Będzie łatwiej dochodzić swoich roszczeń od szpitali

Poszkodowani wskutek błędów medycznych będą mogli w przyszłości łatwiej dochodzić swoich roszczeń od szpitali i placówek medycznych – pisze „Gazeta Prawna”(Nr z 21.04.2008 r.)- jeśli  szpitale zastosują się do rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia i zniszczą dokumentację medyczną w przewidzianych terminach, czyli w zależności od rodzaju dokumentacji po 5, 10 czy 20 latach . Zdaniem Xenii Kruszewskiej, eksperta w zakresie ubezpieczeń zdrowotnych,   terminy zgłaszania roszczeń przewidziane w zmienionym art. 442 kodeksu cywilnego, wydłużają przedawnienie roszczeń niemal w nieskończoność. Zaś  zniszczenie dokumentacji medycznej może być w niektórych sytuacjach okolicznością istotnie wpływającą na brak możliwości skutecznej obrony lekarza przed nieuzasadnionym roszczeniem pacjenta – twierdzi w „GP” Andrzej Wasilewski z Biura Likwidacji Szkód w PZU. Prawdopodobna bowiem może stać się sytuacja, w której sąd rozpatrzy roszczenia poszkodowanego tylko na podstawie posiadanych przez niego dokumentów. Zdaniem dziennika, który powołuje się na Piotra Wójcika, dyrektora ds. ubezpieczeń OC w AXA Polska,  szpitale muszą się liczyć z wyższymi stawkami za polisy OC, ponieważ w związku z wydłużeniem  okresu przedawnienia, towarzystwa będą musiały inaczej kalkulować składki.
 
Assistance coraz bardziej popularne

Według statystyk operacyjnych Europ Assistance Polska (EAP) w ciągu ostatnich dwóch lat o ponad połowę wzrosła liczba spraw assistance.  Z jednej strony rośnie  świadomość assistance wśród Polaków, z drugiej zapotrzebowania na te usługi – pisze „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z  21.04.2008 r.  Największy wzrost spraw zanotowano w usługach typu home assistance (wzrost o 219 proc. w stosunku do  2006 r.). EAP prognozuje, iż w 2008 r. liczba spraw tego typu wzrośnie o kolejne 118 proc. W  2007 r. odnotowano również znaczący wzrost liczby spraw medical i travel assistance w stosunku do ubiegłego roku (odpowiednio o 162 proc i 164 proc.). Wzrost popularności usług assistance jest widoczny także na postawie odnotowanej liczby połączeń przychodzących, które w 2007 r. wzrosły o 36 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Według prognoz EAP, liczba ta wzrośnie o kolejne 24 proc. w br. Ponadto, zwiększyła się liczba firm, która dołącza assistance do swojej oferty, oraz również ilość branż zainteresowanych tymi produktami. Assistance stał się pojmowany już nie tylko, jako pomoc w nagłych przypadkach, ale również jako wsparcie w codziennych czynnościach, na które obecnie znaczna cześć Polaków nie ma po prostu czasu lub możliwości.

Wyższy podatek Religi w 2009 r. ?

Maleją szanse na zmniejszenie podatku Religii i  bardziej prawdopodobne jest to, że resort zdrowia w przyszłym roku go podniesie, niż obniży – donosi  „Dziennik.WSJ Polska”(Nr z 21.04.2008 r.). Według gazety,  podatek Religii jest główną osią sporu między ubezpieczycielami  a Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ). Towarzystwa chcą bowiem obniżenia do 5 – 6 proc. z obecnych 12 proc. składki z OC komunikacyjnego, odprowadzanej co miesiąc do NFZ. Fundusz zaś nie chce o tym słyszeć. Zaś jedna i druga strona dysponuje wyliczeniami, które są wzajemnie sprzeczne. Według PIU, koszty leczenia  ofiar wypadków oscylują wokół 320 – 380 mln zł, podczas gdy  NFZ dostaje rocznie z zakładów ubezpieczeń około 700 mln zł. Jeśli więc wyliczenia branży są bliskie prawdy, podatek Religi powinien zostać zmniejszony o połowę – pisze gazeta. Zdaniem NFZ, koszty leczenia ofiar wypadków szacowane są od początku na około 1 mld zł i nic się od tamtej pory nie zmieniło. Ponadto, z wyliczeniami ubezpieczycieli nie zgadzają się także ci, którzy podatek Religi wprowadzali. W opinii Bolesława Piechy, byłego wiceministra zdrowia, a obecnie szefa sejmowej Komisji Zdrowia, kwota 350 mln zł oznaczałaby, że prawdopodobnie mamy najniższe w Europie.
Koszty leczenia ofiar wynoszą od 800 mln zł do 1 mld zł, a wartość rynku OC komunikacyjnego może w przyszłym roku sięgnąć 6,8 – 7 mld zł. Aby uzyskać potrzebny miliard złotych, o którym wspomina Piecha, ministerstwo zdrowia musiałoby podnieść podatek Religi do około 14 – 15 proc. Na razie w TK leżą dwie skargi: pierwszą złożyła PKPP „Lewiatan”, a drugą Stowarzyszenie Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych. Na zniesienie podatku czekają też kierowcy, bo jego likwidacja może oznaczać, że spadną ceny polis OC.

Przedawnienie roszczeń z OC liczy się od daty powstania szkody

Przedawnienie roszczeń poszkodowanego od zakładu ubezpieczeń o odszkodowanie z tytułu odpowiedzialności cywilnej liczy się od daty, w której realnie poniesiona została szkoda –twierdzi „Gazeta Prawna”(Nr z  21.04.2008 r.).  Kwestię przedawnienia roszczeń poszkodowanego do zakładu ubezpieczeń o odszkodowanie z tytułu odpowiedzialności cywilnej regulują przepisy kodeksu cywilnego. Według Jacka Stefańskiego, adwokata ze spółki Michałowski Stefański Adwokaci,  ustawodawca wskazał w art. 819 par. 3 k.c., że roszczenia te przedawniają się z upływem terminu przewidzianego dla tego roszczenia w przepisach o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolony lub wynikłą z niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania. Dla ustalenia podstaw przedawnienia istotne jest więc, czy roszczenie poszkodowanego oparte jest na odpowiedzialności za czyn niedozwolony czy na odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania umownego. W przypadku odpowiedzialności za czyn niedozwolony, zgodnie z art. 442 par. 1 k.c., roszczenie ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Zaś w przypadku odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania umownego, wyłączając szczególne przypadki, termin przedawnienia wynosi dziesięć lat, a dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej trzy lata, przy czym zgodnie z art. 120 k.c. bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. O powstaniu wymagalności tego typu roszczeń, podobnie jak w przypadku roszczeń wyrządzonych czynem niedozwolonym, decydować będzie data, w której poszkodowany poniósł realnie szkodę.

Wzrosną ceny komunikacyjnego OC ?

Kierowcom grozi jeszcze w tym roku podwyżka stawek OC nawet o 20 proc. Ubezpieczyciele wypłacają coraz większe odszkodowania i aby sobie to zrekompensować, prawdopodobnie zdecydują się na podwyżki cen polis – podaje  „Gazeta Prawna”(Nr z  21.04.2008 r.).  Albowiem od wejścia Polski  UE rosną wypłaty za tzw. szkody osobowe. Fatalny dla towarzystw był 2007 r., jeśli chodzi o wynik techniczny (-166 mln zł), który pokazuje, jak towarzystwa zarabiają na polisach komunikacyjnych. I choć wartość składek za polisy OC rośnie (o 7 proc. w 2007 roku) wraz liczbą aut (23 proc. nowych i 22 proc. używanych), to średnia składka wręcz spada. Według  Komisji Nadzoru Finansowego (KNF średnia rynkowa jest  na poziomie 380-390 zł. Tomasz Piekarski, zastępca dyrektora departamentu rozwoju ubezpieczeń indywidualnych w Warcie uważa, że możliwy jest stopniowy wzrost wysokości średniej składki, niemniej jednak może on być hamowany przez silną konkurencję cenową na rynku. Zdaniem Arkadiusza Lew-Kiedrowskiego , prezesa Link4, do  końca roku można spodziewać się średniego wzrostu na poziomie 15-20 proc.

SN: Odpowiedzialność współposiadaczy, w tym małżonków, w szkodach osobowych z komunikacyjnego OC

Biuro Rzecznika Ubezpieczonych rozesłało tekst uchwały Sądu Najwyższego  z dnia 7 lutego 2008r. (sygn. akt III CZP 115/07) wraz z uzasadnieniem, w sprawie odpowiedzialności współposiadaczy, w tym małżonków, w szkodach osobowych – informuje „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z  21.04.2008 r.  SN w powyżej wskazywanej uchwale odpowiedział na następujące pytanie Rzecznika Ubezpieczonych: "Czy ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność gwarancyjną wynikającą z umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody na osobie wyrządzone przez kierującego pojazdem każdemu pasażerowi, w tym osobie bliskiej, będącemu współposiadaczem pojazdu, w związku z ruchem, którego wyrządzono szkodę ? SN orzekł, że ubezpieczyciel „ponosi odpowiedzialność gwarancyjną wynikającą z umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody na osobie wyrządzone przez kierującego pojazdem w tym także pasażerowi będącemu wraz z kierowcą współposiadaczem tego pojazdu". SN jednoznacznie wskazał na obowiązek ubezpieczyciela  do naprawienia w pełnym zakresie szkody osobowej, wyrządzonej przez kierującego pojazdem,  w tym także pasażerowi będącemu wraz z kierowcą współposiadaczem tego pojazdu w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej, wynikającej z umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych.

PZU SA na Bermudach

Zarejestrowane na Bermudach „NOWE FINANSE” skupują akcje PZU SA  i  w ciągu kilku miesięcy stały się siódmym akcjonariuszem polskiego ubezpieczyciela – donosi „Rzeczpospolita” (Nr z 22.04.2008 r.). Według dziennika, pakiet akcji PZU, będący w posiadaniu bermudzkiego funduszu, wart jest obecnie  blisko 150 mln zł (około 43 mln euro). Fundusz Nowe Finanse Ltd. zarządzany jest przez brytyjską firmę Charlemagne Capital. Notowana na londyńskiej giełdzie, na parkiecie dla mniejszych spółek (AIM), specjalizuje się w inwestycjach na tzw. rynkach wschodzących. Nowe Finanse Ltd. zainwestowały w akcje PZU pieniądze pochodzące ze sprzedaży certyfikatów zaoferowanych prywatnym inwestorom. Z ich emisji planowano zebrać nawet 500 mln euro, co pozwoliłoby na kupno blisko 5 proc. akcji PZU. Ostatecznie bermudzki fundusz ma niespełna 0,5 proc. akcji spółki. Dziennik pisze, że  Nowe Finanse nabyły akcje PZU jeszcze na jesieni. Fundusz mógł kupić je od Beskidzkiego Domu Maklerskiego, spółki Secus, zarejestrowanego na Kajmanach QVT Fund oraz prywatnej osoby z Katowic. Ich pakiety znacznie się uszczupliły. W pozagiełdowym obrocie jest 15 proc. akcji PZU.. Na liście akcjonariuszy ubezpieczyciela, oprócz funduszy z Bermudów, Luksemburga czy Kajmanów, jest również znany polski bokser Dariusz Michalczewski, a także Wydawnictwo Kurii Metropolitalnej „Gość Niedzielny”.

Polisy dla turystów  spoza strefy Schengen

Obywatele krajów pozostających poza strefą Schengen, a którzy przyjeżdżają do Polski, powinni mieć ubezpieczenie turystyczno-zdrowotne – pisze „Gazeta Prawna” (Nr z  21.04.2008 r.). Minimalna suma ubezpieczenia podróżnego dla podróżnych spoza  strefy Schengen wynosi 30 tys. euro. Wzrost zainteresowania takimi ubezpieczeniami odnotował np. ukraiński TAS Insurance.
W opinii  Anny Staniszewskiej  z biura zarządzania produktami w PZU SA,  polisa jest konieczna do wydania wizy turystycznej lub krótkoterminowej. Takiego ubezpieczenia nie muszą mieć osoby, które występują o wizę w celu rozpoczęcia pracy. Anna Staniszewska radzi jednak wykupić to ubezpieczenie, głównie  ze względu na pakiet assistance.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT