CEPiK 2.0. z opóźnieniem?

Przedsiębiorca przewoźnik może mieć od nowego roku  2016  problem ze sprawdzeniem uprawnień kierowcy czy odebraniem dowodu rejestracyjnego - ostrzega "Rzeczpospolita"(Nr z 20.10.2015 r.). Dlaczego ? Ponieważ od  4 stycznia 2016 r. ma ruszyć nowy system Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK 2.0), który zastąpi  dotychczasową bazę danych.  Jednak wszystko wskazuje na to, że początkowo mogą być trudności z korzystaniem z bazy danych  Cepik2.0., ponieważ   nowej system  nie jest jeszcze nawet testowany - pisze gazeta. "Po 4 stycznia niewiele da się załatwić w wydziałach komunikacji. Nie zapiszemy się na kurs na prawo jazdy, nie odbierzemy prawa jazdy ani dowodu rejestracyjnego. Trudno będzie pilnować też okresu próbnego młodych kierowców czy wykroczeń i mandatów pojawiających się na koncie tych z doświadczeniem" - zauważa dziennik.  Według "Rzeczpospolitej",  nie wyłoniono także np. wykonawcy katalogu marek i typów pojazdów, co jest podstawą funkcjonowania systemu. "Taki katalog pozwoli na elektroniczną rejestrację samochodów. Dotychczasowa, ręczna, nie wykluczała popełniania błędów. Problem w tym, że wciąż nie wiadomo, kto ten system wykona"- podaje "Rz", dodając,  iż  do  uruchomienia systemu brakuje jeszcze 20 rozporządzeń. Tymczasem  Ministerstwo Spraw Wewnętrznych uspokaja, twierdząc iż wdrożenie nowego systemu idzie zgodnie z planem. Według Małgorzaty Woźniak,   rzecznika prasowego MSW,  resort "właśnie przekazuje pakiet materiałów informacyjnych do starostw. Ponadto podmioty odpowiadające za integrację systemu otrzymały dokumentację techniczną umożliwiającą dostosowanie do tych zmian" - podaje gazeta.
W  CEPiK 2.0 mają być gromadzone informacje o wszystkich wykonywanych badaniach technicznych pojazdów, zarówno zakończonych wynikiem pozytywnym, jak i negatywnym. CEPiK 2.0 ma zapewnić kierowcom dostęp online do własnych danych. M.in. pozwoli kierowcy na  sprawdzenie  liczby punktów karnych oraz opłacenie  online mandatu. Ponadto,   dzięki nowej bazie danych,  pracodawca ma mieć  szansę weryfikacji uprawnień kierowców, którym udostępnia służbowe samochody.
W  Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców   jest zarejestrowanych 20 mln kierowców.
Projekt CEPiK 2.0 jest realizowany wspólnie przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Centralny Ośrodek Informatyki (COI).

Warto zaopatrzyć się w polisy CAR/EAR


Dobrze skonstruowane ubezpieczenia  wszystkich rodzajów ryzyka budowlano-montażowego ( CAR/EAR i) zapewniają  możliwie kompleksową i spójną ochronę procesu inwestycyjnego  przed szkodami materialnymi, a w odniesieniu do osób trzecich  dają także realną  ochronę przed  szkodami na osobie - pisze "Puls Biznesu"(Nr z 19.10.2015 r.).  Polisy  CAR/EAR, adresowane  głównie do inwestorów, wykonawców i podwykonawców, chronią wszystkich uczestników procesu inwestycyjnego - podaje  gazeta. Ochrona  obejmuje zaś    błędy popełnione zarówno  na etapie wykonawczym jak i w trakcie  projektowania inwestycji; obowiązuje także w okresie  gwarancyjnym - zauważa  dziennik.  Piotr Podborny, dyrektor Biura Ubezpieczeń Klientów Korporacyjnych EIB  podkreśla  w "PB",  iż  to inwestor   powinien sam zdecydować o zakresie ubezpieczenia. Współubezpieczonymi mogą być więc  dostawcy materiałów budowlanych czy  projektanci inwestycji. Gazeta zauważa, iż jednak  ochrona tych ostatnich ograniczana jest najczęściej do ich działań w trakcie i w miejscu realizacji inwestycji. Tymczasem często zdarza się, że  realizujące inwestycje samorządy   zapominają o  użyteczności polis CAR/EAR. W rezultacie wykonawca inwestycji dysponuje jedynie  ubezpieczeniem  OC.  

Emisja euroobligacji przez PZU SA

PZU wyemitowało euroobligacje warte blisko 350 mln euro - donosi "Parkiet" (Nr z 17.10.2015 r.), powołując się na informacje zamieszczone przez Andrzeja Klesyka, prezesa zarządu PZU SA na Twitterze. Prezes Klesyk napisał na swoim koncie twitterowym,  iż "w tak zwanym 'międzyczasie' z moim CFO uplasowaliśmy 350 mln euro obligacji w niecałe trzy godziny...czyli 120 mln euro na godzinę :) - rekord!". Według gazety, agencja ratingowa Standard & Poor's przyznała obligacjom, które zostaną wyemitowane przez PZU Finance AB i które zostaną objęte gwarancją udzieloną przez PZU SA, wstępny rating niezabezpieczonego zadłużenia "A-", tj. na poziomie inwestycyjnym.
Dziennik przypomina, iż PZU informowało wcześniej o planowanej emisji  euroobligacji o wartości nie wyższej niż 350 mln euro i o zapadalności nie dłuższej niż pięć lat. Ponadto, rada nadzorcza ubezpieczyciela zgodziła się na udzielenie gwarancji za zobowiązania PZU Finance AB wynikające z tychże obligacji.

Skuteczny UOKiK: kolejni ubezpieczyciele obniżają opłaty likwidacyjne w polisolokatach 

Kolejne trzy towarzystwa: MetLife, PZU Życie i PKO Życie,   obniżą opłaty likwidacyjne w istniejących umowach tzw. polisolokatach. Jest to rezultat   postępowań  UOKiK, które   zakończyły się przyjęciem  przez tych ubezpieczycieli zobowiązań do obniżenia opłat likwidacyjnych.- informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 19.10.2015 r.). Gazeta przypomina, iż UOKiK zarzucił 17  zakładom ubezpieczeń,  iż  wprowadzając opłaty likwidacyjne przerzucają na konsumentów koszty początkowe zawarcia ubezpieczenia, głównie wynagrodzenie pośredników ubezpieczeniowych. W ocenie UOKIK - pisze dziennik - koszty te stanowią  zwyczajne ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej i  powinny one obciążać w głównej mierze ubezpieczycieli.
Dziennik podaje,  powołując się na UOKiK, iż na przykład   MetLife umożliwi konsumentom aneksowanie kwestionowanych umów (zmiany będą dotyczyły 38 wzorców umownych). I tak, zgodnie z nowymi warunkami, "opłata likwidacyjna będzie wynosiła 25 proc. składki pierwszorocznej w przypadku umów ze składką regularną albo 7,5 proc. w przypadku umów ze składką jednorazową (...) maksymalna kwota pobieranej opłaty nie przekroczy 5 tys. zł".  PKO Życie zobowiązało się natomiast wprowadzić zmiany dotyczące 25 wzorców umownych dla  polis z UFK,  oferowanych klientom własnym oraz m. in. dla banków i pośredników oferujących kredyty hipoteczne - pisze "Rz". Firma ma więc obniżyć opłaty likwidacyjne  średnio o 75 proc. w przypadku ubezpieczeń ze składką regularną oraz o  4 proc. dla umów opłacanych składką jednorazową.  Natomiast PZU Życie ma ściąć  koszt wykupu polisy ze składką jednorazową w obowiązujących umowach do poziomu nieprzewyższającego 4 proc. środków na rachunku udziałów konsumenta ( nie więcej niż 7,5 tys. zł).
"Rzeczpospolita " przypomina, iż  na podobne kroki zdecydowały się wcześniej Aviva, Allianz i Nationale Nederlanden.

Doniesienie do prokuratury na zarząd TU na Życie Europa SA

Grupa skupiająca posiadaczy polis inwestycyjnych  skierowała do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia oszustwa dotyczącego mienia wielkiej wartości  przez członków zarządu TU na Życie Europa  SA - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 21.10.2015 r.). Według dziennika, "główny zarzut dotyczy sposobu obliczania wartości jednostek uczestnictwa funduszy kapitałowych – zdaniem członków stowarzyszenia traciły one na wartości, gdy aktywa, na których były one oparte zyskiwały na wartości (...) pieniądze jakie miały być inwestowane w imieniu klienta, trafiały do funduszy inwestycyjnych nie notowanych na rynku, a wartość jednostek uczestnictwa w tych funduszach była obliczana w sposób nieznany ani ubezpieczonemu, ani pośrednikowi sprzedającemu „polisę". Mechanizm ustalania wartości nie był też opisany w umowie ubezpieczeniowej ".
Gazeta pisze, iż podnoszona nieprzejrzystość konstrukcji produktu jest  jednym  z wielu zarzutów stawianych polisom inwestycyjnym, choć "do tej pory wątek ten znajdował się jednak raczej na uboczu".
W opinii "Rzeczpospolitej", sprawa TUnŻ Europa będzie interesującym precedensem, ponieważ doniesienie do prokuratury opiera się m.in.  na  twierdzeniu, iż produkty firmy miały na celu „pozbawienie majątku klientów".  "Być może dochodzenie rzuci nieco więcej światła na kulisy finansowej inżynierii stosowanej przez dostawców polis inwestycyjnych" - pisze dziennik.

Sektor ubezpieczeń na życie potrzebuje uzdrowienia

Największe instytucje finansowe, dysponujące dużą skalą i ogromną siecią dystrybucji, powinny narzucić rynkowi standardy produktowe, cywilizować rynek, oczyszczać go z patologii - twierdzi  Artur Olech, prezes Ubezpieczeń Pocztowych w rozmowie z "Pulsem Biznesu" (Nr z 22.10.2015 r.). W jego opinii, patologie, które pojawiły się w   sektorze ubezpieczeń  życiowych  są rezultatem  utraty kontroli ubezpieczycieli nad sieciami dystrybucji - pisze dziennik. Zewnętrzni pośrednicy  zaczęli bowiem dyktować warunki towarzystwom – zarówno w zakresie produktów, jak i prowizji. A "grzechem pierworodnym" całego rynku,  było jego budowanie   wokół potężnego państwowego ubezpieczyciela. Dlatego też inne zakłady, aby podjąć skuteczną konkurencję z rynkowym liderem -PZU Życie -  musiały przyjąć agresywne strategie. Stąd blisko już  do sytuacji, gdzie obok uczciwych pośredników zewnętrznych zaistnieli dystrybutorzy "o wątpliwej reputacji", a w konsekwencji ... wyłudzenia czy  misseling. Zdaniem prezesa Olecha - podaje "PB",   obecnie trzeba uważać, aby nie dopuścić  do przeregulowania rynku  m.in. poprzez np. wprowadzenie bardzo szczegółowych zasad wypłacania prowizji.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT