Gdy windykator domaga się zaległej składki ubezpieczeniowej

Rzecznik Ubezpieczonych zdecydował się wyjaśnić kwestię możliwości żądania przez niektóre firmy windykacyjne  zapłaty zaległej składki ubezpieczeniowej  lub jej raty z tytułu umów obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych - podaje "Gazeta Ubezpieczeniowa" (www.gu.com.pl z 26.02.2009 r.).RzU nie neguje prawa zakładów ubezpieczeń do  pobierania należnych składek tytułem świadczonej ochrony ubezpieczeniowej. Jego niepokój budzi jednak stosowanie  praktyk związanych ze ściąganiem nieopłaconych składek, w sytuacji gdy nie jest możliwa ich skuteczna egzekucja sądowa - pisze "GU". Według  Rzecznika,  to zakład ubezpieczeń powinien dołożyć wszelkich starań w zakresie terminowego ściągania należności i informowania klienta o istnieniu ewentualnych zaległości odpowiednio wcześniej. Dotyczyć to powinno szczególnie  konsumentów, dla których wezwania o opłacenie przedawnionej należności po dłuższym czasie budzą zdziwienie, choćby ze względu na brak dokumentów umożliwiających odniesienie się do wezwania do zapłaty przeterminowanych wierzytelności.
Rzecznik radzi osobom,  które otrzymały wezwanie do zapłaty przedawnionej składki bez informacji o tym, co stanowi  podstawę takiego żądania, aby  w pierwszym rzędzie wystąpiły o przekazanie informacji  "jakiej umowy dotyczy składka i kiedy przypadał termin jej zapłaty.
Dla ustalenia od kiedy można skutecznie podnieść zarzut przedawnienia roszczenia istotnym jest określenie początku biegu przedawnienia. RU przytacza tutaj art. 120 §1 k.c., zgodnie z którym bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Termin wymagalności roszczenia o zapłatę składki lub jej raty z tytułu umowy ubezpieczenia OC określony jest co do zasady przez postanowienia zawartej umowy i zwykle znajduje się w polisie.

Łącznie OC członków zarządu i rady nadzorczej spółki nie jest przychodem

Jak informuje „Gazeta Prawna” (Nr z 27.02.2009 r.), w sprawie obciążenia fiskalnego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej członków zarządu i członków rady nadzorczej  zapadł bardzo korzystny wyrok dla członków zarządów, rad nadzorczych i spółek kapitałowych. Sąd Administracyjny w Warszawie  orzekł (sygn. akt III SA/Wa 2019/08, wyrok nieprawomocny), ze  w sytuacji, gdy spółka akcyjna kupuje tego typu polisę łącznie, to ubezpieczenie nie stanowi przychodu tych osób, a zatem nie muszą oni płacić podatku dochodowego od osób fizycznych - podkreśla dziennik.
W uzasadnieniu wyroku SA  zwrócił uwagę, że do ubezpieczenia tego ma zastosowanie art. 808 k.c., który określa możliwość ubezpieczania osób trzecich, i 822 k.c., nakładający na ubezpieczyciela obowiązek wypłaty odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim. Według sądu,  za niewłaściwe wykonanie pracy, zgodnie z zapisami kodeksu pracy, odpowiada spółka, dlatego ubezpieczenie takie chroni również interesy samej spółki. Jednak,  zgodnie z ustawą o PIT, przychód musi być przypisany konkretnej osobie. Tak więc - pisze gazeta - w przypadku wykupywania ubezpieczenia OC chroniącego cały zarząd i całą radę nadzorczą, bez względu na zmiany personalne zachodzące w ich składzie, nie jest możliwe przypisanie przychodu poszczególnym ich członkom.

Drożej za polisę od utraty pracy

Ubezpieczyciele  podnoszą ceny ubezpieczeń od skutków utraty pracy- donosi "Parkiet" (Nr z 27.02.2009 r.). Według gazety, z powodu rosnącego bezrobocia towarzystwa posiadające w swoich ofertach polisy chroniące przed skutkami utraty pracy zaczęły  podwyższać ich ceny. Na podwyżkę zdecydował się już Cardif Polska, do którego tylko w  styczniu br. zgłosiło się 150 osób. Inne spółki  oferujące takie ubezpieczenia:  Allianz, Europa, Generali czy Concordia  zgodnie twierdzą, że nie zamierzają się z  oferowania tych polis wycofywać. I to mimo szybko rosnącego bezrobocia, a więc i szkodowości ubezpieczeń.  Zdaniem Piotra Sztuby, członka zarządu giełdowego Towarzystwa Ubezpieczeń Europa,  szkody z tytułu tych produktów zaczynają wzrastać.  Lesław Skibiński, dyrektor biura ubezpieczeń osobowych grupy Concordia powiedział dziennikowi, że ubezpieczyciel nie  odnotował  jeszcze zwiększonej liczby zgłoszeń o odszkodowania.

MTU zmierza do pierwszej dziesiątki

MTU chce zwiększyć sprzedaż polis autocasco w taki sam sposób, w jaki odniosło sukces w sprzedaży polis OC, czyli  korzystając przede wszystkim z sieci pośredników  oraz z alternatywnych form dystrybucji polis, takich  jak internet czy telefon. Według  Tadeusza  Spanily, prezesa zarządu MTU z Grupy Ergo Hestia, ubezpieczyciel założył  na najbliższe dwa-trzy lata wysoką dynamikę wzrostu składki z podstawowego biznesu, czyli polis komunikacyjnych w tym roku i zdecydowane zwiększenie udziału w składce AC. Prezes MTU powiedział w wywiadzie dla dziennika "Parkiet"(Nr z 25.02.2009 r.), że spółka chce zająć w ciągu dwóch najbliższych lat miejsce w pierwszej dziesiątce największych towarzystw majątkowych pod względem składki przypisanej brutto. W 2009 r. MTU chce zebrać ponad 400 mln zł składek i utrzymać wynik finansowy netto na poziomie z 2008 r. czyli około 18 mln zł. Prezes Spanily podkreślił przy tym,. iż obserwuje się spadek sprzedaży importowanych aut używanych, które w głównej mierze kupują klienci towarzystwa z małych i średnich miast. Szef MTU przewiduje wzrost wartości wypłat z ubezpieczenia OC komunikacyjnego rent i zadośćuczynień, w tym odszkodowań za śmierć osób bliskich, oraz istotny wzrost ilości i wartości szkód zagranicznych. Ubezpieczyciel nie planuje również wprowadzenia nowych produktów do oferty oraz wzrostu wydatków na reklamę.

Windykator przejął zaległe należności PTU

Byli klienci PTU skarżą się do Rzecznika Ubezpieczonych, że po latach otrzymują od firmy windykacyjnej wezwania do zapłaty. Windykator należności PTU - firma P.R.E.S.C.O - wzywa do zapłaty kwot od 300 do 900 zł - informuje " Rzeczpospolita"(Nr z 26.02.2009 r.), przywołując   przykład klienta, który w 2001 r. miał samochód ubezpieczony w PTU. Ubezpieczyciel nigdy nie sygnalizował mu  żadnych zaległości, teraz natomiast dostał wezwanie od firmy windykacyjnej o zapłatę 400 zł zaległości.
Jak pisze gazeta, PTU potwierdza, że niedawno odsprzedało należności firmie P.R.E.S.C.O. Marek Maciaś, rzecznik prasowy ubezpieczyciela twierdzi, że firma robi wszystko zgodnie z prawem (odsprzedała nieściągalne należności w wysokości kilku mln  zł powstałe  podczas funkcjonowania dawnych zarządów).
Zdaniem Łukasza Dajnowicza z Komisji Nadzoru Finansowego, KNF przyjrzy się tej sprawie.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT