Jak ubezpieczyć dobrze domek letniskowy?

Zakup  optymalnej polisy,   chroniącej domek letniskowy  przed dewastacją, kradzieżami czy zdarzeniami losowymi, wcale  nie jest  takie łatwe - twierdzi "Dziennik Gazeta  Prawna"(Nr z 02.08.2013 r.). Przy tym,  jak  informuje w gazecie Aleksandra Gustowska, specjalista ds. Ubezpieczeń Majątkowych w Departamencie Ubezpieczeń Majątkowych Klientów Indywidualnych w Generali, „domy letniskowe muszą być budynkami w rozumieniu prawa budowlanego, co oznacza, że muszą być trwale związane z gruntem i posiadać fundamenty.”
Polisą PZU DOM Letniskowy można ubezpieczyć domek letniskowy od zdarzeń losowych, przepięcia, a nawet akcji ratowniczej. Za dodatkową składką można rozszerzyć zakres ubezpieczenia o ryzyko dewastacji. Jednak nasz letni domek musi mieć  ściany, podłogi, stropy lub dachy  "tak zamocowane i osadzone tak, że nie jest możliwe ich zdemontowanie, bez równoczesnego uszkodzenia lub zniszczenia tych elementów (...) wszelkie otwory w ścianach, stropach, podłogach lub dachach muszą być zamknięte w taki sposób, że nie jest możliwy dostęp do wnętrza osób trzecich bez użycia siły lub narzędzi. Okna, drzwi balkonowe lub tarasowe muszą być tak umocowane, osadzone i zamknięte, że ich wyłamanie lub wyważenie nie jest możliwe bez pozostawienia śladów stanowiących dowód użycia siły lub narzędzi."
Ponadto - podkreśla "DGP" - " drzwi zewnętrzne do domu letniskowego muszą być zamknięte na co najmniej jeden zamek, a drzwi zewnętrzne do budynku gospodarczego muszą być zamknięte na zamek lub kłódkę". Natomiast w  kwestii zabezpieczeń przeciwkradzieżowych każdy przypadek jest traktowany indywidualnie. Zazwyczaj akceptowane są zabezpieczenia standardowe dla budynku mieszkalnego. Ochroną ubezpieczeniową można objąć,  poza ubezpieczeniem samego budynku, także ruchomości znajdujące się wewnątrz, a więc  meble,  sprzęt  AGD, audiowizualny, turystyczny, sportowy, narzędzia ogrodnicze czy też narzędzia stanowiące standardowe wyposażenie samochodu (mienie to jest chronione przez cały rok, bez wyłączeń okresu zimowego).
Do standardowej polisy można dokupić także ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w związku z posiadaniem domu letniskowego, chroniące  właścicieli posesji przed roszczeniami osób trzecich w przypadku szkód rzeczowych lub osobowych.
"Cena ubezpieczenia domu letniskowego uzależniona jest między innymi od: sumy ubezpieczenia, konstrukcji ubezpieczanych budynków, okresu ubezpieczenia" - pisze dziennik. Sumę ubezpieczenia dla domu letniskowego ustala ubezpieczający. Na przykład w PZU SA składka za ubezpieczenie domku letniskowego drewnianego położonego w centralnej Polsce z sumą ubezpieczenia 50 000 zł może wynieść około 385 zł.

Ubezpieczenie zagranicznych  firmowych wyjazdów  to przede wszystkim ubezpieczenie kosztów leczenia

Koszty leczenia za granicą mogą zaskoczyć. Na przykład cena dnia pobytu na OIOM może sięgać nawet 2 tys. USD. Dlatego też - pisze "Puls Biznesu"(Nr z 05.08.2013 r.) - zarówno na zagranicznych wyjazdach służbowych, jak i   wypoczynkowych,  przyda się ubezpieczenie. W opinii gazety, powinno ono  szczególnie zainteresować pracodawców, ponieważ  to oni są zobowiązani do pokrycia kosztów leczenia, jeżeli pracownik na wyjeździe służbowym ulegnie wypadkowi albo poważnie zachoruje. Warto zaś wiedzieć, że ubezpieczenie turystyczne, które kupują klienci indywidualni, w zasadzie niewiele się różni od polisy, która jest skierowana do właścicieli firm. Zdaniem  Magdaleny Oszczak, menedżera  ds. produktu i oceny ryzyka sprzedażowego w AXA,  obu przypadkach "standardem jest ubezpieczenie kosztów leczenia, NNW i assistance", natomiast różnica polega głównie na formie zawarcia umowy ubezpieczenia. "Klient indywidualny kupuje samodzielnie polisę indywidualną, grupową albo rodzinną u agenta czy też przez internet. A klient biznesowy kupuje ubezpieczenie dla swoich pracowników. Może je nabyć w dwóch formach" - podaje "PB". Może to więc być  "roczne, imienne ubezpieczenie dla konkretnych pracowników, którzy mogą wyjeżdżać dowolną ilość razy, z zastrzeżeniem, że jednorazowy wyjazd nie może przekroczyć 60 dni", lub "roczna bezimienna polisa z limitem osobodni do wykorzystania dla wszystkich podróży służbowych w danej firmie." Pracodawca płaci za zdeklarowaną liczbę osobodni (wylicza się je, mnożąc liczbę wyjeżdżających pracowników przez przyjętą liczbę dni, w których przebywają za granicą) - zauważa gazeta. Według dziennika,  nie ma znaczenia, kto będzie jeździł, ponieważ  "po  zakończeniu roku ubezpieczeniowego trzeba się rozliczyć — jeżeli liczba osobodni została przekroczona, pracodawca dopłaca różnicę, a jeśli niewykorzystana — ubezpieczyciel zwraca część składki".

Komunikacyjne OC firmy  Uniqa dostępne w  automacie   na stacji benzynowej  Orlen w Warszawie i Krakowie

Od końca lipca br. klient tankujący na stacjach benzynowych PKN Orlen w Warszawie i Krakowie może kupić tam w automacie nowe  ubezpieczenie komunikacyjne OC towarzystwa ubezpieczeniowego Uniqa - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 05.08.2013 r.). Oferta jest skierowana wyłącznie do nowych klientów, którzy aktualnie nie posiadają ubezpieczenia polisy OC u tego ubezpieczyciela. Automaty zlokalizowane są na 14 stacjach Orlen w Warszawie i jednej w Krakowie. Sprzedaż polis prowadzona jest w ramach programu pilotażowego, który potrwa do końca roku - podkreśla "Wyborcza". Według gazety, która powołuje się Grzegorza Kulika, wiceprezesa zarządu  polskiej spółki  Uniqa, zakup ubezpieczenia  jest prosty i szybki. "Wystarczy zeskanować kod QR, który znajduje się na ostatniej stronie dowodu rejestracyjnego. Odczytane informacje posłużą urządzeniu do pobrania niezbędnych danych do skalkulowania składki i zaproponowania warunków ubezpieczenia. Następnie należy wybrać ofertę, potwierdzić zakup, uregulować należność w kasie na stacji i wydrukować potwierdzenie ubezpieczenia. Cały proces zajmuje tyle samo czasu, ile tankowanie samochodu"  - podaje dziennik. Zdaniem "GW", ta nowa forma sprzedaży  komunikacyjnych polis OC ogranicza jednak  klientom wybór, ponieważ kupując ubezpieczenie w automacie  nie można  porównać cen oferowanych przez innych ubezpieczycieli. Grzegorz Kulik z Uniqa spodziewa się  zainteresowania ofertą zwłaszcza osób  aktywnych, " które są bardzo mobilne i lubią wypróbowywać nowinki technologiczne".  "Niewykluczone, że za kilkanaście miesięcy ubezpieczenie UNIQA będzie można kupić na stacjach paliw w całej Polsce" -  mówi w gazecie.

Powstała oficjalna  komisja PIU  ds. likwidacji szkód komunikacyjnych

Ubezpieczyciele łączą siły, by ciąć koszty coraz szybciej rosnącej  fali  odszkodowań za śmierć lub utratę zdrowia na drodze . Towarzystwa powołały  przy Polskiej Izbie Ubezpieczeń (PIU) oficjalną komisję ds. likwidacji szkód - donosi "Puls Biznesu"(nr z 05.08.2013 r. Komisja, której szefem został Rafał Stankiewicz, wiceprezes Warty, zajmie się m.in. ważnymi zagadnieniami z zakresu likwidacji szkód - pisze dziennik  - nie tylko szkodami osobowymi, ale także  wspólnymi  zakupami  części samochodowych czy wprowadzeniem  w życie bezpośredniej likwidacji szkody komunikacyjnej u  ubezpieczyciela, u którego klient ma kupioną polisę OC.  I tak, według "PB", klient  dzięki temu nie będzie  musiał kontaktować się z obcą dla niego firmą. "Jego ubezpieczyciel naprawi samochód, a następnie ściągnie odszkodowanie od towarzystwa, gdzie jest ubezpieczony sprawca wypadku".
"Naszym celem jest obniżenie kosztów działalności. Skorzystają na tym nie tylko towarzystwa, ale także klienci" - twierdzi w dzienniku  Tomasz Tarkowski, wiceszef komisji i wiceprezes zarządu   PZU SA.

PZU SA pobił kolejny rekord ceny akcji

PZU znów bije historyczny rekord ceny akcji. Za jeden papier ubezpieczyciela płacono ostatnio nawet 468 zł, podczas gdy w maju  2010 roku wynosiła ona  312,5 z - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 05.08.2023 r.). Dziennik szacuje, iż w ciągu trzech lat od giełdowego debiutu cena walorów spółki wzrosła o blisko 52 proc., zaś w ciągu ostatniego roku o  35 proc. Zdaniem  Kamila Stolarskiego, analityka Espirito Santo, "kwartalny zysk netto w okolicach 900 mln zł będzie pozytywnym zaskoczeniem dla rynku ". Analityk przypomina w gazecie, iż "czerwcowe walne PZU Życie zdecydowało o wypłaceniu 2 mld złotych z kapitału zapasowego w formie dywidendy do spółki matki, czyli PZU SA. Transakcja ta daje PZU większą elastyczność w dysponowaniu kapitałem nadwyżkowym, który jest w spółce. Teraz może zostać on przeznaczony albo na przejęcia, albo na wypłatę wyższej dywidendy".  Albowiem ubezpieczyciel  - podkreśla "Rz" -  poza dywidendą z zysku za 2012 rok w wysokości 29,7 zł na akcję może też wypłacić dywidendę z kapitału nadwyżkowego i  "byłoby to kolejne 20-30 zł na akcję ponad to co już zostanie wypłacone z przyjętej dywidendy ". Według wyliczeń Pawła Kozuba, analityka UniCredit CAIB, stopa zwrotu z akcji PZU SA przy obecnym kursie wynosi 6,5 proc. plus  ewentualny około 5-proc. zwrot z dywidendy zaliczkowej.
Dniem nabycia prawa do dywidendy PZU jest 23 sierpnia, a dniem jej wypłaty 12 września, a spółka ma  podać wyniki 27 sierpnia br.
W opinii analityków, PZU jest  jedną z niewielu spółek finansowych na GPW, która 'ma możliwość generowania gotówki umożliwiającą utrzymanie rocznej stopy dywidendy powyżej 5-6 proc." - zauważa dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT