Jak i czy wybrać firmę odszkodowawczą ?

Uważaj komu powierzasz dochodzenie odszkodowania – radzi „Rzeczpospolita”(Nr z 06.03.2008 r.). Dziennik  podaje, że prowizje sięgające 50 proc., przetrzymywanie pieniędzy, ograniczanie się do wysyłania skargi, brak kwalifikacji czy możliwości reprezentowania przed sądem, a nawet karalność – to tylko niektóre z „grzechów”, jakie popełniają firmy pośredniczące w uzyskaniu pieniędzy od towarzystw. A wyrażenie zgody na przekazanie odszkodowania bezpośrednio na konto pełnomocnika jest niebezpieczne. Do Rzecznika Ubezpieczonych wpływają skargi od osób, które z tego powodu otrzymały pieniądze z dużym opóźnieniem, w dodatku okrojone o wysoką prowizję. W opinii gazety, właśnie ze względu na prowizyjny system wynagradzania, nieuczciwi pośrednicy najchętniej pomagają wtedy, gdy poszkodowanemu należy się zadośćuczynienie za krzywdę bądź renta, gdyż wówczas prowizja jest bardzo wysoka. Dlatego też, wybór firmy najlepiej rozpocząć od zebrania opinii osób, które z usług takiej firmy korzystały – radzi w gazecie Krystyna Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych. Jej zdaniem, należy też sprawdzić czy dana firma dysponuje prawnikami uprawnionymi do występowania przed sądem.

Kiedy na odszkodowanie z AC trzeba poczekać ?

Nie zawsze, jak informują niektóre towarzystwa, wystarczy telefon do ubezpieczyciela informujący o kolizji, aby dostać odszkodowanie szybko i w pełnej wysokości, chociaż jest  to już w Polsce standard. Towarzystwa  bowiem rozwinęły sieć kontaktu telefonicznego z klientem, wprowadziły tzw. lotnych likwidatorów szkód. Jest to – pisze „Gazeta Prawna” (Nr z 07.03.2008 r. – wygodne dla klientów. Posiadacz polisy AC może z miejsca wypadku wezwać przez telefon przedstawiciela ubezpieczyciela, który coraz częściej wypełnia z klientem dokumenty dotyczące szkody czy robi zdjęcie auta. Ten idealny scenariusz nie zawsze się jednak sprawdza – zauważa gazeta .Okazuje się bowiem że operator holownika najczęściej nie ma jeszcze upoważnień  do sporządzenia wstępnej dokumentacji, wiec po zgłoszeniu szkody i tak trzeba umówić się  na oględziny z „lotnym” przedstawicielem. Przy większych szkodach trzeba wiec poczekać na odszkodowanie nawet i kilkanaście dni. Ponadto, część klientów dostaje odmowy wypłaty, bo dzwoni do towarzystwa później niż przewidziane w OWU 12-24 godziny.

Rewolucja na rynku polis zdrowotnych?

Na rynku polis medycznych szykuje się rewolucja -  twierdzi „Dziennik. WSJ Polska”(Nr z 05.03.2008 r.). PZU SA, Allianz oraz Generali niedługo zaoferują  ubezpieczenia, w ramach których będzie  możliwe przeprowadzenie nawet najbardziej skomplikowanych zabiegów lekarskich. Według gazety, tego typu polisy mogą znaleźć się w ofercie towarzystw  nawet w ciągu kilku najbliższych miesięcy.  Paweł Wróbel, rzecznik Generali potwierdza, że aktualnie firma  pracuje nad nową, rozszerzoną ofertą, skierowaną zarówno do klienta indywidualnego, jak i grupowego. Według Michała Witkowskiego, rzecznika Grupy PZU, PZU SA przygotowuje się do wprowadzenia opieki medycznej szpitalnej. Witkowski deklaruje, że plany towarzystwa, to pozycja lidera w tym segmencie ubezpieczeń. Także Allianz chce rozszerzyć swoją ofertę o tego typu polisy.
Z tegorocznego raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że  aktualnie polisy medyczne stanowią niewielki proc. wydatków na służbę zdrowia. Tymczasem  „WSJ Polska” pisze, że  niedługo już rynek ubezpieczeń oferujących skomplikowane zabiegi nie będzie już niszą. Marcin Ajewski, partner zarządzający w Healthcare Consultants Poland, firmie zajmującej się doradztwem na rynku ochrony zdrowia i ubezpieczeń zdrowotnych, ocenia, że pierwsze pięć firm, które wejdą w segment rozbudowanych polis medycznych zgarnie wszystkich klientów zainteresowanych tymi  usługami. Ajewski uważa, że klienci będą interesować się zarówno najdroższymi jak i tańszymi polisami.

Polisa OC chroni firmę

Obowiązkowe ubezpieczenie OC zgodnie z polskim prawem  muszą posiadać tylko niektóre grupy zawodowe - m.in. adwokaci, radcy prawni, rzecznicy patentowi, architekci czy inżynierowie budownictwa. W przypadku większości firm wciąż jest to ubezpieczenie dobrowolne. Czy jest to jednak wystarczający powód, aby z niego zrezygnować ? – pyta „Gazeta Ubezpieczeniowa”(www.gu.com.pl z 05.03.2008 r.).
Polisa odpowiedzialności cywilnej zapewnia ochronę przed roszczeniami osób trzecich w trzech wypadkach - za szkody wynikające z prowadzenia działalności, z tytułu posiadania określonego mienia lub z tytułu wykonywania określonego zawodu. A w Polsce coraz więcej osób poszkodowanych decyduje się na wystąpienie o stosowne odszkodowanie, którego kwota może  w skrajnych wypadkach przekroczyć możliwości finansowe pracodawcy. W opinii Edyty Woźniak z biura ubezpieczeń i reasekuracji Grupy Concordia, jednak, aby taka polisa spełniła swoje zadanie powinna być dostosowana do indywidualnych potrzeb klienta i zawierać możliwie najszerszy zakres ochrony, uwzględniający przede wszystkim profil prowadzonej działalności. A ubezpieczyć można m.in. szkody wyrządzone przez pracowników w trakcie zagranicznych podróży służbowych czy szkody powstałe w trakcie załadunku i rozładunku towarów.  Zakup polisy OC z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej nie tylko zabezpiecza firmę finansowo, ale też daje możliwość podpisania kolejnych umów z nowymi partnerami i realizacji kolejnych zleceń. Dotyczy to także rynku unijnego, gdzie przepisy dotyczące rozwiązań ubezpieczeniowych firm są dużo bardziej restrykcyjne niż w Polsce.  Ubezpieczyciele pokrywają m.in. koszty wynagrodzenia rzeczoznawców powołanych w celu ustalenia okoliczności powstania szkody i jej wartości, niezbędne koszty obrony sądowej, a także koszty działań podjętych przez ubezpieczonego po wypadku, które zmierzały do obniżenia wartości szkody.

HDI zbiera w Polsce blisko 960 mln zł z polis majątkowych

HDI Asekuracja TU i HDI Gerling Polska TU zebrały w 2007 roku prawie 960 mln zł składek, podczas gdy rok wcześniej było to około 940 mln zł – podaje „Parkiet” (nr z 06.03.2008 r.) powołując się na  nieaudytowane wyniki firm grupy HDI w Polsce. Według gazety, pozytywny wpływ na przypis miała przede wszystkim HDI Asekuracja, której składka zwiększyła się prawie o 30 mln zł, do poziomu prawie 856 mln zł. Spadek przypisu prawie o 12 mln zł zanotował natomiast HDI Gerling. HDI Asekuracja zarobiła na czysto prawie 37,6 mln zł w porównaniu z niecałymi 44,5 mln zł w 2006 roku. Wynik techniczny ubezpieczyciela wzrósł natomiast z 3,5 mln w 2006 roku do 10,4 mln zł w 2007 roku. Natomiast zysk netto HDI Gerling wyniósł na koniec 2007 roku 8,2 mln zł, wobec 8,3 mln zł rok wcześniej. Zysk techniczny spadł z 5,3 mln zł w 2006 roku do 4,8 mln zł w 2007 roku.

BRE Ubezpieczenia:  samochód zastępczy dla pań za złotówkę

Z okazji Dnia Kobiet BRE Ubezpieczenia  w dniach 7-13 marca br.  oferuje klientkom kupującym polisę samochodową w mBanku lub MultiBanku także  ubezpieczenie „samochód zastępczy” za 1 zł miesięcznie – informuje  „Gazeta Ubezpieczeniowa”(www.gu.com.pl z 07.03.2008 r.).. Ubezpieczenie to polega na udzieleniu natychmiastowej pomocy assistance, jeżeli pojazd został unieruchomiony w wyniku wypadku drogowego na terenie Polski, a w szczególności obejmuje:  naprawę pojazdu na miejscu zdarzenia (w celu usprawnienia pojazdu centrum alarmowe przysyła na miejsce awarii pomoc drogową.);  
holowanie pojazdu ( jeżeli nie jest możliwa naprawa pojazdu, pilot odholuje pojazd do najbliższego punktu obsługi, albo miejsca zamieszkania ubezpieczonego) oraz  organizację wynajmu samochodu zastępczego i pokrycie kosztów wynajmu maksymalnie na 7 dni. Obecnie kobiety stanowią 14 proc. klientów, posiadających polisy samochodowe zakupione na platformach współtworzonych przez BRE Ubezpieczenia oraz mBank i MultiBank.
Z danych z 2006 r. że kobiety rzadziej niż mężczyźni doprowadzają do wypadków z powodu niedostosowania prędkości do warunków na drodze. Uczestniczą też w mniejszej liczbie zdarzeń drogowych, a skutki tych kolizji są dużo łagodniejsze. Panie przewyższają mężczyzn przede wszystkim cierpliwością i rozwagą.

Arbitraż mało popularny

W Polsce działa ponad 20, głównie branżowych sądów arbitrażowych. Wśród nich ten największy, najbardziej renomowany Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej, który rozpatruje rocznie średnio ok. 450 spraw. W mniejszych sądach jest znacznie gorzej – trafia tam co roku od kilku do kilkunastu sporów – informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 05.03.2008 r.). Za arbitrażem przemawiają m.in.  szybkość, elastyczność postępowania, a przede wszystkim niższe koszty. Środowisko arbitrażowe postuluje – pisze gazeta -  zmiany w procedurze cywilnej, tak, by możliwości skarg na wyroki sądu były ograniczone. Zdaniem prof. Feliksa Zedlera, współautora proarbitrażowych zmian w k.p.c., jest to jednak wykluczone. W jego opinii obowiązujący u nas standard arbitrażu jest bowiem zgodny ze światowym, nie ma więc potrzeby nowelizowania procedur. Według  dziennika fakt, że rocznie do arbitrażu trafia zaledwie kilkaset spraw, świadczy, że nie cieszą się one wielkim uznaniem polskich przedsiębiorców. Przyczyną tego są słabości proceduralne (brak poufności postępowania, brak zabezpieczenia wynagrodzenia arbitrów depozytem itp.), brak znajomości możliwości takiej instytucji wśród jej potencjalnych klientów, a także "złe wizytówki", z których najbardziej szkodliwą dla arbitrażu był, jak uważa Sylwester Pieckowski, wiceprezes sądu arbitrażowego przy PKPP Lewiatan, spór z Eureko.

Direct – składka mniejsza niż zakładano

Segmentowi direct nie udało się najprawdopodobniej osiągnąć zakładanego na ubiegły rok przypisu składki – donosi „Dziennik. WSJ Polska”(Nr z 06.03.2008 r.). Według gazety, plany spółek na 2007 r. zakładały, iż z tytułu sprzedaży przez telefon i internet miało wpłynąć 500 mln zł. Tymczasem ostateczny rezultat na koniec ub.r. to 350 mln zł. Towarzystwom direct nie pomogły duże kwoty wydane na reklamę. Według Export Monitor , wydatki ubezpieczycieli  z segmentu direct na promocję, głownie ubezpieczeń komunikacyjnych  przekroczyły w 2007 r. 170 mln zł. Najwięcej wydała Axa – 56 mln zł, a przypis składki towarzystwa był o 16 mln zł  niższy. Z kolei debiutujące w ub.r. na polskim rynku Liberty Direct wydało 20 mln zł  w samym IV kwartale.  Dziennik pisze, że towarzystwom  nie udało się osiągnąć zamierzonych planów pomimo niższej ceny polis od tych sprzedawanych z wykorzystaniem tradycyjnych sieci sprzedaży. Zdaniem Piotra Kondratowicza z działu doradztwa gospodarczego KPMG.  klienci nie oswoili się z tym kanałem dystrybucji, a szacunki mówiące o 0,5 mld zł nie były kalkulacją opartą o twarde dane.
W opinii gazety, towarzystwa z segmentu direct spokojnie podchodzą do mniej pomyślnych, niż zakładano, wyników i już snują ambitne plany na rok bieżący. Jednak rosną rozbieżności pomiędzy prognozami. Brian Richards, dyrektor ds. ubezpieczeń komunikacyjnych w Commercial Union twierdzi, że w 2008 r. wartość rynku direct może osiągnąć 1 mld zł. Z kolei zdaniem Marcina Szporki, dyrektora marketingu Allianz Direct New Europe, w br. rynek osiągnie od 450 do 600 mln zł -  wszystko zależy od tego, czy PZU SA uda się wystartować ze sprzedażą direct. Według zaś ocen Liberty Direct, na koniec 2008 r. przypis składki wyniesie 0,5 mld zł.

Pro Motor chce znieść „automatyzm” polisy OC po zbyciu auta

Stowarzyszenie Pro Motor nie chce automatyzmu po zbyciu pojazdu. Stąd jedna z propozycji Stowarzyszenia Pro Motor, dotyczących zmian prawa w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych mówi o zniesieniu automatyzmu po zbyciu pojazdu – pisze „Gazeta Prawna” (Nr z 05.03.2008 rr.). Zgodnie z propozycją, po sprzedaży samochodu umowa ubezpieczenia miałaby się rozwiązywać w ciągu 30 dni, chyba, że wcześniej upływa okres, na który została zawarta. Pro Motor proponuje również – pisze dziennik -  aby w razie nieopłacenia kolejnej raty składki, odpowiedzialność ubezpieczyciela kończyła się z końcem okresu, za który przypadała niezapłacona rata. Wcześniej wyznaczony byłby termin zapłaty zaległej składki.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT