SN: groźba nieuzasadnionej egzekucji czy licytacji mieszkania narusza dobra osobiste i wymaga zadośćuczynienia

Niefizyczne zakłócenie spokoju domowników może wymagać zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, w tym wypadku nienaruszalności mieszkania - orzekł Sąd Najwyższy. Zdaniem SN - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 02.11.2015 r.) -  mir domowy  mogą naruszyć czynności prawne, na przykład nieuzasadniona egzekucja czy licytacja, a nawet jej groźba. Jak podaje dziennik, ofiarą takiej groźby padli małżonkowie, mieszkańcy jednego z podwarszawskich miasteczek, na  których  nazwisko na podstawie sfałszowanych dokumentów zaciągnięto kredyt. Poszkodowani  dowiedzieli się o tym, kiedy  otrzymali  wezwanie  do spłaty zaległych rat, a komornik podjął kroki, żeby zlicytować ich dom.
Małżeństwo wytoczyło bankowi sprawę o zadośćuczynienie. I tak, Sądy Okręgowy i Apelacyjny w Warszawie zasądziły tylko 50 tys. zł  kobiecie, która z powodu problemów prawnych i egzekucyjnych popadła w kłopoty zdrowotne, a przyznana kwota miała zrekompensować jej uszczerbek na zdrowiu. Sądy nie dopatrzyły się jednak  "naruszenia innych dóbr osobistych, w szczególności do niezakłóconego mieszkania w swoim domu" - wyjaśnia gazeta.  Powodowie złożyli więc  skargę kasacyjną do SN (sygn. akt: I CSK 896/14).
Sąd Najwyższy uznał, że należy się pokrzywdzonym małżonkom  zadośćuczynienie za naruszenie nietykalności mieszkania.

UOKiK przygotował nowelizację ustawy o kredycie konsumenckim

Instytucje finansowe nie będą mogły wybierać, które informacje wyeksponować w spotach telewizyjnych, a które ukryć. Wszystkie dane będą musiały być prezentowane w jednakowy sposób – pisze  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 30.10.2015 r.), powołując się na przygotowane przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) założenia nowelizacji  ustawy o kredycie konsumenckim. Założenia noweli zostały już przekazane Stałemu Komitetowi Rady Ministrów.
I tak, UOKiK  proponuje,   aby obowiązkowe informacje, które muszą być podawane w reklamach kredytów konsumenckich, były prezentowane w sposób „co najmniej tak samo widoczny, czytelny i słyszalny, jak dane liczbowe dotyczące kosztu kredytu konsumenckiego” - informuje dziennik. Według gazety,  w praktyce oznacza to "koniec pokazywania na ekranach telewizorów przez ułamek sekundy długich wyjaśnień mikroskopijnej wielkości". Czyli "jeśli firma chce się pochwalić przez 5 sekund którymś z atutów swojej oferty (np. brakiem oprocentowania), również przez 5 sekund i w identyczny sposób powinna poinformować o pozostałych istotnych dla konsumentów kwestiach – nawet jeśli w tym wypadku nie ma się czym chwalić" - wyjaśnia "DGP".
Tak więc, gdy "produkt tego wymaga, podawać trzeba będzie również czas obowiązywania umowy czy wysokość rat" - podkreśla dziennik.
U.k.k. ma zastosowanie do umów o kredyt w wysokości nie większej niż 255 550 zł lub  równowartości tej kwoty w walucie innej niż polska. Tak  więc  np. wielu kredytów hipotecznych nowe wymogi nie będą dotyczyć -  informuje "DGP".

Zaostrzone kryteria udzielania kredytów mieszkaniowych

Banki znacznie zaostrzyły kryteria udzielania kredytów mieszkaniowych – pisze  "Rzeczpospolita”(Nr z 02.11.2015 r.),  powołując się na  najnowszą ankietę  NBP, dotyczącą  sytuacji na rynku kredytowym. Według gazety, zaostrzenia dokonała mała grupa banków, ale o dużym udziale w rynku. Natomiast przyczyniły się  do tego: zalecenie KNF dotyczące podwyższenia minimalnych wydatków gospodarstw domowych przy wyliczaniu zdolności kredytowej oraz wzrost  kosztu finansowania. Przy tym, "ankietowane banki w równym stopniu zadeklarowały podniesienie marż kredytowych ogółem oraz marż dla kredytów obarczonych wyższym ryzykiem", jednocześnie obniżając  pozaodsetkowe koszty kredytu mieszkaniowego - podaje dziennik. Ponadto, z ankiety NBP  wynika , że trzeci kwartał z rzędu banki odczuły znaczny spadek popytu na kredyty mieszkaniowe,  wynikający głównie z wykorzystania przez klientów alternatywnych źródeł finansowania, np. z niskooprocentowanych oszczędności. "W czwartym kwartale banki oczekują jednak wzrostu popytu na te kredyty" - podkreśla "Rz".
Według  ankiety NBP,  banki podwyższyły również  pozaodsetkowe koszty kredytu konsumpcyjnego, co jest  związane z niskimi stopami procentowymi oraz limitem oprocentowania (wyższe  prowizje i opłaty). Jednocześnie  banki obniżyły wymagania odnośnie  poziomu posiadanych przez kredytobiorców zabezpieczeń.
Jak zauważą gazeta, w IV  kw.  2015 r. banki deklarują dalsze zaostrzanie polityki kredytowej w segmencie kredytów mieszkaniowych.

Maklerzy narzekają na płynność GPW
 
Październik był kolejnym miesiącem, który pod względem aktywności inwestorów rozczarował wielu uczestników rynku kapitałowego -  podaje "Parkiet"(Nr z 04.11.2015 r.). W omawianym czasie  obroty na rynku akcji wyniosły 18 mld zł, co daje  średni dzienny obrót na poziomie 819,9 mln zł - szacuje gazeta. Według dziennika, październikowy wynik jest  najlepszy od maja br., "jednak mało kogo wprawił w zadowolenie". Natomiast przedstawiciele domów maklerskich narzekają w "P",  że w ostatnim czasie warszawski  parkiet ma prawie cały czas pod górę, głównie z powodu kampanii wyborczej i deklarowanych propozycji zmian legislacyjnych.  Tymczasem pomimo  rozstrzygnięć wyborczych "na razie na przełom się nie zanosi. Podczas pierwszej listopadowej sesji obroty na całym rynku wyniosły zaledwie 492 mln zł"  - zauważa gazeta. I dodaje, że zarząd GPW dokłada wszelkich starań, aby poprawić płynność  rynku.
"Tylko w ostatnim czasie udało się pozyskać dwóch nowych członków giełdy: Credit Suisse International oraz Spire Europe.  Niedługo do tego grona może także dołączyć międzynarodowy dostarczyciel płynności Sun Trading International".
Według "P", z członków giełdy w październiku br. najaktywniejszym okazał się  DM Banku Handlowego,  zdobywając  10,03 proc. udziałów na rynku akcji. Za nim uplasował się DM PKO BP (8,04 proc.) oraz  Wood & Company (7,89 proc.).

W październiku br. 80 proc. TFI wypracowało zyski

Jak donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 03.11.2015 r.), powołując się na statystyki Analizy Online, w październiku br.  ponad 80 proc. funduszy zarządzanych przez polskie TFI wypracowało zysk. I tak, "na rodzimym rynku"  najwięcej dały zarobić akcje małych i średnich spółek,  średnio ponad 3 proc. Natomiast  portfele „misiów" od początku roku  wypracowały  przeciętny zysk przekraczający 9 proc.
Jak mówi w gazecie Adam Łukojć, zarządzający Skarbcem Małych i Średnich Spółek (w październiku br.  zarobił  blisko 4,5 proc.), "październikowy wynik zawdzięczamy kilku trafionym inwestycjom w spółki zachodnioeuropejskie, przede wszystkim niemieckie. W Polsce do dobrej stopy zwrotu dołożyły się inwestycje w Kernel, Kruka, Medicalgorithmics. (...) pomogło niedoważenie w akcjach średnich banków, na które stawialiśmy jeszcze na początku tego roku. "
"Parkiet" komentuje, iż  temu funduszowi, podobnie jak najlepszemu, czyli PKO Akcji Małych i Średnich Spółek (6,4 proc. zysku), pomogła  zagranica. Jednak ten udział będzie się stopniowo zmniejszał - twierdzi  Łukojć.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT