Zaskarżą zmiany w systemie emerytalnym do Trybunału Konstytucyjnego

PiS, PJN oraz „Solidarność” rozważają zaskarżenie przeprowadzanie zmian w systemie emerytalnym do Trybunału Konstytucyjnego - donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 29.03.2011 r.). W opinii rządu,  zmiany te  pozwolą ograniczyć potrzeby pożyczkowe państwa do 2020 r. o około 190 mld zł. Natomiast  "przeciwnicy tych zmian oraz niektórzy prawnicy podkreślają, że stoją one w sprzeczności z Konstytucją RP" - pisze gazeta. I tak, zdaniem  prof. Jerzego  Stępnia,  byłego  prezesa Trybunału Konstytucyjnego, "zmiany w OFE mogą naruszać prawa nabyte".  Natomiast prawnicy z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka  twierdzą, że rządowy projekt zmian w systemie emerytalnym może stać w sprzeczności z Konstytucją RP. Gazeta pisze, powołując się na prof. Michała Kuleszę z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, że  źródłem wątpliwości konstytucyjnych jest "przede wszystkim słabo przygotowana ocena skutków regulacji. A większość zarzutów wiąże się z zasadą proporcjonalności, czyli czy rząd dokonuje zmian adekwatnych do potrzeb". A  Leszek Balcerowicz " ma nadzieję, że projektu nie podpisze prezydent Bronisław Komorowski"  - podkreśla "Rzeczpospolita".
Aby zachować odpowiednie 30-dniowe vacatio legis  i projekt mógł  wejść w życie  1 maja br.,  prezydent musiałby podpisać projekt najpóźniej 31 marca. Ponadto  projekt  jeszcze 31 marca  musiałby być opublikowany - twierdzi dziennik.

Coraz mniej osób pobierających emerytury z ZUS  

Od grudnia 2009 r.  zmniejsza sie liczba osób pobierających emerytury z ZUS.  Z  najnowszych danych ZUS wynika, iż  tylko lutym br. liczba osób otrzymujących emerytury zmalała do 4,983 mln, podczas gdy  miesiąc wcześniej było ich o 4 tys. więcej - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 29.03.2011 r.) -  a w listopadzie 2009 r.  ich liczba była na  poziomie ponad 5 mln. W opinii gazety, nie ma wątpliwości, że ta zmiana wynika z wygaszenia od stycznia 2009 r. większości przywilejów emerytalnych. "Pracujący w szkodliwych warunkach mogą wprawdzie odchodzić na emerytury pomostowe, ale ich liczba została zredukowano o 800 tys. Rząd wygasił też wcześniejsze emerytury pracownicze. To świadczenia dla 55-letnich kobiet z 30-letnim stażem i 60-letnich mężczyzn z 35 latami stażu" - podkreśla dziennik. Zdaniem "DGP",  wygaszenie przywilejów pozytywnie wpływa na wypłacalność Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, którym administruje ZUS. Albowiem, jak twierdzi w gazecie Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan , "mniej emerytów to niższe wydatki FUS, a to oznacza malejące zagrożenie koniecznością podniesienia składek do ZUS".   Z kolei w opinii Wiktora Wojciechowskiego  z FOR  "mitem jest, że większa liczba osób otrzymujących świadczenia społeczne powoduje spadek bezrobocia dzięki zwalnianiu miejsc pracy dla młodych. Jest wręcz odwrotnie".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT