Brak definicji szkody całkowitej w OWU działa na korzyść ubezpieczonego

Brak definicji szkody całkowitej w umowie ubezpieczenia powoduje, że ubezpieczyciel nie może zastosować klauzuli niedoubezpieczenia i proporcjonalnie pomniejszyć odszkodowania w razie wystąpienia szkody częściowej -  wynika z wyroku Sądu Apelacyjnego  w Gdańsku z 6 sierpnia 2015 r. V ACa 936) . "Rzeczpospolita" (Nr z 08.07.2016 r.) opisuje przypadek  Natalii G. i Nikodem G, byłych  wspólników spółki prowadzących piekarnię, której budynki poważnie zniszczył pożar i nadawały się jedynie do rozbiórki. Przy tym,  niemal doszczętnie spłonęła także część maszyn i urządzeń. Gazeta podkreśla, iż, budynki  piekarni były ubezpieczone  wraz  z wyposażeniem według  wartości odtworzeniowej (odpowiadającej kosztom przywrócenia mienia "do stanu nowego, lecz nie ulepszonego") od ognia i innych żywiołów na kwotę  300 tys. zł, natomiast   maszyny w budynkach   na 335 tys. zł.  Poszkodowani   zażądali od ubezpieczyciela odszkodowania odpowiadającego sumie ubezpieczenia, twierdząc, iż   pożar spowodował szkodę całkowitą - pisze dziennik. Z  tą  oceną  nie zgodziło  się towarzystwo ubezpieczeń, według którego   "budynki nadawały się do odbudowy". Ubezpieczyciel    wyszacował  wartość szkód  w budynkach  piekarni na ponad 314 tys. zł, a w urządzeniach na  ponad 499 tys. zł,  stwierdzając niedoubezpieczenie  składników   mienia  spółki. W związku z tym,  powołując się na ogólne  warunki ubezpieczenia (OWU),  uznał,  iż  pozwala mu to  pomniejszyć odszkodowanie za szkodę częściową zgodnie z zasadą  proporcjonalności - informuje "Rz". Według SA,   jednak  w sprawie nie może mieć zastosowania klauzula proporcjonalności, gdyż została ukształtowana w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, zaś poszkodowani mieli prawo rozumieć pojęcie "szkody całkowitej" potocznie, ponieważ ubezpieczyciel nie zdefiniował tego w OWU - donosi "Rzeczpospolita".

Komunikacyjne OC coraz bardziej reasekurowane


Ubezpieczycielu, ubezpiecz się sam - proponuje "Dziennik Gazeta Prawna” (Nr z 13.07.2016r.). Zakłady spodziewają się bowiem dalszego wzrostu wypłat z OC  komunikacyjnego - mówi w gazecie  Andrzej Maciążek, wiceprezes Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU).  Tymczasem  dziury  w finansach   towarzystw,  spowodowane  wypłatami z tych  obowiązkowych polis dla kierowców (+20 proc.  r/r w I kwartale) nie wyrównują  wpływy ze składek z komunikacyjnego OC - podaje dziennik. Zaś strata techniczna branży  z tych ubezpieczeń w ub.r.  sięgnęła ponad 1 mld zł w ub.r.. Stąd też coraz większa  skłonność ubezpieczycieli do  dzielenia się ryzykiem z reasekuratorami, głównie zagranicznymi.
Udział  reasekuratorów w składce zbieranej przez ubezpieczycieli z komunikacyjnych polis OC stale rośnie - donosi "DGP".  W 2015 r. do reasekuratorów popłynęło  niemal 1,4 mld zł z ponad 8 mld zł przypisu z tego  tytułu. Jest  to najwyższy poziom od 10 lat.  W I kwartale  2016 r.  udział reasekuratorów był już  na poziomie 23 proc. (537 mln zł). Według Andrzeja Maciążka z  PIU zwiększył się on  dwukrotnie.  Na przykład  partnerami reasekuracyjnymi PZU SA - pisze   „DGP”,  powołując się  na Agnieszkę  Rosa z PZU, są   "renomowane spółki z siedzibą w Europejskim Obszarze Gospodarczym charakteryzujące się wysokim ratingiem, minimum A Standard & Poor’s, zapewniającym długoterminowe bezpieczeństwo transakcji".

Credit Agricole Bank Polska  chce sprzedawać polisy  z  aplikacji mobilnej smartfona

Credit Agricole Bank Polska  będzie sprzedawał ubezpieczenia przez aplikację mobilną - informuje "Prnews.pl" (www.prnews,pl z 13.07.2016 .). Bank  wprowadzą  do oferty nowe ubezpieczenia, które nie są powiązane z innymi produktami. Według portalu, nowością jest  m.in. polisa turystyczna, która  na przełomie lipca i sierpnia br. ma  trafić  także  do aplikacji mobilnej. Sam proces zakupu polisy ma być  prosty - wystarczy określić parametry, termin wyjazdu i opłacić polisę przelewem. Bank udostępnił aplikację mobilną w ostatnich dniach kwietnia 2016 r.
Zdaniem  Jędrzeja Marciniaka, wiceprezesa zarządu banku Credit Agricole, ubezpieczenia generują ponad 10 proc. przychodów   pozaodsetkowych firmy. "Chcemy, aby w przyszłości było to nawet 15-20 proc." - deklaruje Marciniak. Jak podaje "Prnews.pl", powołując się na wyniki  badania przeprowadzonego przez firmę Maison&Partners na zlecenie banku,   chociaż  ubezpieczenia mają być sprzedawane we wszystkich kanałach (włącznie z aplikacją mobilną), to "kluczową rolę wciąż odgrywają doradcy. Między innymi dlatego, że Polacy mają niewielką wiedzę na temat produktów ubezpieczeniowych i potrzebują wsparcia (...). Dlatego doradcy przechodzą teraz specjalne trzystopniowe szkolenie, które ma wzmocnić ich kompetencje".  Bank nie chce  ograniczać się do sprzedaży polis powiązanych z kredytami i kartami - twierdzi J. Marciniak.   Credit Agricole stawia na  rozwój  ubezpieczeń stand-alone, dostępnych niezależnie. Według portalu,  na początku br.  bank wprowadził do oferty dwa indywidualne ubezpieczenia - nieruchomości Pakiet Dom oraz Odpowiedzialności Cywilnej w życiu prywatnym ( polisa OC oferowana  jest  jako odrębne ubezpieczenie).
Ponadto, z  badania Maison&Partners wynika,  że klienci pozytywnie oceniają możliwość zakupu polisy w banku. "Wśród największych korzyści wymieniają wygodę - wszystkie produkty można kupić w jednym miejscu. (...) klienci mają większe zaufanie do banków niż do towarzystw ubezpieczeniowych. W ich ocenie fakt, że bank jest dużą międzynarodową instytucją, stanowi dodatkową gwarancję bezpieczeństwa".
Credit Agricole Bank Polska  na  koniec II kwartału br.  miał blisko 30 tys. aktywnych użytkowników, którzy wykonali łącznie prawie 80 tys. mobilnych przelewów i założyli 2,8 tys. lokat.

Standardowe ubezpieczenie turystyczne nie chroni od szkód spowodowanych uprawianiem sportów wysokiego ryzyka

Jeżeli planujesz uprawianie sportu podczas turystycznego wyjazdu,  a  wykupujesz polisę turystyczną, powinieneś  rozważyć zakup dodatkowego ubezpieczenia - radzi "Rzeczpospolita" (Nr z 11.07.2016 r.). Jak wyjaśnia dziennik, wprawdzie  standardowa polisa  turystyczna  uwzględnia następstwa amatorskiego uprawiania sportu, to już nie chroni od  szkodliwych następstw uprawiani sportów  ekstremalnych czy o wysokim ryzyku - pisze gazeta. Albowiem oprócz sportów amatorskich towarzystwa wyróżniają jeszcze  sporty wyczynowe, wysokiego ryzyka i ekstremalne.  Dziennik przestrzega, iż ubezpieczyciele różnie definiują ryzykowne dziedziny sportu, ("w jednej firmie dany sport może być uznawany za niebezpieczny i wymagający dodatkowego ubezpieczenia, a w innej – nie"). "Rz" podpowiada  więc, aby przed podpisaniem umowy  upewnić się, czy polisa  chroni nas  w razie wypadku podczas wspinaczki górskiej czy  żeglowania,  a więc czy  w razie wypadku otrzymamy przede wszystkim  zwrot kosztów leczenia - podaje gazeta. Według  Beaty Kalitowskiej  z ERV, "definicję sportów wysokiego ryzyka, ekstremalnych czy wyczynowych każdy ubezpieczyciel ustala sam".  Są  one  dokładnie opisane w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU). I  tak, amatorskie sporty letnie to według OWU  większości towarzystw, "wszelkie sporty uprawiane rekreacyjnie w przeznaczonych do tego miejscach, (...).jazda rowerem, joga, surfing, windsurfing, kitesurfing, jazda na bananie, wszelkie sporty teambuildingowe, np. paintball”.
Natomiast  sporty ekstremalne, czyli takie, których  uprawianie - w opinii ubezpieczycieli - 'wymaga ponadprzeciętnych umiejętności i odwagi, lub które wiążą się z ekstremalnymi warunkami przyrodniczymi. (...) jak np. kolarstwo górskie, speleologia, skoki na bungee czy sporty powietrzne" bardzo  podnoszą wysokość składki ubezpieczeniowej. Tutaj zwyżka potrafi sięgnąć nawet 600 proc. Zdaniem Beaty Kalitowskiej  z ERV, "wszystko zależy od wybranego pakietu ubezpieczeniowego oraz zakresu terytorialnego polisy.  Koszty wahają się od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych za dzień"- informuje "Rz". Z kolei  często w OWU wśród sportów wysokiego ryzyka  "wymieniane są: jazda konna, polo, myślistwo, nurkowanie z aparatem powietrznym, rafting, inne sporty wodne uprawiane na rzekach górskich, wspinaczka wysokogórska, skalna i skałkowa, sztuki walki i wszelkie sporty obronne" - podaje dziennik. Zaś na przykład  maratony  najczęściej są uważane za sport amatorski, choć  "np. według PZU jest to sport wysokiego ryzyka".
Gazeta podpowiada, iż  dla osób aktywnie spędzających zagraniczne wakacje ważne jest, aby ubezpieczenie kosztów  leczenia i  NNW miało odpowiednio wysokie sumy ubezpieczenia, podobnie jest,  jeśli chodzi o   sumę ubezpieczenia dotyczącą ratownictwa. "Musi ona być wystarczająco wysoka, aby pomoc była skuteczna" - podkreśla "Rzeczpospolita". I dodaje, aby w  każdym wariancie  pamiętać o ubezpieczeniu OC. "Polisa taka zapewni rekompensatę szkód wyrządzonych przez ubezpieczonego innym osobom".

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu:  opłaty likwidacyjne od  polisolokat rażąco naruszają interesy konsumentów

Kolejny sąd - Sąd Okręgowy w Nowym Sączu -  uznał opłatę likwidacyjną pobieraną przy wcześniejszym zerwaniu polisolokaty  za niedozwoloną klauzulę umowną. I nakazał oddać klientowi całą zabraną przez ubezpieczyciela kwotę - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 11.07.2016 r.).  Jak podaje dziennik, nowosądecki SO powołał się na "art. 3851 par. 1 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, nieuzgodnione indywidualnie, nie wiążą go, jeśli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy".  W opinii sądu, "postanowienie dotyczące opłaty likwidacyjnej stanowiło właśnie taką klauzulę" - pisze gazeta. Sąd uznał też, iż  opłata na poziomie  około 72 proc.  środków nadmiernie obciąża konsumenta. Sąd nie zgodził się z poglądem, że opłaty likwidacyjne stanowią główne świadczenia stron.
Sąd rozpatrywał sprawę mieszkanki województwa małopolskiego, która do chwili rozwiązania umowy zgromadziła na polisie 9,8 tys. zł. Jej  wcześniejsza rezygnacja  z umowy ubezpieczenia  pociągnęła z sobą wydatek rzędu ponad 7 tys. zł jak  opłaty likwidacyjnej, stanowiącej niejako "rekompensatę'  dla ubezpieczyciela  za wcześniejsze wycofanie się z  polisolokaty - informuje  "DGP".  Według dziennika, kobieta nie dała jednak za wygraną i  poszła do sądu. "Wygrała najpierw w pierwszej, a później w drugiej instancji".

Polisy komunikacyjne OC z tendencją wzrostową
 
Komunikacyjne OC jest droższe nawet o połowę niż przed rokiem - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 11.07.2016 r.), powołując się na najnowszy  ranking porównywarki internetowej Rankomat.pl . Wynika z niego,  że na koniec czerwca br.. średnia cena polisy OC była wyższa aż o 46 proc. niż 12 miesięcy temu. Zdaniem gazety, tak znaczne podwyżki komunikacyjnego OC  to  skutek  końca wojny cenowej. Jak  mówi w gazecie  Patryk  Juchniewicz, dyrektor ds. rozwoju sprzedaży Rankomat.pl,  "w ostatnich miesiącach obserwowaliśmy gwałtowne zwyżki cen OC. Towarzystwa zmieniały taryfy co kilka dni (...) Zdarzało się, że najkorzystniejsza w danym dniu oferta już następnego dnia była znacznie droższa". Z kolei według  porównywarki Ubea.pl,  w ciągu ostatnich trzech  miesięcy OC wzrosło o 12 proc. W ocenie Pawła Kuczyńskiego  z Ubea.pl, obecny wzrost stawek  komunikacyjnego OC jeszcze się nie zakończył. Kuczyński podkreśla  w "Rzeczpospolitej", iż  pomimo podwyżek,  ubezpieczenia komunikacyjne OC   w I kwartale 2016 r. przyniosły łącznie 316 mln zł straty technicznej. Oznacza to, iż  towarzystwa ubezpieczeń  nadal dokładają do tych polis.

Getin Noble Bank zapłaci 5 mln zł kary za produkty z  UFK


Sąd apelacyjny utrzymał wyrok  niższej instancji  i  prawomocnie uznał, że Getin Noble Bank  wprowadzał klientów w błąd, proponując grupowe ubezpieczenia na życie z  ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK) -  informuje "Puls Biznesu"(Nr z 12.07.2016 r.). Zgodnie z wyrokiem sądu,  bank Leszka Czarneckiego  ma zapłacić do budżetu państwa 5 mln zł kary, nałożonej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów  (UOKiK).
Dziennik przypomina, iż  problemy Getinu z  polisolokatami  zaczęły się w 2012 r., kiedy to  w związku ze skargami konsumentów prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął wobec banku postępowanie wyjaśniające.  Klienci skarżyli się - pisze gazeta -  że bank wprowadzał ich w błąd w trakcie przekazywania informacji zachęcających do zakupu  grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z UFK.  To wprowadzanie w błąd  -  podaje  "PB" -   miało polegać na eksponowaniu korzyści płynących  z  inwestowania w proponowane produkty finansowe i pomijaniu rzeczywistego ryzyka...

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT