Ceny polis komunikacyjnych w trendzie wzrostowym

Ceny polis OC  przez ostatni rok wzrosły średnio o 10 proc., natomiast ceny autocasco o 16 proc. - wynika  szacunków "Rzeczpospolitej"(Nr z 24.11.2011 r.) na podstawie danych po pierwszym półroczu 2011 r., opublikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego.  Większość ubezpieczycieli uważa, że ceny polis będą coraz wyższe. Towarzystwa uzasadniają podwyżki tym - pisze gazeta - iż  wypłacają coraz wyższe odszkodowania, ponieważ drożeją części zamienne oraz robocizna. Ponadto,  więcej jest roszczeń z tytułu szkód osobowych, dotyczących np. utraty zdrowia. Zdaniem  Marka Gołębiewskiego  z Vienna Insurance Group, "wzrost średnich składek w ubezpieczeniach OC i autocasco powinien być kontynuowany, aby towarzystwa mogły uzyskiwać pozytywny wynik techniczny w ubezpieczeniach komunikacyjnych".  Jak podaje dziennik, ubezpieczyciele zaostrzają jednocześnie warunki umów. Dr hab. Jacek Lisowski z Katedry Ubezpieczeń Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu uważa, iż z powodu zawirowań na rynkach finansowych ubezpieczyciele nie mogą rekompensować ewentualnych strat technicznych zyskami z inwestycji. Dlatego będą się dokładniej przyglądać każdej polisie. Nadzór bowiem zalecił  zakładom - pisze dziennik - żeby firmy ściśle monitorowały rentowność swoich produktów. "W praktyce oznacza to konieczność podnoszenia cen, by nie doprowadzić do strat, jakie miały miejsce w latach ubiegłych na skutek wyniszczającej wojny cenowej". Według  danych  porównywarki ubezpieczeń ipolisa.pl, wprawdzie najbardziej rosną średnie ceny OC dla młodych kierowców (w br. wzrost o około 13 proc.), ale podwyżki dotykają też inne grupy klientów. I tak, "osoby, które miały 20 proc. zniżki w 2010 r., teraz płacą średnio o 24 zł więcej, nawet jeśli nie spowodowały w ostatnim roku szkody i uzyskały dodatkowo 10 proc. zniżki" - twierdzi gazeta.

Zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego przysługuje każdemu poszkodowanemu kierowcy

Zdaniem UOKiK, - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 24.11.2011 r.). Utrata możliwości korzystania z pojazdu zawsze stanowi szkodę majątkową, a poszkodowany nie musi wykazywać, że uszkodzony samochód jest mu niezbędny do wykonywania pracy lub po prostu do życia codziennego  - stwierdziła prezes UOKiK, uznając, iż PZU SA oraz Uniqa  stosują  niedozwolone  praktyki, bezprawnie ograniczając swoją odpowiedzialność. Prezes UOKiK nakazała obu spółkom zaniechanie stosowania niedozwolonych praktyk oraz  nałożyła na zakłady te  kary pieniężne: ponad 11 mln zł na PZU SA, a na Uniqa ponad 1 mln zł. Według "GW", decyzje te nie są prawomocne i  przedsiębiorcy mogą odwołać się do sądu.
Jak podaje "Wyborcza",  sprawą  kosztów wynajmu samochodu zastępczego zajmował się Sąd Najwyższy na wniosek Rzecznika Ubezpieczonych. "Polska Izba Ubezpieczeń wyliczyła, że będzie to kosztowało ubezpieczycieli miliard zł  rocznie. To jedna piąta rocznych wypłat odszkodowań z OC" - twierdzi dziennik.
W opinii PIU, wyrok sądu jest zgodny z dotychczas stosowanymi przez ubezpieczycieli wytycznymi PIU i KNF. Jednak jest "niejednoznaczny, bo nie ma jeszcze uzasadnienia" . W opinii Marcina Orlickiego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, "nie ulega wątpliwości, że jeżeli poszkodowany nie może korzystać z pojazdu, to ma prawo do auta zastępczego. Kierowca nie będzie więc musiał uzasadniać potrzeby wynajmu. Jedynym dowodem będzie to, że klient został pozbawiony korzystania z samochodu".
Do tej pory ubezpieczyciel pokrywał koszty wynajmu samochodu zastępczego, jeżeli kierowca udowodnił, że auto jest mu "niezbędnie do zaspokajania potrzeb życiowych". Jeżeli np. mieszkał w centrum miasta, miał dostęp do autobusów, metra, tramwajów, nie miał małych dzieci, a podczas stłuczki nic mu się nie stało, to miał bardzo małe szanse na wynajęcie auta zastępczego na koszt towarzystwa.
"Wyborcza" podkreśla, iż  to może nie być  koniec zmian przepisów dla ubezpieczycieli. Rzecznik Ubezpieczonych zwrócił się do Sądu Najwyższego z dwoma kolejnymi pytaniami. "SN ma rozstrzygnąć, czy ubezpieczyciele mogą zmniejszać wysokość odszkodowań o tzw. amortyzację, czyli zużycie, oraz czy przy wycenach zniszczeń mogą brać pod uwagę ceny zamienników, a nie części oryginalnych".

Ubezpieczenie  obniża oprocentowanie kredytów na używane auta

Banki starają się przyciągnąć osoby zainteresowane zakupem samochodu z drugiej ręki, obniżając odsetki tym, które przy kredycie na używane auto kupią ubezpieczenie - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 25.11.2011 r.). Na rynku pożyczek samochodowych nastąpiło  mocne tąpnięcie. Jak wyliczył Open Finance, w III kw. 2011 r. banki udzieliły o 22,6 proc. mniej pożyczek na zakup samochodów niż w III kw. 2010 r., a ich wartość w stosunku do tego okresu spadła o 12,2 proc. Zdaniem Marcina Krasonia, analityka Open Finance - podaje gazeta  - tylko trzy spośród 11 banków, które odpowiedziały na ankietę Open Finance i Samaru, odnotowały wzrost zarówno liczby, jak i wartości udzielanych kredytów.  U innych doszło do spadków, które były głębsze niż w poprzednich miesiącach. W niektórych przypadkach liczba nowych pożyczek zmniejszyła się nawet o 30 proc. Zdaniem Roberta Klusia z BNP Paribas, "spowolnienie na rynku kredytów samochodowych związane jest przede wszystkim z mniejszą dostępnością aut na polskim rynku. Widać to zwłaszcza w komisach, którym w związku z umocnieniem euro coraz trudniej oferować pojazdy w przystępnych cenach" - twierdzi "DGP". Z kolei  analitycy  Open Finance uważają, iż "nic nie wskazuje na to, aby sytuacja miała się w kolejnym kwartale zmienić. (...) w IV kwartale ten rynek odnotuje znaczny spadek, a wyniki całego roku będą o 15 – 20 proc. gorsze niż w 2010 r."

Dzięki bazie danych UFG,   kierowca zapłaci składkę OC liczoną według "własnej szkodowości"


Zdaniem Elżbiety Wanat-Połeć, prezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego,  kierowca, który nie miał wypadku, nie jest obciążany składką za tych, którzy powodują więcej kolizji - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 24.11.2011 r.). Szefowa UFG powiedziała w wywiadzie dla gazety, iż "coraz więcej firm ubezpieczeniowych przy kalkulacji składek za polisy OC czy AC uwzględnia wypadki spowodowane innym pojazdem niż własny". Przy wyliczaniu składki dla samochodu prywatnego brane pod uwagę są np. wypadki podczas jazdy autem służbowym. Informacje te "można łatwo sprawdzić w bazie polis komunikacyjnych UFG. Wcześniej było to bardzo trudne, niemal niemożliwe" - twierdzi Elżbieta Wanat-Połeć. W jej opinii, uruchomienie bazy danych UFG  oznacza, że każdy  płaci za siebie. Kierowca, który nie miał wypadku, nie jest więc obciążany składką za tych, którzy powodują więcej kolizji. "Firmy mogą teraz kalkulować składkę adekwatnie do rzeczywistego ryzyka powodowanego przez danego kierowcę. Z racji skali działania korzyści dla ubezpieczycieli wydają się większe" - powiedziała  "Rzeczypospolitej" szefowa UFG. Ponadto, od  11 lutego 2012 r.  brak automatycznego przedłużenia polisy OC będzie dotyczyć tylko określonych sytuacji.  Na przykład przy zakupie pojazdu będzie można skorzystać z ubezpieczenia OC poprzedniego właściciela tylko do końca okresu ważności tej polisy, a umowa nie będzie automatycznie przedłużana.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT