W trosce o wzrost "ubankowienia" polskiego społeczeństwa

Rząd chce ułatwić dostęp do rachunków płatniczych  dla osób niekorzystających dotychczas z rachunku w banku lub w SKOK  - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.07.2016 r.). Rządowy projekt   nowelizacji  ustawy o   usługach płatniczych ma służyć walce z wykluczeniem finansowym. Nowa  regulacja,  stanowiąca   wypełnienie  dyrektywy unijnej z 2014 r., wprowadza przepisy, które mają zapewnić  konsumentom dostęp do podstawowego rachunku płatniczego oraz do podstawowych usług płatniczych powiązanych z tym rachunkiem - wyjaśnia  dziennik. Według projektu noweli, konsumenci bez   rachunków płatniczych  będą mogli zawrzeć umowę rachunku podstawowego, umożliwiającego dokonywanie najbardziej popularnych usług płatniczych, w tym dokonywanie płatności internetowych. "Proponuje się wprowadzenie miesięcznego limitu 15 bezpłatnych transakcji realizowanych za pomocą polecenia przelewu, wliczając w to zlecenia stałe; powyżej tego limitu - zgodnie z projektem - dostawca usług płatniczych będzie mógł pobierać od konsumenta opłatę za realizację transakcji polecenia przelewu" - informuje gazeta. Konsument posiadający rachunek podstawowy będzie mógł dokonywać transakcji kartami płatniczymi, z wyjątkiem transakcji dokonywanych kartami kredytowymi, bo z rachunkiem podstawowym nie będą mogły być powiązane żadne produkty kredytowe. Według   uzasadnienia do projektu - pisze dziennik -  "wszyscy dostawcy usług płatniczych świadczący usługi prowadzenia rachunku płatniczego będą oferować jasną, szybką i bezpieczną procedurę przenoszenia rachunków płatniczych oraz usług powiązanych z tymi rachunkami".  Instytucje finansowe oferujące  rachunki  płatnicze  w "jasny, zwięzły oraz kompletny sposób" mają o nich informować;  będą też mieli obowiązek przekazywania, na prośbę konsumenta, informacji o opłatach pobieranych za usługę prowadzenia rachunku - podkreśla "DGP".

Więcej  przejrzystości  w  TFI


Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI) będą mogły publikować informacje o składnikach portfeli funduszy częściej niż dwa razy do roku - twierdzi "Parkiet"(Nr z 16.07.2016 r.). Według gazety,  powołany przez Izbę Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA) zespół, w skład którego wchodzili przedstawiciele TFI i firm ubezpieczeniowych, opracował dokument „Standard IZFiA w zakresie prezentacji informacji o poszczególnych składnikach lokat funduszy inwestycyjnych". "P" podaje, iż  przyjęto  jednolity, uproszczony zakres prezentowanych danych, który umożliwia dalsze analizy i oceny, np. analizę sektorową inwestycji, analizę walutową bądź geograficzną, analizę typów instrumentów itp.- pisze dziennik, powołując się na Marcina  Dyla, prezes IZFiA. I tak, na podstawie takich informacji "istnieje możliwość tworzenia różnorodnych raportów syntetycznych, poglądowych w adekwatnych ujęciach, a także analizę ryzyka związanego z poszczególnymi funduszami i ich strukturą aktywów i zobowiązań (w tym – dla zakładów ubezpieczeniowych – własną analizę typu 'stress-test analysis')".
Jak wyjaśnia dziennik,  IZFiA została upoważniona do opracowania standardów publikacji informacji o portfelach funduszy zgodnie ze  znowelizowaną ustawą z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych,  obowiązującą  od stycznia 2016 r.  Przesłanką za zmianą przepisów, był także  "wymóg okresowego udostępniania szczegółowych informacji o składzie portfeli funduszy dla potrzeb towarzystw ubezpieczeniowych w związku z implementacją do polskiego porządku prawnego dyrektywy Solvency II" - zauważa "Parkiet".
Zdaniem Macieja Krzysztoszka z biura prasowego Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), "publikowanie informacji o poszczególnych składnikach lokat funduszy inwestycyjnych nie jest obowiązkowe, ale jeśli jakieś  TFI będzie chciało taką informację prezentować, to musi się stosować do "Standardów..." określonych przez IZFiA  na mocy art. 70 ustawy o funduszach inwestycyjnych".
W opinii gazety, w praktyce, w związku z dyrektywą Solvency II, zainteresowane korzystaniem ze standardów będą prawdopodobnie przede wszystkim TFI  należące do grup ubezpieczeniowych.

Rzecznik generalny  TSUE: Unia nie pomoże frankowiczom


Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 14.07.2016 r.), rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE uznał, iż  to  sądy krajowe   państw członkowskich  same muszą zdecydować, czy banki mają zwracać klientom kwoty,  nienależnie  od nich pobrane w czasie, gdy nie uwzględniały obniżki LIBOR. Według gazety,  rzecznik generalny TSUE wydał   opinię w sprawie  "zainicjowanej przez dwa sądy hiszpańskie" w świetle przepisów  unijnej dyrektywy o niedozwolonych postanowieniach umownych (93/13/EWG).
Rzecznik TSUE ocenił - pisze dziennik -  iż  „dyrektywa nie harmonizuje sankcji stosowanych w przypadku stwierdzenia, że dana klauzula ma charakter abuzywny, a więc nie wymaga też, aby państwa członkowskie wprowadziły w swoich porządkach prawnych uregulowania stanowiące, że takie klauzule są nieważne" od samego początku. .
. "DGP" podkreśla, iż  problem znany jest również w Polsce, albowiem funkcjonujące w naszym kraju banki .także nie chciały przez pewien czas uwzględniać niższego LIBOR przy obliczaniu miesięcznej raty kredytu. Dopiero po interwencji prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) większość instytucji  zdecydowała się "zmienić tę praktykę i zrekompensować klientom straty poprzez obniżenie im obecnych rat". W opinii "DGP", taka interpretacja  unijnego prawa osłabia pozycję osób chcących odzyskać kwoty nienależnie pobrane przez banki.  Zdaniem dr Jacka Czabańskiego, autora  bloga  www.pomocfrankowiczom.pl., rzecznik dokonał nieuprawnionej wykładni dyrektywy 93/13/EWG. Czabański mówi w dzienniku, iż  "ma nadzieję, iż trybunał UE nie podzieli interpretacji rzecznika".
"DGP" pisze, powołując się  na nieoficjalne informacje, iż Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK)  "nie zamierza zmieniać swojego stanowiska pod wpływem opinii rzecznika generalnego TSUE".

Będzie nowelizacja   ustawy  o obrocie instrumentami finansowymi

Będą zmiany w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi -  zapowiada "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 18.07.2016 r.). Rząd przygotowuje    nowelizację ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz  niektórych innych ustaw, której celem  jest  wdrożenie do polskiego porządku prawnego  Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/57/UE z 16 kwietnia 2014 r. w sprawie sankcji karnych za nadużycia na rynku, a także wprowadzenie  do polskiego prawa rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku i  uchylającego Dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE  -  podaje gazeta. I tak, projekt ustawy przewiduje m.in.   zwiększenie ochrony inwestorów oraz  wzmocnienie uprawnień organów nadzoru finansowego do przeprowadzania postępowań w zakresie nadużyć na rynku - pisze "DGP". Według dziennika, przygotowywany projekt ustawy  przewiduje karę w wysokości 5  mln zł lub karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, lub zastosowania obu tych kar łącznie,  "za wykorzystanie informacji poufnych i dokonanie manipulacji". Projekt przewiduje ponadto - informuje "DGP" - możliwość nałożenia przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF)  kary pieniężnej w wysokości 2 075 000 zł na osobę fizyczną lub 4 150 000 zł na inne podmioty za "sporządzanie lub rozpowszechnienie rekomendacji inwestycyjnej  lub  innej informacji rekomendującej,  lub sugerującej strategię inwestycyjną z naruszeniem art. 20 ust. 1,  wskazanego wyżej rozporządzenia z 16 kwietnia 2014 lub za nienależyte wykonanie lub  naruszenie obowiązków  wynikających z art. 19 rozporządzenia z 16 kwietnia 2014 r., dotyczących zawierania na własny rachunek transakcji przez osoby zajmujące funkcje zarządcze".
Omawiany projekt  nowelizacji ustawy instrumentami finansowymi oraz  niektórych innych ustaw ma wkrótce trafić pod obrady rządu - twierdzi dziennik.

Blisko  22 proc.  Polaków obywa  się  bez  rachunku  bankowego

Młodym Polakom rachunek bankowy  (ROR)  nie  jest  potrzebny do życia. Według  danych Narodowego Banku Polskiego (NBP)  - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.07.2016 r.) -  około  22 proc. Polaków nie posiada konta w banku. "Jest nieco lepiej niż kilka lat temu", kiedy to na przykład w  2012 r.  brak rachunku deklarowało 27 proc. badanych. Przy tym,  "największy odsetek wśród osób, które pieniądze trzymają w przysłowiowej skarpecie, występuje wśród osób młodych od 15 do 24 roku życia" - pisze dziennik
Z badania przeprowadzonego przez NBP wynika, iż  rodacy deklarujący  nieposiadanie    konta osobistego twierdzą, iż nie mają  takiej potrzeby (50 proc. ankietowanych);  wolą trzymać pieniądze w gotówce niż na koncie (25 proc.) lub nie mają  pieniędzy, nie mają  więc czego oszczędzać  (23 proc.).  Na kolejnych miejscach wśród przyczyn wskazanych przez respondentów uplasowały się:   "brak regularnych dochodów, zbyt niskie dochody, by zakładać konto, zbyt wysokie opłaty pobierane przez banki i zbyt skomplikowana obsługa ROR" - informuje "DGP".
I tak,  wśród osób młodych od 15 do 24 roku życia,   ROR-u nie posiada aż 47 proc. badanych (tutaj  główną przyczyną niekorzystania z rachunków bankowych jest brak dochodu) - pisze gazeta. "Brakuje więc bodźca do tego, żeby to konto otworzyć". Poza tym młodzi nierzadko nie potrzebują konta, gdyż nie płacą rachunków, a  konto nie jest  dla nich udogodnieniem. Ponadto, " trzeba za  nie płacić stosunkowo dużo w porównaniu z  ich  możliwościami finansowymi" – twierdzi w "DGP" Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors.
Jednak  "w miarę upływu lat z zakładaniem rachunków bankowych jest coraz lepiej" - podkreśla dziennik. I tak, w  grupie wiekowej 35-44 lata ROR-u nie ma tylko 9 proc. Polaków. Jednak  wśród osób 55+  ROR  nie ma już 22 proc. badanych. "W przypadku osób starszych o braku konta często decyduje przyzwyczajenie do gotówki w fizycznej postaci". Starsza osoba  nierzadko nie ufa  bankom, gdyż ich procedury wydają jej się zbyt skomplikowane -  tłumaczy  gazeta. Z raportu NBP wynika jednak, w porównaniu  do wyników sprzed trzech lat,  zwiększone zainteresowanie ROR-ami  wśród osób powyżej 65 roku życia. Dane NBP pokazują,  iż  Polacy wciąż chętnie płacą gotówką. "Taką formę płatności deklaruje 82 proc. ankietowanych. Podczas codziennych zakupów gotówką płaci 72 proc. Polaków." - zauważa "DGP."

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT