Zapaść na rynku IKE

Według informacji „Gazety Prawnej” (Nr z 23.01.2009 r.),  w Polsce obecnie  problemem  jest masowa likwidacja rachunków IKE. W 2008 r.  ponad 120 tys. osób wycofało środki z indywidualnych kont emerytalnych. Tymczasem z szacunków prof. Tadeusza Szumlicza z  SGH w Warszawie  wynika, że przeciętna stopa zastąpienia wynagrodzenia przez emeryturę ze starego systemu (przeciętna emerytura brutto w stosunku do przeciętnego wynagrodzenia brutto) wynosi obecnie około 68 proc., co i tak mało kogo zadowala. W nowym systemie 60-letnia kobieta zarabiająca tyle, ile wynosi średnie wynagrodzenie, otrzyma nową emeryturę, której stopa zastąpienia wyniesie 43 proc. to właśnie jest powód, dla którego potrzebne są jak najszybsze zmiany w systemie emerytalnym. Korzystający z nowego systemu powinni więc dodatkowo oszczędzać w III filarze, czego jednak nie robią - pisze dziennik. Zdaniem Wojciecha Nagla, członka rady nadzorczej ZUS , w Polsce III filar praktycznie nie istnieje. Jego zdaniem tylko I filar, czyli ZUS, w 100 proc. spełnia swoją rolę. Z kolei  Krzysztof Pater, były minister polityki społecznej, wskazuje na kryzys gospodarczy jako przyczynę spadku zaufania do instytucji finansowych. Natomiast  według najnowszej analizy Instytutu Studiów Podatkowych Modzelewskiego i Wspólnicy, średnia roczna wpłata na ubezpieczenie w III filarze wynosi około obecnie 1,7 tys. zł.
Eksperci  ubezpieczeniowi radzą  ujednolicenie zasad odliczeń od podatku obowiązkowych i dobrowolnych składek na przyszłe emerytury. Według Krzysztofa Patera, dysponujący wolnymi pieniędzmi nie wybierają III filara, ale zakładają lokaty bankowe, co w opinii Pawła Pelca, wiceprzewodniczącego Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE, jest bardzo niekorzystne dla rozwoju rynku dodatkowych ubezpieczeń emerytalnych. Również dla Ewy Lewickiej, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE), problemem jest zbyt małe grono osób odkładających pieniądze na przyszłe emerytury, szczególnie wśród średniozamożnych.

Nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych weszła w życie

Każdy ubezpieczony elektronicznie będzie mógł otrzymywać informacje o wysokości płaconych na jego rzecz przez pracodawcę składek ubezpieczeniowych. Gwarantuje to podpisana przez prezydenta nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych - informuje "Gazeta Ubezpieczeniowa" (www.gu.com.pl z 23.01.2009 r.). Nowelizacja znacznie rozszerza krąg osób, które mogą otrzymywać informacje o składkach ubezpieczeniowych drogą elektroniczną, gdy obecnie możliwość taką mają tylko członkowie służby zagranicznej. Nowe przepisy przewidują, że otrzymają ją również wszystkie inne osoby, jeśli tylko wyrażą na to zgodę. Przesłana informacja będzie musiała być opatrzona ważnym, tzw. kwalifikowanym podpisem osoby odpowiedzialnej w firmie pracodawcy za przekazywanie takich dokumentów. Według "GU", uproszczone zostały także zasady informowania ubezpieczonego o przekazywanych przez płatnika co miesiąc danych dotyczących m.in. zestawienia należnych składek w podziale na ubezpieczenie: emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe.
Obydwie zmiany usprawnią działanie jednostek odpowiedzialnych w firmie za przekazywanie stosownych dokumentów ubezpieczonym i ograniczą koszty ich dystrybucji.
Również dzięki nowelizacji pieniądze pochodzące z ZUS i sprywatyzowanego majątku skarbu państwa będą nadal wpływać na Fundusz Rezerwy Demograficznej (FRD). Zmiany obowiązywać będą z mocą wsteczną, tj. od 1 stycznia b.r. Gdyby nowelizacja nie weszła w życie, na konto FRD przestałyby trafiać pieniądze, gdyż dotychczasowe przepisy przestały obowiązywać z końcem ub.r.

KNF chce zmian w systemie akwizycji do OFE

Nadzór pracuje nad rekomendacjami zmian w systemie akwizycji na rynku wtórnym. Oficjalne stanowisko w tym zakresie przedstawi resortowi pracy, który przygotowuje nowelizację ustawy o funduszach. Sławomir Pomarański, zastępca dyrektora departamentu emerytalnego nadzoru normatywnego w Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) tłumaczy w "Rzeczpospolitej" (Nr z 23.01.2009 r.), że nadzór chce, aby  decyzje podejmowane przez klientów OFE o zmianie funduszu emerytalnego były "bardziej racjonalne". KNF chce bowiem wyeliminować patologię  z rynku  transferów,  czyli np. tzw. „ratowników”, którzy uniemożliwiają opuszczenie funduszu przez klienta oraz doprowadzić do jakościowej konkurencji - wynikami inwestycyjnymi -  między OFE. Efektem tych zmian ma być też obniżenie kosztów akwizycji. Organ nadzorczy chce, aby to sam  klient  inicjował zmianę funduszu, a nie jak dotąd, gdy  wynikało to z działalności akwizytora. Członek OFE będzie więc mógł korespondencyjnie (e-mailem, listem, telefonicznie lub faksem) zgłosić się do nowego funduszu, gdy podejmie decyzję o zmianie dotychczasowego. Nowy fundusz wyśle mu formularz zawarcia umowy, który klient po podpisaniu odeśle.

Będą zmiany w sposobie inwestycji OFE

Ubezpieczeni będący członkami OFE od początku reformy, czyli od 1999 r., mają na swoich rachunkach wciąż więcej środków niż wpłacili - twierdzi  Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej .Natomiast w  przypadku tych co zostali członkami OFE w ciągu 2-3 lat może się okazać, że przejściowo będą mieli na swoich rachunkach mniej środków niż wpłacili.  Jolanta Fedak,  minister pracy i polityki społecznej poinformowała, że w  lutym lub marcu br. zostanie złożony projekt ustawy, która zmieni sposób inwestowania składek przez otwarte fundusze emerytalne, a także obniży pobierane przez nie opłaty - donosi "Gazeta Ubezpieczeniowa" (www.gu.com.pl z 23.01.2009 r.). Fedak przyznała, że zawirowania na rynkach finansowych spowodowały spadek zysków wypracowanych przez OFE. Osiągnięty przez nie wynik był w 2008 r. zły. Jednak według minister Fedak,  od początku działania OFE osiągnęły wynik dodatni. A że oszczędzanie na przyszłą emeryturę wynosi około 30-40 lat, to  emerytury osób oszczędzających w długim okresie powinny być wyższe. Resort pracy zabezpiecza jednak interesy tych, którzy w OFE oszczędzali nie dłużej niż 10 lat - zaznaczyła minister. W tym celu wprowadzono zmiany do ustawy o ubezpieczeniu społecznym, pozwalające takim osobom, w przypadku gdyby ich emerytury z I filara (ZUS) i II filara (OFE) były niższe, na wycofanie składek z II filara i pobranie emerytury z ZUS. Ministerstwo  dostrzega także  konieczność wprowadzenia zmian, które w przyszłości lepiej zabezpieczą przyszłych emerytów. W okresie tuż przed emeryturą będą oni mogli swoje oszczędności przekazać do tzw. funduszu B, czyli bezpiecznego.  Przygotowywana jest zmiana przepisów, która umożliwi przeniesienie aktywów do bezpiecznych funduszy tym, którzy będą w przyszłości przechodzić na emeryturę.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT