Wysoka rentowność polskich skarbówek

Jak informuje "Parkiet” (www.parkiet.pl z 22.05.2018 r.),  w związku z sytuacją na zagranicznych rynkach finansowych,  od kilku tygodni obserwujemy przecenę obligacji skarbowych. Według Izabeli Sajdak, zarządzającej  BPS TFI, przecena ta jest  efektem "z jednej strony pogorszenia nastawienia do rynków rozwijających się w związku z problemami gospodarczymi Argentyny i Turcji, a z drugiej umocnienia dolara, wzrostu cen ropy naftowej (...) i wzrostu rentowności amerykańskich papierów.  Odbiło się to negatywnie na wynikach funduszy polskich obligacji skarbowych - informuje gazeta.  Polskie papiery wspiera jednak dobra kondycja naszej gospodarki. Jak pisze dziennik, to,  iż  amerykańskie papiery stały się atrakcyjne dla tamtejszych funduszy (nie muszą już szukać dodatkowych stóp zwrotu poza rodzimym rynkiem),  spowodowało   odpływ kapitału z rynków wschodzących - zauważa Sajdak - choć polskie papiery skarbowe wciąż pozostają mocne w porównaniu z pozostałymi rynkami z regionu. Z kolei Dariusz Lasek, członek zarządu Skarbiec TFI przyznaje w "P", iż "obecne poziomy rentowności obligacji rządowych należy uznać za wysokie (...) nie wynika to z czynników fundamentalnych". W jego ocenie, znakomite wyniki budżetu oprócz obniżenia ryzyka naszego kraju doprowadzą także do ograniczenia podaży obligacji Skarbu Państwa o kilkanaście mld zł. " W efekcie spodziewamy się spadku rentowności polskich obligacji, co powinno pozwolić odrobić straty z ostatnich tygodni" – twierdzi D. Lasek. Jego zdaniem krajowy rynek będzie wspierać sytuacja na rynkach bazowych i rentowność polskich obligacji powinna zmierzać w kierunku 3 proc. Natomiast według I.Sajdak, w związku ze wzrostem awersji do ryzyka i przepływem kapitału z rynków wschodzących na rynek amerykański, nastąpi  dalsza wyprzedaż polskich obligacji skarbowych – donosi gazeta. Zarządzająca  BPS TFI   podkreśla, iż "z drugiej strony wysokie napływy do funduszy dłużnych i pieniężnych mogą neutralizować odpływ kapitału zagranicznego i pomóc utrzymać wyceny polskich papierów skarbowych".

PKO BP coraz bardziej cyfrowy

PKO BP ma ponad 2,6 mln aktywnych użytkowników bankowości mobilnej, a liczba aplikacji IKO przekroczyła 2,4 mln i wzrosła w ciągu roku dwukrotnie - donosi "Interia.pl"(www.interia.pl z 22.05.2018 r.).Według portalu, bank wprowadził niedawno nowe funkcje do aplikacji, m.in. skanowanie faktur oraz możliwość ustawienia trybu autoryzacji płatności zbliżeniowej. Przy tym coraz więcej osób wykorzystuje serwisy elektroniczne banku w kontaktach z e-administracją. Za pośrednictwem bankowości elektronicznej,  klienci PKO BP  założyli już  250 tys. profili zaufanych i złożyli tą drogą 368 tys. wniosków o 500 plus oraz 13 tys. wniosków o sporządzenie zeznania podatkowego (PIT- WZ).  Na koniec I kwartału 2018 r.   bank miał 1184 oddziały (o 46 mniej niż przed rokiem) i ma 28,6 tys. etatów. Prowadził ponad 7 mln rachunków bieżących. W pierwszym kwartale 2018 r. Grupa PKO BP zarobiła na czysto 757 mln zł. Jak oświadczył szef PKO BP, prezes Zbigniew Jagiełło, "dobrze czujemy się w środowisku stabilnych stóp procentowych. Koszty w banku wzrosły nieznacznie, dobrze kontrolujemy ryzyko, obniżyliśmy koszty ryzyka do 0,69 pkt. proc., najniższego poziomu w historii. Zakładamy, że ten rok będzie lepszy". W opinii szefa PKO BP,   postępująca   cyfryzacja usług spowoduje  zmniejszenie się  sieci placówek.
Jagiełło  przyznał,  iż o liczbie placówek decydują klienci. „Jeśli nie przychodzą do oddziałów, bo preferują inne kanały, to my to analizujemy i podejmujemy decyzje i niektóre oddziały zamykamy. To nieuchronne, bo nowe pokolenia, które zaczyna korzystać z usług bankowych ma inny styl funkcjonowania niż starsze, które jest przyzwyczajone do wizyty w placówkach" - podaje portal.    Z kolei zdaniem  Szymona Wałacha, szefa pionu strategii i transformacji cyfrowej PKO BP,   bank wkrótce zaoferuje klientom płatności w zegarkach Garmin Pay (wcześniej taką usługę wprowadził BZ WBK).   Ponadto, nowo zakładane firmy korzystają z możliwości wpisu do rejestru CEIDG działalności gospodarczej z wykorzystaniem systemów bankowych. Według PKO BP, w "niespełna trzy miesiące od udostępnienia tej możliwości, polscy przedsiębiorcy założyli w ten sposób już ponad tysiąc firm, z czego co czwarta ma rachunek w PKO BP - informuje "Interia.pl".

KNF   zawiadamia o    podejrzeniach   wobec   GetBack SA

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zawiadomiła  o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków zarządu spółki - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 21.05.2018 r.). Sprawie GetBacku przygląda się prokuratura. Zarząd windykatora podejrzewany jest o  wyrządzenie szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenie ksiąg rachunkowych wbrew przepisom oraz  o  podawanie nieprawdziwych informacji. Według gazety, chodzi także  o komunikat giełdowy  o rozmowach dotyczących finansowania z Polskim Funduszem Rozwoju i PKO BP.   Ponadto, z ustaleń dziennika wynika, że "zawiadomienie KNF dotyczy podejrzenia wyrządzenia GetBackowi przez jego zarząd znacznej szkody majątkowej w związku z zawarciem z Altus TFI umowy nabycia spółki  EGB  Investments.  Grozi za to kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat".   "DGP" przypomina, iż w ub.r.  GetBack za ponad 200 mln zł (16 zł za akcję) kupił  konkurencyjną firmę EGB, którą sprzedało  15 funduszy zarządzanych przez Altus TFI.  Altus zaś przejął kontrolę nad EGB w listopadzie 2015 r., płacąc niecałe 4 zł za akcję. Tymczasem przedstawiciele  TFI  tłumaczą,  iż ta "transakcja miała rynkowy charakter, a wartość EGB wzrosła dzięki zmianom wprowadzonym przez Altus" - podaje "DGP". Zdaniem nadzoru,  zarząd   windykatora mógł złamać ustawę o ofercie publicznej, podając nieprawdziwe dane w okresowym raporcie za III kw. 2017 r. Chodzi o "odzwierciedlenie zakupu EGB w sprawozdaniu finansowym GetBack za III kw. 2017 r."  oraz prezentacji  w księgach rachunkowych operacji pomiędzy funduszami wierzytelności, należącymi do GetBacku, a funduszami zewnętrznymi przeprowadzonych w IV kw. 201 7 r.  - wyjaśnia  dziennik. Według gazety, która powołuje się  na informacje od firmy  Deloitte,  audyt spółki GetBack SA  za 2017 r. jest  jeszcze w trakcie realizacji.

ZBP: sprawa GetBack SA   to  duży cios  w polski rynek finansowy

Sprawa spółki GetBack SA jest  dużym ciosem  w polski rynek finansowy - oświadczył na konferencji prasowej  Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich (ZBP) - informuje "Puls Biznesu"(Nr z 23.05.2018 r.). "Z dużym smutkiem i niesmakiem przyjmujemy informacje o pewnych prawdopodobnych praktykach, związanych z działalnością tej spółki" - powiedział szef ZBP, zapytany  o ocenę sytuacji wokół GetBack. Stwierdził, iż  sygnały, które się pojawiają "wskazywałyby na lekceważenie w tej spółce jakichś podstawowych zasad"- pisze "PB". Prezes Pietraszkiewicz zauważył, iż   ta sprawa to także "nieuwaga inwestorów indywidualnych". Z kolei w opinii prawnika, pragnącego zachować anonimowość " - pisze "PB" -  wszystkie zawiadomienia KNF w sprawie firmy GetBack  "wyglądają poważnie, ale to są bardzo skomplikowane sprawy i trudne do udowodnienia podejrzenia". Jest to "tylko doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które o niczym nie świadczy.
Według dziennika, jedno z zawiadomień KNF   jest związane ze "sprowadzeniem bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej funduszom inwestycyjnym poprzez niewykonywanie bieżącego nadzoru nad działalnością funduszy powierzonych w zarządzanie GetBacku" i dotyczy zarządów Saturn TFI, Noble Funds TFI oraz Altus TFI . Jak podaje gazeta, chodzi o fundusze sekurytyzacyjne, skupujące wierzytelności. W certyfikaty tych funduszy inwestował  GetBack, pełniąc funkcje tzw. serwisera, odzyskującego  należności w imieniu tychże  funduszy. Na przykład  GetBack był jedynym uczestnikiem funduszy w Noble Funds TFI - informuje dziennik - i  ich certyfikaty nie trafiły do inwestorów indywidualnych, podobnie jak  certyfikaty  funduszy Saturn TFI oraz Altus TFI, wymienione w zawiadomieniu organu nadzoru.

Kiedy ruszy  e-paragon ?

W obecnie używanych kasach fiskalnych stosuje się wydruk paragonu dla klienta, a jego kopia przechowywana jest w tzw. pamięci fiskalnej kasy (nowszy typ urządzeń) lub na papierowych rolkach (starszy). Tymczasem potwierdzenia zakupu moglibyśmy otrzymywać mailem, SMS-em lub gromadzić je w aplikacji - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 22.05.2018 r.). Dziennik przypomina, iż   zgodnie  z ubiegłorocznymi zapewnieniami rządu  z   e-paragonu powinniśmy korzystać już od kilku miesięcy.  Jednak dopiero   "kilka dni temu resort przedsiębiorczości i technologii poinformował, że pilotaż systemu cyfrowych paragonów ruszy wczesną jesienią, ale dostępny będzie tylko dla klientów bankowości elektronicznej jednego banku i tylko w przypadku transakcji kartą".  Według "Wyborczej", w pracach nad projektem udział biorą tylko trzy podmioty: bank PKO BP, dostawca usług płatniczych eService oraz PKN Orlen.
Ponadto, od kilku miesięcy nad uniwersalnym systemem e-paragonu pracuje także  warszawski Inkubator Innowacji Visa , który oprócz uczestniczących w rządowym projekcie PKO BP i eService – informuje „GW” -  zaprosił do udziału w pracach   także  Credit Agricole, mBank, ING, BZ WBK .

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT