Blisko 120 tys. kierowców ukarał UFG za brak komunikacyjnego OC

W ciągu ostatnich 20 lat nieubezpieczeni - bez obowiązkowej polisy OC,  lub niezidentyfikowani kierowcy spowodowali w Polsce ponad 70 tys. wypadków -  wynika danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG). Natomiast osoby poszkodowane w tych wypadkach dostały prawie 570 mln zł odszkodowań - informuje "Gazeta Wyborcza" (Nr z  2812.2010 r.). Według dziennika, w ciągu ostatnich 20 lat kary za brak obowiązkowej polisy OC zapłaciło ponad 120 tys. polskich kierowców . UFG otrzymał z tego tytułu ponad 250 mln zł. Ponadto, więcej niż  40 tys. nieubezpieczonych kierowców musiało z własnej kieszeni zwrócić do kasy Funduszu środki   wypłacone jako świadczenia ofiarom spowodowanych przez siebie wypadków. I tak - podaje "Gazeta Wyborcza" -  UFG odzyskał z tego tytułu blisko 140 mln zł .

Coraz więcej assistance

W 2010 r.  banki mocno postawiły na usługi assistance. Dodatkowe  assistance są dołączane za darmo lub za niewielką dopłatą do różnych bankowych produktów, nie  tylko dodawane do kart kredytowych. Oferuje się je  wraz z kontami, kredytami i innymi produktami - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 27.12.2010 r.). Zdaniem Pawła Majtkowskiego, analityka Expandera, z punktu widzenia banków assistance jest bardzo tanim produktem, dlatego że klienci sporadycznie korzystają z tych usług i słabo orientują się, jaki jest zakres polisy. Gazeta twierdzi, iż coraz częściej jednak usługi assistance są dostosowywane do poszczególnych kategorii klientów. Na przykład BZ WBK wprowadził program assistance dla klientów powyżej 50 roku życia. Klienci mają do dyspozycji dostęp do informacji medycznych i prawnych, serwis zakupowy oraz pakiet medyczny. W opinii Joanny Borawskiej z  Europ Assistance Polska, "Pakiet medyczny to atrakcyjna cenowo oferta w porównaniu z drogim abonamentem w prywatnym centrum medycznym". Jak podkreśla "DGP", w końcu br. część banków (np. Noble Bank czy grupa BRE) zdecydowała się uruchomić własne produkty assistance. "Oferują je przy wsparciu ze strony ubezpieczycieli, z którymi działają w grupie".

Rośnie liczba i wysokość odszkodowań za utratę czy kalectwo bliskich
 
Od 1990 r. rośnie liczba i wysokość kwot  odszkodowań za śmierć lub kalectwo bliskich. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 24.12.2010 r.), ostatnio  Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał 1,5 mln zł odszkodowania rodzinie po śmierci męża, tragicznie zmarłego w wypadku samochodowym." Jest to drugie tak wysokie odszkodowanie od 1990 r." -  twierdzi gazeta.
 W 2009 r. do Rzecznika Ubezpieczonych trafiło ponad 8 tys. wniosków o odszkodowania, podczas gdy w  2008 r. było ich o ponad 1000 mniej. Według "DGP", największy, ponad 40 proc. wzrost nastąpił w 2010 r. tym roku, w tym ponad 60 proc.  wniosków dotyczy odszkodowań i zadośćuczynienia za szkody poniesione w wypadkach samochodowych. Zdaniem Janusza Mazurka  z kancelarii prawnej Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy, milionowych odszkodowań będzie coraz więcej. Wynika to m.in. ze  zmian w 2008 r. w  kc. 
Drugą przyczyną tego zjawiska, oprócz zmian w prawie - podkreśla dziennik -  jest także zwiększająca się liczba kancelarii odszkodowawczych. Przy tym wraz ze wzrostem liczby wniosków, rośnie także wartość rekompensat.  Jeśli średnie odszkodowanie dla poszkodowanych lub ich rodzin na początku lat 90-tych nie przekraczało kilkudziesięciu tys. zł, to po 2000 r. pojawiły się odszkodowania  w wysokości powyżej  100 tys. zł.

Brokerzy idą na giełdę

Brokerzy ubezpieczeniowi coraz częściej decydują się na wejście na parkiet warszawskiej giełdy, czy to na NewConnect,  czy na rynek podstawowy  GPW. Kapitał potrzebny jest im najczęściej na przejmowanie konkurencyjnych spółek. W najbliższym czasie na giełdzie chce zadebiutować MAK Ubezpieczenia – donosi "Parkiet"(Nr z 28.12.2010 r.). Marcin Ślotała, prezes i jeden z udziałowców brokera MAK Ubezpieczenia powiedział gazecie, ze spółka planuje debiut na NewConnect w pierwszej połowie 2011 r.. Oferta na NewConnect ma opiewać na około 15 mln zł; dotychczasowi udziałowcy planują sprzedać około 15 proc. akcji. Po  około 12–16 miesiącach planowane jest  przejście  na główny rynek GPW.  Broker chce  pozyskać w ramach oferty 30–40 mln zł na przejęcia - pisze "Parkiet". Dziennik podaje, że "aby spółka mogła znaleźć się na NewConnect, powstała spółka akcyjna MAK Investments, do której są wnoszone aportem wszystkie należące do niej spółki (oprócz MAK Ubezpieczenia, która łączy się z Ubezpieczeniowym Domem Brokerskim MAK, są to Agencja Konsultant i Dealer Direct)".
Grupa MAK Ubezpieczenia, pod względem przychodów z działalności brokerskiej plasuje się  w drugiej piątce brokerów ubezpieczeniowych funkcjonujących w Polsce. .Według Ślotały,  spółki z grupy MAK zostały wycenione na 100 mln zł. "Według prognoz grupy MAK, w 2010 r. zarobi ona kilka milionów złotych przy przychodach rzędu 48 mln zł (o około 40 proc. większych niż w 2009 r.). – W 2011 roku grupa ma wypracować około 7 mln zł zysku przy 53–54 mln zł przychodów "– twierdzi w "Parkiecie" prezes MAK Ubezpieczenia.
W 2010 r.  wartość rynku brokerskiego mierzona przychodami firm może wynieść około 485 mln zł - pisze gazeta.
Na NewConnect jest już Wrocławski Dom Brokerski, a niedługo ma tam trafić także Jurajski Dom Brokerski.

Ubezpieczyciele rozwijają ofertę home assistance

Około 8 proc. Polaków korzysta już z usług home assistance, choć  dostęp do nich  może mieć nawet więcej osób - podaje  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 28.12.2010 r.). Wprawdzie  ubezpieczyciele domowe assistance oferują tylko jako dodatek do polis mieszkaniowych, jak np. w InterRisk, ale pojawiają się też samodzielne oferty (np. ta wdrażana przez PZU).
Jak wyjaśnia gazeta, domowe assistance pozwala na umówienie wizyty lekarskiej, czy dowóz niezbędnych leków w przypadku nagłego zachorowania. Gwarantuje opiekę nad dziećmi, gdy  wskutek nieszczęśliwego zdarzenia  ich opiekun nie może się nimi zająć itp.. Istnieje także możliwość opieki nad zwierzętami, kiedy klient przebywa w szpitalu. Home assistance może obejmować  też naprawę lub dowóz telewizora do punktu napraw czy usługi informatyczne.
"DGP" pisze, powołując się na  badania firmy Europ Assistance, że "najczęściej korzystamy z assistance komunikacyjnego, czyli np. odholowania zepsutego pojazdu czy pomoc w razie zatrzaśnięcia kluczyków w wozie. Z takich usług skorzystało przynajmniej 4/5 badanych. Pomoc medyczną zamawiało 16,7 proc., a 8 proc. dzięki usługom assistance rozwiązało kłopoty z kranem, spalonymi korkami czy zablokowanym zamkiem".
Najprostsze usługi home assistance są często bezpłatne i dodawane z automatu, ale za bardziej rozbudowane trzeba zapłacić od kilku do kilkudziesięciu zł miesięcznie.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT