Directy zbierają mniej składek niż zakładały

Na koniec  I kwartału   2009 r. przychody ze składek największych w Polsce  operatorów na rynku direct wzrosły o 28 proc. Jeśli taka dynamika się utrzyma, na koniec roku ich przychody directów sięgną 650–700 mln zł. "Gazeta Prawna"(Nr z 09.07.2009 r.) zauważa, że  jednak wcześniej pojawiały się prognozy mówiące o przypisie składki  sięgającym nawet 1 mld z.  Sprzedaż ubezpieczeń przez telefon i internet rośnie więc w naszym kraju  wolniej, niż zakładali twórcy takich projektów - pisze dziennik - ale dużo szybciej niż przeciętna dynamika rynku ubezpieczeń majątkowych, który w tym okresie wzrósł o 4,5 proc. "GP" podkreśla,  że Link4, najstarszy operator na  polskim rynku direct zanotował nawet spadek przychodów ze składek, co - w opinii dziennika - wskazuje, że  liczba zwolenników tego sposobu zawierania umowy ubezpieczenia jest w Polsce ograniczona.

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl 

Składka na D&O nie jest przychodem

Składka na D&O nie jest przychodem dla członków zarządu i rady nadzorczej spółki, kiedy ubezpieczenie i składka nie są przypisane do konkretnej osoby - orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny. Według WSA - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z  08.07.2009 r.) -  w chwili, kiedy ubezpieczeniem objęty jest cały zarząd oraz rada nadzorcza firmy, trudno uznać, że przychód każdego ich członka jest powiększony o jemu przypisaną kwotę składki. Albowiem zdaniem WSA,  uśredniony przychód przeczy zasadzie opodatkowania przychodów otrzymanych lub postawionych do dyspozycji określonego podatnika - pisze dziennik.
Sprawa dotyczyła spółki, która chciała zawrzeć umowę ubezpieczenia D&O dla członków rady nadzorczej oraz zarządu, a składka nie miała być uzależniona od ilości osób wchodzących w skład rady i zarządu oraz czasu  sprawowanej przez nich funkcji.

Pomoc powodzianom ze środków obsługi ustawy ubezpieczeniowej

Rolnicy, których gospodarstwa ucierpiały w wyniku powodzi, otrzymają pomoc w wysokości 500-1000 zł. Ponadto, przysługuje im do 6 tys. zł zasiłku ze środków resortu spraw wewnętrznych. Jak powiedział minister rolnictwa Marek Sawicki - informuje "Gazeta Prawna"(Nr z 09.07.2009 r.) -  pomoc przysługuje jednak dopiero po oszacowaniu strat przez komisje powołane przez wojewodów. I tak, gospodarstwa do 5 ha mogą liczyć na jednorazowy zasiłek w wysokości 500 zł, a gospodarstwa większe mogą otrzymać 1 tys. zł. Pomoc powodzianom pochodzić będzie "ze środków obsługi ustawy ubezpieczeniowej" ( rolnik może ubezpieczyć swoje uprawy z dopłatą do składki z budżetu państwa w wysokości  50 proc. w  towarzystwach, z którymi resort rolnictwa podpisał umowę).
Według dziennika, w okresie od  IV kw. 2008 r., do końca marca 2009 r. rolnicy kupili  ponad 76,3 tys. polis z dopłatami na około 1,3 mln ha  upraw. W budżecie 2009 roku na rolnicze ubezpieczenia zarezerwowano 150 mln zł, dotychczas na ten cel resort wydał 55 mln zł. Minister  Sawicki poinformował, że  od 2010 r. osoba, która nie ubezpieczyła się o zdarzeń losowych w rolnictwie, nie będzie mogła skorzystać z pomocy społecznej.

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl  

Obowiązkowe  ubezpieczenia katastroficzne w Polsce są konieczne ?

Zmiany klimatyczne i występujące  klęski żywiołowe powodują - zdaniem Marty Mackiewicz z kancelarii Stopczyk & Mikulski -  że wprowadzenie obowiązkowych ubezpieczeń katastroficznych staje się w Polsce koniecznością, zwłaszcza wobec braku środków finansowych państwa na pełną rekompensatę poniesionych szkód. Tymczasem rezultaty prac Zespołu Roboczego, złożonego  z ekspertów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Polskiej Izby Ubezpieczeń, a  który od września 2008 r.  zajmuje się  budową w Polsce prawnego systemu ubezpieczeń od skutków klęsk żywiołowych nie budzą nadziei na szybki sukces - twierdzi  "Gazeta Prawna"(Nr z  10.07.2009 r.).
Według "GP", która powołuje się na Violettę Paprocką, rzecznika prasowego MSWiA, zespół przeanalizował zasady ubezpieczeń od katastrof naturalnych obowiązujące w krajach UE oraz przystąpił do opracowania założeń ubezpieczeń dostosowanych do warunków krajowych.  Będą one stanowić podstawę do opracowania założeń do ustawy regulującej problematykę odszkodowań za skutki klęsk żywiołowych. Z kolei  Marcin Tarczyński, analityk z PIU podkreśla, że  opracowanie  głównych założeń  systemu ubezpieczeń katastroficznych. wzięła na siebie PIU, a efekty prac Izby zostaną przesłane do MSWiA.
W wielu krajach UE funkcjonują ubezpieczenia katastroficzne jako dobrowolne lub obowiązkowe.

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl  

Ubezpieczyciele kredytu kupieckiego w Polsce mniej restrykcyjni niż w innych krajach regionu
 
Ubezpieczyciele kredytu kupieckiego obawiają się dużych problemów, jeżeli kryzys potrwa jeszcze dwa czy trzy lata, albowiem  towarzystwa nie zdążyły się do niego przygotować.
Według  Yvesa Złotowskiego, głównego ekonomisty Coface,  jeszcze na cały 2009 r. Coface prognozuje aż 2,5-proc. spadek światowej gospodarki, co w stosunku do 2007 r. będzie  oznaczać spadek o 6,6 pkt. - donosi  "Gazeta Prawna"(Nr z  10.07.2009 r.). Zdaniem dziennika dopiero 2010 r. może przynieść 1,7-proc. wzrost. "GP" pisze, że Coface w normalnych warunkach w skali globalnej wypłaca około 60 mln euro roszczeń miesięcznie, gdy teraz jest to około 200 mln euro.
W opinii Macieja Drowanowskiego, dyrektora zarządzającego  Coface Poland, kiedy  ryzyko rośnie, zmieniają się też warunki ubezpieczeń.  Ubezpieczyciele kredytu kupieckiego nie chcą odnawiać umów na dotychczasowych warunkach dla niektórych grup klientów i zawierać nowych umów z przedstawicielami branż, które najmocniej odczuwają skutki spowolnienia oraz spadku popytu na ich towary. Jednak ubezpieczyciele kredytu w Polsce mogą być nieco mniej restrykcyjni niż ich  koledzy z innych rynków - twierdzi "Prawna".
Istotnym wskaźnikiem jest tutaj indeks zaległości płatniczych, czyli stosunek wartości opóźnionych należności do wartości całego ubezpieczonego obrotu. Coface szacuje, że w ostatnich latach oscylował on między 90 a 100 pkt, żeby w 2008 r. osiągnąć  poziom 170 pkt ( nie notowany w ostatnich niemal 40 latach), a już w  styczniu br.  poziom 192 pkt. Indeks zaległości płatniczych dla Polski wyniósł w styczniu 45 pkt, przy  przeciętnej dla krajów naszego regionu  120 pkt. Wynik zawyżają ją np. Węgrzy (243 pkt) czy Czesi (184 pkt).

Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl 

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT