Trzeci filar emerytalny rośnie wolno

Według  danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), na koniec 2014 r.  funkcjonowało  w Polsce   824 tys.   indywidualnych kont emerytalnych (IKE) - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 28.07.2015 r.) . Polacy zgromadzili na nich łącznie ponad 5 mld zł oszczędności. Przy tym  największe  aktywa, warte 1,9 mld zł  zgromadziły  w ramach IKE ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe (UFK). Natomiast w funduszach  inwestycyjnych  (TFI prowadzą 175 tys. IKE)  Polacy odłożyli ponad 1,5 mld zł - donosi gazeta. Jednak chociaż zainteresowanie rodaków alternatywną formą oszczędzania na starość  wzrasta, "to trend ten jest bardzo powolny". I jeżeli obecnie  inwestowanie za pośrednictwem IKE pozwala na zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych - podkreśla "Rz" - to  "w perspektywie kilku czy kilkudziesięciu lat oszczędzania może to dać imponujący efekt".  Zwolnione od tzw. podatku Belki są  wpłaty na IKE osób, które  ukończyły  60. rok życia, ewentualnie  55 lat,  jeżeli nabyły  uprawnienia emerytalne. Warunkiem  zwolnienia  jest jednak "dokonywanie wpłat na konto co najmniej w pięciu dowolnych latach kalendarzowych albo dokonanie ponad połowy wartości wpłat nie później niż pięć lat przed dniem złożenia przez oszczędzającego wniosku o dokonanie wypłaty" - wyjaśnia gazeta.
Natomiast  oszczędności zgromadzone na indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) to zaledwie 295 mln zł. Między  IKE  a  IKZE istnieją  różnice podatkowe w  kwestii dziedziczenia środków. W opinii "Rzeczpospolitej"(Nr z 28.07.2015 r.), dla spadkobierców nieco korzystniejsze rozwiązanie jest  w przypadku IKE. Uposażeni nie zapłacą  podatku dochodowego od środków odziedziczonych z IKE, podczas gdy w  przypadku IKZE spadkobierca odda państwu 10 proc. odziedziczonej kwoty.

MF: Ostatnia  reforma OFE jest korzystna dla emerytów i dla  wszystkich  płacących podatki  w Polsce


Z końcem lipca 2014 r. mijał termin na decyzję czy chcemy, by część naszej składki emerytalnej nadal była przekazywana do OFE, czy wyłącznie do ZUS. Jak przypomina  "Gazeta Wyborcza"(Nr z 27.07.2015 r.),  na pozostanie w OFE zdecydowało się  wówczas ponad 2,5 mln osób.  Ewentualna  zmiana  tamtej decyzji  będzie możliwa dopiero w 2016 r. , kiedy to "otworzy się kolejne czteromiesięczne okienko".
Zdaniem  Ludwika Koteckiego, głównego  ekonomisty Ministerstwa Finansów, ostatnia  reforma OFE jest korzystna zarówno dla emerytów, jak   i dla  każdego,  kto płaci i będzie płacił w Polsce podatki. W opinii Koteckiego - pisze dziennik, powołując się na PAP -  wyliczenia i ocena skutków wprowadzenia OFE nigdy nie były wiarygodne, jeśli chodzi o ich rujnujący wpływ funduszy na finanse publiczne.  
Kotecki jako  dobre  skutki  reformy OFE   uważa  redukcję długu publicznego oraz  zdjęcie procedury nadmiernego deficytu. Wprowadzenie reguły wydatkowej w taki sposób, żeby "redukcja długu, którą osiągnęliśmy dzięki zmianom w OFE, była trwała, stabilizowała finanse publiczne oprócz działania stabilizującego cykl koniunkturalny, ma działać w sposób pozwalający takie rezerwy w średnim okresie stworzyć" - podaje "Wyborcza".  Według Koteckiego,  jedynym  negatywnym efektem  zmian w OFE  jest  osłabienie GPW.
Zgodnie z wprowadzonymi przez rząd zmianami w systemie emerytalnym na początku lutego 2014 r. OFE przekazały do ZUS aktywa o wartości 153,15 mld zł (głównie w postaci obligacji skarbowych i obligacji gwarantowanych przez Skarb Państwa), co stanowiło 51,5 proc. zasobów OFE. Środki te trafiły na subkonta w ZUS.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT