Stempel z datą polskiej poczty zdecyduje o pozostaniu w OFE

Ci, którzy do 31 lipca br.  nie złożą oświadczenia o kontynuowaniu oszczędzania w otwartym funduszu emerytalnym, z automatu trafią do ZUS. Natomiast członkowie OFE, przebywający obecnie na wakacjach poza granicami kraju będą mogli dalej oszczędzać w funduszu emerytalnym tylko wówczas,  jeśli ich oświadczenie dotrze do kraju do 31 lipca br. - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 24.07.2014 r.). Według gazety, "termin 31 lipca br. uważa się za zachowany, jeżeli przed jego upływem oświadczenie zostało nadane w polskiej placówce pocztowej operatora wyznaczonego w rozumieniu ustawy z 23 listopada 2012 r."
Jak wyjaśnia w gazecie mec. Karolina Miara, współpracująca z firmą prawniczą Kochański Zięba Rapala i Partnerzy, oznacza to, iż  w przypadku  niedotrzymania tej daty będzie można  dokonać wyboru między ZUS a OFE dopiero za dwa lata. 
Z kolei Mariusz Denisiuk z wydziału prawnego Biura Rzecznika Ubezpieczonych podkreśla, iż przywykliśmy  uważać, "że pieczątka na przesyłce i potwierdzeniu nadania jest wiążąca. Problemu nie ma, jeśli taki dokument dotrze przed końcem lipca. Gorzej, jeśli przesyłka przekazana przez firmę niebędącą polskim operatorem trafi do ZUS na początku sierpnia". Tymczasem ZUS - pisze "DGP" -    przyjmie oświadczenie o przystąpieniu do OFE wysłane 31 lipca tylko, jeśli osoba zainteresowana przekaże je za pośrednictwem firmy wpisanej do rejestru operatorów pocztowych. Taki wykaz jest na stronie Urzędu Komunikacji Elektronicznej.  Albowiem  nadanie pisma w placówce pocztowej zagranicznego operatora nie prowadzi do zachowania terminu. Konieczne,  aby "takie oświadczenie zostało nadane za granicą przed upływem terminu i przekazane polskiej placówce pocztowej. W tym przypadku decyduje nie data nadania pisma za granicą, ale termin jego przekazania Poczcie Polskiej".

Koniec akcji wysyłania deklaracji o pozostaniu w OFE

"Za dużo, by zginąć, za mało, by żyć" –  podsumowuje kończącą się akcję zapisów do otwartych funduszy emerytalnych "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 30.07.2014 r.). Według gazety, chociaż "finisz zapisów do OFE jest znacznie bardziej spektakularny, niż się spodziewano", to jednak  "ten rynek nieuchronnie czeka konsolidacja". Zdaniem ekonomisty Ryszarda Petru, "mimo wszystko to sukces", jeśli uwzględni się okoliczności, a więc   zakaz reklamy czy ograniczenia w docieraniu z informacją do ubezpieczonych. Jak zauważa "DGP", obecnie najważniejszym  pytaniem, jakie zadają sobie szefowie PTE i resort finansów, jest kwestia dochodów tych, którzy pozostali w OFE, ponieważ oprócz liczby osób, które się zapiszą do funduszy, to będzie  miało decydujący wpływ na wielkość składki przekazywanej do OFE. A takie dane będą dostępne dopiero,  gdy skończy się okres zapisów i przeanalizowane zostaną informacje o wszystkich ubezpieczonych. Dziennik podaje, iż wprawdzie OFE są  informowane na bieżąco przez ZUS o osobach, które się do nich zapisały,  to "jednak na razie mogą jedynie szacować, jak będzie wyglądał ich przyszły klient". W opinii Pawła Michalika, członka zarządu Axa PTE, "większość zapewne stanowić będą osoby, które zarabiają powyżej średniej krajowej, między 30. a 50. rokiem życia. (...) Takie osoby najbardziej interesują się swoimi oszczędnościami, bo najczęściej je na to stać". Szefowie  innych funduszy także spodziewają się,  że ci, którzy u nich pozostaną, należą do tych lepiej zarabiających i będą płacili wyższą składkę. "Z nieoficjalnych szacunków wynika, że o 30 proc. wyższą niż obecna przeciętna. To oznacza, że jeśli w funduszach znajdzie się ok. 10 proc. ubezpieczonych, to przypłynie do nich 13 proc. pobieranej składki. Podobnie szacuje resort finansów" - pisze gazeta. Z kolei Paweł Pytel, prezes PTE Avivy szacuje, iż po zmianach do wszystkich OFE powinno wpływać ok. 1,5 mld zł nowych składek rocznie, uwzględniając najnowszy trend, jeśli chodzi o liczbę oświadczeń

W OFE zostanie ponad  1 mln obecnych członków OFE


Jak podaje "Parkiet"(Nr z 29.07.2014 r.), w dniu 25 lipca br. został pobity rekord – do ZUS wpłynęło ponad 64 tys. wypełnionych dokumentów z deklaracjami o chęci dalszego przelewania  części  składek emerytalnych do OFE. Przy tym - zauważa gazeta - liczba dziennie składanych dokumentów regularnie rośnie. " Statystyki wskazują na to, że w funduszach zostanie ponad 1,2 miliona, czyli około 7–8 proc. obecnych członków OFE. Optymiści prognozują, że deklarację może wysłać nawet 1,5 mln ubezpieczonych" - twierdzi dziennik. I podkreśla, ze Polacy tak samo jak w przypadku rozliczeń podatkowych poczekali z decyzją na ostatnią chwilę. Może to oznaczać dla ZUS w ciągu  kilku ostatnich dni do 1 sierpnia br.   lawinę wniosków. ZUS zapewnia jednak, że jest na taką ewentualność przygotowany. "Mamy odpowiednią liczbę druków w zapasie, ale i tak głównie wpływają druki rozsyłane przez OFE do klientów" – mówi dziennikowi Jacek Dziekan, rzecznik  prasowy ZUS. jego zdaniem, " jedyne, czym skutkuje zwiększony wpływ deklaracji w ostatnich dniach, to kilkudniowe opóźnienie w ewidencji danych", spowodowane  tym, że listy dochodzą często po kilku dniach.
Według "P",  na wysłanie deklaracji tradycyjną pocztą zdecydowało się niemal 60 proc. ubezpieczonych,  36 proc. wybrało osobistą wizytę w oddziale, a zaledwie 4 proc. skorzystało z drogi elektronicznej.
"ZUS planuje ostateczne dane opublikować w połowie sierpnia. Wtedy też mija termin ustalenia list członków OFE i składek przekazywanych do OFE z ZUS" - pisze gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT