Wojna akwizytorów OFE o przyszłych emerytów trwa

Przyszli emeryci masowo zmieniają OFE. I trafiają do funduszy, które... gorzej pomnażają pieniądze. Jak podaje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 23.05.2009 r.), szefowie mniejszych funduszy twierdzą, iż sytuacja wymknęła się spod kontroli i żądają "zlikwidujmy akwizycję! " Według dziennika, w maju br.  145 tys. przyszłych emerytów zmieniło swój OFE, to jest o jedną trzecią więcej niż  rok temu. W opinii Huberta Kostrzyńskiego, szefa marketingu towarzystwa emerytalnego AEGON , można już mówić o wojnie transferowej między funduszami - pisze 'GW".
"Wyborcza"  szacuje, że co druga osoba zmieniająca swój fundusz w maju przeniosła się za namową akwizytorów do gorszego OFE. Anna Horsecka, prezes OFE Polsat powiedziała gazecie, że  akwizytorzy znaleźli się poza wszelką kontrolą. Jej zdaniem przekazywane przez nich informacje są często zmanipulowane i mają jedynie na celu zdobycie klienta za wszelką cenę.
Zjawisko nieuzasadnionych przenosin najlepiej widać na przykładzie najczęściej wybieranego funduszu ING - twierdzi "GW". Aż 84 proc. nowych klientów OFE ING trafiło do niego z funduszy, które miały lepsze wyniki inwestycyjne!  Według prezes Horseckiej, każdy nowy klient to kolejna prowizja na jego koncie. Za osobę rozpoczynającą pierwszą pracę OFE płacą niewiele - 100 lub 200 zł. Zarobić można dopiero na wyciągnięciu klienta od konkurencji, nawet do 700 zł za głowę. Do tego dochodzi procent od wysokości oszczędności klienta w OFE (do kieszeni akwizytora może wpaść nawet dodatkowy tysiąc zł). Prezes OFE Polsat sekunduje  Agnieszka Nogajczyk-Simeonow, prezes OFE Allianz. Twierdzi, że akwizytorzy OFE, które radzą sobie gorzej, nie używają racjonalnych argumentów, bo ich nie mają o chcą zarobić, póki jeszcze mogą. A  nowych klientów zdobywają m.in." strasząc, że ich dotychczasowy OFE zaraz zbankrutuje".
W sumie od początku 2009 r.  OFE wydały na swoich akwizytorów ponad 100 mln zł, o 20 mln zł więcej niż przed rokiem.

KRUS nie dla tzw. dwuzawodowców

Od 8 stycznia 2009 r.  niekorzystnie zmieniły się zasady nabywania rolniczych emerytur dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948 r., które mają okresy ubezpieczenia zarówno w KRUS, jak i w ZUS. KRUS nie może już  wliczyć ubiegającemu się o emeryturę do ogólnego stażu okresów ubezpieczenia w  ZUS - ostrzega "Rzeczpospolita" (Nr z 22.05.2009 r.) .
Na przykład wcześniejsza emerytura rolnicza dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948 r. przysługuje po spełnieniu łącznie następujących warunków: osiągnięcia 55 lat przez kobietę i 60 lat przez mężczyznę, podlegania ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu co najmniej 120 kwartałów i zaprzestania działalności rolniczej - pisze dziennik. Jednak od 8 stycznia br. do tych 120 kwartałów nie wlicza się okresów ubezpieczenia pracowniczego. Wymaga się za to 120 kwartałów ubezpieczenia rolniczego. W ten sposób prawa do wcześniejszych emerytur zostali pozbawieni tzw. dwuzawodowcy. Natomiast  możliwość łączenia okresów ubezpieczenia z ZUS i KRUS pozostała przy nabywaniu prawa do renty z KRUS - pisze dziennik.

FUS zabraknie 5 mld zł ?

Jeśli wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z powodu niższego wzrostu płac lub spadku zatrudnienia, będą niższe od zakładanych, w kasie FUS może zabraknąć około 5 mld zł - powiedziała  Maria Szczur,  wiceprezes ZUS "Gazecie Prawnej" (Nr z 22.05.2009 r.).Jednak jej zdaniem  świadczeniobiorcy nie mają powodu do niepokoju, ponieważ  wypłata  świadczeń przez ZUS jest gwarantowana przez państwo i "nie ma możliwości, żeby nie otrzymali ich w terminie".
Wiceprezes ZUS przyznała,  że w pierwszych miesiącach 2009 r.  roku nie widać, by kryzys dał się ZUS we znaki, a  wpływy ze składek na ubezpieczenia społeczne za styczeń, luty i marzec br. wyniosły 21,72 mld zł i są realizowane zgodnie z planem i są wyższe o 7 proc. w stosunku do analogicznego kwartału ub.r. Zdaniem Marii Szczur, wynika to z tego, iż zatrudnienie wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie. Wprawdzie rośnie liczba bezrobotnych, ale z  danych ZUS nie wynika, aby radykalnie malała liczba osób ubezpieczonych. Wciąż też rosną płace - twierdzi Szczur. W jej opinii, gdy wpływy ze składek do FUS będą  niższe od zakładanych, FUS  zostanie zmuszony do pokrycia niedoboru z dotacji budżetowej lub ze środków pozyskanych z kredytów.

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl

Spadły aktywa  PPE

W 2008 r. w pracowniczych programach emerytalnych  (PPE) zgromadzono 3,6 mld zł - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 22.05.2009 r.), powołując się na dane opublikowane przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). Jest to kwota o 0,2 mld zł niższa niż przed rokiem - podkreśla dziennik. Według danych KNF, można oszacować, ze wraz ze  środkami zgromadzonymi na indywidualnych kontach emerytalnych (IKE) - 1,6 mld zł - łączna  wartość oszczędności zgromadzonych w III filarze wyniosła na koniec grudnia  2008 r. około  5,2 mld zł.
W omawianym okresie liczba uczestników PPE wzrosła o 4,1 proc., do 325 tys. Według "Rzeczpospolitej",  na koniec 2008 r. w rejestrze PPE wpisanych było 1078 programów prowadzonych przez 1112 podmiotów. Dziennik podkreśla, powołując się na KNF, iż  opublikowane wyniki pokazują wyraźnie, że kryzys finansowy nie przełożył się jeszcze na PPE. Od początku 2009 r. rośnie jednak liczba wniosków o zawieszenie wpłat składek do pracowniczych programów emerytalnych .

Koniec rent przyznawanych na stałe ?

Według "Gazety  Prawnej"(Nr z 20.05.2009 r.), co drugi rencista w  Polsce  ma przyznaną rentę na stałe.   Większość z nich  zyskała do niej prawo na podstawie łagodnych przepisów sprzed zmiany zasad orzekania o niezdolności do pracy w 1997 r. Reforma orzecznictwa spowodowała jednak - pisze dziennik -  że to  nie sama choroba, lecz jej skutki są obecnie  oceniane przy ustalaniu zdolności do pracy. W rezultacie  obecne kryteria przyznawania rent są o wiele bardziej restrykcyjne -  ZUS nie przyznaje  praktycznie rent na stałe. W 2008 r. takie świadczenia otrzymywało zaledwie 2,4 tys. osób. Dzięki tym zmianom liczba rencistów obniżyła się z blisko 3 mln osób do 1,3 mln. Jednak w opinii "Prawnej",  na skutek braku weryfikacji rent przyznanych przed 1997 r., otrzymuje je na stałe wiele osób, które cierpią na choroby nieograniczające ich zdolności do pracy. Natomiast  trudności z uzyskaniem prawa do świadczeń mają osoby dużo bardziej od nich niezdolne do pracy zawodowej.

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT