Ustawa o zmianie funkcjonowania OFE weszła w życie

Od 1 maja br.  wchodzi w życie ustawa z 25 marca 2011 r. o zmianie niektórych ustaw,  związanych z funkcjonowaniem systemu ubezpieczeń społecznych (Dz.U. nr 75, poz. 398). Zmienia ona zasady podziału składki emerytalnej odprowadzanej przez ubezpieczonych do II filaru -  informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 02.05.2011 r.). Co prawda nadal 7,3 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne będzie odprowadzane od pensji pracownika, lecz do otwartych funduszy emerytalnych (OFE) faktycznie trafi mniej gotówki. Od 1 maja do 31 grudnia 2012 r. na konto w wybranym przez ubezpieczonego OFE będzie przekazane 2,3 proc. składki, by w .kolejnych latach wzrosnąć  do 3,3 proc. (do końca 2016 r.).  Od 2017 r.  wyniesie ona 3,5 proc. Pozostała część składki będzie trafiać do wydzielonego subkonta prowadzonego przez ZUS - pisze gazeta.  "Systematyczny wzrost składki do OFE będzie powodował obniżenie wysokości tej przekazywanej na subkonto w ZUS. Ze względu na to, że pieniądze trafiające do OFE są inwestowane i w długiej perspektywie czasowej przynoszą zyski przyszłym emerytom, pieniądze trafiające na subkonto w ZUS będą odpowiednio waloryzowane". Zgodnie z nową regulacją,  osoby pragnące zmienić otwarty fundusz emerytalny nie będą musiały ponosić dodatkowych wydatków związanych z transferem pieniędzy - podkreśla "DGP".
Według ekspertów,  zmniejszenie składki do OFE zmusi część ubezpieczonych do samodzielnego oszczędzania na przyszłą emeryturę. Adam Sankowski, ekspert ubezpieczeniowy twierdzi w dzienniku, iż zachęcać do tego będzie ulga podatkowa dla osób, które zdecydują się na odkładanie pieniędzy na przyszłość w III filarze. 
Od 2012  r.  ustawa  wprowadza zakaz prowadzenia działalności akwizycyjnej na rzecz OFE.

Zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn czy  podzielona na etapy ścieżka opóźniania momentu przechodzenia na emeryturę ?

Dokonane niedawno zmiany w systemie emerytalnym nie rozwiązały zasadniczego problemu, że zmiany demograficzne wkrótce doprowadzą do niewydolności dotychczasowych rozwiązań. W opinii  ekspertów  Open Finance, aby  temu zapobiec,  konieczne są bardziej radykalne posunięcia – pisze "Gazeta Ubezpieczeniowa" (www.gu.com.pl z 28.04.2011 r.). W 2000 r.  mieliśmy 4,63 mln emerytów, w  2009 r. ich liczba wzrosła do 6,34 mln (wzrost o 37 proc.), a emeryci i renciści stanowili  już 25 proc. ogólnej liczby mieszkańców Polski. Przy tym, z  jednej strony mamy bardzo wysokie składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, niewystarczające do sfinansowania bieżących wypłat świadczeń , z drugiej zaś rosnące obciążenie budżetu państwa. Niedobór wynikający z różnicy wypłat świadczeń nad przychodami ze składek w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych podwaja się mniej więcej co pięć lat. W 2000 roku wynosił nieco ponad 11 mld zł, w 2004 roku przekroczył 23 mld zł, a w 2009 roku sięgał 47 mld zł. Te kwoty musiały zostać sfinansowane z budżetu państwa - podaje "GU" za  Open Finance . "Niedawno wprowadzone zmiany nie dotknęły więc zasadniczego problemu, a nawet odwróciły od niego uwagę. Składki, niezależnie od tego, czy i w jakiej proporcji trafiają do ZUS czy do OFE, pokrywają wydatki na wypłatę emerytur tylko w części, a deficyt systemu emerytalnego się powiększa, zwiększając obciążenia budżetu państwa z tego tytułu. Żonglowanie składkami między ZUS i OFE niczego w tej materii nie zmienia" - podkreśla "Ubezpieczeniowa". 
Tymczasem poprawa sytuacji wiązać się będzie prędzej czy później z "zaaplikowaniem"  Polakom: podniesienia wieku przechodzenia na emeryturę, zwiększenia składek i ograniczenie mechanizmu waloryzacji wypłacanych świadczeń. Pierwszym krokiem może być zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn lub "kombinowana, czy podzielona na etapy ścieżka opóźniania momentu przechodzenia na emeryturę, czyli forma ograniczania tempa zwiększania się liczby osób pobierających świadczenia", stosunkowo łatwa do przeprowadzenia i dająca szybkie efekty. Natomiast  "podwyższenie składki zwiększyłoby i tak wysokie już obciążenia z tytułu kosztów pracy i mogłoby niekorzystnie wpłynąć na gospodarkę. Także osłabienie waloryzacji świadczeń byłoby niełatwe do przeforsowania, nie mówiąc o ich obniżaniu" - twierdzą eksperci Open Finance

Najlepszy w kwietniu br. OFE Nordea 

Wartość jednostek rozrachunkowych OFE w kwietniu br.  wzrosła przeciętnie o 1,24 proc. - podaje "Parkiet" (Nr z 04.05.2011 r.)  Najlepszy wynik inwestycyjny wypracował  OFE Nordea. Indeks  WIG20 -  największych  spółek giełdowych, wzrósł o 3,4 proc., zaś WIG  o 2,6 proc. W opinii gazety, w  kwietniu br. OFE zarabiały nie tylko na rynku akcji, ale także na rynku obligacji (skoczył o 0,7 proc.). Paweł Klimkowski, członek zarządu Aviva PTE i zarządzający portfelem akcji twierdzi w dzienniku, że rynek akcji rósł na początku miesiąca, a w kolejnych dniach było już dość spokojnie. Z kolei zagraniczne giełdy  rosły na początku kwietnia, potem  lekka korekta, " a w końcówce miesiąca kursy poszły ostro w górę".  Zdaniem Klimkowskiego,  "obecnie widoczna jest spora rozbieżność między zachowaniem się giełd na rynkach rozwiniętych w porównaniu z tymi na rynkach rozwijających się. Wpływają na to m.in. dobre wyniki spółek amerykańskich oraz europejskich". Od początku 2011 r. fundusze emerytalne przeciętnie zarobiły dla klientów 2,5 proc. Najwyższą stopę  zwrotu  wypracował fundusz  Polsat, który w samym kwietniu był ostatni ( nieznacznie powyżej 3 proc.) W pierwszej trójce są jeszcze Allianz i Pekao. Najsłabiej zaś wypadają Amplico oraz PKO BP Bankowy ze stopą zwrotu poniżej 2 proc. "W ciągu czterech miesięcy warszawska giełda pozwoliła zarobić ponad 5 proc. Wydaje się, że ten rok zakończy dwucyfrowym wynikiem – twierdzi Klimkowski . Aktywa OFE na koniec kwietnia br. wynosiły 234,6 mld zł i w skali miesiąca wzrosły o 5,9 mld zł (od początku roku o 13,3 mld zł).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT