektarów ziemi, spośród 1,58 mln ubezpieczonych w KRUS będzie opłacać wyższe składki na emeryturę i rentę. Składki  wzrosną także w bardzo niewielkim stopniu. Do KRUS wpłynie dodatkowo z tego tytułu zaledwie 200 tys. zł rocznie. Nadal więc to budżet prawie w całości będzie finansował świadczenia rolników, mimo że od czasu przystąpienia Polski do UE ich dochody rosną najszybciej spośród wszystkich grup zawodowych. Jak szacuje GUS, tylko w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosły o ponad 35 proc.  Rząd planuje, aby od 1 stycznia 2009 r. rolnicy nadal opłacali dwie składki - na ubezpieczenie emerytalno-rentowe oraz wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie. Obecnie składki te wynoszą dla wszystkich ubezpieczonych w KRUS - bez względu na osiągany dochód i wielkość gospodarstwa - 269 zł kwartalnie, 191 zł składka na emeryturę i rentę (764 zł rocznie), a 78 zł na pozostałe ubezpieczenia. Zmianie nie ulegnie wysokość drugiej składki. Podobnie będzie też ze składką emerytalno-rentową – twierdzi gazeta..  W efekcie rolnicy przekażą dodatkowo do KRUS 200 tys. zł rocznie. Nie spowoduje to zatem żadnej zmiany w sposobie finansowania świadczeń rolników, które prawie w całości pochodzą z budżetu.
W br.  kasa państwa dopłaci do świadczeń wypłacanym rolnikom z KRUS 15,78 mld zł.

Żołnierz z zarzutami straci na emeryturze

Żołnierz z zarzutami straci na emeryturze. Gdy prokuratura stawia żołnierzowi zarzuty, nie opłaca się mu rezygnować ze służby wojskowej – podaje „Rzeczpospolita” (Nr z 05.06.2008 r.). Sąd Najwyższy w uchwale z 4 czerwca 2008 r. (sygn. II UZP 4/08) stwierdził, że za podstawę obliczenia wojskowej emerytury należy uznać ostatnie uposażenie żołnierza, nawet jeśli uległo obniżeniu. Jeśli taki żołnierz zostanie uniewinniony lub postępowanie w sprawie popełnienia przestępstwa zostanie umorzone, może się on zwrócić o ustalenie emerytury od pełnego uposażenia. W myśl art. 5 ust. 1 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych emeryturę oblicza się na podstawie uposażenia ostatnio pobieranego. Zawieszenie składników wynagrodzenia w związku z postawieniem zarzutów powinno odnosić skutek jedynie w stosunku do służby, a nie emerytury.

ZUS: Zaległe składki za urlopy macierzyńskie i wychowawcze zaksięgowane

Rodzice przebywający w latach 1999-2001 na urlopach wychowawczych i macierzyńskich mają już zaksięgowane składki w ZUS i OFE – podaje „Gazeta Prawna" (Nr z 04.06.2008 r.),.Według dziennika, ZUS w latach 1999-2001 nie księgował należnych z budżetu składek emerytalnych osobom przebywającym na urlopach wychowawczych i macierzyńskich. Zakład tłumaczył, że nie miał odpowiedniego oprogramowania służącego do stworzenia tzw. raportów składkowych, aby uzupełnić konta tych osób. Musieli oni czekać aż do czerwca tego roku, aby zakład naprawił ten błąd. Według Anny Staszyńskiej, zastępcy dyrektora departamentu realizacji dochodów w Centrali ZUS obecnie  niemal wszystkie składki osób, które przebywały w latach 1999-2001 na takich urlopach są już  zaksięgowane. 

Odprawa emerytalna tylko raz w życiu

Bez względu na to, ile razy w życiu pracownik przechodzi na emeryturę, dostaje tylko raz odprawę z tego tytułu. Kończąc karierę zawodową w sferze budżetowej, otrzymuje ją jednak znacznie wyższą – informuje „Rzeczpospolita” (Nr z 06.06.2008 r.)
Jeśli zaś chodzi o zatrudnionego w firmie prywatnej, musi istnieć związek między końcem pracy i pobieraniem emerytury. Związek ten nie musi być bezpośredni –zauważa dziennik. Sąd Najwyższy w wyroku z 8 sierpnia 2006 r. (I PK 55/06) uznał, że wystarczy bliskość czasowa między ustaniem stosunku pracy a przejściem na świadczenie z ZUS. Rodzaj angażu nie ma znaczenia. Bez względu na to, czy zatrudniony miał zwykły angaż, czy został mianowany, w obu wypadkach odprawa przysługuje, jeśli przechodzi na emeryturę. I to zarówno w budżetówce, jak i poza nią. Nie ma też znaczenia rodzaj umowy o pracę (terminowa lub na czas nieokreślony) ani jak długo u nas pracował – stwierdził SN w uchwale z 7 stycznia 2000 r. (III ZP 18/99). W świetle wyroku SN z 11 stycznia 2001 r. (I PKN 187/00) odprawę wypłacamy niezależnie od tego, na jaką emeryturę zatrudniony się wybiera: właściwą czy wcześniejszą. Jesteśmy jednak z tego zwolnieni, gdy stosunek pracy został rozwiązany z uwagi na przejście na świadczenie przedemerytalne czy rentę rodzinną. Stwierdził tak SN w orzeczeniach z 6 maja 2003 r. (I PK 257/02) oraz z 9 grudnia 1999 r. (I PKN 408/99..


Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT