SN: niedozwolone porozumienie banków w sprawie opłaty interchange do ponownego rozstrzygnięcia

Wyrok Sądu Najwyższego z 25 października 2017 r.(sygn. akt III SK 38/16) sprawił,   że banki wydostały się z potrzasku - pisze  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 26.10.2017 r.). Według dziennika,  wskutek  decyzji SN, który  zwrócił sprawę sądowi powszechnemu,  najważniejsza sprawa bankowa roku, której stawką jest ponad 160 mln zł kary dla 20 instytucji bankowych, nadal pozostaje bez rozstrzygnięcia   Chodzi o  precedensowe rozstrzygnięcie  z  2006 r., dotyczące niedozwolonego porozumienia, jakie w ocenie  UOKiK zawarło kilkadziesiąt banków i które dotyczyło wysokości opłaty interchange - pisze gazeta. Dziennik przypomina  art. 101 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu UE, który  stanowi, że "niezgodne z rynkiem wewnętrznym i zakazane są wszelkie porozumienia między przedsiębiorstwami, wszelkie decyzje związków przedsiębiorstw i wszelkie uzgodnione praktyki, których celem lub skutkiem jest zapobieżenie, ograniczenie lub zakłócenie konkurencji. Przykładem może tu być choćby wspólne ustalenie ceny produktu". A za takie  nielegalne porozumienie można by uznać uzgodnienie przez kilkadziesiąt banków wysokości opłat interchange - podaje "DGP". Tyle, że  ust. 3. art.202 głosi, że  "postanowienia ust. 1 mogą zostać uznane za niemające zastosowania do porozumień, które przyczyniają się do polepszenia produkcji lub dystrybucji produktów  (...)". Jest to tzw. wyłączenie indywidualne. "I właśnie o to chodzi w całym sporze – czy z takimi mamy do czynienia w przypadku polskich banków ws. interchange" - twierdzi gazeta.  Prof. Sławomir Dudzik, pełnomocnik 10 banków  powiedział przed SN , iż "wydaje się, że prezes UOKiK przeczytał ust. 1 art. 101 traktatu, ale już przed wydaniem decyzji nie zapoznał się z ust. 3". W jego ocenie, jak i  reprezentantów  pozostałych przedsiębiorców,  "na banki zastawiono proceduralną pułapkę". Po pierwsze - zauważa "DGP" - znaczna część decyzji wydanej przez prezesa UOKiK była utajniona i bankowcy nie wiedzieli, przed czym się bronią. "Po drugie, na etapie postępowania przed sądami powszechnymi przytłaczająca większość wniosków dowodowych była oddalana  jako  prowadzące  jedynie do przedłużenia postępowania".
SN  podzielił  ten  argument, stwierdzając, że "nie można wydać decyzji obciążającej banki wysokimi karami bez zachowania najwyższej staranności. Na nią  zaś  musi składać się też dogłębna analiza składanych wniosków".
W efekcie trwająca już   11  lat  sprawa jeszcze trochę potrwa - podkreśla dziennik.

Jak oszczędzają Polacy

Jak wynika z dorocznych badań „Postawy Polaków wobec finansów”,  zrealizowanych przez Fundację Kronenberga przy Citi Handlowy i Fundację Think!, w ciągu ostatnich dziesięciu lat podwoiła się liczba osób oszczędzających regularnie. Wzrósł również odsetek osób zamożnych - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 24.10.2017 r.). Wciąż jednak duża liczba osób nie inwestuje w produkty finansowe, a tym bardziej nie myśli o zabezpieczeniu swojej przyszłości na emeryturze. "Rodacy nie są przyzwyczajeni do regularności - odkładają wolne środki głównie na zasadzie tzw. „ oszczędzania resztowego”. Na konto oszczędności trafia więc tylko to, co zostanie na koniec miesiąca" - pisze dziennik. Gazeta podkreśla, że wraz z rosnącymi dochodami, Polacy coraz mniejszą  ich część przeznaczają  na wydatki. Obecnie około 20 proc. budżetu domowego pozostaje w portfelach na koniec miesiąca. Zdaniem Jacka Taraśkiewicza, Szefa Pionu Zarządzania Produktami Detalicznymi, Usługami Maklerskimi, Segmentami i Siecią Oddziałów w Citi Handlowy, wielu Polaków  deklaruje, że inwestuje intuicyjnie  i  liczy wyłącznie  na  łut szczęścia. "Wciąż jednak brakuje im wiedzy finansowej więc czujemy się w obowiązku, by edukować klientów" – mówi Taraśkiewicz. Przy tym odsetek osób, które deklarują, że oszczędzają na emeryturę,   w ciągu ostatnich dwóch lat spadł z 21 proc. do 8 proc.  - podaje "Rz".
Według respondentów  badania,  wiedzę o oszczędzaniu i inwestowaniu pozyskują oni coraz częściej z instytucji finansowych, z broszur informacyjnych czy z  rozmowy   z doradcą bankowym. Zaś w codziennym życiu o finansach najwięcej rozmawia się w domu,  najczęściej  w rodzinach posiadających dzieci. O oszczędzaniu i inwestowaniu rozmawiają głównie pracujące kobiety w wieku powyżej 40 lat, których gospodarstwo domowe przynosi dochody powyżej 5 tys. zł. miesięcznie.
Badanie „Postawy Polaków wobec finansów” powstaje od 2008 r.

Fuzja Pekao SA i Alior Bank SA całkiem realna

Bank Pekao SA  analizuje przejęcie i połączenie z Alior Bankiem SA - donosi "Puls Biznesu" (Nr  z 24.10.2017 r.).  Pekao SA poinformowało  o tym w opóźnionym komunikacie z 11 października br.  I tak,  bank  rozpoczął  badania w sprawie  możliwości i potencjalnych warunków „przejęcia i/lub połączenia (fuzji) z polską instytucją finansową - Alior Bank S.A.”  Z kolei w  kolejnym komunikacie Pekao poinformowało o podpisaniu 23 października br.   z Alior Bankiem listu intencyjnego - pisze gazeta -  dotyczącego "wstępnych dyskusji oraz analiz wykonalności ich potencjalnej współpracy oraz wymiany informacji". W opinii Pekao SA,  to  podpisanie listu intencyjnego "ma na celu umożliwienie analizy wykonalności oraz dokonanie oceny różnych form potencjalnej współpracy lub połączenia obu podmiotów".
Największym akcjonariuszem obu banków jest Grupa PZU.
O możliwym połączeniu obu instytucji  bankowych  spekulowano od zakupu akcji  Pekao SA przez PZU.  Jednak najnowszy komunikat    największej polskiej  firmy  ubezpieczeniowej   o ewentualnej j  fuzji  banków - podkreśla gazeta - zmniejszył wartość rynkową obu podmiotów o ponad 2 mld zł.

SN:  kurs spłaty kredytu frankowego można ustalić na podstawie prawa wekslowego, gdy inne przepisy  nie  mogą  być  zastosowane

Główną osią sporu w sprawie, którą  rozpatrywał Sąd Najwyższy,  była  kwestia skutków zastosowania niedozwolonej klauzuli w umowie. Opublikowane  uzasadnienie wyroku SN  z 14 lipca 201 7 r . (sygn. II CSK 803/16), dotyczącego  klauzul przeliczeniowych w kredytach frankowych  jest  nie tylko jedną z "nielicznych wypowiedzi SN na temat niedozwolonych postanowień stosowanych przez banki w tych kredytach", ale przede wszystkim pierwszym orzeczeniem, w którym SN  zajął się skutkami stosowania w umowach zapisów pozwalających bankom na jednostronne ustalanie spreadów - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr  z 24.10.2017 r.). Dziennik przypomina, że Sąd Najwyższy orzekł, iż  ustalenie kursu spłaty kredytu frankowego może nastąpić na podstawie prawa wekslowego, gdy inne przepisy nie mogą być zastosowane. Wyrok  SN  jest istotny, ponieważ póki co sądy powszechne w praktycznie identycznych sprawach wydają skrajnie różne orzeczenia - twierdzi gazeta.
Według dziennika,  podstawą powództwa było  postanowienie  w umowie kredytu,  przewidujące przeliczenie złotówek na franki przy spłacie kolejnych rat według kursu ustalonego przez pozwany bank,  zgodnie z bliżej nieokreślonymi „zasadami obowiązującymi w banku”. Umowa dotyczyła "kredytu denominowanego, czyli takiego, w którym kwota kredytu zapisana jest w umowie w walucie obcej, jednak zarówno wypłata, jak i spłata dokonywana jest w walucie polskiej". Poza oprocentowaniem i  prowizjami, banki nie stosowały jednolitego kursu przy wypłacie i spłacie (np. kursu średniego NBP), lecz uruchamiając kredyt, przeliczały franki na złotówki po kursie kupna franka (niższym), a pobierając raty przy spłacie, korzystały z kursu sprzedaży (wyższego). Różnica między oboma kursami czyli spread, stanowiła zysk banku - pisze "DGP". A do czasu uchwalenia ustawy antyspreadowej  niemożliwe było dokonywanie spłat bezpośrednio w walucie obcej, zaś  stosowane przez banki kursy kupna i sprzedaży nie były kursami NBP, lecz obowiązującymi w danym banku. Jak podkreśla gazeta,  wysokość zobowiązań klienta mogła być więc dowolnie ustalana przez drugą stronę umowy kredytu, która określając kurs wymiany walut, posługiwała się sobie tylko znanymi kryteriami.

Bank ma wypłacić frankowiczom  2 mln zł odszkodowania za  nierzetelne informowanie o warunkach umowy

Frankowicze wygrali przed sądem z bankiem - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 24.10.2017 r.), powołując się na TVP Info. Według gazety, warszawski Sąd Okręgowy zasądził od banku na rzecz klientów 2,1 mln zł, uznając, że przed podpisaniem umowy bank nierzetelnie informował ich  o oferowanym produkcie.  "Wyrok jest o tyle przełomowy" - podkreśla dziennik -  że "sąd nie zakwestionował zapisów samej umowy, ale czynności, które doprowadziły do jej podpisania", podczas gdy  do tej pory sądy kwestionowały przede wszystkim poszczególne zapisy w umowach kredytowych. I tak, sąd uznał, że pracownicy dawnego Noble Banku źle informowali klientów o kredycie denominowanym we frankach szwajcarskich. Przede wszystkim udzielali "nierzetelnych informacji na temat kosztów umowy, korzyści, a przede wszystkim ryzyka zaciągnięcia zobowiązań w obcej walucie" - informuje gazeta. Według sądu takie zachowanie pracowników Noble Banku  było "naganne", a sama umowa, która została podpisana później, nieważna.
Warszawski SO rozpatrywał w sprawie klientów , którzy w 2007 r. podpisali z Noble Bank umowę kredytową we frankach  na w kwotę  2,1 mln zł. 

Rośnie zdolność kredytowa Polaków

Zwiększa się zdolność kredytowa Polaków, rośnie więc liczba udzielanych kredytów i ich wartość. Jak donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 23.10.2017 r.)  we wrześniu 2017 r.  udzielono więcej  każdego rodzaju kredytów niż rok temu. Jednak nadal maleje liczba wydawanych kart kredytowych.
I tak, we  wrześniu 2017 r. banki i  SKOK-i udzieliły łącznie 615,6 tys. kredytów konsumpcyjnych na łączną kwotę 6,7 mld zł, a więc o  3,2 proc. i 1,8 proc.  więcej niż rok temu - informuje gazeta. Natomiast  od początku br. instytucje finansowe udzieliły  łącznie 5,23 mln kredytów na kwotę 58,65 mld zł. W ocenie prof. Waldemara  Rogowskiego, głównego  analityka   Biura Informacji Kredytowej (BIK), od  początku br.  "widać trwały trend związany ze spadkiem liczby udzielanych kredytów niskokwotowych, a wzrostem liczby kredytów udzielanych na wyższe kwoty. (...) wzrost sprzedaży kredytów i towarzyszący mu wzrost portfela kredytów konsumpcyjnych następuje przy zachowaniu, stabilnej, dobrej jakości kredytów, na bezpiecznym dla sytemu bankowego kilkuprocentowym poziomie szkodowości".
Z kolei we  wrześniu br. banki udzieliły łącznie 16,7 tys. kredytów mieszkaniowych na łączną wartość 3,8 mld zł - podaje dziennik. Narastająco od początku roku  udzielono łącznie 157,7 tys. kredytów mieszkaniowych na kwotę 35,33 mld zł, o  5,7 proc.  więcej w ujęciu liczbowym i więcej o 12,2 proc. w wartościowym.
Przy tym, średnia kwota kredytu udzielonego w okresie styczeń – wrzesień wyniosła 224,07 tys. zł i była wyższa o 6,2 proc. względem średniej z pierwszych dziewięciu miesięcy 2016 r. Ponadto,  BIK zaobserwował, że "istotna część sprzedaży kredytów mieszkaniowych obejmowała osoby zainteresowane zakupem nieruchomości w celach inwestycyjnych - jeden na pięciu kredytobiorców zaciągających nowy kredyt mieszkaniowy spłaca już kredyt mieszkaniowy" - pisze "Rz". Ponadto, we  wrześniu br.  wydano 85,1 tys. kart kredytowych na łączną kwotę przyznanych limitów 457 mln zł ( spadek o 5,4 proc. w ujęciu liczbowym i wzrost o 3,2 proc. w wartościowym). Od początku roku wydano 752,7 tys. kart na łączną kwotę 4,07 mld zł przyznanych limitów. To mniej o 6,2 proc. w ujęciu liczbowym i więcej o 4,0 proc. pod względem wartości - podaje gazeta. We wrześniu br.  przyznano także  53,2 tys. limitów kredytowych w kontach osobistych na łączną kwotę przyznanych limitów 227 mln zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT