S&P: słabszy rating Polski

Standard & Poor’s, amerykańska agencja ratingowa,   obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski z A- do BBB+.  W rezultacie złoty mocno osłabił się do dolara i do euro  - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 16.01.2016 r.). Obniżenie ratingu Polski przydarzyło  się   pierwszy raz  od 20 lat - podkreśla gazeta. Gorszy rating jest  poważnym problemem  dla budżetu państwa -  dodaje dziennik. Dlaczego? Ponieważ  nowa ocena S&P  z  tzw. negatywną perspektywą  oznacza, iż istnieje  33 proc. prawdopodobieństwa jej kolejnej obniżki w horyzoncie dwóch lat.- pisze gazeta. W opinii  Mikołaja Raczyńskiego, zarządzającego  funduszami obligacji w Noble Funds TFI,  "to otwiera drzwi do kolejnej redukcji ratingu. Duża sprawa, negatywna dla wszystkich polskich aktywów”.  Standard & Poor’s   uzasadnia  swoją  decyzję tym, iż w jej opinii  została  naruszona  równowaga instytucjonalna w Polsce „zmianami w Trybunale Konstytucyjnym oraz ustawą medialną". Ponadto,  S&P  wyraziła obawy - podaje "Rz" - iż  "podkopana zostanie także niezależność Narodowego Banku Polskiego".
Według prognoz agencji, w 2016 r. deficyt budżetowy sięgnie 3,2 proc. PKB, w porównaniu do 2,8 proc. PKB w ub.r.
Zdaniem resortu finansów, "decyzja agencji Standard & Poor’s o obniżeniu oceny ratingowej Polski jest niezrozumiała z punktu widzenia analizy ekonomicznej i finansowej" - pisze "Rzeczpospolita"'. W  opinii  prof. Stanisława Gomułki, głównego ekonomisty BCC, decyzja S&P stanowi  dużą  niespodziankę, ponieważ " dług publiczny, deficyt budżetowy czy saldo rachunku obrotów bieżących są na zadowalającym poziomie".
Rating Polski na   niezmienionym poziomie pozostawiła agencja Fitch.

Ministerstwo Finansów  chce dodatkowego nadzoru nad bankami

Ministerstwo Finansów  po upadku SK Banku chce dodatkowego nadzoru nad bankami - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr 18.01.2016 r.).  Resort proponuje, aby Komisja Nadzoru Finansowego (KNF)  mogła zlecać ponowne badanie wyceny zabezpieczeń wierzytelności w stosunku do przedsiębiorców prowadzących działalność depozytowo-kredytową. Oznacza to ułatwienie nadzoru  nad bankami i SKOK-ami. Projektowany nowy art. 133aa miałby przyznać nadzorowi uprawnienie do zobowiązania banku, aby ten  zlecił ponowną wycenę zabezpieczeń, "o ile dostrzeżone zostaną nieprawidłowości przy pierwotnej wycenie" - pisze gazeta. Jeśli kolejna wycena potwierdzi te zastrzeżenia, to jej koszt poniesie przedsiębiorca, natomiast w przypadku, gdy  okaże się niepotrzebna, jej  koszty pokryje KNF.
Według "DGP",  obecnie  takie  badanie może być zainicjowane przed sam podmiot nadzorowany, a  "KNF nie może go zlecić nawet w przypadku, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo, że przedłożona wycena (...) jest dokonana w nierzetelny sposób, a więc nie wskazuje rzeczywistej wartości przedmiotu zabezpieczenia".
Projekt  MF określa  także szerszy katalog przypadków, w których KNF może powołać zarząd komisaryczny w banku, podczas gdy "obecne regulacje zezwalają na to wyłącznie w przypadku nieprzekazania przez zarząd programu postępowania naprawczego oraz nieskuteczności w jego realizowaniu" - przypomina 'DGP".

Prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą może liczyć na pomoc  Rzecznika Finansowego


Prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą nie jest osamotniony w starciu z bankiem czy ubezpieczycielem. Może liczyć na pomoc  Rzecznika Finansowego -  informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 19.01.2016 r.). Albowiem wbrew powszechnej opinii nowe przepisy o Rzeczniku Finansowym nie są korzystne wyłącznie dla konsumentów -  podkreśla gazeta. Skorzystać z nich mogą również przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą . I to nawet w związku ze sprawą dotyczącą prowadzonej działalności - pisze dziennik. Musi jednak złożyć do RF  skargę i poprosić instytucję  o mediację.
Od 1 stycznia 2016 r. możliwe są już postępowania polubowne przed Rzecznikiem ( na etapie końcowym znajdują się prace nad rozporządzeniem, które precyzuje procedury tego postępowania).
I tak, z pomocy RF, zgodnie z ustawą  z 5 sierpnia 2015 r. , skorzystać mogą  słabsze  strony umów finansowych,  więc klienci rynku (ustawa nie posługuje się pojęciem „konsument”, używa określenia „klient” - wyjaśnia  "DGP". Ponadto, "ustawa odróżnia osoby fizyczne od osób prawnych, a nie konsumentów od przedsiębiorców. To z kolei oznacza, że osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą może zwrócić się do Rzecznika Finansowego po pomoc. Co istotne: nawet w związku ze sprawą dotyczącą prowadzonej działalności".
Według gazety, RF jednak nie podejmie  działań w zakresie reklamacji "spółek prawa handlowego, fundacji, stowarzyszeń, kościołów i związków wyznaniowych, Skarbu Państwa, organów administracji publicznej i obsługujących je urzędów, jednostek samorządu terytorialnego, spółdzielni, przedsiębiorstw państwowych, zakładów opieki zdrowotnej i wszelkich innych osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej".

ZBP prognozuje kłopoty dla banków i rynku walutowego w związku z  wejściem  w życie prezydenckiej ustawy "frankowej" 

Związek Banków Polskich (ZBP) krytykuje projekt prezydenckiej  ustawy  o  frankowiczach i prognozuje kłopoty dla banków i rynku walutowego - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 16.01.2016 r.).  Zdaniem Mieczysława Groszka,  wiceprezesa ZBP,  koszty tych zmian dla banków mogą być "znaczące". .Projekt  zakładający  przewalutowanie kredytów w obcych walutach na złotówki po "sprawiedliwym kursie" oraz możliwość umorzenia spłaty  są  tak „korzystne dla kredytobiorców, że trzeba zakładać, że większość by skorzystała" - twierdzi dziennik. W opinii prezesa ZBP,  niektóre banki mogą mieć poważne kłopoty, chociażby z utrzymaniem współczynników kapitałowych,  jeśli zmiany wejdą w życie.  "A to może spowodować problemy z ich akcją kredytową, a nawet z utrzymaniem się na rynku" -  prognozuje w "DGP" wiceprezes ZBP. Zdaniem  Mieczysława Groszka, już teraz bankom nie jest łatwo ze względu na perspektywę podatku bankowego. Natomiast masowa wymiana  kredytów na złotowe może "zachwiać rynkiem walutowym". M.Groszek  uważa, iż w takim przypadku dojdzie do interwencji Narodowego Banku Polskiego. - mówi wiceprezes ZBP.

Koszty ustawy frankowej do nawet  50 mld zł ?

Prezydencka propozycja rozwiązania problemu kredytów walutowych może kosztować banki 30–40 mld zł -  szacuje "Rzeczpospolita"(Nr z 19.01.2016 r.). Między innymi z  tego też  powodu "bankowcy i analitycy nie wierzą, że prezydencki projekt ustawy w sprawie kredytów frankowych wejdzie w życie w proponowanym kształcie" - pisze dziennik. "Rz" zauważa,  iż wyliczenia kosztów realizacji projektu utrudniają rozbieżności między zapisami w projekcie ustawy a załączonym do niego kalkulatorem. Przy tym, "stopień obciążenia sektora oraz konsekwencje tego będą zależały również od tego, w jaki sposób koszty będą rozłożone w czasie, a tu opinie są podzielone" - pisze dziennik.
W opinii Kamila Stolarskiego, analityka  Haitong Banku,  łączny koszt propozycji zawartych w prezydenckim projekcie może sięgnąć nawet 50 mld zł. Poza  tym są  "niespójności pomiędzy kalkulatorem załączonym do ustawy a zapisami zawartymi w projekcie, "które mogą  znacząco wpływać na atrakcyjność ustawy dla frankowiczów   i na koszt, który poniosą banki (...) kredyty walutowe zostaną przeliczone po historycznym kursie zaciągnięcia, a następnie kwota pozostała do spłaty zostanie skorygowana o różnice między spłatami kredytu, których dokonał klient, a odsetkami od teoretycznego analogicznego kredytu w złotych". .

Ustawa w sprawie kredytów  frankowych  niebezpieczna dla niektórych instytucji finansowych ?


Według prof. Marka Belki, prezesa  Narodowego Banku Polskiego (NBP),  część rozwiązań projektu   przygotowanego  przez  Kancelarię Prezydenta RP,  a  dotyczących rozwiązania  problemów  osób  zadłużonych w obcych walutach,   może zaszkodzić sektorowi bankowemu – twierdzi  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 20.01.2016 r.). Szef NBP  zauważa jednak,  iż   nie wszystkie banki w jednakowy sposób są narażone na to ryzyko. W jego opinii,  większe problemy  będą mieć instytucje z tak zwanego ogona bankowości, gdyż  "na ogół są to banki bez udziału kapitału zagranicznego" - pisze gazeta. Prezes NBP podkreśla, że kredyty walutowe są dobrze spłacane i nie zmienia tego niepewność na rynkach.
Jak podaje   "DGP",  tzw.  prezydencki projekt  zakłada ustalenie tak zwanego sprawiedliwego kursu, po którym będzie spłacany kredyt walutowy. Byłby od wyliczany indywidualnie dla każdego kredytobiorcy. Pomysł skierowano już  do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), która ma policzyć skutki finansowe tej regulacji.

W 2015 r. najwięcej zarobiły  fundusze  akcji małych i średnich spółek

Rok 2015 pozostanie w pamięci inwestorów między innymi z  powodu  ogromnej dysproporcji (ok. 30 pkt proc.) między notowaniami małych i średnich spółek (sWIG80, indeks grupujący „maluchy", zyskał 9 proc.) a kursami największych firm (WIG20 stracił ponad 20 proc.) - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 18.01.2016 r.). Według  dziennika, w ubiegłym roku  najwięcej zarobiły fundusze akcji małych i średnich firm.  Wprawdzie ich przeciętna roczna  stopa zwrotu przekroczyła 5 proc. - pisze gazeta -  jednak po pierwszym kwartale 2015 r.  sięgała ona nawet  i 10 proc.
"Rz" podkreśla, że walory małych i średnich firm straciły przeszło 4 proc. w późniejszych miesiącach. Analogicznie  zachowywały się także   stopy zwrotu w  pozostałych grupach funduszy.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT