Zasady dziedziczenia składek zgromadzonych w OFE oraz na subkoncie ZUS nie zmieniły się

Jak po zmianach w systemie emerytalnym  wygląda dziedziczenie składek w OFE,  czy zgromadzone pieniądze spadkobierca dostanie  w gotówce? "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 22.01.2015 r.) wyjaśnia, iż  "zasady dziedziczenia składek zgromadzonych w OFE oraz na subkoncie ZUS nie zmieniły się". I tak, zwaloryzowane kwoty składek emerytalnych w razie rozwodu, unieważnienia małżeństwa albo po śmierci osoby ubezpieczonej podlegają podziałowi, gdyż traktowane są jako jej majątek. Natomiast " rodzaj ich wypłaty zależy od relacji osoby uposażonej lub spadkobiercy wobec zmarłego" - podaje gazeta. Jeśli więc członek OFE był kawalerem lub panną, to wszystkie środki zgromadzone na rachunku emerytalnym są wypłacane w gotówce wskazanym beneficjentom (uposażonym) lub spadkobiercom - pisze "DGP".  Jeśli natomiast z chwilą zawarcia związku małżeńskiego między małżonkami powstaje wspólność majątkowa, w skład której wchodzą również środki zgromadzone w trakcie małżeństwa na rachunku OFE oraz na subkoncie ZUS każdego z małżonków,  to wraz ze śmiercią małżonka - informuje dziennik - małżeńska wspólnota majątkowa wygasa, zaś pieniądze z funduszu stają się jednym z przedmiotów podziału majątku.

W 2060 r. zgromadzone w  ZUS środki mogą nie wystarczyć na minimalne świadczenia dla 25-50 proc. osób przechodzących na emeryturę


Wydłużające się, życie Polaków wskazuje na potrzebę samodzielnego oszczędzania na starość - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 28.01.2015 r.), powołując się na  analityków  Deloitte, którzy  " wzięli pod lupę" polski system emerytalny i długoterminowe perspektywy zmian demograficznych. Według ekspertów Deloitte, w 2015 r.  w Polsce liczba emerytów sięgnie 5,2 mln osób, a liczba ubezpieczonych podlegających ubezpieczeniu emerytalnemu wyniesie około 14,7 mln osób. Obecnie  na jednego emeryta przypadają około trzy osoby, za które odprowadzane są składki - podaje gazeta. Według "Rz", w  2050 roku "na jednego emeryta będzie więc przypadało już tylko około dwie osoby, za które odprowadzane są składki, a prognozy mówią, że liczba ta będzie dalej maleć".  Z szacunków  Deloitte wynika zaś,  że w 2060 roku zgromadzone w ZUS środki mogą nie wystarczyć na świadczenie w wysokości minimalnej emerytury dla 25-50 proc. osób przechodzących na emeryturę - ostrzega dziennik.
Zdaniem ekspertów Deloitte, na  uniknięcie  katastrofy emerytalnej pozwoli stworzenie prostego, trwałego, bezpiecznego III filaru emerytalnego. "Oszczędzanie powinno stać się popularne i modne" - dodaje "Rz..
Według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego na lata 2014-2050, za 35 lat liczba ludności w Polsce  zmniejszy się o około 4,55 mln osób (w 2013 r. wynosiła blisko 38,5 mln osób), zaś w  strukturze demograficznej dojdzie do poważnych zmian; znacznie zwiększy się liczba osób po 65. roku życia. "W 2050 roku ich udział w strukturze demograficznej będzie wynosił 32,7 proc., w porównaniu do 14,7 proc. na koniec 2013 r. - podaje gazeta. Ponadto, z szacunków wnika, że liczba emerytów zwiększy się do 6,2 mln, a liczba osób odprowadzających składki zmaleje do 12,7 mln. Współczynnik obciążenia systemowego zwiększy się do 49 proc., a dziesięć lat później o kolejne 10 pp., podczas gdy w  2013 r.  budżet państwa dofinansował system ubezpieczeń społecznych kwotą blisko 80 mld zł ( 4,7 proc. polskiego PKB). "Oprócz dofinansowania Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na kwotę tę w 2013 roku złożyły się wydatki na emerytury i renty służb mundurowych (15,3 mld zł) oraz dotacja do KRUS (16,5 mld zł)" - donosi "Rzeczpospolita". Według dziennika,  prognozy Ekspertów NBP wskazują  zaś na istotny spadek wysokości nowo przyznanych emerytur w relacji do średniej płacy w gospodarce. "W tym roku w przypadku mężczyzn wynosi ona 85 proc., a kobiet 63 proc. W 2040 roku będzie to już tylko odpowiednio 40 i 37 proc." - pisze "Rz".

OFE pozbywają się akcji ukraińskich spółek

OFE uciekają z mniej płynnych spółek - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 26.01.2015 r.). Według gazety,  fundusze skwapliwie sprzedawały akcje ukraińskich firm.  Pozbywały się również papierów tych spółek, których kursy nadal ostro idą w górę.
"Od początku 2014 r. WIG-Ukraine stracił aż 42 proc. Konflikt na Wschodzie sprawił, że wyceny pochodzących stamtąd spółek gwałtownie stopniały" - informuje  "DGP". Fundusze emerytalne zdecydowały się więc na cięcie strat. Najmocniej, bo aż o 23,8 pkt proc., do niespełna 0,4 proc., OFE  zmniejszyły zaangażowanie w KSG Agro – podaje gazeta za  PAP.  I jeżeli jeszcze rok temu za jedną akcję tej spółki płacono prawie 11 zł,  to teraz niewiele ponad 1 zł.  jak podaje dziennik,  z " sześciu funduszy, które miały prawie 14 proc. akcji, na koniec roku został tylko jeden z ok. 8-proc. udziałem". Na przykład  kilka lat temu OFE zainwestowały mocno  w Astartę, zaś  ukraiński konflikt w 2014 r. obniżył wycenę tej spółki aż o 60 proc. - twierdzi "DGP". Wprawdzie fundusze wyprzedały część papierów spółki, ale pomimo potężnej przeceny akcji w jej akcjonariacie na koniec 2014 r. zostało aż dziewięć OFE, które łącznie kontrolują ponad 17 proc. kapitału.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT