W OFE może pozostać milion klientów

Skokowo przybywa chętnych do pozostania w II filarze emerytalnym. Jak wynika z ostatnich danych ZUS, na pozostanie w OFE zdecydowało się już prawie 600 tys. osób  - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 16.07.2014 r.). Według gazety, która powołuje się na informacje z ZUS, tempo składania deklaracji o pozostaniu w OFE ostatnio wyraźnie przyspieszyło. I tak - pisze dziennik -  codziennie do ZUS napływa ponad 20 tys. dokumentów, a 14 lipca br. złożono ich rekordową liczbę – ponad 28 tys.  Jeżeli tendencja ta  utrzyma się przez kolejne dwa tygodnie, to w OFE może pozostać  około miliona ubezpieczonych, a więc niecałe 6 proc. obecnych członków funduszy emerytalnych - podaje gazeta.  To jednak niewiele w porównaniu z oczekiwaniami ministerstwa  finansów . Resort bowiem wcześniej  szacował - zauważa "Rz" -  że w OFE pozostanie ponad 3 mln osób.
Na złożenie deklaracji zostały tylko dwa tygodnie.

Subkonto w ZUS czy konto w OFE ?

Pod względem oczekiwanego zysku , konto w OFE lepsze  jest niż subkonto ZUS. Państwowy ubezpieczyciel wygrywa jednak pod względem ryzyka - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 11.07.2014 r.).  "Wybór ZUS czy OFE w swojej istocie jest uzależniony od preferencji indywidualnych" - zauważa gazeta. Albowiem jedni są bardziej skłonni do ryzyka, inni mniej. Zaś "z punktu widzenia pracownika objętego obowiązkiem składkowym, OFE oraz ZUS są przymusową lokatą z myślą o emeryturze. Od generowanych przez fundusze stóp zwrotu bądź od waloryzacji subkonta w ZUS zależeć będzie stan konta emerytalnego, na podstawie którego wyliczana jest emerytura" - zauważa dziennik. Zatem wybór, gdzie kierować składkę emerytalną - pisze "Rz" - , powinien być dokonywany w oparciu o te same ogólne kryteria, których zwykle używa się przy porównywaniu przedsięwzięć inwestycyjnych – zysku i ryzyka. Zaś oczekiwany zysk z emerytalnej inwestycji w ZUS zależy on od przyszłego wzrostu gospodarczego. "Realnie zaś nasze składki powiększają się tylko o realny wzrost PKB, to jest więc kluczowa zmienna, której wartość trzeba oszacować, by dowiedzieć się, ile „zarobimy" posyłając składki na subkonto" - podkreśla dziennik.
Długookresowa prognoza makroekonomiczną Komisji Europejskiej przewiduje, że liczba ludności Polski będzie malała w tempie 0,3 proc. rocznie i to mimo zakładanej poprawy współczynnika dzietności z 1,4 do 1,56. Oznacza to, że tempo wzrostu całej gospodarki będzie w Polsce niższe niż tempo wzrostu PKB per capita i wyniesie w latach 2015-2066 wyniesie 1,37 proc. rocznie , co przełoży się na średnią waloryzację subkonta na poziomie 1,43 proc. rocznie. Natomiast  "z punktu widzenia oszczędzającego na emeryturę ryzyko inwestowania w OFE przejawia się w prawdopodobieństwie, że wyniki inwestycji będą niepomyślne. (...) Ryzyko jest więc prawdopodobieństwem, że w efekcie wyboru OFE nasz portfel emerytalny będzie w chwili przejścia na emeryturę wart mniej niż gdybyśmy wybrali ZUS".

Ratunek dla kopalń  kosztem ZUS ?

Nie będzie likwidacji specjalnego systemu emerytalnego dla górników. Nierentowne spółki zrestrukturyzują zatrudnienie, wysyłając część pracowników na świadczenie z zakładu - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 10.07.2014 r.). Dziennik przypomina, iż  "rząd dotąd zapewniał górników, że będą terminowo otrzymywali wynagrodzenia i nie zostaną zamknięte nierentowne kopalnie". Teraz planowane jest ograniczenie wydobycia węgla, a co za tym idzie – redukcje zatrudnienia. Zdaniem Wacława Czerkawskiego,  wiceprzewodniczącego  Związku Zawodowego Górników w Polsce,  pracę mogą stracić emerytowani górnicy, którzy nadal pracują. Jednak kopalnie zapewniają, że cały proces ma się odbywać bezboleśnie. Nastąpią m.in. "naturalne odejścia górników na emerytury. Komórki pracownicze konkretnych kopalni wiedzą, kiedy poszczególne osoby będą mogły uzyskać prawo do świadczenia z ZUS. Szczegółowe rozwiązania programu naprawczego będą opracowywane i ustalane z przedstawicielami strony społecznej' -  wyjaśnia w "DGP" Tomasz Zięba, dyrektor biura komunikacji korporacyjnej Kompanii Węglowej SA. Według dziennika,  w latach 2015–2020 tylko z Kompanii Węglowej ma odejść 15–18 tys. osób.
Eksperci są zbulwersowani pomysłem wypychania starych pracowników na garnuszek ZUS. w opinii Jeremiego  Mordasewicza, eksperta emerytalny Konfederacji Lewiatan, członek rady nadzorczej ZUS, jest to przerzucenie na ZUS restrukturyzacji upadających kopalni. (...) płacą one składki ubezpieczeniowe za górników na takich samych zasadach jak za osoby, które będą pracować do 67. roku życia. Problem polega na tym, że górnik pracuje krótko, a emeryturę bierze długo. To jest niesprawiedliwe wobec innych grup zawodowych ".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT