BLS: nie istotne kto wypłaci odszkodowanie, ale czy jest wyliczone zgodnie z zasadami prawa odszkodowawczego

Chociaż  popularność bezpośredniej likwidacji szkód (BLS) rośnie, to jednak nie wszyscy są z niej zadowoleni - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 30.01.2016 r.). Według Wojciecha Groblewskiego, dyrektora likwidacji szkód Liberty, kilkanaście proc.  wszystkich szkód zgłaszanych z komunikacyjnego OC w Liberty stanowią szkody likwidowane w ramach BLS.  W jego opinii, usługa  BLS ma jednak bezpośrednie przełożenie na wskaźnik odnowień polis.
"Wśród klientów, którzy za naszym pośrednictwem likwidowali szkodę w systemie BLS, odnotowujemy znacznie wyższy wskaźnik odnowień niż wśród klientów niemających dotychczas szkody"  - twierdzi  w gazecie dyr. Groblewski.
Jednak dla wielu klientów ciągle kluczowe znaczenie ma cena polisy OC - pisze "Rz". I tak, w opinii Iwony Mazurek z biura prasowego Warty, BLS nie jest czynnikiem  decydującym o zakupie OC . "Nasi agenci wykorzystują BLS jako argument przy prezentacji oferty Warty. (...) nasza oferta wzbogacona jest dodatkowymi benefitami, np. ochroną zniżek, ubezpieczeniem assistance czy OC".  BLS zadziała tylko wtedy - zauważa gazeta - gdy zarówno poszkodowany, jak i sprawca ma polisę w towarzystwie, które przyłączyło się do systemu".  Dyr. Groblewski podkreśla , iż w takim przypadku, jeśli   ubezpieczyciel sprawcy nie przystąpił do porozumienia z PIU, a oferuje usługę we własnym modelu BLS, konieczne jest zawarcie z poszkodowanym umowy cesji wierzytelności oraz umowy zlecenia. Wówczas  koszty likwidacji szkody są dochodzone od ubezpieczyciela sprawcy, a klienci nie ponoszą dodatkowych opłat z tego powodu. Także na  likwidację szkód w systemie BLS zdarzają się  skargi klientów - pisze dziennik.
W opinii  Krystyny Krawczyk, dyrektora Wydziału Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego (WUE) Biura Rzecznika Finansowego,  "dla klienta istotne jest nie tyle to, od kogo otrzyma odszkodowanie, ale to, czy jest ono ustalone zgodnie z zasadami prawa odszkodowawczego, czyli w zgodzie z zasadą pełnego odszkodowania. Dostrzegamy drobne symptomy poprawy w tym zakresie, ale nie są to zmiany na miarę deklaracji towarzystw i oczekiwań poszkodowanych". Dyr. Krawczyk podkreśla, iż skargi klientów na BLS są podobne jak te związane z likwidacją szkód prowadzoną w sposób tradycyjny. "Nadal ubezpieczyciele pomniejszają odszkodowania, nie uwzględniając faktycznych i uzasadnionych kosztów naprawy pojazdu (...) m.in. poprzez stosowanie w kosztorysach cen tzw. zamienników zamiast części oryginalnych (...) poszkodowani skarżą się na zbyt niskie stawki roboczogodziny, odbiegające od stawek rynkowych, czy ograniczanie czasu najmu pojazdu zastępczego".
"Rz" przypomina, iż BLS  polega na tym, że wypłatą odszkodowania (związanego ze zniszczeniem pojazdu) z polisy  OC zajmuje się ubezpieczyciel, w którym poszkodowany wykupił OC, podczas gdy standardowo odszkodowanie wypłaca firma, w której polisę OC ma sprawca wypadku. System BLS przygotowany przez Polską Izbę Ubezpieczeń (PIU) funkcjonuje od  kwietnia 2015 r.

TU Europa proponuje online polisę OC w życiu prywatnym.


Towarzystwo Ubezpieczeń Europa   wprowadziło do sprzedaży online nowy produkt: ubezpieczenie - OC w życiu prywatnym. Jak podaje "Prnews.pl"(www.prnews.pl z 02.02016 r.),   jest to  kolejna, po ubezpieczeniach turystycznych,  NNW dla sportowców czy ubezpieczeniu nieruchomości,   propozycja ubezpieczyciela dla osób preferujących prosty i szybki zakup polisy. Ubezpieczenie  OC w życiu prywatnym daje bowiem  ochronę  przed roszczeniami  osób poszkodowanych  na  przykład  w  sytuacji złamania nogi przez przechodnia na śliskim chodniku przed naszym domem czy  poturbowanie, pogryzienie itp.  osoby przez  należącego do nas psa. "Chodzi oczywiście o przypadki określone przez polskie prawo, w których można domagać się odszkodowania. Jeśli osoba poszkodowana wystąpi na drogę prawną, ubezpieczyciel pokryje także koszty postępowania sądowego, koszty zawarcia ugody oraz sfinansuje wynagrodzenia rzeczoznawców" - pisze portal.
Polisa OC w życiu prywatnym obejmuje nie tylko ubezpieczonego, ale i osoby pozostające z nim we wspólnym gospodarstwie domowym, np. dzieci, partnerów życiowych, teściów, wnuki czy pomoc domową. Suma  ubezpieczenia może sięgać nawet   do 100 tys. zł (jest ustalana indywidualnie). Ochrona z polisy obejmuje teren Polski – informuje  "Prnews.pl".
OC w życiu prywatnym jest dostępne na stronie  www.tueuropa.pl. W trakcie zakupu można skorzystać z telefonicznego wsparcia konsultantów, którzy wyjaśnią ewentualne wątpliwości.

W świadczeniach przyznawanych z ubezpieczenia OC chodzi o naprawienie szkody i zadośćuczynienie krzywdzie

Niezapięte pasy to nie powód do zmniejszenia zadośćuczynienia za śmierć w wypadku na drodze - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 04.02.2016 r.), powołując się na wyrok Sądu Okręgowego w Nowym Sączu. Sądecki SO (sygn. akt I C 1096/14) uznał, iż  "zakład ubezpieczeń nie może obniżyć kwoty wypłacanej z polisy bliskim zmarłego tylko dlatego, że ofiara wypadku komunikacyjnego nie miała zapiętych pasów. Konieczne jest uprawdopodobnienie, że przy przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa do śmierci by nie doszło" - informuje gazeta.  Sąd orzekał w sprawie, którą wytoczyła ubezpieczycielowi matka zmarłego mężczyzny o zadośćuczynienie. Albowiem towarzystwo ubezpieczeń pomniejszyło należne  jej  świadczenie o 50 proc., uzasadniając  swoją decyzję przyczynieniem się ofiary do  śmierci (brak zapiętych pasów),  z czym kobieta się  nie zgodziła. Zaś  biegli  powołani przez sąd  uznali, że zapięcie pasów nie uchroniłoby ofiary,  tym bardziej,  że inni pasażerowie auta dzięki niezapiętym  pasom wypadli z pojazdu podczas wypadku i  dzięki temu przeżyli - podkreśla "DGP" .
Sąd Okręgowy  w Nowym Sączu podkreślił,  że w świadczeniach przyznawanych z ubezpieczenia OC  nie chodzi o represję w stosunku do tego, kto nie przestrzegał przepisów, ale o naprawienie szkody i zadośćuczynienie krzywdzie.

Jaka polisa dla taksówkarza ?

Według "Rzeczpospolitej"(Nr z 02.02.3016 r.), w  przypadku standardowych ubezpieczeń komunikacyjnych  dla nabywcy polisy z reguły  kluczowym elementem jest cena. Natomiast  gdy w grę wchodzi objęcie ochroną pojazdu zabytkowego, rajdowego czy taksówki  - pisze dziennik -  warto poszukać firmy, która specjalizuje się w niestandardowych ubezpieczeniach. I tak,  w przypadku taksówki cena ubezpieczenia  zwykle będzie  wyższa od kosztów polisy OC pojazdu prywatnego. Biorąc zaś  pod uwagę specyfikę pracy taksówkarza, warto oprócz obowiązkowego ubezpieczenia OC  wykupić dodatkowe,  uwzględniające zakresem ochrony  ryzyka związane z prowadzoną działalnością - radzi gazeta.
"Rz" przypomina, iż  suma gwarancyjna każdej polisy OC, niezależnie od ubezpieczyciela  wynosi przy szkodach osobowych  5 mln euro na zdarzenie, a przy szkodach materialnych – 1 mln euro na zdarzenie (bez względu na liczbę osób poszkodowanych w wypadku). Dlatego też,
przy wyborze  ubezpieczenia dla taksówki, warto wziąć pod uwagę dodatkową ochronę związaną ze specyfiką pracy taksówkarza (m.in. wyższe ryzyko wystąpienia szkód w postaci częstszych napraw, zbitych szyb lub nieszczęśliwych wypadków, w których poszkodowany będzie pasażer). Ponadto, w sytuacji zarobkowego przewozu osób jest zdecydowanie większa niż w pojeździe prywatnym eksploatacja  auta; większe zagrożenie przypadkowego zbicia szyb, zanieczyszczenia czy zdewastowania wnętrza pojazdu - ostrzega dziennik i radzi   wykupienie także  polisy autocasco czy assistance. W grę wchodzi kilka opcji, w zależności od tego, czy polisę kupuje taksówkarz prowadzący  jednoosobową działalność,  czy  pracujący dla  korporacji.

PKO Ubezpieczenia chce być liderem w  bancassurance

PKO Ubezpieczenia zamierza być wkrótce  liderem w bancassurance - twierdzi w "Pulsie Biznesu"(Nr z 03.02.2016 r.) Sławomir Łopalewski, prezes zarządu ubezpieczyciela.  Szef  PKO Ubezpieczeń liczy, że firma, którą kieruje,  jeszcze w tym roku   dołączy do grona największych towarzystw w tym segmencie rynku - pisze gazeta.  Prezes Łopalewski  w 2016 r.  liczy na  11 proc. udziału w rynku (spodziewa się przypisu składki na poziomie  1,5 mld zł,  podczas gdy w 2014 r.  PKO Ubezpieczenia  odnotowały  851 mln zł składki) oraz  na   zdobycie  1 mln klientów. Ubezpieczyciel swoje plany opiera przede wszystkim na współpracy z bankiem PKO BP ,  który umożliwia towarzystwu  dostęp do ogromnej sieci dystrybucji oraz dużej bazy klientów -  pisze dziennik.
Według "PB",  PKO Ubezpieczenia dołączyły  do oferty banku pierwsze produkty majątkowe - ubezpieczenia dodawane do kart kredytowych. W ciągu najbliższych miesięcy towarzystwo planuje poszerzyć ofertę  m.in. o ubezpieczenia kredytów, a także samodzielne, proste produkty dla klientów indywidualnych oraz małych firm.
Jednak Michał Konarski, analityk DM mBanku komentuje w gazecie, iż  działalność ubezpieczeniowa obecnie ma  niewielkie znaczenie dla działalności całej grupy PKO BP.  Według Konarskiego,  w grudniu 2015 r.  przedstawiciele PKO BP  napomykali  o ewentualnej możliwości  powrotu do koncepcji sprzedaży udziałów banku w swoich spółkach ubezpieczeniowych. Pieniądze z takiej transakcji zrównoważyłby koszty podatku bankowego, jaki będzie płacić PKO BP -  zauważa  Konarski.

Szkoła muzyczna i ubezpieczyciel zapłacą za porażenie ucznia prądem

Czy muzycznej placówce dydaktycznej można przypisać winę co najmniej w postaci niedbalstwa jako przyczyny, względnie  współprzyczyny  porażenia prądem ucznia w szkolnym internacie ?   Jak informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 29.01.2016 r.) Marek C., uczeń państwowej szkoły muzycznej w Olszynie zgodnie z wyrokiem sądu  dostanie 80 tys. zł odszkodowania. Chłopak w  "następstwie przebytego urazu doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w obrębie kciuka, palca wskazującego oraz palców III i IV lewej dłoni na poziomie 6 procent" i chociaż przeszedł długotrwałą rehabilitację, nadal odczuwa  powracające silne bóle. Tymczasem  ubezpieczyciel, w którym szkoła miała wykupioną polisę OC, odmówiło wypłaty jakiejkolwiek kwoty ubezpieczenia, uzasadniając, że "do zdarzenia nie doszło na skutek zawinionego zachowania ubezpieczonego" - pisze gazeta. Sprawa trafiła na wokandę. I tak, Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał, że szkoła, a co za tym idzie, ubezpieczyciel, ponosi odpowiedzialność za zdarzenie. 'Sąd zasądził więc od Skarbu Państwa   reprezentowanego przez państwową szkołę muzyczną 40 tys. zł zadośćuczynienia oraz 20 tys. zł od towarzystwa ubezpieczeniowego (to maksymalna wysokość sumy gwarancyjnej, na jaką opiewała polisa)" - podaje dziennik. Z kolei  Sąd Apelacyjny w Białymstoku (sygnatura akt: I A Ca 487/15)  "utrzymał wyrok  co do zasady, podwyższając jednak wysokość zadośćuczynienia, jakie ma zapłacić szkoła muzyczna, do 60 tys. zł" - podkreśla "Rz".

Podatek bankowy wywoła podwyżki cen polis w dalszym czasie

Zdaniem  „Pulsu Biznesu” (Nr z 01.02.2016 r.), wejście w życie podatku bankowego oznacza wzrost cen usług  w kilku sektorach rynku finansowego.  Podwyżek można się spodziewać także w leasingu, faktoringu czy  ubezpieczeniach. Dziennik pisze, powołując się na  ekspertów z  branży ubezpieczeń, według których podatek od instytucji finansowych będzie tylko jednym z elementów wpływających na podniesienie stawek polis. I tak, w opinii  Marcina Olczaka, dyrektora zespołu ryzyk kredytowych i politycznych w Marsh Polska,  nowy podatek będzie płacić niewiele towarzystw (według szacunków "PB" - 11 firm). Stąd  ewentualne podwyżki stawek wiąże on  raczej z  innymi czynnikami, przede wszystkim z  wejściem  w życie zapisów Solvency II,  wpływających na wycenę ryzyka. Natomiast zdaniem Katarzyny Sadeckiej ze  STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi, ubezpieczyciele ze względu na krótki czas procedowania podatku bankowego nie mieli czasu na to  się przygotować  i na razie będą  patrzeć co robi rynkowa  konkurencja.  Dyr. Sądecka  uważa - podaje gazeta - że jednak w późniejszym terminie   obciążenie klientów i partnerów  ubezpieczycieli kosztami nowego podatku będzie coraz bardziej prawdopodobne.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT