Ulgi podatkowe zachęcą Polaków do oszczędzania w IKZE?

Indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego  IKZE   wciąż są mało popularne wśród Polaków. "Parkiet"(Nr z 10.06.2013 r.) szacuje, iż  na koniec maja 2013 r. było około  50 tys. zasilonych kont, na których odłożono  mniej niż 80 mln zł. Tymczasem według  danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), na koniec grudnia 2012 r. było zasilonych wpłatami 33 tys. rachunków, a ich aktywa wynosiły 53 mln zł. " W ciągu pięciu miesięcy tego roku niewiele zatem się zmieniło" - podkreśla dziennik.  Zdaniem Piotra Szczepiórkowskiego, wiceprezesa Aviva Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie, "niska sprzedaż IKZE wynika z poczucia niepewności co do zmian w systemie emerytalnym i braku przekonania, że państwo jest zainteresowane zwiększaniem oszczędności emerytalnych w trzecim filarze. Oczekujemy w najbliższym czasie klarownych decyzji, zwiększających atrakcyjność IKZE dla klientów, którzy chcą zwiększyć swoje bezpieczeństwo emerytalne". Z kolei   Weronika Dejneka, dyrektor Biura Produktów Indywidualnych w PZU Życie twierdzi w gazecie, iż  "spodziewane zmiany legislacyjne mogą przynieść ożywienie i większe zainteresowania klientów.(...) Dodatkowo sezonowość produktu determinuje większą aktywność pod koniec roku kalendarzowego". W opinii "Parkietu",  korekty w ustawie obejmującej IKZE wydają się przesądzone. "Propozycje znajdą się zapewne w raporcie z przeglądu systemu emerytalnego". Gazeta pisze, iż  "zmiany w IKZE, które proponuje resort pracy, mają albo zwolnić oszczędzających z płacenia podatku dochodowego w momencie wypłaty zgromadzonych pieniędzy (po ukończeniu 67 lat), albo przynajmniej wprowadzić ryczałtowy podatek np. 5 lub 10 proc. Propozycje zakładają także objęcie możliwością oszczędzania na IKZE wszystkich Polaków. Obecnie mogą to robić tylko te osoby, które uzyskały dochody z pracy w roku poprzednim".

Polacy są przekonani, iż  pieniądze, które gromadzą w OFE  są ich prywatną własnością  


Według "Rzeczpospolitej"(Nr z 07.006.2013 r.), Polacy są przekonani, iż  pieniądze, które gromadzą w funduszach emerytalnych są ich prywatną własnością. Dziennik podaje, iż uważa tak blisko 79 proc.  uczestników sondy serwisu www.ekonomia.rp.pl. "Zaledwie co piąty głos (18 proc.) wskazywał, że pieniądze w OFE są częścią finansów publicznych. A 3 proc. nie ma zdania na ten temat" - pisze dziennik. Jak podkreśla "Rz",  wynik  sondy nie zaskakuje dr Leszka Mellibrudy, psychologa biznesu. Melibruda bardziej zastanawia się, czym kieruje się grupa, która uznaje pieniądze w OFE za nie swoją własność.  Zdaniem Jerzego  Stępnia, byłego  prezesa Trybunału Konstytucyjnego, "nie spotkałem dotychczas nikogo, który by powiedział, że pieniądze w OFE stanowią majątek publiczny. I nie znajdziemy takiego".  "Z kimkolwiek nie rozmawiam, a mogę się tu powoływać na największe autorytety prawnicze w Polsce zajmujące się rynkiem kapitałowym, czy szerzej prawem cywilnym, słyszę to samo" - twierdzi Stępień. Tymczasem przedstawiciele rządu, na czele z ministrem finansów i wicepremierem Jackiem Rostowskim, powołują się na orzeczenie Sądu Najwyższego z 2008 r., który stwierdził, że „składki na ubezpieczenie emerytalne odprowadzane do funduszu nie są prywatną własnością członka funduszu" - zaznacza dziennik, podkreślając iż "odmiennego zdania są jednak prawnicy, w tym konstytucjonaliści".
W sondzie serwisu www.ekonomia.rp.pl między majem a czerwcem br. oddano 1561 głosów.

Udział akcji w portfelach OFE "największy w historii"

Udział akcji w aktywach otwartych  funduszy emerytalnych  zbliżył się do 40 proc., czyli do poziomu  największego  w historii.  Wzrosty kursów akcji, jak i nowe zakupy tych papierów przez OFE spowodowały, że przeciętny udział akcji wzrósł do 39,6 proc. Natomiast do rekordowo niskiego  poziomu spadł  udział obligacji -  donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 11.06.2013 r.). Przy czym do   wykorzystania pełnego limitu inwestycji w akcje OFE jeszcze daleko, ponieważ od 2013 r. " udział papierów udziałowych w aktywach OFE może wynieść maksymalnie 47,5 proc. Żaden fundusz nie zbliżył się do tego progu" - podaje dziennik. Według "Rz", największy udział akcji w portfelu osiągnął na koniec maja br.  fundusz Pekao ( 42,9 proc.). A  już w dwóch funduszach emerytalnych: PZU Złotej Jesieni oraz także ING,  udział akcji w aktywach jest wyższy niż obligacji skarbowych.  Zdaniem zarządzających,  ten trend będzie widoczny w kolejnych funduszach. Gazeta twierdzi, iż  od początku 2013 r.  saldo zakupów obligacji skarbowych jest ujemne i wynosi nieco mniej niż 1 mld zł,  zaś "średni udział tych papierów wynosi już „tylko" mniej niż 43 proc. i jest na rekordowo niskim poziomie".  Na koniec maja  br. wartość portfela obligacji wyniosła 120,2 mld zł, zaś łączna wartość portfela akcji jest o nieco ponad 9 mld zł niższa.
Na koniec maja aktywa OFE  wynosiły  280,6 mld zł, zaś średni wynik funduszy emerytalnych wyniósł w maju 3,1 proc.  Decydujący wpływ na wzrost wartości aktywów w minionym miesiącu miał - pisze "Rz", powołując się na  Analizy  Online - wynik zarządzania, który wyniósł blisko 8,4 mld zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT