Dodatkowe potwierdzenie zawarcia umowy ubezpieczenia OC w ruchu zagranicznym w UE nie jest potrzebne

Czy w krajach europejskich konieczne jest legitymowanie się specjalną wersją komunikacyjnej polisy odpowiedzialności cywilnej np. w języku angielskim ? Czy  jest  wymóg posiadania Zielonej Karty? Jak pisze "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 16.07.2010 r.), w państwach Unii Europejskiej oraz z UE stowarzyszonych wystarcza ubezpieczenie OC. I żadne dodatkowe potwierdzenie zawarcia umowy ubezpieczenia OC w ruchu zagranicznym nie jest potrzebne. Tablice rejestracyjne aut naszego kraju są gwarancją pokrycia ubezpieczeniowego (tzw. domniemane pokrycie ubezpieczeniowe) - twierdzi "GU". I wyjaśnia, że nie oznacza to jednak, iż  można nie mieć przy sobie dowodu ubezpieczenia  - może bowiem wystąpić konieczność okazania dokumentu w razie kontroli drogowej (policyjnej), czy też w przypadku zaistnienia szkody komunikacyjnej.
Gdy szkoda powstanie w kraju należącym do UE, poszkodowany może dochodzić swoich roszczeń od zagranicznego zakładu ubezpieczeń, w którym ubezpieczony był sprawca wypadku czy to za pośrednictwem polskiego zakładu ubezpieczeń, który jest reprezentantem ds. roszczeń tego (zagranicznego) zakładu ubezpieczeń (w sytuacji gdy  ubezpieczyciel nie ma  reprezentanta ds. roszczeń na terenie Polski), szkody będą rozpatrywane przez Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Natomiast w  krajach nie należących  do UE lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego obowiązują inne zasady ubiegania się o odszkodowanie - nie mają zastosowania przepisy IV Dyrektywy Komunikacyjnej. Oznacza to, że polski poszkodowany nie będzie mógł zwrócić się po powrocie do kraju do polskiego reprezentanta ds. roszczeń. Kierowcy wybierający się np. na Chorwację nie powinni więc w razie wypadku oddawać oryginalnego dokumentu ubezpieczenia OC, ani podpisywać dokumentów i oświadczeń w języku obcym, którego nie znają. W sytuacji zaś, gdy obywatel polski, kierujący pojazdem zarejestrowanym w Polsce, jest sprawcą wypadku za granicą w  celu ułatwienia likwidacji szkody sprawca wypadku powinien udzielić osobom poszkodowanym dodatkowych informacji o sobie i swoim pojeździe tj. numer polisy OC i nazwę ubezpieczyciela, imię i nazwisko kierującego pojazdem. W tym przypadku również najwygodniejszym rozwiązaniem będzie wypełnienie formularza wspólnego oświadczenia o zdarzeniu drogowym.
W sytuacji szkody własnego pojazdu, sprawca wypadku (pojazd zarejestrowany w Polsce), może ją zlikwidować korzystając ze swojego ubezpieczenia AC (jeśli oczywiście zakres terytorialny obejmuje kraj, w którym zdarzenie miało miejsce).

Warta zapowiada ofensywę

Nowego szefa Warty Jarosława Parkota czeka ciężka walka nie tylko o odzyskanie przez spółkę udziałów w rynku, ale też o wyprowadzenie jej ponad kreskę - pisze "Parkiet"(Nr z 16.07.2010 r.). Jak podaje gazeta, Warta w  I kwartale 2010 r. straciła   na podstawowej działalności (tzw. wynik techniczny) 43,7 mln zł.  Firma jest od kilku kwartałów nierentowna na poziomie operacyjnym, na przykład w 2009 r. miała 189,5 mln straty technicznej. Także wynik finansowy netto Warty był w I kwartale ujemny i wyniósł 19,96 mln zł (poprawił się o 21,7 mln złotych).
"Zarówno mnie, jak i właścicielowi zależy na tym, by spółka rosła, zdobywała udziały w rynku dzięki zwiększaniu przychodów z polis, oraz by znów przynosiła zyski. Chcemy, żeby marka Warta była mocniejsza, a towarzystwo stało się dla Polaków ubezpieczycielem pierwszego wyboru" –  twierdzi w gazecie Jarosław Parkot, nowy prezes zarządu ubezpieczyciela,  trzeciej firmy na polskim rynku majątkowym, należącego do belgijskiej grupy KBC. Na razie Warta traci udziały w rynku, i to szybko."Parkiet" podaje, że Warta na koniec I kwartału 2010 r. miała 8,53 proc. udziału w rynku, czyli o 1,19 pkt proc. mniej niż rok wcześniej (gwałtownie spadają jej przychody z polis). W I kw. br.  spółka odnotowała przypis składki 498,6 mln zł, o 9,4 proc. mniej niż w tym okresie 2010 r., podczas gdy w  tym samym czasie cały rynek wzrósł o 3,3 proc. Jak przypomina dziennik, w połowie 2009 r. towarzystwo  poniosło prestiżową porażkę – straciło pozycję wicelidera na rzecz Sopockiego Towarzystwa Ubezpieczeń Ergo Hestia (ma 9,81 proc. rynku). "Parkiet" pisze, powołując się na nieoficjalne informacje, że jednym z głównych zadań postawionych przed Parkotem przez grupę KBC jest właśnie odzyskanie utraconej pozycji na rynku majątkowym.

KIO: ubezpieczenie  OC winne spełniać warunki ekonomiczne

Ubezpieczenie OC musi wykazać spełnienie  warunku ekonomicznego, a nie potwierdzić ubezpieczenie przedmiotu zamówienia - orzekła Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) w wyroku z 30 czerwca br., powołując się  na  nowelizację   prawa zamówień publicznych. W opinii  KIO - informuje  "Rzeczpospolita"(Nr z 16.07.2010 r.) -  ubezpieczenie OC nie musi być tożsame z pełnym zakresem działalności ujawnionym w KRS wykonawcy. Według dziennika,  sprawa dotyczyła przedsiębiorcy, który wygrał przetarg na funkcję inżyniera kontraktu. W  efekcie  pojawiło się jednak odwołanie, które wskazywało, iż  zwycięski przedsiębiorca nie przedłożył wymaganych w warunkach przetargowych dokumentów, zaś jego ubezpieczenie OC wyłączało odpowiedzialność za szkody,  polegające na czystych stratach finansowych. KIO uznała więc - podaje gazeta -  że omawiane OC spełniało wymagania postawione w specyfikacji.

KNF: nowa rekomendacja T z ubezpieczeniem  brakującego wkładu własnego

Ubezpieczenie brakującego wkładu własnego może być uzupełnieniem wartości zabezpieczenia kredytu hipotecznego. Pod pewnymi warunkami – zaznacza KNF.
Pod koniec sierpnia br. wejdzie w życie  większość zmian związanych z nową rekomendacją T, regulującą sposób udzielania przez banki kredytów hipotecznych. Komisja Nadzoru Finansowego zapisała tu  wymóg zapewnienia dodatkowego  bezpieczeństwa przy udzielaniu długoterminowych kredytów walutowych. W praktyce oznacza to - tłumaczy  "Parkiet"(Nr z 14.07.2010 r.) -  że relacja wartości kredytu do zabezpieczenia (LtV) nie powinna przekraczać 80 proc. W opinii dziennika, który powołuje się na  część  ekspertów,  "wpłynie to na spadek wartości udzielonych pożyczek w euro i franku szwajcarskim, wybieranych z uwagi na niższe oprocentowanie. W ten sposób KNF chciała ograniczyć ryzyko kursowe". Gazeta twierdzi, że banki znalazły jednak sposób na ominięcie nowego limitu. Część z nich interpretuje bowiem  ubezpieczenie brakującego wkładu własnego jako zabezpieczenie, które może być uwzględniane przy wyliczaniu wskaźnika. "W takiej sytuacji osoba, która chce 100 proc. inwestycji sfinansować kredytem, może to zrobić, pod warunkiem że ubezpieczenie obejmie brakujące 20 proc. wkładu własnego" . Według KNF, takie podejście będzie akceptowane przez nadzór. Jako forma zabezpieczenia ubezpieczenie jest skuteczne, gdy wypłata środków w przypadku niewypłacalności klienta nie jest obwarowana dodatkowymi warunkami. " Zabezpieczeniem może być odpowiednie w ocenie banku ubezpieczenie, pod warunkiem że zapewnia odzyskanie zaangażowanej sumy kredytowej wraz z odsetkami i prowizjami w przypadku braku spłaty kredytu" – twierdzi wydana przez KNF  interpretacja rekomendacji T. Ponadto,  nadzór przypomina, że towarzystwa wymagają pod rygorem wyłączenia swojej odpowiedzialności przestrzegania wszystkich procedur związanych z udzieleniem i obsługą kredytu - pisze "Parkiet".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT