Wyższe czy niższe emerytury po zmianach w ustawie o OFE ?

Z wyliczeń Ministerstwa Finansów, które zdobyła "Gazeta Wyborcza" (Nr z 22.01.2011 r.) wynika, że dzięki obniżce składki do OFE "przyszłe emerytury będą wyższe o 596 zł miesięcznie". Z kolei szacunki OFE wskazują - ostrzega w gazecie Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych (IGTE) -  że "przyszli emeryci stracą 575 zł".
"O tyle mniejszą emeryturę po 40 latach oszczędzania dostanie osoba rozpoczynająca pracę w tym roku i zarabiająca średnią krajową" - twierdzą OFE. Według Ewy Lewickiej, szefowej IGTE,  gdyby nic nie zmieniać, "wspomniana osoba dostałaby na starość 4704 zł, a po obcięciu składki do OFE - najwyżej 4129 zł".
Tymczasem resort finansów opracował  dwa scenariusze. Pierwszy zakłada - pisze "GW" - iż część składki, która zamiast do OFE, pójdzie do ZUS, będzie waloryzowana o wzrost gospodarczy i inflację. Wówczas przyszła emerytura zwiększy się - według ministerstwa - o 596 zł, do 5,3 tys. zł. Natomiast  zyskamy jeszcze więcej - 872 zł - jeżeli subkonto w ZUS będzie waloryzowane o zysk z obligacji skarbowych. Wtedy na starość dostaniemy 5576 zł- podaje dziennik.
Według "Wyborczej",  taka rozbieżność między wyliczeniami OFE i resortu finansów wynika, ponieważ IGTE "założyła, że po zmianach OFE będą inwestowały w akcje spółek giełdowych jedynie 30 proc. składek, a pozostałe 70 proc. - np. w obligacje.(...) Ministerstwo zaś przyjęło, że po zmianach OFE "postawią" na akcje aż 90 do 100 proc. nowych składek".
Prof. Witold Orłowski z doradzającej premierowi Rady Gospodarczej uważa zaś, że "zarówno wyliczenia resortu finansów, jak i OFE nie pokazują całej prawdy".

Podniesienie wieku emerytalnego kobiet za 15 - 20 lat

Zdaniem Michała Boni, szefa zespołu doradców premiera,  likwidacja przywilejów emerytalnych czy podniesienie wieku emerytalnego kobiet to reformy, które trzeba przeprowadzić, ale dopiero w ciągu najbliższych 15-20 lat. - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 25.01.2011 r.). Obecnie  rząd w proponowanych zmianach w systemie emerytalnym nie zakłada podniesienia wieku emerytalnego kobiet, czy likwidacji przywilejów emerytalnych określonych grup zawodowych. Boni zaznaczył  - pisze dziennik - iż  "rząd proponuje podniesienie limitów dla OFE, by mogły więcej inwestować na rynku kapitałowym, natomiast ta część składki, która zostanie w ZUS, ma być waloryzowana według nominalnego wzrostu PKB. Zapewnił, że nikt nie straci na proponowanych zmianach." Według "Wyborczej", konsultacje społeczne w sprawie reformy emerytalnej zaczną się 28.01.2011 r.  w zespole ubezpieczeniowym Komisji Trójstronnej.

ZUS udostępni klientom nowy portal do sprawdzania stanu kont emerytalnych

Już w 2012 r. będziemy   mogli sprawdzać on-line stan składek zgromadzonych na koncie emerytalnym. ZUS podpisał umowę na stworzenie nowego portalu informacyjnego - donosi  "Rzeczpospolita" (Nr z 25.01.2011 r.). Według dziennika,   wszyscy świadczeniobiorcy, płatnicy składek i ubezpieczeni, będą mieli dostęp do usług Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przez Internet. Ubezpieczony będzie mógł wiec  sprawdzić kwotę zgromadzonych składek i na tej podstawie wyliczyć, ile wyniesie jego przyszła emerytura. Będzie też mógł złożyć wnioski i dokumenty bez konieczności wizyty w oddziale ZUS. Zaś drogą elektroniczną - pisze gazeta -  dostarczy między innymi wniosek o świadczenie rehabilitacyjne, zaświadczenie o zatrudnieniu i wynagrodzeniu, oświadczenie o osiąganiu przychodu, wniosek o wypłatę zasiłku, zgłoszenie zapytania płatnika czy zgłoszenie zmiany danych osoby ubezpieczonej.
Za pośrednictwem systemu ubezpieczony będzie mógł także zadawać pytania i uzyska łatwy dostęp do danych zapisanych na jego indywidualnym koncie.
"W celu rejestracji konta ZUS przydzieli użytkownikom indywidualny login i hasło. Płatnicy składek przy logowaniu do systemu będą mogli korzystać z certyfikatu kwalifikowanego bezpiecznego podpisu elektronicznego lub loginu z platformy ePUAP. Docelowo do logowania posłuży podpis elektroniczny zakodowany w nowym dowodzie z chipem". 
Portal udostępni też usługi o charakterze transakcyjnym dedykowane płatnikom. W ramach swojego profilu będą oni  mogli skorzystać z internetowej wersji Płatnika, służącej do wypełniania i przesyłania dokumentów ubezpieczeniowych do ZUS.
"Rzeczpospolita" zauważa, że nowy portal informacyjny to tylko część projektu Platformy Usług Elektronicznych. Wdrażany będzie jeszcze system kierowania ruchem w placówkach ZUS.

Ubezpieczyciele prowadzą najwięcej IKE

Banki, ubezpieczyciele, TFI oraz domy maklerskie na koniec 2010 r. prowadziły 782,5 tys. indywidualnych kont emerytalnych (IKE). W stosunku do 2009 r. jest to mniej o 17 tys. kont - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 25.01.2011 r.). Przy czym, liczba aktywnych kont może wynosić około. 200 tys.- podaje gazeta, powołując sie na szacunki ekspertów.
Według dziennika, na koniec grudnia 2010 r. najwięcej oszczędzających w IKE  zgromadziły towarzystwa  ubezpieczeniowe. Na blisko 0,5 kont prowadzonych przez ubezpieczycieli znajdowało sie blisko 1,2 mld zł. "Rzeczpospolita" podkreśla, powołując się na Jacka Tyszko, eksperta Domu Maklerskiego BOŚ,  na większe zainteresowanie Polaków IKE wpłynęłyby dodatkowe zachęty  do oszczędzania na emeryturę

Zmiany w OFE ratunkiem dla budżetu państwa ?

Dzięki temu, że od kwietnia 2011 r.  do OFE trafiać ma  2,3 proc naszych zarobków, a nie jak dotąd 7,3 proc., tylko w tym roku potrzeby pożyczkowe państwa mają być niższe o 11,3 mld zł - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 25.01.2011 r.).Zmiany w OFE mają uchronić nas przed narastaniem zadłużenia państwa i przekroczeniem progów ostrożnościowych, a w konsekwencji przed podwyżkami podatków i cięciami w wydatkach - podkreśla gazeta. Ponadto, proporcje:  konto w OFE  a subkonto w ZUS,  mają się powoli zmieniać, tak,  aby od 2017 r. do OFE trafiało 3,5 proc., a do ZUS 3,8 proc. Zdaniem "DGP", jednak  i tak państwo będzie się zapożyczać o 20 – 30 mld zł rocznie wolniej (czyli 1,2 proc. PKB) niż bez emerytalnej reformy. Z wyliczeń rządu wynika, że w  ciągu najbliższych 10 lat „zaoszczędzimy” 234 mld zł .Tymczasem "większość ekonomistów na propozycjach nie zostawia suchej nitki" . Zdaniem Janusza Jankowiaka, głównego ekonomista Polskiej Rady Biznesu, "zmiany w OFE nie są dobrym rozwiązaniem ani dla finansów publicznych, ani dla Kowalskiego".  Zaś w opinii  Stanisława Gomułki  z Business Centre Club,  zmniejszy się tylko przyrost otwartego długu publicznego, bo ukryty, w postaci przyszłych zobowiązań ZUS, nadal będzie rósł..Według  agencji ratingowej  Standard and Poor’s, "w dłuższej perspektywie zmiany nas pogrążą, m.in. mogą zahamować inne potrzebne reformy, a sytuacja demograficzna w Polsce będzie się pogarszać. W 2035 r. rating Polski może się obniżyć do poziomu BBB, w 2050 r. dług publiczny może sięgnąć poziomu 199 proc. PKB" - podaje dziennik.
Z kolei  zdaniem Bogusława Grabowskiego, członka doradzającej premierowi Rady Gospodarczej, "przy obecnym stanie finansów publicznych samo zmniejszenie składek do OFE może być już niewystarczające i należy rozważyć docelowo likwidację II filaru". Natomiast  prof. Krzysztof Rybiński, rektor Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej w Warszawie i  były wiceprezes NBP twierdzi w "DGP", że "propozycja dziedziczenia została wymuszona z powodów politycznych, bo bez niej zmiany w OFE nie miałyby szans na poparcie społeczne. Jednak dziedziczenie jest nie do utrzymania na dłuższą metę i będzie musiało zostać zlikwidowane za 10 – 15 lat".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT