Ceny AC spadają wolniej niż kradzieże aut

W ciągu ostatnich czterech lat  polisy AC staniały o ok. 13 proc. - podaje "Rzeczpospolita" (Nr z 05.02.2009 r.), powołując się na dane Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) . Z kolei w opinii  specjalistów z branży ubezpieczeniowej, oprócz spadku liczby kradzieży pojazdów na obniżkę cen polis autocasco wpłynęły rosnąca konkurencja między towarzystwami direct  oraz wzrost popularności mini casco. Jednak w ich opinii w ten sposób spadek średniej ceny AC w statystykach KNF nie do końca odpowiada rzeczywistości - pisze dziennik. W opinii Tomasza Piekarskiego, dyrektora biura rozwoju produktów komunikacyjnych Warty, ryzyko związane z kradzieżą auta to około  20 proc. ceny za AC. Reszta  to cena za ryzyko uszkodzenia samochodu, dlatego spadek cen za samo ryzyko kradzieżowe o jedną piątą obniży cenę całej polisy AC o około 5 procent. Z kolei w opinii Piotra Kondratowicza, menedżera  w dziale doradztwa gospodarczego KPMG, spadek kradzieży aut występuje od kilku lat i ma charakter stałego trendu. Kondratowicz uważa, że taka sytuacja powinna znaleźć odzwierciedlenie w cenach polis AC. Według "Rzeczpospolitej",  ochroną ubezpieczeniową w ramach autocasco jest objętych 28 proc. pojazdów poruszających się po polskich drogach (ponad 4,6 mln sztuk).
Ostatnie dane Policji wskazują, że w minionym roku skradziono 17,7 tys. pojazdów, przy 72 tys. jeszcze w 1999 r.

BRE Ubezpieczenia w 2008 r. - 800 mln zł składki

Jako BRE Ubezpieczenia w 2008 r.  spółka zarobiła około  7,5 mln zł  -  powiedział  "Gazecie Prawnej" (Nr z 04.02.2009 r.) Paweł Zylm, prezes zarządu  BRE Ubezpieczenia TU.  Według wstępnych szacunków klienci grupy BRE przeznaczyli na ubezpieczenia 800 mln zł  wobec około  500 mln zł zebranych rok wcześniej. W opinii  prezesa Zylma, większa część składki została zrealizowana w ramach produktów oszczędnościowych dla klientów BRE Wealth Management, Private Banking oraz MultiBanku. Natomiast klasyczne bancassurance przyniosło przypis składki w wysokości około  185 mln zł. Tymczasem sprzedaż polis w systemie direct, na platformach mBanku i MultiBanku to kolejne 50 mln zł zebranych składek - pisze dziennik. Zylm zastrzega, że część tej kwoty przypadło w udziale innym towarzystwom, których oferta znajduje się na platformie - Benefii i HDI. Paweł Zylm twierdzi, że mimo uruchomienia w ubiegłym roku sprzedaży ubezpieczeń przez telefon, nadal większość składki pozyskiwana jest przez internet. Obsługa telefoniczna przeznaczona jest bowiem głównie dla tych, którzy potrzebują pomocy przy wypełnianiu internetowych formularzy bądź potrzebują dodatkowych wyjaśnień.
Prezes BRE Ubezpieczenia spodziewa się, że w tym roku przychody ze sprzedaży direct w skali rynku osiągną około 800 mln zł, z czego jego firmie przypadnie około 10 proc. - podaje "Prawna".

Rozprawa Eureko kontra MSP w marcu przed warszawskim sądem

Według „Rzeczpospolitej” (Nr z 04.02.2009 r.), pierwsza rozprawa  w sprawie ugody rządu i Eureko została wyznaczona przez warszawski sąd rejonowy na 19 marca br.
W końcu stycznia 2009 r. Eureko złożyło w sądzie wniosek o zawarcie ugody z Polską w wieloletnim konflikcie o władzę nad PZU SA -  przypomina dziennik i podaje, że Holendrzy są skłonni zrezygnować z 35,6 mld zł odszkodowania za opóźnianie prywatyzacji ubezpieczyciela. Eureko jednak chce sprzedania firmie do końca marca  br. dodatkowych 21 proc. akcji największego polskiego ubezpieczyciela. Zdaniem gazety, cena za jeden walor PZU SA miałaby wynieść 116,5 zł, czyli - tyle samo, ile Eureko musiałoby zapłacić za pakiet akcji towarzystwa przed ponad siedmiu laty („Rzeczpospolita" szacuje,  że obecnie papiery PZU SA wyceniane są w obrocie pozagiełdowym na 230 – 250 zł za akcję). Ponadto, mniejszościowy udziałowiec PZU SA domaga się  wprowadzenia ubezpieczyciela na parkiet warszawskiej giełdy do końca listopada 2009 r. W ramach tej oferty zarówno Eureko, jak i resort skarbu mieliby sprzedać po 10 proc. swoich akcji spółki - twierdzi dziennik.

Będą możliwe pozwy zbiorowe w dochodzeniu roszczeń

Projekt ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości. Według  „Gazety Prawnej”(Nr z 04.02.2009 r.), gdyby proponowane regulacje weszły w życie, to grupa co najmniej dziesięciu osób, poszkodowanych np. przez dużą korporację uzyska możliwość wniesienia jednego pozwu zbiorowego. Prowadzenie postępowania grupowego będzie możliwe, jeżeli podstawa prawna roszczenia oraz stan faktyczny dla każdego z powodów będą identyczne. Nowe prawo może być także rozwiązaniem w sytuacji, gdy w przypadku wyrządzonej przez firmę szkody o niskiej wartości poszkodowanemu nie opłaca się wnosić sprawy do sądu. Dziennik twierdzi, że projekt resortu sprawiedliwości w najbliższym czasie ma trafić do Komitetu Rady Ministrów. Ponadto, "Prawna"  pisze, że w przypadku pozwów zbiorowych sąd wydaje jeden wyrok dla całej grupy osób, zaś wysokość zasądzonego odszkodowania będzie identyczna dla każdego powoda.
W opinii sędziego Waldemara Żurka, rzecznika prasowego Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia,  prowadzenie kilkunastu różnych procesów, w których istnieje ryzyko różnych rozstrzygnięć sądowych, wzywania tych samych świadków i biegłych, przeczy ekonomice procesowej. W postępowaniu grupowym powodem ma być tzw. reprezentant grupy; może nim być członek grupy lub powiatowy rzecznik konsumentów. Obowiązkiem, spełnienia którego będzie wymagał pozew zbiorowy, będzie tzw. przymus adwokacki. Oznacza on konieczność zawarcia przez reprezentanta umowy z radcą prawnym lub adwokatem, na mocy której pełnomocnik sporządzi pozew i będzie reprezentował grupę podczas rozpraw. W ocenie Waldemara Żurka jest to dobre uregulowanie, które usprawni postępowanie i pozwoli zebrać jeden wspólny materiał dowodowy.
„Gazeta Prawna” pisze, że część zapisów projektu autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości spotkała się z krytyką prawników. Nie podoba im się np. artykuł, w myśl którego powód nie będzie musiał wykazać swojego interesu prawnego w przystąpieniu do pozwu.

Link4  ma BILIX

Link4 wprowadziło szybki i prosty sposób regulowania rachunków oraz faktur. Jest to  podstawowa zaleta niezwykle popularna na Zachodzie nowej usługi Link4 jest pierwszym ubezpieczycielem wprowadzającym dla swoich klientów możliwość skorzystania z BILIX.( usługa zarządzania płatnościami jest połączeniem przelewu jednorazowego z poleceniem zapłaty). Dodatkowo klient dostaje jeszcze e-fakturę - informuje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl  z 06.02.2009 r.). Link4 jest pierwszym ubezpieczycielem wprowadzającym dla swoich klientów możliwość skorzystania z BILIX. Usługa ruszyła 2 lutego br. i już pierwszego dnia ubezpieczyciel zanotował płatność dokonaną za pośrednictwem tego systemu.
Według "GU", wdrożenie i działanie BILIX jest proste – by zapłacić za fakturę wystarczy jedno kliknięcie po zalogowaniu się do swojego konta internetowego. Wypełniona faktura będzie po prostu czekała w systemie bankowym na akceptację lub jej odrzucenie. Co więcej, klient nie musi wysyłać żadnych formularzy zgłoszeniowych do Link4 i sam decyduje o terminie zapłaty. W przeciwieństwie do znanego „Polecenia zapłaty” w usłudze BILIX nie ma automatycznego pobierania pieniędzy z konta w z góry oznaczonym dniu. Według ubezpieczyciela, dystrybucja elektronicznych rachunków i faktur do klientów pozwoli towarzystwu na zoptymalizowanie procesu zarządzania i monitorowania płatności. Dodatkowo, możliwość realizacji błyskawicznego przelewu za ubezpieczenie wpłynie także na przyśpieszenie zawierania umów. Dzięki BILIX, klienci Link4 nie muszą już ręcznie wypełniać kolejnych przelewów czy wypisywać danych odbiorcy. To system automatycznie pobierze dane odbiorcy, w tym przypadku Link4. Zadaniem klienta będzie jedynie zatwierdzenie płatności. 
Usługa uruchomiona została przez Krajową Izbę Rozliczeniową.

Senat przyjął poprawki do noweli ustawy działalności ubezpieczeniowej

Senat przyjął poprawki do nowelizacji ustawy o działalności ubezpieczeniowej, która umożliwia powoływanie nowych instytucji finansowych - zakładów reasekuracyjnych. Poprawki Senatu mają charakter redakcyjny oraz doprecyzowują rolę Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych (Sejm przyjął ustawę 9 stycznia br.)- podaje "Gazeta Ubezpieczeniowa" (www.gu.com.pl  z 06.02.2009 r.).
Reasekuracja polega na tym, że jedno towarzystwo ubezpieczeniowe może ubezpieczyć się w innym. Ubezpieczające się towarzystwo przenosi na zakład reasekuracyjny ryzyko związane z ubezpieczeniem razem z częścią lub całością składek. Reasekurator zobowiązuje się do wypłaty odszkodowania w przypadku, gdyby doszło do zdarzenia losowego, za które odpowiedzialne jest ubezpieczające się w zakładzie reasekuracyjnym towarzystwo ubezpieczeniowe. Zgodnie ze zmianami, zakłady reasekuracji będą mogły wykonywać działalność jako spółka akcyjna, towarzystwo wzajemnej reasekuracji, albo spółka europejska ( pozwala na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie całej Unii; trafia do rejestru handlowego w tym państwie, w którym ma statutową siedzibę. W Polsce zostanie wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego).
Teraz ustawa wróci do Sejmu.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT