Wypełniając PIT: wpłaty na IKZE z podatkową ulgą

Uwzględniając w PIT ubiegłoroczne wpłaty na indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE), można zyskać nawet prawie 1,3 tys. zł - donosi  "Rzeczpospolita"(Nr z 21.03.2013 r.). Gazeta podaje, iż na  przykład przy wpłacie 1500 zł można liczyć na ulgę w wysokości 270 zł,   przy wpłacie 3 tys. zł  będzie ulga 540 zł, a przy  maksymalnej wpłacie w 2012 r.   4030,80 zł  będzie to 1289,86 zł. Najwięcej mogą zyskać osoby o najwyższych zarobkach, które w 2012 r. przekroczyły 32-proc. próg podatkowy. Dziennik przypomina, iż wysokość wpłaty na IKZE nie może przekroczyć 4 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne danego podatnika w 2011 r. Dodatkowo,  "wszystkich obowiązuje maksymalna kwota odliczenia z tytułu wpłat na IKZE w 2012 r. Niezależnie od dochodów nie można  odliczyć więcej niż 4030,80 zł (minimalne odliczenie to 665,28 zł" - twierdzi "Rz".
I tak,  wpłaty na IKZE mogą rozliczyć w PIT "osoby płacące podatek na zasadach ogólnych według skali podatkowej (18 proc. i 32 proc.); osoby prowadzące działalność gospodarczą opodatkowaną liniową 19-proc. stawką PIT; przedsiębiorcy rozliczający działalność ryczałtem ewidencjonowanym. Podstawą do odliczeń są dowody wpłat. Powinny one zawierać dane osoby opłacającej składkę, dane instytucji finansowej, wysokość kwoty oraz tytuł wpłaty".
"Rzeczpospolita" podkreśla, iż  "podstawą do odliczenia mogą być jedynie kwoty faktycznie wpłacone. Termin zasilenia IKZE, a tym samym uzyskania prawa do ulgi w 2013 r., minął 31 grudnia 2012 r."  Natomiast  wpłaty dokonywane w 2013 r. będzie można rozliczyć w zeznaniu podatkowym w 2014 r.
Odliczenia można dokonać, składając zeznanie roczne (np. PIT-37, PIT-36, PIT-36L) wraz z dodatkowym PIT/O;  wartość ulgi należy wykazać w rubryce dotyczącej odliczeń od dochodu. Przy tym, jeżeli   w 2012 r. podatnik dokonał transferu środków z IKE na IKZE w kwocie  przewyższającej  limit obowiązujący w 2012 r., to nadwyżka ta podlega odliczeniu w latach następnych.

Groźne dla państwa nie OFE, lecz przywileje emerytalne ?


Nie otwarte fundusze emerytalne (OFE), lecz  funkcjonujące cały czas przywileje emerytalne są przyczyną zadłużenia państwa i hamulcem jego rozwoju - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 21.03.2013 r.), powołując się na Jeremiego Mordasewicza, członka  rady nadzorczej ZUS i  eksperta  PKPP Lewiatan. Mordasewicz  szacuje bowiem,  iż  przywileje emerytalne  kosztują Polskę  prawie 30 mln zł rocznie, a więc blisko  trzy razy więcej niż środki,  które mają być w 2013 r. przekazane  do OFE.  W opinii Mordasewicza,  zamiast likwidować OFE,  powinno się zlikwidować  przywileje emerytalne, ponieważ ich  finansowanie  "ogranicza możliwości inwestowania i rozwoju". W jego opinii - informuje 'DGP" - całkowita likwidacja OFE byłaby  marnotrawstwem. Dlaczego ? Albowiem   Polska poniosła już   koszty  uruchomienia funduszy, natomiast  nie zdążyliśmy skorzystać na ich działalności. Mordasewicz uważa - podaje gazeta - iż nielogiczne jest twierdzenie, iż  OFE mogą uzależnić się od zagranicznego kapitału przy jednoczesnym nawoływaniu do likwidacji funduszy.

Dobrowolne ubezpieczenie emerytalne możliwe bez zatrudnienia
 
Przepisy obowiązujące od początku 2013 r.  pozwalają na dobrowolne  przystąpienie do ubezpieczenia emerytalnego, rentowego  i zdrowotnego,  nawet  w sytuacji, kiedy  ma się   przerwę w zatrudnieniu - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 21.03.2013 r.).  Dziennik przypomina, iż   nowe zasady, wprowadzone nowelizacją  ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, w której wydłużono wiek emerytalny, stanowią iż (w  wyniku zmiany artykułu 7 ustawy)  "prawo do dobrowolnego objęcia ubezpieczeniem emerytalnym i rentowym przysługuje osobom, które nie spełniają warunków do obowiązkowego objęcia tymi ubezpieczeniami". Oznacza to - podaje ”Rz” -  że do dobrowolnych ubezpieczeń (emerytalne oraz rentowe) nie jest ważne źródło utrzymania i może opłacać je każdy, "kto nie pracuje, nie prowadzi firmy i nie ma umów-zleceń". Jednak wysokość kwoty, od jakiej chcemy płacić składki nie może być niższa od płacy minimalnej, czyli 1600 zł. Dziennik szacuje, iż w związku z tym minimalne składki do ZUS dla ubezpieczającego się dobrowolnie (bez ubezpieczenia zdrowotnego) wynoszą  440,32 zł.   Trzeba jednak pamiętać, iż jeśli będziemy  dobrowolnie płacili  minimalne  składki dłużej niż 10 lat i nie uzbieramy na koncie tyle pieniędzy, by dostać minimalną emeryturę, to nie będzie nam przysługiwała wypłata minimalnego świadczenia  -  ostrzega  gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT