Zmiany modelu biznesowego PTE

Rządowe zmiany w otwartych funduszach emerytalnych całkowicie zmieniły zasady funkcjonowania  powszechnych towarzystw emerytalnych (PTE), które OFE zarządzają. Znalazło to odzwierciedlenie w ich  zeszłorocznych wynikach - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 11.02.2014 r.).
W 2013 r. przychody PTE wzrosły do 1,66 mld zł  wobec 1,51 mld  zł w  2012 r.  Wzrost ten  wynikał ze zwiększenia wartości aktywów zgromadzonych w funduszach – "od ich poziomu zależy wysokość pobieranej przez PTE towarzystwa opłaty za zarządzanie" - przypomina dziennik. I tak,  na koniec grudnia 2013 r. aktywa zgromadzone w OFE miały wartość 233 mld zł, natomiast w ciągu roku urosły do niemal 300 mld zł.  Zdaniem gazety,  zmiana ustawy o OFE wymusiła  zmianę modelu biznesowego i sposobu liczenia kosztów. Zostały one pozbawione ponad połowy aktywów, a teraz stoją przed kolejnymi transferami do ZUS w związku z tzw. mechanizmem suwaka.
"Nowa ustawa całkowicie zmieniła środowisko tego biznesu" - podkreśla  "Rzeczpospolita".

Ze świadczeniem emerytalnym ponad 152 tys. Polaków


Według "Gazety  Wyborczej" (Nr z 07.02.2014 r.),  już ponad 152 tys. Polaków pobiera świadczenia przedemerytalne. Jest to  aż o 30 tys. więcej niż w styczniu 2013 r., a każdego miesiąca ta grupa powiększa się średnio o 3 tys. osób. Dziennik pisze, iż  obecnie ZUS wydaje na ten cel już blisko 156 mln zł miesięcznie.
"GW" przypomina, że  świadczenie możemy dostać w sytuacji, kiedy  nasz zakład pracy zbankrutował lub firma ogłosiła zwolnienia grupowe. Jednak stanie się tak nie od razu. Najpierw należy zarejestrować się w Państwowym Urzędzie Pracy (PUP)  i co najmniej przez pół roku pobierać zasiłek dla bezrobotnych. "Wyborcza" podkreśla, iż obowiązuje także  cezura wieku. Zazwyczaj  trzeba mieć ukończone 55-56 lat (w przypadku kobiet) lub 60-61 (mężczyźni).
Świadczenie przedemerytalne  jest pobierane  do osiągnięcia ustawowego wieku emerytalnego – informuje gazeta.

W 2014 r. waloryzacja rent i emerytur "po staremu"

 
W2014 r.  waloryzacja rent i emerytur "odbywać się będzie na zasadach takich jak w roku ubiegłym" - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 10.02.2014 r.), powołując się na  Władysława Kosiniak - Kamysza,  ministra pracy . Oznacza to,  że zgodnie z ustawą, emerytury i renty zwiększą się o średnioroczny wskaźnik inflacji i 20 proc. realnego wzrostu płac.  Minister Kosiniak-Kamysz powiedział w wywiadzie dla "DGP", iż resort rozpoczyna dyskusję z partnerami społecznymi "o tym, czy jest możliwy nowy model waloryzacji rent i emerytur".  Minister pracy zadeklarował się jako zwolennik  podwyżki kwotowej, ponieważ "zyskują na niej osoby z najniższymi świadczeniami. Dla nich waloryzacja procentowa, na obecnych zasadach, oznacza kilkunastozłotowe podwyżki emerytur. A to one potrzebują największego wsparcia. Muszę o nich pamiętać jako minister, który odpowiada za politykę społeczną".
Szef resortu pracy powiedział, iż "tylko ze względu na wyrok trybunału nie proponuję waloryzacji kwotowej". Jak przypomina dziennik, Trybunał Konstytucyjny uznał  bowiem, że "waloryzacja kwotowa może występować epizodycznie". Minister Kosiniak-Kamysz oświadczył, iż "mój głos w dyskusji" to propozycja, aby "aby większość świadczeń podnosić o wysokość inflacji, a tylko te najniższe o inflację oraz wzrost płac".
Z kolei według    Wiesławy Taranowskiej,  wiceprzewodniczącej  OPZZ - informuje "DGP" - ,  "przedstawiciele związków zawodowych proponowali, by wysokość zwiększenia wskaźnika waloryzacji świadczeń wyniosła 50 procent wzrostu płac. Nic z tego jednak nie wyszło, bo stronę rządową poparli pracodawcy i stanęło na 20 procentach".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT