ZBP: zadłużenie Polaków w kredytach hipotecznych sięgnęło już ponad ponad 426 mld zł

Zdaniem "Gazety Wyborczej" (Nr z 13.08.2019 r.), obecnie kredyty hipoteczne biją rekordy popularności i Polacy wręcz szturmują banki. A o kredyty ma być  jeszcze trudniej - prognozuje dziennik. "Wyborcza" powołuje się  na raport AMRON-SARFiN (centrum wiedzy o rynku nieruchomości przy Związku Banków Polskich (ZBP), według którego w  drugim kwartale 2019 r.  banki udzieliły 59,3 tys. kredytów mieszkaniowych, o 17,2 proc. więcej niż w I kwartale 2019 r.   na łączną sumę około  16,5 mld zł.  Jest to  kwota  największa „od trzeciego kwartału 2008 r. - ostatniego przed światowym kryzysem finansowym" - komentuje gazeta. Natomiast w  porównaniu z pierwszym kwartałem 2019 r., suma udzielonych przez banki kredytów w analizowanym czasie  wzrosła aż o 21 proc. (w ujęciu rok do roku wzrost wynosi 19,5 proc.) - informuje dziennik. I tak, średnia wartość kredytu hipotecznego kształtuje się obecnie na poziomie   276 622 zł, a łączne zadłużenie Polaków w kredytach hipotecznych osiągnęło już wysokość  ponad 426 mld zł. Z kolei  liczba udzielonych kredytów przekroczyła sumę 2,3 mln, podczas gdy  dziesięć lat wcześniej banki udzieliły ich  niemal milion mniej, zaś   ich łączna wartość była prawie dwukrotnie mniejsza - podaje "GW".

Według  szacunków Związku Banków Polskich , w 2019 r.  banki udzielić mogą około 200 tys. kredytów mieszkaniowych o wartości 55 mld zł.

 

 

Sądowe różnicowanie klientów banków na kredytobiorców frankowych i złotowych nie jest dobrym rozwiązaniem

 

Bankowcy w Polsce  oczekują rozważnego ostatecznego orzeczenia ze strony TSUE ws. kredytów frankowych - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 13.08.2019 r.), powołując się na  Krzysztofa Pietraszkiewicza,  prezesa Związku Banków Polskich (ZBP). Szef ZBP uważa, iż  największą rolę w świetle oczekiwanej decyzji będzie miał system sądowniczy w Polsce.

Prezes Pietraszkiewicz powiedział podczas konferencji prasowej, iż " chodzi o to (...) żeby orzeczenia były rozważne, a jednocześnie, żeby nie dochodziło do zaburzeń na krajowym rynku bankowym. Bardzo wiele w kontekście orzeczenia TSUE będą więc miały sądy krajowe w tym Sąd Najwyższy. Bardzo wielka będzie tutaj rola systemu sądowniczego w Polsce" - informuje gazeta. Szef ZBP podkreślił, iż  "nie byłoby dobrym rozwiązaniem sądowe różnicowanie klientów banków na kredytobiorców frankowych i złotowych", ponieważ obecnie "większość klientów frankowych jest w lepszej lub w tak samej dobrej sytuacji, co klienci złotowych kredytów". Ponadto, "w przypadku ewentualnych rezerw, jakie miałyby zawiązywać banki z tytułu kredytów w CHF, obowiązują reguły związane z międzynarodowymi standardami rachunkowości" - stwierdził  Pietraszkiewicz. Zaznaczył, że sektor bankowy  własne oceny i opinie przekazał do Komitetu Stabilności Finansowej i do KNF - podaje "DGP".  

W opinii prezesa ZBP, obowiązki nakładane na sektor bankowy już  są bardzo duże i powinny ulec korekcie. ZBP postuluje więc, aby wpłaty na BFG mogły być uznane jako  koszty uzyskania przychodów. "Widzimy konieczność korekt dotyczących sektora bankowego i nasze propozycje i sugestie są analizowane. W naszej ocenie sytuacji mamy na to kilka miesięcy" – podkreślił Pietraszkiewicz.  Powiedział, że  niektóre bufory kapitałowe banków powinny być niższe, a nowa akcja kredytowa zwolniona z podatku bankowego.


 

TFI odnotowały w lipcu br. ujemne saldo sprzedaży  na poziomie 100 mln zł

 

W lipcu 2019 r.  „ryzykowne” krajowe  fundusze  inwestycyjne  były pod presją umorzeń jednostek. Jak donosi "Parkiet" (Nr z 13.08.2019 r.), z  funduszy akcji odpłynęło  już ponad 1 mld zł. Jednak jak w  poprzednich miesiącach, pieniądze  szerokim strumieniem popłynęły  do funduszy obligacji. Fundusze obligacji pozyskały w lipcu br. łącznie  około 1 mld zł - informuje gazeta, powołując się na   wstępne   dane  Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA). Według dziennika, znów zapewne doszło do przesunięć między funduszami w ramach jednego TFI. Na przykład  fundusze obligacji  skarbowych  krótkoterminowych  miały łącznie około 0,62 mld zł odpływów, a fundusze obligacji uniwersalne zanotowały aż 0,87 mld zł napływów netto. Z kolei około 0,12 mld zł  świeżego kapitału  popłynęło  do funduszy obligacji korporacyjnych - pisze "P". Natomiast z  funduszy akcji uniwersalnych wycofano  w lipcu br. łącznie  o 0,37 mld zł więcej niż wpłacono. Jednocześnie przewaga umorzeń w funduszach akcji uniwersalnych przekroczyła już w tym roku 1 mld zł. Klienci rezygnowali także z funduszy akcji małych i średnich spółek - ujemne saldo sprzedaży w lipcu br. wyniosło około 24 mln zł. Dziennik zauważa, że mocne odpływy miały miejsce jeszcze w funduszach mieszanych - odpłynęło z nich w ubiegłym miesiącu  około 0,63 mld zł,  zaś z funduszy absolutnej stopy -  41 mln zł netto.

Gazeta podkreśla, iż  saldo sprzedaży dla całego rynku w lipcu br.  było około 100 mln zł pod kreską.

 

 

Coraz więcej pozwów przeciwko PKO BP w sprawie hipotek walutowych

 

PKO BP, lider polskiego sektora bankowego z największym w Polsce (nominalnie) portfelem kredytów  hipotecznych we frankach, zanotował wzrost postępowań sądowych dotyczących hipotek walutowych - donosi „Rzeczpospolita" (Nr z 14.08.2019 r.).  I tak,  na koniec czerwca 2019 r. przeciwko PKO BP  toczyło się 1160 postępowań sądowych dotyczących kredytów udzielonych w walucie obcej o łącznej wartości przedmiotu sporu w wysokości 265 mln zł. Przy tym, jeszcze na  koniec marca  br.  bank ten miał 1030  spraw sądowych, a więc oznacza to ich  wzrost o 130.   Jak wyjaśnia dziennik, są w tym  dwa postępowania grupowe, w których "liczba umów kredytowych wynosi 75 w jednym i 8 w drugim".

Według PKO BP,  przedmiotem wystąpień klientów do sądów  są  przede wszystkim roszczenia o stwierdzenie nieważności całości lub części umowy - podaje gazeta - lub o zapłatę z tytułu zwrotu „rzekomo nienależnego świadczenia w związku z abuzywnym charakterem klauzul walutowych”. PKO BP twierdzi zaś, że żadna z  klauzul w  stosowanych przez bank  umowach nie została wpisana do rejestru niedozwolonych. W opinii banku,  w dotychczasowych prawomocnych orzeczeniach sądów w sprawach z jego udziałem przeważają wyroki korzystne dla niego - pisze "Rz". Dziennik informuje, iż pozwy przeciwko PKO BP  w zdecydowanej większości dotyczą hipotek frankowych.

 PKO BP posiada  22,4 mld zł hipotek frankowych oraz  prawie 3 mld zł w euro. Stanowią one 10,9 proc. całego portfela kredytów brutto.

 


GPW w Warszawie uruchamia nowy  indeks WIG-ESG

 

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) z dniem 3 września 2019 r. rozpocznie publikację nowego indeksu WIG-ESG - informuje "Puls Biznesu" (Nr z 14.08.2019 r.). Nowy indeks ma  obejmować spółki znajdujące się w indeksach WIG20 i mWIG40. Ich waga w indeksie - wyjaśnia gazeta - będzie zależeć od liczby akcji w wolnym obrocie, skorygowanej o ocenę stosowania „Dobrych Praktyk Spółek Notowanych na GPW 2016”, a przede wszystkim o ranking ESG, a wiec o analizę pozafinansową, biorącą pod uwagę środowisko (E jak environmental), społeczną odpowiedzialność (S jak social responsibility) i ład korporacyjny (G jak governance). Notowania indeksu będą przekazywane co minutę; jedna spółka nie będzie mogła w nim ważyć więcej niż 10 proc., a spółki o wadze powyżej 5 proc. nie będą mogły łącznie przekraczać 40 proc. indeksu - podaje dziennik.

Jak przyznaje Izabela Olszewska, członkini zarządu GPW,  "zakładamy, że w kolejnych latach elementy środowiskowe, społeczne oraz kodeks dobrych praktyk będą miały coraz większy wpływ zarówno na wagi poszczególnych uczestników w indeksie, jak i na sam jego skład" — pisze "PB". Ranking ESG polskich spółek sporządzi na potrzeby indeksu londyńska firma Sustainalytics. Giełda będzie samodzielnie oceniać stosowanie swoich dobrych praktyk.  

Gazeta podkreśla, że  WIG-ESG ma być indeksem dochodowym. Równocześnie  z  uruchomieniem nowego indeksu ruszy bowiem oparty na nim fundusz typu tracker. "Będzie to NN Indeks Odpowiedzialny. Nie będzie to nowy produkt, ale przekształcony NN Akcji 2, dla którego punktem odniesienia jest obecnie indeks WIG" -  informuje dziennik.

Obecne aktywa NN Akcji 2 wynoszą 1,6 mld zł, zaś opłata za zarządzanie jest na poziomie 0,8 proc. Zdaniem "PB", w praktyce "fundusz nie jest jednak dostępny dla szerokiego grona inwestorów. Pieniądze lokują w nim inne podmioty z grupy NN. Wraz ze zmianą nazwy i benchmarku ma się jednak otworzyć na inwestorów detalicznych", a w przeznaczonych dla nich jednostkach opłata za zarządzanie wyniesie 0,99 proc.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT