Zyski PTE mniejsze przez wzrost wydatków na akwizytorów

Towarzystwa emerytalne wprawdzie zebrały w pierwszym półroczu 2009 r. więcej z opłat od swoich klientów niż przed rokiem, ale netto zarobiły mniej. Dlaczego ? Zdaniem "Gazety Wyborczej" (Nr z 06.08.2009 r.),   lawinowo rosły  wydatki na akwizytorów. Dziennik podaje,  powołując sie na raport Komisji Nadzoru Finansowego, że od początku br.  przyszyli emeryci zapłacili towarzystwom 995 mln zł opłat od składek i za zarządzanie aktywami, o 4 mln zł więcej niż przed rokiem. Po odliczeniu kosztów w kasie towarzystw zostało zaś 386 mln zł czystego zysku, gdy rok wcześniej było to ponad 400 mln zł. Ponadto, część zysków PTE  zjadły lawinowo rosnące wydatki na akwizycję. W tym roku na wynagrodzenia swoich akwizytorów wydały już rekordowo dużo - aż 206 mln zł ( przed rokiem o jedną piątą mniej). Zdobycie nowego klienta kosztuje coraz więcej - pisze "GW". Za osobę rozpoczynającą pierwszą pracę towarzystwa płacą niewiele - 100 lub 200 zł,  natomiast  za  wyciągnięcie klienta od konkurencji  prowizja akwizytora sięga 700 zł plus  procent od wysokości oszczędności, jakie taka osoba zgromadziła na swoim koncie emerytalnym. Tym sposobem do kieszeni akwizytora może trafić dodatkowy 1 tys. zł - szacuje gazeta.
Według dziennika,  na zdobycie nowych członków w minionym półroczu najwięcej wydała AXA - 42 mln zł,  ING - 40 mln zł oraz Aviva - 32 mln zł.  Wydatki na ten cel do końca 2009 r.  jeszcze wzrosną. Albowiem PTE  od 2010 r.  dostaną mniej pieniędzy z opłat od swoich klientów.  Sejm obniżył prowizję od składki z 7 do 3,5 proc. oraz ograniczył  wysokość opłaty za zarządzanie. Kiedy  aktywa OFE przekroczą 45 mld zł, będzie to maksymalnie 15,5 mln zł miesięcznie od wszystkich klientów. Utrzymanie wydatków na akwizytorów na dzisiejszym poziomie oznaczałoby dla PTE  poważne uszczuplenie zysków, a nikt  na rynku nie może sobie na to już pozwolić.
KNF uważa - pisze "Wyborcza" - iż problem rosnących kosztów akwizycji rozwiązałoby zakazanie akwizytorom przenoszenia klientów z funduszu do funduszu. Jeśli ktoś chciałby więc zmienić swój fundusz emerytalny, mógłby to zrobić przez internet, telefonicznie lub listownie. Takie rozwiązanie rozważa też Ministerstwo Pracy, które przygotowuje nowelizację ustawy o OFE.

Ministerstwo Pracy proponuje obecnie utworzenie tylko  bezpiecznego funduszu obligacyjnego OFE B

 Resort pracy proponuje obecnie utworzenie tylko jednego nowego funduszu, tak zwanego bezpiecznego, podczas gdy w założeniach dużej nowelizacji ustawy o OFE ze stycznia br. była mowa o trzech  subfunduszach.  Poza proponowanym obecnie, miały to  być  obligacyjny OFE B oraz akcyjne OFE C - informuje "Parkiet" (Nr z 06.08.2009 r.). Na tę decyzję złożyło się wiele kwestii, między innymi spadek zaufania do rynku finansowego spowodowany kryzysem - powiedział w wywiadzie dla gazety wiceminister pracy Marek Bucior. Jego zdaniem, nie oznacza to, że OFE C nigdy nie powstaną, ale teraz na dyskusję o nich jest nie najlepszy moment.  Do OFE C, podobnie jak do TFI, Polacy mogliby wchodzić w szczycie hossy, a w bessie odchodzić i realizować straty. Ponadto  - w opinii M. Buciora - pozostaje też kwestia decyzji, czy w systemie obowiązkowych ubezpieczeń jest miejsce dla bardziej ryzykownych inwestycji. "Wielu ekspertów uważa, że lepszym do tego miejscem jest tzw. III filar, czyli indywidualne konta emerytalne czy pracownicze programy emerytalne" .
Jak będzie działał mechanizm subfunduszu ? ZUS będzie przekazywać składkę do OFE, a tam zostanie ona  przydzielona do odpowiedniego subfunduszu, w zależności od tego, w którym jest obecnie klient. Ponadto,  przy subfunduszach prostsze będzie prowadzenie równocześnie dwóch kont dla jednego klienta - twierdzi Marek Bucior w "Parkiecie". A to rozwiązanie wydaje się korzystne dla ubezpieczonych.. Chodzi o to, w jaki sposób pieniądze z subfunduszu OFE A mogą być przekazywane do OFE B. Przy dwóch kontach można to robić stopniowo uśredniając ceny i zmniejszając ryzyko. Jego zdaniem,  Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych  (IGTE) jest temu przeciwna i chce, by zmiana odbywała się jednorazowo, „z automatu” po osiągnięciu pewnego wieku.
"Na pewno nie będzie można być w OFE B od początku, ponieważ kapitał ze składek musi być aktywnie inwestowany, by wysokość świadczenia nie była za niska" - uważa Bucior. Resort pracy chce, aby  fundusz ten był dostępny dla osób po 50. roku życia. A najkorzystniejsze byłoby stopniowe przenoszenie środków do OFE B na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego, które następowałoby to automatycznie i trwało pięć lat.  Subfundusze B będą inwestować głównie w obligacje; próg ich  inwestycji  na giełdzie wynosiłby 5 proc. aktywów.

Nowelizacja budżetu spowoduje problemy finansowe ZUS i KRUS ?

Przez tegoroczną nowelizację ustawy budżetowej duże problemy finansowe  mogą mieć  zarówno Zakład Ubezpieczeń Społecznych  (ZUS) , jak  i  Kasa Rolniczych Ubezpieczeń Społecznych (KRUS)  -  ostrzega  "Rzeczpospolita" (Nr z 07.08.2009 r.). Według dziennika, jest  niewykluczone, że obie instytucje będą musiały ograniczyć inwestycje, a nawet zwalniać pracowników.  W noweli budżetu cięcia są zapisane w stosunku do wszystkich dotacji przekazywanych na ubezpieczenia społeczne pracowników oraz rolników. I tak - podaje gazeta - ZUS może  stracić blisko  jedną ósmą swojego budżetu, a Kasa Rolniczych Ubezpieczeń Społecznych - około 11 procent. Przy tym,  redukcje te będą dotyczyć  tylko pieniędzy przeznaczanych na funkcjonowanie ZUS i KRUS, a nie na wypłacane przez te firmy świadczenia. Tak więc, konsekwencje noweli mogą być  dla obu instytucji poważne - pisze "Rzeczpospolita", podkreślając, iż według  opinii przedstawicieli ZUS-u,   przyszły rok dla tych zakładów będzie jeszcze gorszy.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT