Jaką część prywatności zechcą oddać Polacy za tanią polisę komunikacyjną?

Rusza projekt badawczy, który ma odpowiedzieć na pytania dotyczące ubezpieczeń spersonalizowanych - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 07.09.2017 r.).  Klient decydując się  na  taką polisę, musi  bowiem liczyć się z pozbyciem się części swojej  prywatności  -  podkreśla dziennik.
Projekt prowadzony wspólnie przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych  (GIODO) oraz  Instytut Matematyczny PAN  ma wykazać, jaką część prywatności oddajemy w zamian za oszczędności, a także jakie warunki powinny spełnić towarzystwa ubezpieczeniowe, by nie narazić się na zarzut naruszania przepisów o ochronie danych osobowych" - pisze gazeta. Jak twierdzi Paweł Makowski, radca GIODO, "chcemy przeanalizować, jaki wpływ na prywatność mają sposoby i metody śledzenia zachowań kierowców zastosowane na potrzeby personalizacji składki ubezpieczeń komunikacyjnych. (...) jaka powinna być podstawa prawna pozyskiwania danych, jaki zakres danych można uznać za adekwatny do realizacji tego celu, jak długo zebrane dane powinny być przechowywane, jakie obowiązki informacyjne powinien spełnić ubezpieczyciel".  Z kolei w opinii dr  Kamila  Kuleszy z   Instytutu Matematycznego PAN,  zadaniem instytutu w  tym projekcie jest "określenie tych obszarów i tego, co da się „ilościowo”, np. uwzględniając ograniczenia wynikające z teorii informacji, powiedzieć o możliwych kompromisach" - podaje "DGP"- gdyż może okazać się, że  "ochrona prywatności wymaga przetwarzania niezbędnych danych na poziomie samego urządzenia w samochodzie, przed przesłaniem ich do firmy ubezpieczeniowej. (...) być może jest możliwe ich bezpieczne przetwarzanie już w samej centrali". Według gazety, już teraz widać spore różnice w sposobie działania dwóch ubezpieczycieli: ERGO Hestii (produkt  YU! powiązany z  aplikacją  Yanosik) oraz Link4 (nawigacja NaviExpert z aplikacją Bezpieczna Jazda ), a  wraz  "z każdym kolejnym przybywać będą nowe modele biznesowe." Przy tym oba towarzystwa zapewniają, że dane są "w pełni bezpieczne”, a  zbierają tylko te „ rzeczywiście niezbędne” do oceny stylu jazdy klienta. Dr Kulesza z PAN ostrzega, ze  nadmiar danych może prowadzić do zbyt drobiazgowego profilowania użytkownika. Stąd  pytanie, "czy  prezes dużej firmy lub też, dajmy na to, polityk chciałby, aby informacja o jego problemach w radzeniu sobie z emocjami, a może nawet potencjalnych zaburzeniach psychicznych była bez jego wiedzy i zgody tak łatwa do uzyskania, pozostawiam otwarte" – dodaje Kulesza.  Albowiem ważne jest - podkreśla  Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon -  aby ubezpieczyciel od początku grał fair, m.in. "dokładnie informował, jakie konkretne dane na jego temat będą zbierane, dokąd będą trafiały, jaka będzie logika przetwarzania".
Wyniki projektu mają być znane  wiosną 2018 r. . Na ich podstawie GIODO planuje wydać rekomendacje dla ubezpieczycieli oferujących spersonalizowane produkty.

RzF: potrzebna gruntowna reforma  szkolnych ubezpieczeń  NNW

Pozbawienie dziecka nieubezpieczonego  w szkolnych  przedsięwzięciach pozalekcyjnych czy przepływy finansowe od ubezpieczyciela na rzecz szkoły są  typowymi  nieprawidłowościami, do których dochodzi przy okazji kupowania polis NNW dla uczniów - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 05.09.2017 r.). I dodaje, że do instytucji  walczących z  patologiami przy sprzedaży polis w szkole -  Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) i Rzecznika Finansowego (RzF) - " włączyli się też ubezpieczyciele".  Jednak zdaniem towarzystw, " większość problemów wynika z tego, że rodzice nie wiedzą, od czego zależą wypłacane pieniądze". Jak tłumaczy w gazecie Dorota M. Fal, doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU),  "argumentem decydującym o wyborze konkretnego ubezpieczenia jest cena. A w przypadku niskich składek suma ubezpieczenia też jest niewysoka, zatem po wypadku nie można liczyć na wysokie świadczenie". Ekspertka podkreśla, że istnieje  zdecydowana potrzeba edukacji, zarówno dzieci, jak i rodziców, którzy "powinni rozumieć, co dają ubezpieczenia oraz czego od nich oczekują".
Z kolei w opinii Rzecznika Finansowego  - pisze dziennik - duży problem stanowią w polisach szkolnych "niewysokie sumy ubezpieczenia, skutkujące niewystarczającymi odszkodowaniami". RzF w  opublikowanym raporcie na temat szkolnych polis NNW  np. podaje przypadek,  gdzie "ubezpieczyciel uznał, że doszło do trzyprocentowego uszczerbku na zdrowiu i wypłacił przy sumie ubezpieczenia 15 tys. zł kwotę 450 zł, mimo że dziecko doznało poważnego urazu jamy brzusznej i stłuczenia nerki" - donosi gazeta.
Krystyna Krawczyk , dyrektor Wydziału Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego w Biurze Rzecznika Finansowego  przyznaje w "Rzeczpospolitej", że  . potrzebne  są gruntowne zmiany w szkolnych ubezpieczeniach NNW. "Naszym zdaniem należy je zreformować, a nie zlikwidować. Powszechność i grupowa forma zawierania umów NNW szkolnego to szansa na uzyskanie tańszej ochrony niż w umowach indywidualnych. Rezygnacja z umowy grupowej i kupno polisy indywidualnej nie jest najkorzystniejszym rozwiązaniem dla klientów" - twierdzi dyr. Krawczyk.

Ministerstwo Cyfryzacji: ubezpieczyciele bez możliwości  sprawdzania w CEPiK informacji o punktach karnych i mandatach kierowców

Według Karola Manysa,  rzecznika prasowego  Ministerstwa Cyfryzacji, resort   nie przewiduje wprowadzenia takich zmian w przepisach, które umożliwiłyby firmom ubezpieczeniowym dostęp do systemu CEPiK   i  poznanie stanu punktów  karnych  swoich  potencjalnych klientów - podaje "Puls Biznesu"(Nr z 08.09.2017 r.) za PAP.   Manys  przypomniał, że  obecnie  nie ma możliwości prawnych, aby ubezpieczyciele mieli dostęp do stanu punktów karnych swoich klientów  niejako z automatu. "Nie zamierzamy w tym zakresie zmieniać przepisów" - podkreślił. W jego opinii - pisze dziennik - "jeśli ubezpieczyciele zaoferują klientom możliwość zmniejszenia składki w zamian za udowodnienie, że mają czyste konto punktowe lub mają niewiele punktów, to klient sam może przekazać ubezpieczycielowi wydruk ze swojego konta, na które może się zalogować,  korzystając z profilu zaufanego" na portalu Obywatel.gov.pl. W tym zakresie  "nie ma żadnych przeciwwskazań".- stwierdził Manys.

PIU opracowała  „Strategię poprawy bezpieczeństwa drogowego w Polsce"

Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) ogłosiła „Strategię poprawy bezpieczeństwa drogowego w Polsce", która ma zmniejszyć liczbę osób poszkodowanych w  wypadkach komunikacyjnych, a więc ograniczyć z tego tytułu koszty dla towarzystw  - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 07.09.2017 r.). Z raportu PIU  wynika, że koszty zdarzeń na drodze  obecnie kształtują się  na poziomie 50 mld zł (ok. 3 proc. PKB Polski). Według gazety, ubezpieczyciele  dodatkowo szacują  na  kolejne  9 mld zł straty   ze szkód materialnych.  Przy tym  wskaźnik śmiertelności na drogach w Polsce należy do najwyższych w Europie  i  sięga 7,7  na 200 tys. mieszkańców - podaje dziennik – oraz  jest aż o 50 proc. wyższy od średniej dla UE.  Ubezpieczyciele   postulują wiec o  poprawę infrastruktury drogowej, edukację, zaostrzenie standardów kontroli technicznej pojazdów oraz  o  "umożliwienie ubezpieczycielom korzystania z bazy CEPiK w celu taryfikacji składki za polisy OC z uwzględnieniem mandatów i punktów karnych właściciela pojazdu" - twierdzi "Rz".  Towarzystwa chcą,- pisze gazeta -  aby kierowcy  łamiący przepisy prawa drogowego płacili wyższe składki. Proponowane  przez PIU zmiany  pomogłyby szczególnie niewielkim ubezpieczycielom, ponieważ duże towarzystwa ubezpieczeń   dysponują własnymi, obszernymi i bazami danych, które umożliwiają  im  skuteczniejsze wyłapywanie niebezpiecznych  kierowców - zauważa dziennik. W obronie kierowców staje jednak  Ministerstwo Cyfryzacji.

Przypis składki z komunikacyjnego OC mocno w górę

Wskutek  podwyżek cen komunikacyjnych polis OC i rosnącej sprzedaży samochodów,  znacząco urosły przychody towarzystw ubezpieczeniowych  ze sprzedaży tych ubezpieczeń -  twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 06.09.2017 r.). W ciągu pierwszego półrocza 2017 r.  ubezpieczyciele   zebrali  z  komunikacyjnego OC o prawie 1,9 mld zł składki   więcej,  niż   w  analogicznym okresie poprzedniego roku – pisze  gazeta,  powołując się na  raport  Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) za pierwsze sześć miesięcy br.. Z  danych UFG wynika, że wszystkie towarzystwa  (oprócz Avivy oraz TUW TUZ) odnotowały wzrost przychodów ze składek w tej linii biznesowej. Na przykład w Link4 z grupy PZU oraz w Warcie wzrost ten jest prawie dwukrotny - informuje dziennik. Zdaniem  Andrzeja Prajsnara,  eksperta  porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl "sytuacja nie wydaje się zaskakująca w kontekście podwyżek z minionego i bieżącego roku (średnia składka za ubezpieczenie OC według danych Ubea.pl  w pierwszej połowie 2017 r. wzrosła o mniej więcej 13 proc.) - podaje "Rz".  Z kolei według  Patryka Juchniewicza, dyrektora ds. rozwoju sprzedaży porównywarki ubezpieczeń Rankomat.pl ,  w   I poł. 2017 r. komunikacyjne OC sprzedawane za pośrednictwem jego firmy było  o 48 proc.  droższe niż rok wcześniej. Natomiast Maciej Kuczwalski, ekspert CUK Ubezpieczenia podkreśla, iż  efekty zmiany w wynikach finansowych zakładów w efekcie podwyżek oraz ewentualne oszczędności z tego tytułu będą widoczne dopiero po upływie kilku-kilkunastu miesięcy. – wyjaśnia gazeta.
Po podwyżkach cen,  ubezpieczenie komunikacyjne OC zaczyna być dla towarzystw rentowne.

Z roku na rok coraz bardziej korzystamy z usług assistance

Według "Rzeczpospolitej"(Nr z 02.09.2017 r.), coraz więcej osób korzysta z assistance. W wakacje 2017 r. o pomoc w razie problemów z autem poprosiło o 7 proc. więcej osób niż w  2016 r. Dane   Mondial Assistance  z lipca i sierpnia br. wskazują, iż   "dominującą przyczyną zgłoszeń była awaria samochodu" - pisze gazeta, powołując się na Piotra Ruszowskiego, dyrektora sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance. I tak, na  terenie Polski było to 71 proc. zgłoszeń, a za granicą 81 proc. Z kolei  wypadki stanowiły 24 proc. zgłoszeń (Polska) oraz 12 proc. (zagranica).  Dziennik podaje, iż "w przypadku kierowców, którzy w trakcie minionych wakacji korzystali z usług pomocowych,  najwięcej zgłoszeń związanych było z zapotrzebowaniem na holowanie pojazdu. W Polsce było to 63 proc. zgłoszeń, a za granicą 50 proc.".
Z pomocy assistance najczęściej korzystaliśmy, poza granicami Polski,  w Niemczech (28 proc.), o  10  proc. więcej w zestawieniu z danymi z 2016 r.. Na drugim miejscu znalazła się Chorwacja -  14 proc. (wzrost o 10 punktów proc., a na trzecim Włochy  - 9 proc. (wzrost 2 punkty proc.).
W Polsce, niezmiennie od lat, najczęściej z usług pomocowych korzystaliśmy w województwie mazowieckim (29 proc.), śląskim (15 proc.) oraz małopolskim (6 proc.).

SO: sprzedaż  uszkodzonego auta wyklucza  roszczenie  o  zwrot  kosztów jego naprawy 

Nie można pogodzić faktu sprzedaży uszkodzonego samochodu z wysuwaniem roszczenia przeciwko sprawcy uszkodzenia o odszkodowanie, równe kosztom jego usunięcia -  orzekł Sąd Okręgowy w Elblągu.  Elbląski  SO rozpatrywał sprawę mężczyzny, którego auto zostało zniszczone przez nieznanych sprawców na parkingu warsztatu samochodowego, gdzie pojazd oczekiwał  na naprawę -  pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 06.09.2017 r.). Policja nie wykryła sprawców, a  poszkodowany posiadacz  auta  zażądał od właściciela  warsztatu   odszkodowania lub pokrycia kosztów naprawy samochodu. Ten jednak zakwestionował swoją odpowiedzialność i odmówił zapłaty - informuje gazeta.  Sprawa trafiła więc do sądu (sygn. akt I Ca 179/17).  W międzyczasie mężczyzna  sprzedał pojazd. W rezultacie Sąd Rejonowy uznał, że powód sprzedając  samochód, sam   pozbawił się  możliwości roszczeń, a więc żądania naprawienia szkody,  rozumianej jako koszt przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego. W opinii SR, w tej  sytuacji szkoda powinna być  wyszacowana  jako różnica pomiędzy  ceną uzyskaną ze sprzedaży auta, a  ceną,  którą  sprzedający  uzyskałby  za nieuszkodzony pojazd - podaje dziennik.
Sąd Okręgowy w Elblągu utrzymał orzeczenie   SR..  Wyrok jest prawomocny.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT