ZUS na reformie OFE zyskał mniej, niż planował rząd

W wyniku zmian w systemie emerytalnym przychody Zakładu Ubezpieczeń Społecznych  okazują się  być o 4,3 mld zł mniejsze, niż oczekiwał rząd - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 16.06.2015 r.), powołując się na sprawozdanie z budżetu państwa za  2014 r., którym wkrótce ma zająć  się Sejm. Dziennik podaje, iż  w związku z tym budżet musiał pożyczyć ZUS o 2 mld zł więcej. I tak, wprowadzenie   w  ub.r.  dobrowolności wyboru między OFE a ZUS przyniosło około 3,9 mld zł ( tylko 20 proc. uprawnionych pozostało w OFE, choć rząd przewidywał, że będzie to aż 50 proc.) - pisze gazeta.  Rząd planował,  że w 2014 r. w  rezultacie przejęcia części aktywów OFE, do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), a potem na konta funduszu emerytalnego ZUS trafi  10,9 mld zł. Tymczasem według sprawozdania było to o 3,97 mld zł mniej niż szacowano, czyli 6,97 mld zł.  ZUS pozyskał również mniej środków z suwaka bezpieczeństwa. Z tego tytułu przekazano do FUS w ub. r. 4,08 mld zł, czyli o 361 mln zł mniej niż planowano - donosi "Rz"

OFE zwiększyły swoje zaangażowanie na rynkach zagranicznych 

Według szacunków  „Rzeczpospolitej" (Nr z 10.06.2015 r.), otwarte fundusze emerytalne  w maju br. na krajowej giełdzie w zasadzie nie dokonywały większych ruchów – zakupiły akcji za taką samą kwotę, za jaką sprzedały. Natomiast  poważnie zwiększyło się zaangażowanie OFE na rynkach zagranicznych. Jak podaje gazeta,  wartość akcji zagranicznych, które OFE mają w swoich portfelach powiększyła się o ponad 0,4 mld zł i przekroczyła już 9 mld zł. Zdaniem  Tomasza Stankiewicza, szefa inwestycji i członka zarządu MetLife PTE,  "inwestycje na rynkach zagranicznych nie tylko mogą stanowić okazję do uzyskania przez fundusz dodatkowej stopy zwrotu, ale również zapewniają odpowiedni poziom dywersyfikacji portfela". Ponadto - twierdzi T. Stankiewicz -  oferują także "dodatkowy bufor płynności umożliwiający funduszowi bardziej elastyczną reakcję w przypadku zmian koniunktury" .
Od początku roku OFE kupowały głównie na rynkach zagranicznych, utrzymując stały poziom zaangażowania w akcje z GPW. W opinii "Rz", OFE  "wbrew wcześniejszym oczekiwaniom",   nie próbują stabilizować swoich portfeli za pomocą obligacji korporacyjnych. Po zeszłorocznych intensywnych zakupach za prawie 2 mld zł na firmowym rynku długu fundusze emerytalne przestały się angażować w ten segment. Wartość  portfela obligacji OFE od listopada 2014 r.   utrzymuje się w zasadzie na stałym poziomie około 8 mld zł. Ustabilizował się też poziom gotówki w aktywach OFE. Na koniec maja br.  fundusze miały w postaci depozytów bankowych 7,3 mld zł - informuje dziennik.  Zdaniem Macieja Jacenki, szefa działu rynków kapitałowych BESI, trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, jak bardzo OFE będą angażować się w przyszłości na rynkach zagranicznych i czy zbliżą się do obowiązujących limitów inwestycyjnych. "Jednak wydaje się, że zwiększona aktywność funduszy emerytalnych poza Polską będzie już stałym elementem krajobrazu naszego rynku kapitałowego" - przyznaje Jacenko w "Rzeczpospolitej".

Polacy nadal mało zainteresowani oszczędzaniem  w  IKE i IKZE


Poziom zainteresowania utworzonymi  11 lat temu Indywidualnymi Kontami  Emerytalnymi  (IKE)  oraz funkcjonującymi od 3 lat Indywidualnymi  Kontami  Zabezpieczenia Emerytalnego ( IKZE) nieomal stoi w miejscu - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 12.06.2015 r.). Według gazety, tymi formami oszczędzania na starość najmniej zainteresowane są osoby  do 30 roku życia. W 2014 r. posiadało IKE  blisko 5,1 proc. osób pracujących (824,5 tys. osób) w porównaniu do 817,7 tys. w  2013 r. Z kolei zaledwie 3,3 proc. (528,1 tys. osób) osób pracujących w ub.r. korzystało z IKZE. W opinii dziennika jest to " nadal niewiele, ale edukacja finansowa przynosi coraz lepsze efekty, a co za tym idzie, produkty trzeciofilarowe zdobywają coraz to nowych zwolenników".
Jednak sama liczba otwartych kont też jeszcze o niczym nie świadczy: pieniądze wpływają zaledwie na 16 proc. otwartych kont IKE i na co czwarte z kont IKZE - podkreśla "Rz". A  pomimo zachodzących od 2008 r. zmian legislacyjnych, dążących do uproszczenia zasad wpłacania i wypłacania oraz obsługi kont – łączna liczba posiadaczy IKE i IKZE nie przekroczyła jeszcze nigdy 6 proc. pracujących".  Zdaniem Ewy Małyszko, prezes PKO PTE -  pisze gazeta -  "odpowiada za to słaba mobilizacja ludzi i niski poziom wskaźnika skłonności do oszczędzania a także przeświadczenie o roli państwa, które powinno gwarantować świadczenia emerytalne". E. Małyszko podkreśla, iż chociaż  "najczęściej podawanym powodem braku zainteresowania III filarem są niskie dochody i trudności w lokowaniu nadwyżek finansowych na przyszłość",  to na niechęć wobec IKE i IKZE  czy jakichkolwiek innych form oszczędzania wpływa  przede wszystkim społeczny brak świadomości finansowej
Raport KNF potwierdza również zdecydowanie większą aktywność kobiet w kontekście zakładania kont oszczędnościowych- informuje "Rz". Według opracowania nadzoru, to "kobiety od 40. roku życia stanowią większość korzystających z IKE oraz IKZE. A powyżej 60. roku życia przewaga kobiet nad mężczyznami jeśli chodzi o prowadzenie IKE sięga aż 21 tys. założonych kont". Natomiast w IKZE to  kobiety przeważają nad mężczyznami do 60. roku życia. Powyżej tego wieku dominują już mężczyźni - podaje gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT