owela ustawy podnosząca minimalne sumy gwarancyjne w obowiązkowym OC komunikacyjnym oraz rolników podpisana przez Prezydenta RP

Andrzej Duda, Prezydent RP podpisał nowelę ustawy, która zakłada podwyższenie minimalnych sum gwarancyjnych w obowiązkowym ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej (OC) dla posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz rolników - podaje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 14.12.2018 r.), powołując się na komunikat Kancelarii Prezydenta RP. 

Nowe zapisy wprowadzono do ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym (UFG) i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) w związku z   dostosowaniem polskich przepisów do dyrektywy europejskiej 2009/103/WE w sprawie ubezpieczenia OC   "za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania obowiązku ubezpieczenia od takiej odpowiedzialności (tzw. dyrektywa komunikacyjna)" – wyjaśnia gazeta.  I tak, podwyższono minimalne sumy gwarancyjne - przy uwzględnieniu inflacji - w obowiązkowym ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody wynikające z ich poruszania się oraz rolników mających gospodarstwa rolne.  Jak pisze dziennik, po zmianach przepisów suma gwarancyjna nie będzie mogła być niższa niż równowartość w złotych kwoty 5,21 mln euro na jedno zdarzenie bez względu na liczbę poszkodowanych (w przypadku szkód dotyczących osoby), podczas gdy obecnie suma gwarancyjna wynosi 5 mln euro. Natomiast w przypadku szkody materialnej, suma gwarancyjna wyniesie 1,050 mln euro na jedno zdarzenie (obecnie jest to 1 mln euro) - informuje "DGP".

Ustawodawca uzasadnia ustalenie sumy gwarancyjnej na wyższym poziomie w odniesieniu do szkód dotyczących osoby niż w przypadku szkód w mieniu tym, iż "szkody osobiste (np. inwalidztwo) mają poważniejsze skutki społeczne niż szkody na majątku (...), dlatego są lepiej zabezpieczone". 

Ponadto, w przypadku sporu pomiędzy UFG i ubezpieczycielem, która z tychże instytucji ma wypłacić odszkodowanie, według nowej regulacji to właśnie towarzystwo ubezpieczeń ma "niezwłocznie wypłacać odszkodowanie poszkodowanemu (nie później jednak niż w ciągu 30 dni od daty otrzymania z Funduszu akt dotyczących szkody)". Jak podkreśla gazeta, jest to uzasadnione tym, że zakłady ubezpieczeniowe prowadzą czynności likwidacyjne dla UFG. Przy tym, jeśli po dokonaniu wypłaty przez ubezpieczyciela będzie ustalona odpowiedzialność UFG, to Fundusz będzie musiał zwrócić towarzystwu ubezpieczeń wypłacone odszkodowanie (lub jego część) wraz z poniesionymi kosztami

 

Przyszłość assistance to polisy dla pokolenia postmillennialsów 

Rynek ubezpieczeń assistance w Polsce dopiero rozkwita - twierdzi "Puls Biznesu" (Nr z 11.12.2018 r.). Według gazety, szacuje się, że polski rynek assistance, czyli dobrowolnych ubezpieczeń zapewniających pomoc serwisową, medyczną, czy informacyjną, obecnie warty jest około 0,5 mld euro, podczas gdy rynek unijny szacowany jest już blisko 10 mld euro. Przy tym, sprzedaż tego typu produktów rośnie u nas rocznie w tempie 3-5 proc. (w kanale online wzrasta o 30 proc.). Dziennik podkreśla, iż kierunki rozwoju tegoż rynku przede wszystkim wyznacza tzw. generacja Z, czyli postmillennialsi. Ta społeczność   nastolatków, którzy już nie rozstają się ze smartfonami, raczej nie zmieni swoich przyzwyczajeń po wejściu w dorosłe życie. Nadal będą załatwiać wszelkie swoje sprawy przez internet - pisze "PB".

Jak przyznaje Tomáš Mrnka z Axa Partners, dobry grunt do rozwoju produktów assistance jest tam, gdzie jest wielu klientów detalicznych i silna konkurencja biznesowa, na przykład w firmach z segmentu małych i średnich przedsiębiorstw (MSP), który jak do tej pory był nieco zaniedbany przez ubezpieczycieli assistance. Ekspert z Axa Partner to właśnie w sektorze MSP spodziewa się największego wysypu nowych ofert; podaje, iż na przykład w Czechach rozwinął się trend sprzedaży assistance z energią elektryczną.  Z kolei Urszula Pazio-Hrapkowicz, dyrektor operacyjny w rankomat.pl, zauważa, iż pomimo że towarzystwa ubezpieczeń dołączają assistance do oferty   operatorów sieci komórkowych (Play, Orange), czy dostawców prądu (Tauron) czy instytucji finansowych, to jednak największym zainteresowaniem klientów cieszy się assistance sprzedawane bezpośrednio w pakiecie z ubezpieczeniami mieszkań czy polisami komunikacyjnymi. Natomiast zdaniem Magdaleny Marciniak, dyrektor Pionu Rozwoju Biznesu w TU Europa, tzw. mikro ubezpieczenia, a więc i assistance, są przyszłością rynku asekuracyjnego w niezagospodarowanych dotąd przez branżę obszarach. 

 

UOKiK: sąd potwierdził   kolejny raz, że przy sprzedaży polis z (UFK) konsumenci byli wprowadzani w błąd 

W październiku 2018 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację spółki Open Finance   "od decyzji prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z października 2014 r., który uznał, że "Open Finance naruszyła zbiorowe interesy konsumentów" - informuje "Bankier.pl" (www.bankier.pl z 10.12.2018 r.)  za komunikatem UOKiK. Według UOKiK, firma „eksponowała korzyści przystąpienia do ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym”, pomijała zaś okoliczności, w których inwestycja może przynieść straty. Ponadto, Open Finance "nie informowała też o kosztach związanych z rozwiązaniem umowy w trakcie jej trwania. Za stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych, UOKiK nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości ponad 1,6 mln zł" - podał UOKiK. W rezultacie Open Finance odwołała się od decyzji urzędu antymonopolowego do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Soki), który we wrześniu 2017 r. oddalił odwołanie spółki i podzielił argumentację UOKiK - podaje portal.  SOKiK  stwierdził  bowiem, że konsument, zwracając się do  sprzedawcy, ma prawo wymagać od niego  rzetelnych i jasnych informacji na temat jego produktu".  Sprawa w końcu trafiła do  Sądu Apelacyjnego, który przyznał, że "konsumenci byli zapewniani przez pracowników przedsiębiorcy, o możliwości wycofania środków bez dodatkowych opłat. Nie byli oni też informowani o ryzykach inwestycyjnych. Oprócz skarg konsumentów, kluczowym dowodem w sprawie były materiały szkoleniowe dla przedstawicieli spółki. Sąd uznał, że prezes UOKiK prawidłowo ustalił wysokość kary nałożonej na spółkę" - donosi „Bankier.pl" powołując się na  komunikat UOKiK. 

Według informacji UOKiK,  w "ostatnich latach Urząd wydał 23 decyzje w sprawie polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK). Sześć z nich zakończyło się nałożeniem na przedsiębiorców kar w łącznej wysokości 57 mln zł. Do tej pory wyroki zapadły w 5 sprawach. Urząd zawarł też porozumienia z 17 ubezpieczycielami. Obniżyli oni opłaty likwidacyjne tym klientom, których nie objęły wcześniejsze decyzje UOKiK" - donosi "Bankier.pl".

"Wcześniej, w innych sprawach dotyczących UFK, sądy rozstrzygały po odwołaniach Aegon Polska, Idea Bank, Getin Noble Bank oraz Raiffeisen Bank" . 

 

SN: Jeśli   poszkodowany uległ wypadkowi  wykonując pracę,  obowiązki wynikające z BHP obciążają  organizującego pracę, bez względu na to,  czy  łączyła ich formalna umowa o pracę 

W razie zaniedbania przy pracy wykonywanej w ramach pomocy sąsiedzkiej ten, kto o nią poprosił, ponosi konsekwencje odszkodowawcze za wypadek. Albowiem  sąsiedzka pomoc nie może się wiązać z groźbą wypadku - pisze "Rzeczpospolita" (Nr z 13.12.2018 r.). Zdaniem Sądu Najwyższego (sygn. II CSK 392/17), pracodawca ma tak organizować pracę, aby mogła ona być wykonywana bezpiecznie, niezależnie od stopnia staranności osoby, która świadczy ją na jego rzecz. I bez  znaczenia jest to,  iż  pracujący zachowuje się niedbale - zaznacza gazeta.

 Sąd Najwyższy rozpatrywał sprawę  Michała P., który  pomagając sąsiadowi Grzegorzowi S. w przetransportowaniu uszkodzonej ładowarki z łąki na teren jego posesji, został uderzony przez jej wysięgnik. W wyniku zdarzenia, mężczyzna stracił rękę i  obecnie jest niezdolny do pracy. Sąsiad oczywiście udzielił poszkodowanemu  pomocy, zawiózł do szpitala itp. Jednak  ich relacje się pogorszyły, kiedy sprawa trafiła do sądu. A w pozwie ofiara wypadku  domagała się  zadośćuczynienia i renty - informuje dziennik. I tak, Sąd Okręgowy oddalił w całości żądanie powoda, "wskazując, że choć doznał szkody majątkowej i na zdrowiu, nie ma przesłanek dla przypisania odpowiedzialności Grzegorzowi S." Natomiast Sąd Apelacyjny w Łodzi werdykt utrzymał. Zdaniem SA, "powód jedynie pomagał pozwanemu, wykonując różnego rodzaju czynności związane oraz niezwiązane z prowadzoną przez pozwanego działalnością gospodarczą. Nie łączył ich zatem stosunek pracy i nie sposób w związku z tym nakładać na pozwanego obowiązków dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy właściwych dla pracodawcy" - podaje "Rz". SA  podkreślił, że działanie na własne ryzyko "wiąże się z podjęciem czynności, w wyniku których poszkodowany bez wyraźnej potrzeby świadomie naraża się na znane mu niebezpieczeństwo". A . Michał P. miał świadomość -  stwierdził sąd - że "holowanie maszyny niesprawnej przez maszynę do tego nieprzeznaczoną pociąga za sobą znaczne ryzyko".

Tymczasem Sąd Najwyższy  ocenił, że  skoro powód świadczył na rzecz pozwanego pracę, to przede wszystkim pozwany "obowiązany był tak organizować ów transport, aby powód mógł bezpiecznie w nim uczestniczyć" i nakazał SA ponowne rozpoznanie sprawy.

 

SN : naprawa powypadkowego auta na własną rękę nie  zmniejszy wypłaty z  polisy  OC

Indywidualna naprawa auta powypadkowego nie zmniejszy wypłaty z ubezpieczenia komunikacyjnego OC, a właściciel  naprawionego samochodu nie musi wykazywać kosztów naprawy pojazdu przedstawiając odpowiednie faktury, gdyż należy mu się pełny zwrot kosztów całkowitego przywrócenia auta do stanu sprzed szkody - orzekł    Sąd Najwyższy itp.  Oznacza to - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 10.12.2018 r.) - że towarzystwo ubezpieczeń  w razie przeprowadzenia samodzielnej naprawy pojazdu uszkodzonego w wypadku przez posiadacza auta musi mu wypłacić odszkodowanie  w kwocie, która  pokryje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione wydatki, ustalone na podstawie kosztorysów i rachunków. Zaś  jeżeli ich brakuje,  na podstawie opinii biegłych - podaje dziennik. 

Sąd Najwyższy rozpatrywał pięć podobnych  pytań prawnych od sądów II instancji, które brzmiały niemal identycznie: "czy w przypadku wyrządzenia szkody w pojeździe mechanicznym, gdy przed ustaleniem wysokości odszkodowania dojdzie do naprawy przywracającej pojazd do stanu sprzed powstania szkody, odszkodowanie należne poszkodowanemu z ubezpieczenia OC ograniczone jest do równowartości wydatków faktycznie poniesionych, czy też powinno być ustalone hipotetycznie na podstawie kalkulacji rzeczoznawcy". Według gazety, sądy brały  pod uwagę  dwie opcje. I tak, albo odszkodowanie miałoby obejmować równowartość poniesionych faktycznie wydatków,  albo równowartość hipotetycznie ustalonych kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego.

 

Pośrednicy ubezpieczeniowi z obowiązkiem  regularnego szkolenia zawodowego

Od 1 października 2018 r. nadzór nad każdym dystrybutorem ubezpieczeń i reasekuracji, w tym nad agentami, multiagentami i brokerami, pełni Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) - podkreśla "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 12.12.2018 r.). Jest to skutek wejścia w życie  ustawy z 15 grudnia 2017 r. o dystrybucji ubezpieczeń, która implementuje do polskiego prawa unijną dyrektywę o dystrybucji ubezpieczeń (Dyrektywa IDD). Regulacja określa  zasady wykonywania działalności w zakresie dystrybucji ubezpieczeń osobowych i majątkowych oraz dystrybucji reasekuracji, a także podmioty prowadzące działalność brokerską zostały związane nowymi zasadami dotyczącymi sprzedaży ubezpieczeń. Dystrybutorów, czyli osoby prawne i fizyczne ,  mające prawo sprzedaży ubezpieczeń (ubezpieczyciele, agenci, multiagenci i brokerzy),  niedochowujących  obowiązku rzetelnej informacji o produkcie oferowanym klientowi,  czekają wysokie kary - przypomina gazeta. 

Nowe przepisy wprowadzając  wymóg przeprowadzenia rzetelnej i obiektywnej analizy potrzeb obsługiwanej osoby przed zaoferowaniem jakichkolwiek produktów bądź usług,  nakłaniają sprzedawców polis do przedstawiania w  ofercie  tych  usług, które są najbardziej dopasowane do potrzeb klienta, a nie tych, za które otrzymują najwyższą prowizję od towarzystwa  ubezpieczeń - pisze dziennik. Ponadto, "dystrybutor ubezpieczeń nie może też dokonywać z zakładem ubezpieczeń ustaleń, które mogłyby faworyzować określone umowy ubezpieczeń, niebędące de facto najlepszymi produktami finansowymi dla klienta". . 

 W konsekwencji - podkreśla "DGP" - zmienia się rola osób pracujących z klientem już na początkowym etapie sprzedaży. Stają się one bowiem "rzeczywistymi doradcami ubezpieczeniowymi w ramach swojej oferty, a nie tylko sprzedawcami liczącymi na jak najwyższy wynik finansowy". Wiarygodność przekazywanych informacji zaś ma zapewnić pośrednikom ubezpieczeniowym  obowiązek regularnego szkolenia zawodowego, którego zakres precyzyjnie określa załącznik do ustawy. 

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT