TFI inwestują przede wszystkim w papiery dłużne

Na polskim rynku TFI wciąż liczą się tylko fundusze dłużne. Z  końcem kwietnia 2019 r. strategie dłużne zarządzały aktywami o łącznej wartości 103,4 mld zł w porównaniu z 257,7 mld zł łącznego kapitału w rękach TFI - informuje  "Parkiet" (Nr z 11.06.2019 r.). Tylko w  maju br.  klienci wpłacili około 640 mln zł netto  do funduszy inwestujących w obligacje, podczas gdy z  większości innych kategorii funduszy wycofali więcej pieniędzy niż wpłacili - wynika z danych Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA). Według gazety, największym zainteresowaniem cieszyły się fundusze dłużne uniwersalne, które pozyskały 519 mln zł netto. Natomiast do  funduszy obligacji korporacyjnych w ubiegłym miesiącu trafiło  163 mln zł netto. Przy tym,  kapitał odpływał z bardziej ryzykownych produktów  podkreśla dziennik. Na przykład fundusze akcji uniwersalne zanotowały przewagę umorzeń na poziomie  306,5 mln zł. Umorzenia w wysokości 53,5 mln zł netto dotknęły także  fundusze akcji małych i średnich spółek. Wyższe wypłaty od wpłat utrzymują się również w funduszach absolutnej stopy zwrotu i tym razem saldo sprzedaży było 103 mln zł pod kreską - podaje "P".  Z kolei na koniec grudnia 2018 r. obligacje korporacyjne, zarówno polskich jak i zagranicznych firm w portfelach TFI łącznie opiewały na wartość ok. 13,8 mld zł, czyli o 0,71 mld zł mniej niż pół roku wcześniej. I tak, blisko 2 mld zł fundusze ulokowały w obligacje PZU. W papiery największego w Polsce ubezpieczyciela mocno były zaangażowane m.in. PKO TFI (447 mln zł), Santander TFI (344,7 mln zł), Union TFI (432,6 mln zł) czy Investors TFI (206,1 mln zł) - donosi dziennik. Natomiast wartość papierów PKN Orlen  wyniosła w portfelach wszystkich towarzystw około 1 mld zł. Na miejscu trzecim znalazły się obligacje Tauronu o wartości nominalnej 845 mln zł. Według gazety, "podobną wartość jak obligacje przedsiębiorstw, stanowiły w portfelach TFI na koniec grudnia ub. r.  papiery dłużne banków. Łącznie było to 14,6 mld zł w porównaniu z 14,1 mld zł pół roku wcześniej"  - podkreśla "P". TFI  najwięcej zainwestowały w obligacje wyemitowane przez Bank Pekao oraz PKO BP (dla obu po około 2,2 mld zł):w papiery Banku Gospodarstwa Krajowego (1,99 mld zł) oraz  Santandera (1,77 mld zł).

Przy tym, w papiery wyemitowane przez banki zainwestowały najwięcej fundusze Pekao TFI– blisko 3,3 mld zł;  Union TFI ( około 2,87 mld zł). Ponadto, po około 1,7 mld zł w obligacje banków zaangażowały się także  PKO TFI oraz  Santander TFI. Natomiast A Investors TFI zaangażował się w obligacje wyemitowane przez banki na sumę ok. 1,3 mld zł.

 

 

NBP: spadek rentowności sektora bankowego w pierwszych czterech miesiącach 2019 r.

 

Z  opublikowanych przez Narodowy Bank Polski (NBP) wyników finansowych  sektora bankowego w Polsce za pierwsze cztery miesiące 2019 r. wynika, iż zysk netto wypracowany  przez banki w Polsce  w okresie styczeń-kwiecień 2019 r.  osiągnął  poziom  4,242 mld zł, a więc okazał się  być  niższym o 15 proc. rok do roku - podaje "Puls Biznesu" (Nr z 10.06.2019 r.).  Natomiast tylko w samym kwietniu  br.  zysk netto banków wyniósł 1,31 mld zł, czyli spadł o 19,3 proc.- pisze dziennik. Z kolei  całkowite przychody operacyjne netto branży w okresie styczeń-kwiecień 2019 r. wyniosły 23,513 mld zł wobec 21,563 mld zł w analogicznym okresie rok wcześniej.

Natomiast przychody odsetkowe w okresie styczeń-kwiecień wzrosły do 21,637 mld zł z 19,953 mld zł osiągniętych przed rokiem - informuje "PB" - przy wzroście kosztów odsetkowych do 5,705 mld zł  z  5,231 mld zł (w tym koszty administracyjne były na poziomie 12,773 mld zł, rosnąc 7 proc. r.d.r. ). Jednak w kwietniu br.  wynik odsetkowy, urósł o blisko 5 proc., do 3,8 mld zł. I co istotne - zaznacza gazeta - wynik z opłat i prowizji wreszcie odbił o 2,8 proc. po wielomiesięcznych spadkach  do blisko 1,1 mld zł. Natomiast pozostałe dochody banków wzrosły o ponad 90 proc. do niecałych 300 mln zł. Łączne przychody operacyjne netto urosły w kwietniu o 9,6 proc. do 6 mld zł (po czterech miesiącach wzrosły o  9 proc.  do 23,5 mld zł).

Przychody z tytułu opłat i prowizji wyniosły 5,754 mld zł wobec 5,693 mld zł w analogicznym okresie ubiegłego roku, przy wzroście kosztów w tej pozycji o 8 proc. do 1,442 mld zł.  Wyraźnie wzrosły także rezerwy kredytowe - podkreśla dziennik. Po pierwszych czterech miesiącach br. zwiększyły się one  aż o 18 proc., do 2,7 mld zł.

Zysk banków  brutto przed opodatkowaniem spadł w kwietniu 2019 r.  o 12 proc. - do 1,8 mld zł, zaś po czterech miesiącach spadł on  ponad 9 proc. - do 6 mld zł.

 

 

Usługi VAS zaczynają decydować o atrakcyjności całej oferty banku

 

Według analizy sporządzonej przez firmę doradczą Deloitte Polska, funkcjonujące w naszym kraju banki wprawdzie "zdają się dostrzegać znaczenie usług dodatkowych, to raczej niekoniecznie trafiają z nimi w potrzeby klientów" - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 10.06.2019 r.).  Deloitte Polska przeprowadziła ankietę wśród klientów  banków, która wykazała, iż ankietowani  używając bankowych aplikacji, chętnie "skorzystaliby z możliwości np. śledzenia przesyłki zakupionego w internecie towaru czy zakupu biletów komunikacji miejskiej" - podaje gazeta. Według "DGP", chodzi o usługi określane mianem VAS (od angielskiego value-added services), czyli  takie, które nie mieszczą się w tradycyjnym pojęciu bankowej oferty, a więc  "np. możliwość zakupu biletów komunikacji miejskiej czy opłaty za parkowanie za pomocą aplikacji bankowej, która na co dzień służy do obsługi konta". Tyle, że  banki, które to umożliwiają, można policzyć na palcach jednej ręki, zaś większość banków deklaruje, że ma u siebie VAS i pracuje nad rozszerzeniem ich zakresu - komentuje gazeta.

Ponadto, aplikacja żadnego z nich nie oferuje np.  rezerwowania wizyt u lekarza, czy dostępu do biletów teatralnych lub kinowych – informuje dziennik - a taką potrzebę często zaznaczali ankietowani przez  Deloitte Polska. W opinii "DGP", pod tym względem bankowcy przegrywają z niebankowymi fintechami. Tymczasem to usługi dodatkowe stopniowo zaczynają decydować o atrakcyjności całej oferty banku i często są ważnym elementem  jego przewagi konkurencyjnej.

 

 

Lewiatan skarży do  Komisji Europejskiej projekt nowelizacji tzw. ustawy antylichwiarskiej

 

Konfederacja Lewiatan w piśmie  do Komisji Europejskiej skarży się w  imieniu firm pożyczkowych  na rząd, że ten ignoruje unijne prawo i nie zgłasza do Brukseli projektu nowelizacji tzw. ustawy antylichwiarskiej - podaje "Bankier.pl" (z 10.06.2019 r.). "Naszym zdaniem, ustawa zawiera rozwiązania, które wpływają na przepisy prawne wdrażające przepisy UE do prawa polskiego" - napisała Konfederacja Lewiatan.

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy "w celu przeciwdziałania lichwie", którą przygotował resort sprawiedliwości, a  rząd chce przyjąć  jeszcze w tej kadencji Sejmu. Nowelizacja ma chronić konsumentów przed wykorzystywaniem ich niewiedzy przez firmy pożyczkowe; przewiduje m. in. zaostrzenie maksymalnego limitu dodatkowych opłat w przypadku zakupów ratalnych (ustalenie na poziomie 45 proc. limitu w skali roku od całkowitej kwoty pożyczki). Ponadto,  restrykcje mają dotyczyć też tzw. pożyczek krótkoterminowych, czyli tzw. chwilówek, gdzie  miałyby zostać wprowadzone ograniczenia dotyczące dodatkowych opłat do 45 proc. kwoty pożyczki w skali roku, a przy pożyczce na okres miesiąca limit ten miałby wynosić 22 proc. Tymczasem -  pisze portal -  sprawa ustawy wywołuje kontrowersje, gdyż  chodzi w niej o bardzo duże pieniądze. Z usług firm pożyczkowych korzysta bowiem od 1,5 mln do nawet 3 mln osób, zaś rynek szacowany w 2016r. na blisko  6,7 mld zł , rośnie rocznie o około 5 proc.

Zdaniem firm pożyczkowych, ograniczenie  pozaodsetkowych kosztów kredytu przyniesie spadek liczby przyznawanych kredytów konsumenckich, co przełoży się na zwiększenie wykluczenia finansowego i wzrost szarej strefy. Twierdzą, że część firm może  zniknąć z rynku, a ich dotychczasowi klienci mogliby trafić do  osób czy instytucji będących poza wszelkim nadzorem. Z kolei w ocenie Związku Banków Polskich (ZBP), proponowane przepisy  nie pozwolą "na utrzymanie rentowności szeregu produktów, w efekcie stwarzając ryzyko odcięcia klientów od legalnego źródła finansowania i rozwoju szarej strefy na rynku pożyczkowym" - komentuje "Bankier.pl".

W opinii pożyczkodawców,  nowe przepisy regulują warunki świadczenia usług przez podmioty z innych państw członkowskich, wprowadzając odrębny sposób nadzoru lokalnego regulatora nad podmiotami zagranicznymi. To z kolei ma kolidować z regulacjami sektorowymi dla instytucji kredytowych. Branża uważa więc, że zmiana przepisów powinna być notyfikowana Komisji Europejskiej. I jeśli okazałoby się, że projekt musi być notyfikowany, spowodowałoby to  otwarcie trzymiesięcznego okresu zawieszenia, w którym KE  i inne państwa członkowskie „prześwietlałyby” proponowane  przepisy.

 

 

Będą zmiany w  oprocentowaniu kredytów frankowych ?

 

Frankowiczów mogą czekać ważne zmiany - ostrzega "Rzeczpospolita" (Nr z 14.06.2019r.). Gazeta pisze, iż  Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) wprowadził modyfikacje dotyczące stopy procentowej we frankach, która może mieć wpływ na wysokość oprocentowania kredytów w tej walucie. Sprawa może dotyczyć 812 tys. Polaków (głównie małżeństw) spłacających 466 tys. kredytów mieszkaniowych o wartości 105 mld zł. "Hipoteki te są denominowane we franku szwajcarskim lub indeksowane do tej waluty a łączne ich oprocentowanie zależy od stopy LIBOR CHF (która od paru lat jest ujemna) i marży banku (która jest zapisana w umowie i jest niezmienna)" - wyjaśnia dziennik.

Według gazety, szwajcarski bank centralny  wprawdzie utrzymał  stopy procentowe na niezmienionym poziomie, ale wprowadził  zamiast dotychczasowej trzymiesięcznej stopy LIBOR CHF, wynoszącej -0,75 proc., nową stopę,  ustalając jej wysokość na tym samym poziomie co do tej pory, czyli -0,75 proc. Jednocześnie zmienił przedmiot zainteresowania z trzymiesięcznej stopy LIBOR CHF na jednodniową stopę SARON (stopa O/N, czyli na noc zabezpieczonych operacji na rynku pieniężnym). A "nowa stopa nie tylko ustala cel dla jednodniowej stopy SARON, ale także determinuje poziom oprocentowania transakcji z bankami" - podkreśla "Rz". Dlatego też banki, które obecnie w większości opierają swoje operacje i produkty na stawce LIBOR,  powinny stopniowo wprowadzać produkty związane z SARON-em.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT