Zdaniem rządu, wypłata pieniędzy z OFE przez ZUS najbardziej oszczędnym rozwiązaniem

Rząd chce, aby to ZUS przekazywał emerytury kapitałowe z OFE - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 31.07.2013 r.). Zdaniem Marka Buciora, wiceministra pracy i polityki społecznej, zakład ma odpowiednie doświadczenie i jest instytucjonalnie do tego przygotowany. To rozwiązanie "umożliwi wypłatę emerytur kapitałowych bez ponoszenia przez ubezpieczonego dodatkowych kosztów.  Będą więc one dożywotnie i waloryzowane jak w I filarze" - pisze gazeta. Bucior powiedział "DGP", iż " jednocześnie rozpoczęcie procesu stopniowego przekazywania środków z OFE do ZUS na 10 lat przed emeryturą zmniejsza ryzyko spadku ich wartości, na jakie jest narażone na rynku kapitałowym". Podobnie uważa Jan Guz, przewodniczący OPZZ, według którego, powołanie innych instytucji do wypłaty emerytur stworzyłoby  kolejne koszty dla systemu, które obciążą przyszłego emeryta i wpłynęłyby  bezpośrednio na zmniejszenie świadczenia. W jego opinii,  przekazanie zakładowi wypłaty emerytur kapitałowych spowoduje jednak wzrost kosztów budżetowych, które nie  "dotkną one jednak bezpośrednio ubezpieczonych i będą niewspółmiernie niższe od tych, które pochłonęłyby nowo powstające instytucje". Za takim rozwiązaniem jest także Krzysztof Pater, były minister pracy i polityki społecznej, członek Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Uważa on - podaje dziennik - iż to będzie korzystne dla finansów kraju. "Emerytury wypłacane przez ZUS będą traktowane jako środki publiczne. A to ma wpływ na sposób liczenia długu publicznego przez Eurostat".
Z kolei zdaniem Pawła Pelca, niezależnego eksperta emerytalnego, wiceprezesa zarządu Agencji Ratingu Społecznego, "emerytur kapitałowych nie muszą wypłacać ani ZUS, ani nowa instytucja finansowa specjalnie w tym celu powołania. To mogą być obecnie działające na rynku np. zakłady ubezpieczeń na życie".
Zaś według prof.  Leokadii Oręziak z SGH,  "powszechne towarzystwa emerytalne same chciałyby wypłacać świadczenia, bo dłużej mogłyby mieć pieniądze Polaków do swej dyspozycji i pobierać opłaty".

Prezes ZUS: "niedobór w ZUS liczony jako procent PKB maleje"


Zbigniew Derdziuk, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych twierdzi w rozmowie z "Rzeczpospolitą"(Nr z 31.07.2013 r.), iż  ZUS jest w pełni wypłacalną instytucją. W jego opinii, to "naturalna sytuacja, że ma niedobór, czyli pieniędzy ze składek nie wystarcza mu na pokrycie świadczeń (,,,)  Systemy redystrybucyjne, czyli wypłacające świadczenia z bieżących składek, muszą mieć wsparcie państwa, szczególne w obecnej sytuacji demograficznej. Według prezesa ZUS, tegoroczne wydatki ZUS sięgną  około 184 mld zł;  a "na  wypłaty świadczeń  zakład będzie to kwota ponad 49 mld zł". Z. Derdziuk  uważa, iż  wydolność finansowa  ZUS obecnie poprawia się, dzięki temu, że rząd zniósł wcześniejsze emerytury, wprowadził pomostowe, podniósł wiek emerytalny. Prezes ZUS apeluje w dzienniku - "Nie straszmy ludzi. ZUS sporządza analizy, robiąc prognozy 5- i 50-letnie, jak będzie wyglądać wypłacalność systemu emerytalnego. Wynika z nich (...) że deficyt w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, liczony jako udział w PKB, będzie maleć. Cieszę się też, że  rząd podejmuje działania na rzecz poprawy sytuacji rodzin – dłuższy urlop macierzyński, urlopy rodzicielskie, dopłaty do zatrudnienia niań czy tańsze przedszkola. Krótkoterminowo oznacza to większe wydatki, ale dają nam one szanse na wyższą dzietność w przyszłości i lepszą równowagę w systemie emerytalnym".
Derdziuk powiedział gazecie, iż "rekord niewypłacalności odnotujemy ok. 2030 r., a później sytuacja będzie się poprawiać. Raz jeszcze zwracam uwagę, że niedobór w ZUS liczony jako procent PKB maleje. "Według prezesa ZUS, w Polsce "w długim okresie zobowiązania emerytalne maleją".
Z pięcioletniej analizy wynika natomiast, że " w tym czasie w ZUS zabraknie ponad 350 mld zł. Z długookresowej – roczne manko w ZUS wynoszące ok. 50 mld zł potrwa do 2060 roku" - podaje "Rzeczpospolita".
ZUS w br. będzie kosztował podatników  łącznie 4,1 mld zł. "Podstawowe źródło przychodu   - odpis z FUS - od kilku lat nie rośnie, a w 2013 r. został nawet zmniejszony o 330 mln zł".
ZUS  obsługuje ponad 25 mln "ubezpieczonych, świadczeniobiorców i przedsiębiorców".

Aktywa Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD) na koniec 2013 r.  wyniosą 17,8 mld zł

Według "Rzeczpospolitej"(Nr z 02.08.2013 r.), która powołuje się na informację z  Ministerstwa Finansów,  aktywa Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD) na koniec tego roku wyniosą 17,8 mld zł, mimo przekazania 2,5 mld zł do FUS, i w kolejnych latach będą rosły. Komunikat resortu finansów w odpowiedzi na  interpelację poselską - pisze dziennik - głosi, iż " w stosunku do stanu z końca 2008 r., kiedy na koncie Funduszu Rezerwy Demograficznej było ok. 4,46 mld zł, to na koniec 2011 r. tych środków jest ok. 12,8 mld zł, na koniec 2012 r. 16,5 mld zł, na koniec 2013 r. planuje się 17,8 mld zł, pomimo tego że część środków FRD jest przekazywana do funduszu emerytalnego wyodrębnionego w ramach Funduszu Ubezpieczeń Społecznych".
Jak podaje gazeta za MF, tendencja wzrostowa aktywów FRD będzie miała miejsce również w latach kolejnych.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT