Środki z OFE będą migrować do ZUS, począwszy od 10 lat przed emeryturą

Rząd podsumował w specjalnym raporcie 14 lat działania Otwartych Funduszy i zaproponował zmiany. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że  trzeba je wprowadzić szybko, w związku z wypłacaniem emerytur na nowych zasadach od lipca 2014 r. - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 26.06.2013 r.). I tak, emerytury z OFE wypłaci ZUS. Na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego oszczędności z funduszy emerytalnych  będą  stopniowo przenoszone do ZUS. Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie te środki waloryzował i wypłacał na analogicznych zasadach - pisze gazeta. W opinii ministra pracy, dzięki temu "system wypłacania emerytur będzie bezpieczny, bez dodatkowych obciążeń, a emerytura będzie dożywotnia i waloryzowana". Z kolei zdaniem Jacka Rostowskiego, ministra  finansów,   działanie OFE  destabilizuje finanse publiczne.  Rostowski powiedział, iż przeprowadzona w 1999 r. reforma emerytalna była wyjątkowo udana, gdyż wprowadziła zdefiniowaną składkę emerytalną. "Jednak stworzenie kapitałowego filaru systemu emerytalnego znacząco zwiększyło dług publiczny. W ubiegłym roku relacja długu do PKB wyniosła, według standardów Unii Europejskiej, ponad 55 procent" - podaje "DGP". Gdyby  nie było OFE, to nie przekroczyłaby 40 proc., a niższe byłyby też koszty obsługi długu publicznego.
Według  ministra  pracy,  Władysława Kosiniak-Kamysza,  po zmianach w OFE, wprowadzonych w roku 2011, wskaźniki waloryzacji w ZUS-ie wyniosły 14 proc., a stopa zwrotu 11 proc. a więc  korzystniejsze od analogicznych wskaźników OFE. Minister podkreślił, że w latach 1999-2012 ZUS pozwolił emerytom zaoszczędzić więcej, niż OFE.
Według  Kosiniaka-Kamysza, w  2008 r. na skutek światowego kryzysu finansowego OFE straciły około 20 mld zł (pobierały opłaty na niezmienionym poziomie dwóch mld zł).
"DGP" podaje, iż  rząd nie likwiduje OFE, ale rozważa trzy inne warianty ich funkcjonowania. I tak,  w pierwszym  wariancie rząd chce zlikwidować część obligacyjną OFE ( środki, których OFE nie mają  prawa zainwestować w akcje, byłyby przeniesione na subkonta w ZUS, i tam waloryzowane na obecnych zasadach. OFE miałyby zakaz inwestowania w państwowe papiery dłużne).
Druga propozycja to dobrowolny wybór oszczędzania na emeryturę dla ubezpieczonych. "Sami mogliby zdecydować do którego OFE chcieliby należeć, a brak decyzji nie oznaczałby losowania jak obecnie. (...)   składka w całości trafiałaby na subkonto w ZUS. Ci, którzy pozostaną w OFE, będą mogli zmienić tą decyzję, natomiast przejście do ZUS będzie już nieodwołalne". W trzecim wariancie ubezpieczony będzie mógł przekazać całą składkę do ZUS - czyli 19,52 proc. lub część - 17,52 proc.( pozostałe 2 proc. do OFE; ubezpieczony musiałby sam dopłacić równowartość 2 proc.  na konta OFE) - informuje gazeta.

Jerzy Buzek: ataki  na OFE w wyniku zmiany  zasad naliczania długu przez UE

Zmiana zasad naliczania długu przez Unię Europejską jest powodem obecnych ataków na OFE, przekonywał Jerzy Buzek w rozmowie z RMF FM.
- Rozmawiamy z bardzo poważnymi przedstawicielami rządu na ten temat. Mogę panu powiedzieć, że oni chwalą wszystko, co zrobiliśmy 14 lat temu, łącznie z tym, że zasilamy OFE pieniędzmi. To tylko Unia Europejska zmieniła ostatnio zasady naliczania długu. Mogę panu powiedzieć, że gdyby nie ta zmiana w działaniu Unii Europejskiej, to dalej nieatakowany byłby ten system, bo on naprawdę jest dobry – powiedział.
Buzek uważa, że obecna dyskusja o OFE  i krytykowanie systemu emerytalnego jest nieuczciwe.
- Dlatego że mamy mieć raport w tej sprawie, a ja ciągle widzę jakieś przecieki, z których wynika, że obwinia się tę reformę za wszystkie nieszczęścia w Polsce – dodał.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT