Awaria energetyczna w Szczecinie: firmy mają szanse na odszkodowanie

Po mega awarii energetycznej  w Szczecinie jest szansa na odszkodowanie dla firm – twierdzi „Gazeta Prawna” (Nr z 11.04.2008 r.).  Według dziennika, informacje o złym stanie technicznym linii przesyłowych jako możliwej przyczynie przerw w dostawie prądu dają wszystkim poszkodowanym w czasie blackoutu w Szczecinie szanse na uzyskanie odszkodowań.  Wskazanie odpowiedzialnego za przerwę w dostawie prądu umożliwi zaś dochodzenie roszczeń. Wojciech Kamiński z Krajowego Biura Obsługi Roszczeń Ubezpieczeniowych  powiedział „GP”, że  podstawowym warunkiem jest uzyskanie pozytywnej odpowiedzi na dwa pytania. A więc,  czy firma, do której należały feralne słupy i odpowiadała za utrzymanie we właściwym stanie instalacji, odpowiada wobec odbiorców za przerwy w dostawie prądu oraz  czy przerwa w dostawie była zawiniona, a więc czy    wynikała z siły wyższej, czyli działania zalegającego na instalacji śniegu. Zdaniem Michała Kiesińskiego  z firmy brokerskiej Energo Inwest Broker, specjalizującej się w ubezpieczeniach dla sektora energetycznego, aktualna linia orzecznictwa sądowego idzie w tym kierunku, że za działanie siły wyższej uznaje się tylko takie zdarzenia, którym przy zastosowaniu możliwych rozwiązań technicznych nie można było zapobiec.
– „Nie ulega wątpliwości, że jeśli operator eksploatujący linię przesyłową nie będzie w stanie wykazać, że awaria powstała w wyniku siły wyższej, będziemy mogli mówić o odpowiedzialności zdefiniowanej w art. 435 k.c. „–mówi Michał Kiesiński. W takim wypadku oznacza to odpowiedzialność przedsiębiorcy na zasadzie ryzyka.  Jeśli poszkodowani będą mieli podstawy do zgłaszania roszczeń, może to być problem dla firm, które potencjalnie będą za nie odpowiedzialne, czyli PSE Operator i Enea Operator – podkreśla gazeta. Jeśli mają dobre polisy, roszczenia może regulować ubezpieczyciel.

PZU SA nie przestrzega wytycznych KNF w sprawie terminu wypowiedzenia komunikacyjnego OC

Pomimo, iż   KNF określiła warunki wypowiedzenia OC komunikacyjnego,  PZU SA  przyjmuje inny dzień końca trwania umowy, a umowę trzeba wypowiedzieć dzień przed upływem okresu ochrony – donosi  „Gazeta Prawna” (Nr z 09.04.2008 r.). Z wytycznych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), które organ nadzoru rozesłał do towarzystw ubezpieczeniowych w połowie lutego wynika zaś, że jeśli  umowa ubezpieczenia została zawarta od 12 marca 2007 r. na 12 miesięcy to  powinna się kończyć 12 marca 2008 r. Artykuł 112 k.c. stanowi, że termin oznaczony w tygodniach, miesiącach lub latach kończy się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada początkowemu dniowi terminu – pisze dziennik. W ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych mamy bowiem niezbyt precyzyjny zapis, że wypowiedzenie trzeba złożyć nie później niż na jeden dzień przed upływem okresu 12 miesięcy, na który umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta. Tymczasem, jak powiedział „Prawnej” Michał Witkowski, rzecznik PZU SA , ubezpieczyciel  „nie podziela poglądu wyrażonego w treści zalecenia KNF w zakresie zmiany sposobu obliczania okresu ubezpieczenia w umowie obowiązkowego ubezpieczenia OC komunikacyjnego”. W praktyce PZU uznaje bowiem, że taka umowa kończy się 11 marca, co oznacza, że nasz czytelnik powinien wypowiedzieć ją 10 marca. Inaczej jest już w innych towarzystwach, które do wytycznych KNF się zastosowały. Z kolei w opinii  Joanny Kitowskiej, rzeczniczki Ergo Hestii „Umowa ubezpieczenia zawarta od 12 marca 2007 r. na 12 miesięcy zgodnie z ustawą i przepisami k.c. powinna kończyć się 12 marca 2008 r. a zatem wypowiedzenie złożone 11 marca 2008 r. uznalibyśmy za złożone w terminie”.
Sprawa budziła jednak wątpliwości ekspertów w czasie konferencji organizowanej przez Rzecznika Ubezpieczonych; sygnalizowano konieczność doprecyzowania przepisów ustawy w tym zakresie.
W opinii „GP”,  konsekwentne stosowanie wytycznych KNF dla kolejnych umów OC spowodowałoby, że z każdym rokiem data początkowa polisy OC ulegałaby przesunięciu, co oznaczałoby, że klient co roku miałby jeden dzień ochrony gratis. Skoro umowa zawarta 20 lutego 2007 r. kończy się z upływem 20 lutego 2008 r. (czyli o godz. 24), to kolejna umowa zawierana na kolejny 12-miesięczny okres powinna być zawarta od 21 lutego 2008 r. (od godziny 00.01) do 21 lutego 2009 r. (do godziny 24.00). Przy odnowieniu mielibyśmy już daty 22 lutego 2009 r. i 22 lutego 2010 r.

Spadły zyski towarzystw

Wynik finansowy netto towarzystw ubezpieczeniowych spadł w 2007 roku o 20 proc. do 5,3 mld zł - poinformował Główny Urząd Statystyczny. Według GUS, w zakładach ubezpieczeń na życie zysk netto wzrósł o 14,1 proc. do 3,3 mld zł, zaś w zakładach ubezpieczeń majątkowych spadł o 46,1 proc. do 2 mld zł – informuje „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z  11.04.2008 r. I tak,  wskaźniki rentowności obrotu brutto i netto ubezpieczycieli ogółem wyniosły 13,1 proc. i 10,8 proc., i były niższe o 4,3 pkt i 3,9 pkt niż rok wcześniej. Natomiast  wartość aktywów zakładów ubezpieczeniowych na koniec 2007 r. wyniosła 126,9 mld zł, czyli w ciągu roku wzrosła o 16,9 proc. Aktywa ubezpieczycieli na życie wyniosły 79,7 mld zł (wzrost o 18,3 proc.), a w ubezpieczeniach majątkowych 47,2 mld zł (wzrost o 14,7 proc.). Składka przypisana brutto zebrana przez ubezpieczycieli ogółem wyniosła 43,7 mld zł, czyli w ciągu roku wzrosła o 16,6 proc. Wartość odszkodowań i świadczeń brutto wypłaconych ogółem wzrosła do 19,6 mld zł, tj. o 16,7 proc. wobec 2006 r.

Drobni akcjonariusze  PZU SA  liczą na giełdowy debiut ubezpieczyciela

Akcje PZU SA cieszą się  ogromną popularnością wśród inwestorów, mimo że nie są jeszcze notowane na warszawskiej giełdzie. Na liście akcjonariuszy największego polskiego ubezpieczyciela jest -  według „Rzeczpospolitej”(Nr z 10.04.2008 r.)- m.in. znany polski bokser Dariusz Michalczewski, który posiada poprzez gdańską firmę Tiger Investments oraz fundację „Równe szanse”  pakietu akcji (niespełna 0,02 proc. w kapitale spółki) szacowany na ponad 6 mln zł. Jednak z  indywidualnych inwestorów wciąż największy pakiet walorów PZU  SA  ( według aktualnych cen z obrotu pozagiełdowego wart  ponad 40 mln złotych) posiada Wojciech Wajda, biznesmen z Gliwic –  pisze dziennik. W akcje PZU inwestują też zagraniczne fundusze z Bermudów, Luksemburga czy Kajmanów. Wszyscy inwestorzy liczą na wzrost wartości akcji, gdy PZU w końcu trafi na giełdę. Zdaniem  gazety, w ciągu ostatnich sześciu lat ceny akcji polskiego ubezpieczyciela wzrosły prawie sześciokrotnie. Gdy te z pierwszych transakcji wahały się między 60 a 70 zł za sztukę, to na początku br. dochodziło już do transakcji po 400 zł za akcję. W opinii Marcina Józonia, prezesa zarządu Secus sp. z o.o., ostatnio ceny spadły i dziś wahają się między 360 a 370 zł za sztukę. Dziennik podaje, że w  obrocie są akcje, które pracownicy spółki otrzymali przy prywatyzacji w 1999 r. i  od ponad sześciu lat mogą nimi handlować.

Będzie nowela ustawy  o ubezpieczeniach rolnych

Rolnik, który poniesie 10 proc. strat w uprawach, będzie mógł ubiegać się o odszkodowanie - przewiduje projekt noweli ustawy o ubezpieczeniach rolnych. Obecne przepisy ustawy zakładają, że dopiero poniesienie 30 proc. strat w zasiewach daje możliwość starania się o odszkodowanie z firmy ubezpieczeniowej. Nowela wkrótce trafi  do prac rządowych – informuje „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z  10.04.2008 r., powołując się na  wiceministra rolnictwa Artura Ławniczaka. Według Ławniczaka,  projekt ponadto przewiduje rozdzielenie ryzyk. Wystarczy ubezpieczenie się rolnika od jednego ryzyka, by spełniał wymóg ustawy o obowiązkowym ubezpieczeniu 50 proc. upraw. Są to ryzyka: susza, powódź, wiosenne przymrozki, gradobicie oraz skutki złego przezimowania roślin.
Zawarcie umów ubezpieczenia upraw rolnych jest konieczne ze względu na unijną zasadę, która mówi o zmniejszeniu o 50 proc. pomocy krajowej w przypadku braku polis ubezpieczeniowych- pisze gazeta.  Zasada ta będzie obowiązywała od 2012 roku. Natomiast niezawarcie ubezpieczenia nie będzie miało wpływu na otrzymywanie dopłat bezpośrednich.
Rolnikowi, który nie spełni obowiązku ubezpieczenia, grożą kary. Wynoszą one równowartość 2 euro od hektara. Kara nie będzie naliczana w przypadku, gdy co najmniej dwa zakłady ubezpieczeniowe odmówią zawarcia umowy. Obowiązek ubezpieczenia upraw wejdzie w życie od 1 lipca 2008 r., ale przygotowana nowelizacja zakłada, że rolnik ma 12 miesięcy na podpisanie umowy. Oznacza to, że rolnik może ją zawrzeć nawet w czerwcu 2009 r.
Budżet dopłaca do ubezpieczeń rolnych od 2006 r. W 2007 r. budżet przeznaczył na dopłaty 210 mln zł, z czego wykorzystano ok. 31,5 mln zł (zawarto prawie 29 tys. umów), a na 2008 r. przeznaczone jest 545 mln zł. Resort rolnictwa zawarł umowy z czterema zakładami ubezpieczeniowymi: PZU SA, Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych TUW, towarzystwem Concordia oraz firmą Moje Towarzystwo Ubezpieczeniowe. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów, w tym roku budżet będzie dopłacał 50 proc. składki do upraw rolnych i tyle samo do ubezpieczeń zwierząt gospodarskich.

Ubezpieczenie mieszkania i domu z Link4 także dla niezmotoryzowanych

Link4 TU SA udostępnia ubezpieczenia mieszkań i domów również tym, którzy nie posiadają polisy motoryzacyjnej w Link4. Teraz każdy może przez telefon  ubezpieczyć swoje mieszkanie lub dom – podaje„Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z  09.04.2008 r. Link4 udostępnia swoją ofertę ubezpieczeń nieruchomości całemu rynkowi. Każdy, kto chce ubezpieczyć swoje mieszkanie lub dom w Link4, bez względu na fakt czy posiada już polisę motoryzacyjną, czy nie, może wykupić polisę wybierając wariant Dom Plus 24 lub Dom 24 w zależności od indywidualnych potrzeb. Klienci, zainteresowani podstawowym zakresem ochrony ubezpieczeniowej domu lub mieszkania mogą skorzystać z wariantu Dom 24, który obejmuje standardowe ubezpieczenie nieruchomości - w tym stałych elementów jej wykończenia, instalacji i szyb - od pożaru oraz innych zdarzeń losowych. Jest to podstawowe ubezpieczenie nieruchomości.  Z kolei Dom Plus 24 obejmuje nie tylko ubezpieczenie nieruchomości oraz stałych elementów jej wykończenia, instalacji i szyb, ale dotyczy również wyposażenia domu lub mieszkania - w tym sprzętu RTV i AGD. Do pakietu Dom Plus 24 jest bezpłatnie dołączone Assistance Domowe, zapewniające szeroki zakres świadczeń,  m.in. assistance medyczne w razie nieszczęśliwego wypadku, gwarantujące wizytę lekarza lub pielęgniarki oraz zorganizowanie i pokrycie kosztów transportu medycznego lub dostawy leków. W ramach Assistance Domowego klienci Link4 mają także nielimitowany, całodobowy dostęp do infolinii medycznej, gdzie - pod numerem podanym w polisie – mogą porozmawiać z uprawnionym lekarzem, a także uzyskać informację o lekach, ich działaniu, interakcjach z innymi środkami, przeciwwskazaniach itp.

Zamiast do sądu, spór z ubezpieczycielem można rozwiązać polubownie

Ubezpieczony, który uzna, że przyznane mu przez ubezpieczyciela odszkodowanie jest niższe, niż to wynika z polisy, może rozstrzygnąć spór polubownie – informuje „Gazeta Prawna” (Nr z 11.04.2008 r.). W opinii dziennika, jeżeli są okoliczności, które zdaniem ubezpieczonego zostały przez towarzystwo ubezpieczeniowe  pominięte, poszkodowany właściciel polisy może  złożyć odwołanie od decyzji ubezpieczyciela. Jednak na drogę sądową można wejść wtedy, kiedy ubezpieczyciel, pomimo odwołania poszkodowanego,  obstaje przy swojej decyzji – radzi „Gazeta Prawna”.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT