Skarżą akwizytorów OFE

Rośnie liczba skarg na akwizytorów otwartych funduszy emerytalnych.  Tylko w ciągu drugiego kwartału 2009 r. do KNF wpłynęło prawie 700 skarg na akwizytorów OFE. Najczęściej chodziło o nieprawidłowości przy dokonywaniu transferów do innych funduszy - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 28.09.2009 r.). Według  Łukasza Dajnowicza  z KNF, ze skarg wynika,  iż dochodziło nawet do podrabiania przez akwizytorów podpisów klientów. Akwizytorzy mieli oferować  tez kilka funduszy emerytalnych lub korzyści materialne w zamian za podpisanie umowy. Jak pisze gazeta, były nawet przypadki podszywania się pod pracowników ZUS i wyciągania danych, które służą do sporządzenia umowy przejścia do innego funduszu emerytalnego. Akwizytorzy straszyli podobno  też groźbą bankructwa konkurencyjnego funduszu, choć zgodnie z przepisami nie jest to możliwe. Tymczasem w opinii KNF nie należy zbyt pochopnie  zmieniać OFE, bo duża część klientów przechodzi do funduszy mających gorsze wyniki finansowe. Poza tym,  przez pierwsze dwa lata od zawarcia umowy za zmianę funduszu trzeba płacić (160 zł w pierwszym roku i 80 zł w następnym) oraz zawiadomić stary fundusz o podpisaniu umowy z nowym.
 KNF i Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej proponują  zmiany  w zasadach akwizycji funduszy emerytalnych. Nadzór  proponuje, aby to chętni do zawarcia umowy poszukiwali kontaktu z OFE, a nie czekali na ruchy akwizytorów. Fundusz będzie mógł więc wysłać przedstawiciela do klienta, ale tylko w sytuacji  gdy ten zadeklaruje (np. przez infolinię) zainteresowanie przystąpieniem do OFE. Natomiast wszelkie próby werbowania klientów np. na ulicach zostaną zabronione.
Resort w założeniach do nowej ustawy o OFE chce zaś t, aby klienci dostawali więcej danych finansowych o funduszach, co ma odwrócić obecny trend przechodzenia do funduszy o gorszych wynikach.

Na jednego emeryta przypada 3 zatrudnionych

W sierpniu 2009 r.  ponad 5 mln osób otrzymało emerytury wypłacane przez ZUS, co oznacza, że na jednego emeryta przypada trzech pracujących - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 29.09.2009 r.). Zdaniem dziennika, to i tak korzystniejsza proporcja wynikająca z analizy BAEL, gdzie do grupy pracujących zalicza się także szarą strefę. Jeżeli bowiem porówna się oficjalne dane resortu pracy na temat pracujących legalnie, to na jednego emeryta przypada zaledwie 2,7 pracownika.  Ekonomistów niepokoją zmiany demograficzne - pisze gazeta. Ich zdaniem, tak duża liczba emerytów i rencistów to efekt polityki z lat 90, kiedy  przyznawanie świadczeń emerytalnych było sposobem na bezrobocie.
Wojciech Nagel, ekspert BCC i wiceprzewodniczący rady nadzorczej ZUS uważa, że powinna rozpocząć się poważna debata na temat wydłużania wieku emerytalnego.  Poważne problemy finansowe i demograficzne mogą być - jego zdaniem - nie za 10 czy 15 lat, ale już za 5-10, albowiem  finanse publiczne były nieprzygotowane na tak szybki wzrost liczby emerytów, jaki miał miejsce w ub.r. i br. (razem o ok. 380 tys.). Podobną opinię ma Marek Bucior, wiceminister pracy który twierdzi, że w 2010 r. sytuacja będzie już opanowana, albowiem w  projekcie ustawy budżetowej zapisana jest o 7 mld zł wyższa niż w br.  dotacja dla FUS, która ma wynieść ok. 38 mld zł. Przewidywane jest też wsparcie funduszu emerytalnego 7,5 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej. Z kolei zdaniem  Macieja Bukowskiego, szefa Instytutu Badań Strukturalnych, bez względu na obecną sytuację na rynku pracy i rosnące bezrobocie należy się zdecydować na stopniowe wyrównywanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz wydłużanie kariery zawodowej. Relacja między pracującymi i seniorami będzie się bowiem nadal zmieniać w najbliższych 20 latach i będziemy mieli coraz więcej ludzi starszych.

Związkowcy chcą emerytalnych subfunduszy bezpiecznych

Rozpoczął się  cykl spotkań zespołu ds. ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej na temat nowelizacji ustawy o organizacji i funkcjonowaniu OFE. Przez 6 do 8 tygodni zespół ma wypracować wspólne stanowisko partnerów społecznych (pracodawców i związków zawodowych) w tej sprawie  - donosi "Puls Biznesu"(Nr z .29.09.2009 r.). Komisja zajmowała się rządowym projektem nowelizacji ustawy o organizacji i funkcjonowaniu OFE,  gdzie podstawową zmianą ma być  utworzenie subfunduszy, tzw. bezpiecznych, które będą inwestowały tylko w obligacje skarbowe. Zostałyby one wydzielone z funduszy istniejących obecnie, inwestujących pieniądze ubezpieczonych także w akcje grające na giełdzie. Według przedstawicieli związków, tylko utworzenie bezpiecznych funduszy emerytalnych, inwestujących w obligacje skarbowe da pracującym gwarancję, że nie stracą pieniędzy gromadzonych na emeryturę.  Na  posiedzeniu KT związkowcy twierdzili,   że  każdy powinien móc przechodzić z funduszu inwestującego w akcje do bezpiecznego, i odwrotnie (i to kilka razy w ciągu swojego życia zawodowego). Zaś zamiana rodzaju funduszu zawsze musi być  bezpłatna. Tymczasem - pisze dziennik - w opinii eksperta PKPP Lewiatan Jeremiego Mordasewicza, "trzeba obalić mit, że fundusze bezpieczne zawsze wyjdą na dobre emerytom". Mordasewicz uważa, iż  zyski funduszy inwestujących wyłącznie w obligacje "mogą być iluzoryczne". Gromadzone w nich pieniądze nie zostaną wprawdzie stracone, ale "ubezpieczony nie będzie też mógł liczyć na znaczny zysk". 

Nowelizacja ustawy o KRUS już obowiązuje

W dniu 1 października 2009 r. weszła  w życie nowelizacja ustawy o KRUS. Odtąd składki na Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego będą płacone co miesiąc i wyniosą 10 proc. emerytury podstawowej, tj. obecnie 68 zł.  Dotychczas składki na KRUS były płacone kwartalnie i wynosiły (dla wszystkich) 30 proc. emerytury podstawowej. Obecnie, jeżeli rolnik ma ponad 50 hektarów ziemi, jego składka będzie odpowiednio wyższa - donosi www.onet.pl z 30.09.2009 r. Tak więc rolnik mający od 50 do 100 ha  zapłaci co miesiąc na KRUS 149 zł, zaś  jeżeli ma od 100 do 150 ha, jego składka wyniesie 230 zł. Właściciel gospodarstwa o powierzchni od 150 do 300 ha  zapłaci 311 zł, a powyżej 300 ha - 392 zł miesięcznie.  Natomiast ubezpieczenie osoby prowadzącej tzw. pozarolniczą działalność gospodarczą, mającej do 50 ha  ziemi, wyniesie miesięcznie 136 zł. Jeśli rolnik ma od 50 do 100 ha  ziemi, składka na KRUS wyniesie 217 zł. Przy gospodarstwie od 100 do 150 ha  będzie to 298 zł, od 150 do 300 ha - 379 zł, a powyżej 300 ha - 460 zł miesięcznie. Natomiast  składka za domownika rolnika będzie niezależna od powierzchni gospodarstwa i wyniesie 68 zł miesięcznie, a za domownika osoby prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą 136 zł miesięcznie.
Ubezpieczenie będzie obejmowało rolnika od dnia wskazanego przez niego we wniosku, który złoży do KRUS. Ustanie ono w dniu wskazanym przez ubezpieczonego w oświadczeniu.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT