Będą wyższe ceny ubezpieczeń kredytu?

Blisko  70 proc.  kredytów,  udzielonych na sfinansowanie zakupu czy budowy nieruchomości było zabezpieczanych ubezpieczeniami kredytu kupieckiego lub niskiego wkładu własnego - donosi "Gazeta Prawna" (Nr z 23.10.2008 r.). Zgodnie z szacunkami,  ubezpieczyciele powinni zebrać z tego tytułu około  250 mln zł składek. Obecnie zaś widząc możliwość coraz większych wypłat odszkodowań  z tych ubezpieczeń, mogą zacząć się wycofywać w umów z bankami, zwłaszcza z umów krótkoterminowych. W opinii Piotra Sztuby, członka zarządu TU Europa,  spowolnienie gospodarki jest głównym zagrożeniem dla sprzedawanych ubezpieczeń. Piotr Sztuba uważa jednak, że w swojej gwałtownej fazie nie powinno trwać długo i w okresie kilku miesięcy rynek kredytów hipotecznych powinien się odrodzić. Możliwe jest również podwyższenie stawek ubezpieczeniowych, mimo tego, że na razie jeszcze nie ma informacji o tym, żeby wynegocjowane dotąd stawki wzrosły.

Protokół ubezpieczeniowy  do wykazania strat

W opinii Izby  Skarbowej  w Warszawie (interpretacja z 22 maja 2006 r.) możliwość zaliczenia strat do kosztów uzyskania przychodu nie może być uzależniona od sporządzonego protokołu przez odpowiednią instytucję, a wiec   policję czy towarzystwo ubezpieczeniowe - pisze "Rzeczpospolita" (Nr z 24.10.2008 r.). Ale nie wszystkie organy podatkowe są tak liberalne. Wiele z nich za niezbędny uważa w takich przypadkach protokół ubezpieczeniowy - twierdzi dziennik.
Skutki podatkowe zależą od tego, co stało się przedmiotem kradzieży: towary handlowe, środki trwałe czy na przykład pieniądze.
W przypadku utraty towarów nie każda strata może być zakwalifikowana do kosztów podatkowych. Kosztem nie będą np. straty powstałe wskutek zaniedbań podatników. Aby to wykazać potrzebne są odpowiednie dokumenty.

Skarb liczy na ustępstwa Eureko

Skarb Państwa liczy na wznowienie negocjacji z Eureko. MSP liczy, że  w związku z gorszymi wynikami finansowymi akcjonariusza PZU, inwestor pójdzie  na ustępstwa  w sprawie ubezpieczyciela. Tymczasem   Eureko  nadal nie widzi szans na wznowienie rozmów i czeka na wynik międzynarodowego arbitrażu - donosi  "Rzeczpospolita" (Nr z 24.10.2008 r.). Jednak, w opinii dziennika,  negocjacje powinny się rozpocząć niebawem.
Według  informacji "Rzeczpospolitej",  MSP miało  zaproponować zapłacenie Eureko za rezygnację ze starań o otrzymanie obiecanych przed laty dodatkowych akcji. Podobno Holendrzy najpierw przystali na tę propozycję, potem jednak zażądali znacznie wyższej sumy.
Tej wersji wydarzeń nie potwierdza Michał Nastula, prezes Eureko Polska.  Według prezesa Nastuli,  banki inwestycyjne miały zakończyć poszukiwanie rozwiązania sporu do końca września br. Jednak  na razie jednak nic nie zapowiada wznowienia rozmów między Eureko a resortem skarbu - pisze gazeta.

Kto zapłaci karę ?

Czy Eureko zapłaci karę, jaką na PZU nałożyła KNF za niepowołanie w wyznaczonym terminie wiceprezesa zarządu ? Michał Chyczewski, wiceminister skarbu  potwierdza, że istnieje możliwość, aby ewentualnie karę uiścił akcjonariusz firmy, tzn. Eureko - pisze "Parkiet" (Nr z 23.10.2008 r.). Eureko twierdzi jednak, że nie jest winne ukarania PZU. Zdaniem  Michała Nastuli, prezesa Eureko Polska,  brak przedstawicieli Eureko w zarządzie był wynikiem sposobu zarządzania ówczesnego prezesa PZU Jaromira Netzla - pisze dziennik. Przedstawiciele nie wracali do zarządu ubezpieczyciela , ponieważ MSP   nie było skłonne udzielić byłym członkom zarządu absolutorium. Według gazety,  teoretycznie jest możliwe, że Eureko zapłaci znacznie wyższą karę za nieobecność w zarządzie spółki. Gdyby się bowiem okazało, że w tym czasie nie dawało rękojmi działania w interesie PZU, KNF mogłaby nawet nakazać Holendrom sprzedaż akcji ubezpieczyciela. Jak zapewnia jednak Lesław Gajek, zastępca przewodniczącego KNF, jest to bardzo mało prawdopodobne. KNF prowadziła już badanie rękojmi Eureko w związku z przekroczeniem progu 33 proc. w akcjonariacie PZU i ostatecznie zostało ono zawieszone.

Komercjalizacja szpitali kontrowersyjna

Przekształcanie samodzielnych publicznych ZOZ-ów w spółki prawa handlowego jest nadal   najważniejszą zmianą wynikającą  z pakietu ustaw zdrowotnych,  przyjętych przez Sejm.  Ustawa  określa także, że szpital lub przychodnia w formie spółki nie będą mogły odmówić udzielenia natychmiastowej pomocy pacjentowi, którego życie lub zdrowie jest zagrożone - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 23.10.2008 r.). Pacjent będzie też mógł ominąć kolejkę do świadczeń, dodatkowo za to płacąc. Szpital będzie też mógł pobierać opłaty za pobyt w warunkach o podwyższonym standardzie.
Dr Ireneusz Kwiatkowski z Katedry Finansów i Rachunkowości Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu w Szczecinie, uważa jednak, że szpitale działające w formie spółek wcale nie muszą działać sprawniej i efektywniej niż SP ZOZ-y. Dodaje też, że komercjalizacja szpitali otwiera furtkę do ich prywatyzacji. A prywatyzacja, zdaniem Ireneusza Kwiatkowskiego, jest prostą ścieżką do ich likwidacji.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT