Firmy coraz bardziej zainteresowane zabezpieczaniem się przed ryzykiem szkód w środowisku

Według "Rzeczpospolitej" (Nr z 17.09.2013 r.), w ciągu  roku liczba szkód środowiskowych wzrosła o 23 proc.  Dziennik podaje, iż jednostek Państwowej Straży Pożarnej w zakresie ratownictwa ekologicznego w  2011 r. interweniowały 3729  razy , zaś w 2012 r. dokonały z tego tytułu 4582 interwencji. Jest to  wynik m.in. awarii przemysłowych oraz wypadków w transporcie. A działania te są tak samo częste, jak interwencje w przypadku przyboru wód czy opadów śniegu - pisze gazeta. Albowiem  rośnie zainteresowanie firm zabezpieczaniem się przed ryzykiem wywołania szkód w środowisku. Zdaniem  Magdaleny  Szczepłockiej z  firmy AIG , " rośnie świadomość ryzyk środowiskowych i coraz więcej przedsiębiorstw decyduje się aktywnie nimi zarządzać. Nie dotyczy to wyłącznie przedstawicieli branż ciężkich, takich jak chemiczna, produkcyjna czy transportowa, które są zazwyczaj kojarzone z wysokim ryzykiem".
Zakres ochrony polis środowiskowych, poza  zabezpieczeniem finansowym na wypadek szkody, gwarantuje również kompensację wydatków na działania prewencyjne, w tym ograniczenie i minimalizację skutków danego zdarzenia - pisze "Rz". Obejmuje również pomoc inżynieryjną i prawną.  Koszty usunięcia szkody środowiskowej mogą sięgać  kilka mln zł. Zgodnie z  przepisami ustawy z 13 kwietnia 2007 roku o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie, " podmiot odpowiedzialny za dany incydent zobowiązany jest do przywrócenia środowiska do stanu sprzed szkody" - podkreśla dziennik.

Sąd: właściciel auto w naprawie powypadkowej ma prawo do odszkodowania za cały czas naprawy

Sąd Okręgowy w Suwałkach orzekł, iż  przedsiębiorca, który nie mógł zarabiać, gdy jego auto było w naprawie powypadkowej, ma prawo do odszkodowania za cały czas naprawy, ponieważ  w żaden sposób nie ponosi on winy za zwłokę w naprawieniu samochodu (sygn. I Ca 232/13). - donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 14.09.2013 r.). Zdaniem sądu, ubezpieczyciel musi zapłacić poszkodowanemu za cały czas naprawy auta oraz  nie może winić go za zwłokę warsztatu samochodowego. Jak wyjaśnia  dziennik, sprawa dotyczyła taksówkarza, któremu towarzystwo ubezpieczeń  wypłaciło odszkodowanie jedynie za 24 dni utraconych zarobków, pomimo, iż  że zdarzenia  do zakończenia naprawy minęło 59 dni.  "Ubezpieczyciel twierdził, że samochód mógł zostać naprawiony w ciągu 24 dni i ani autoryzowany serwis naprawczy ani importer samochodów nie potwierdzili, że trzeba było czekać na części zapasowe"'.
SO w Suwałkach jako podstawę swojego wyroku wskazał art. 361 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym zasadniczo "naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono" - podkreśla "Rz".

Sprawdzą czy firmy sprzedające polisy po bardzo niskich cenach działają prawidłowo

Europejskie nadzory sprawdzą, czy podlegający  im ubezpieczyciele  sprzedający  polisy w Polsce działają prawidłowo - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 16.09.2013 r.). Nasz nadzór - Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ma  bowiem zastrzeżenia co do zbyt niskich cen ubezpieczeń komunikacyjnych i rosnącej liczby skarg. Sprawa dotyczy firm AXA Direct, Liberty Direct i Proama - pisze gazeta. Na przykład Proama dzięki agresywnej polityce marketingowej  w ciągu półtora roku sprzedała pół miliona polis komunikacyjnych.
Według dziennika,  Komisja Nadzoru Finansowego zawiadomiła nadzory, którym podlegają te firmy – francuski, hiszpański i czeski – że "z dostępnych jej informacji wynika, iż niektóre zagraniczne zakłady pobierają dużo niższą składkę od sprzedawanych polis komunikacyjnych OC niż polskie firmy. To rodzi obawy o ich wypłacalność w przyszłości".  Maciej Krzysztoszek z biura prasowego KNF wyjaśnia w "DGP", iż  "w przypadku problemów z oddziałami lub zagranicznymi zakładami ubezpieczeń prowadzącymi działalność transgraniczną na terenie Polski (...)  zagraniczne nadzory będą analizować sprawę po swojej stronie, mogą też się zwrócić do podmiotów z żądaniem wyjaśnień". W opinii gazety, "  AXA Direct i Liberty Direct w ogóle nie zamierzają sprawy komentować (...) Proama, która najbardziej agresywnie walczy obecnie o klienta, oferując nawet 70 proc. zniżki (maksymalna przyjęta na naszym rynku zniżka wynosi 60 proc.), zdecydowała się oddać w ręce polskiego nadzoru"
Zdaniem Roberta Sokołowskiego, dyrektora generalnego Proamy, firma jest pewna bezszkodowego przebiegu ubezpieczenia "ponad 90 proc. klientów", którzy otrzymali  70-proc. zniżkę przy zakupie polisy . Sokołowski. twierdzi w dzienniku, iż "trafny dobór bezpiecznych kierowców gwarantuje Proamie system wyceny polisy złożony z 30 parametrów pozwalających ocenić ryzyko związane z daną osobą. Dzięki nim firma może zaproponować najniższą cenę tym, z którymi wiąże się najmniejsze niebezpieczeństwo wypłaty odszkodowania w przyszłości". .Sokołowski podkreśla, że "o ile średnia rynkowa mówi o 5,2 proc. wypadków na każde sto aut jeżdżących po naszych drogach, to w Proamie ten współczynnik wynosi 4,48 proc" . Bezwypadkowi kierowcy płacą zaś najniższe stawki za ubezpieczenia - konkluduje.
Natomiast Piotr Kondratowicz z firmy doradczej KPMG uważa - podaje 'DGP" - że trudno dziś wyrokować, jaki efekt może przynieść agresywna polityka zdobywania klientów i oferowanie im wyższej niż u konkurencji zniżki.

Polisa dla  lokalu gospodarczego

Dobrze skonstruowana polisa ubezpieczenia dla wynajętego lokalu użytkowego  ochroni wynajmującego czyli jego  właściciela,  ale także i jego najemcę  - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 17.09.2013 r.). Prowadzenie działalności gospodarczej wiąże się z ryzykiem, obaj powinni więc pomyśleć o zabezpieczeniu mienia odpowiednią polisą. Najemca powinien zabezpieczyć własne ruchomości, a także liczyć się z tym, że w przypadku powstania szkód w mieniu właściciela nieruchomości będzie musiał je naprawić - pisze gazeta. A z "reguły wynajmujący i najemca ubezpieczają majątek, który do nich należy i w przypadku zdarzenia otrzymają oni odszkodowanie". Tak więc - radzi dziennik -  każdy przedsiębiorca powinien przeprowadzić analizę zagrożeń swojego mienia, zanim wybierze program ubezpieczenia w ramach polisy. Natomiast właściciel budynku/lokalu, który go wynajmuje innej firmie, powinien ubezpieczyć nieruchomość przynajmniej od ognia i innych żywiołów (polisa dla budynku bez wyposażenia, nie uwzględniająca ryzyka kradzieży). Natomiast wówczas najemca lokalu może zapewnić sobie podstawową ochronę na wypadek zdarzeń...ubezpieczając wyposażenie lokalu od ognia i innych żywiołów, kradzieży, ryzyk - zauważa "Rzeczpospolita".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT