KNF: Polisa musi być adekwatna do zobowiązania

Wracają ubezpieczenia za złotówkę - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 16.07.2013 r.). Według gazety, Warta za taką cenę dokłada do polisy turystycznej ubezpieczenie bagażu na wakacje, a Generali proponuje za 1 zł dokupienie do OC polisy na osobiste rzeczy przewożone w aucie. I tak, opcja ubezpieczenia oferowana przez Generali pozwala uzyskać odszkodowanie do kwoty 2 tys. zł, zaś Warta  w razie utraty bagażu zapewnia zwrot do 500 zł. Z kolei od złotówki dziennie, zaczynają się ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków w AIG Direct. Za miesięczną składkę za taką polisę w kwocie 29 zł - szacuje dziennik - ubezpieczony może liczyć na np. 100 tys. zł w razie śmierci w wypadku. Wszystkie te polisy są sprzedawane obecnie w ramach promocji. Jak podaje "DGP", jednak konkurencja uważa takie postępowanie za wojnę cenową. " W Uniqa np. ubezpieczenie bagażu rozpoczyna się od 15 zł miesięcznie, z kolei AXA za polisę ochronną żąda od 90 zł miesięcznie".
Zdaniem Macieja Poprawskiego, analityka firmy badawczej InCoFin, jest to element gry marketingowej mającej na celu przyciągnięcie klienta, a nie koszt rzeczywistego  ryzyka, zaś  prawdziwe koszty ukryte są w innych ubezpieczeniach - pisze gazeta.
Towarzystwa decydują się na redukcję cen w ramach promocji, aby poprawić wyniki. ryzykując wejście w spór z Komisją Nadzoru Finansowego.
KNF  jesienią ub.r. wydała  rekomendację, według której, "cena każdej polisy powinna być tak skalkulowana, aby w razie czego pokryć wynikające z niej zobowiązania ". "Jeśli mamy podejrzenie, że tak nie jest, możemy wezwać towarzystwo do złożenia stosownych wyjaśnień i zastosować się do naszych rekomendacji " - twierdzi w "DGP"  Maciej Krzysztoszek z biura prasowego KNF. Natomiast w  ocenie Marcina Tarczyńskiego z  Polskiej Izby Ubezpieczeń, w przepisach nie chodzi o zakaz oferowania ubezpieczeń za złotówkę czy jakąkolwiek inną cenę. "Wiadomo, że nie jest możliwe, aby cena 1 zł była adekwatna do np. ubezpieczenia mieszkania na sumę 300 tys. zł. Ale jest możliwe, aby np. częścią ubezpieczenia mieszkania za składkę 300 zł było jakieś dodatkowe ubezpieczenie majątkowe na sumę kilkuset zł za cenę 1 zł"– tłumaczy Tarczyński.

Stawiając na bancassurance...

PZU SA bliski stworzenia partnerskiej spółki z PKO BP, zainteresował się również kupnem BGŻ – twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 15.07.2013 r.). Gazeta przypomina, iż  PKO BP na przełomie III i IV kw. 2013 r. ma wybrać  partnera do spółki joint venture na rynku bancassurance. Sama transakcja może nastąpić w I kw. 2014 r.
Podmiot zajmujący się bancassurance powstanie na bazie przejętej niedawno przez bank spółki ubezpieczeń na życie od banku Nordea (PKO BP przejęła niemal całą grupę finansową za 2,8 mld zł i czeka teraz na zgodę regulatorów na zamknięcie transakcji).Ma ona stać się bazą rozwoju bancassurance  w ramach joint venture. Bank planuje sprzedać około 50 proc. tego przedsięwzięcia silnemu inwestorowi branżowemu – pisze  gazeta. Do rozmów PKO BP  zaprosił kilkanaście największych instytucji ubezpieczeniowych na świecie i już  wybrał kilka najlepszych na krótką listę.
"Wszystkie są uznanymi firmami w większości już obecnymi w Polsce ". Według  "DGP",  w tym gronie są MetLife i Axa, a    wycofał się  Allianz, zainteresowany kontrolą w nowym podmiocie, którą PKO BP chce  zachować dla siebie. Zdaniem dziennika, "szanse zagranicznych podmiotów są niewielkie. Partnerstwo PZU i PKO BP popierane jest bowiem przez właścicieli obu spółek – Skarb Państwa."
PKO BP oczekuje, "że inwestor z góry zapłaci za wejście z nim w wieloletnią współpracę strategiczną" – podaje gazeta. I podkreśla, iż dla PZU "współpraca z PKO BP to niejedyny pomysł na mocniejsze zaistnienie na rynku bankowym. (...) ubezpieczyciel zainteresował się też przejęciem BGŻ, który planuje wystawić na sprzedaż Rabobank. Dotychczas wśród chętnych do przejęcia wymieniane były przede wszystkim ING oraz BNP Paribas."
PZU odmówił komentarza.

Czy warto kupić ubezpieczenie autocasco ?

Trudno się w stu procentach zabezpieczyć  przed kradzieżą auta. Tym niemniej, w momencie  podejmowania  decyzji o zakupie polisy komunikacyjnej, zastanawiamy się nad sensem autocasco -  czy AC  jest nam  potrzebne? Klienci często ze względu na wysokie koszty decydują się tylko na OC. Tymczasem kradzież samochodu może wiązać się nie tylko z utratą nawet kilkudziesięciu tys. zł - ostrzega "Rzeczpospolita"(Nr z 13.07.2013 r.), ale i  z przykrymi obowiązkami (zgłoszenie policji, etc.).
Autocasco jest  dobrowolnym ubezpieczeniem - podkreśla dziennik. "Polisę AC samochodu zazwyczaj podpisujemy na 1 rok. Wysokość składki ubezpieczeniowej zależy od  m.in. wartości  rynkowej  pojazdu, marki, modelu pojazdu, przebiegu, roku  produkcji, stanu technicznego  czy dodatkowego wyposażenia. Gazeta ostrzega, iż  "nie każda polisa autocasco gwarantuje ubezpieczenie samochodu od kradzieży". Dlatego przy porównywaniu ofert należy zwracać uwagę nie tylko na cenę, ale także zakres ubezpieczenia. Warto wiedzieć, że na rynku obecnie jest dostępne ubezpieczenie wyłącznie od kradzieży samochodu ze  składką - w porównaniu z pełnym zakresem ochrony AC - odpowiednio  niższą.
Ubezpieczenie AC może posiadać bardzo szeroki zakres ochrony, który możemy dopasować do własnych potrzeb - przypomina "Rz".

PZU  proponuje polisę  "Antybiotyk"

PZU dołącza do swojej oferty ubezpieczeń  lekowych, uzupełniających system refundacji NFZ,  polisę Antybiotyk. Pozwala ona na kupno dowolnego antybiotyku za 20 proc. jego ceny - informuje "Parkiet"(Nr z 15.07.2013 r.). Według gazety, zakres nowego ubezpieczenia obejmuje wszystkie dostępne w Polsce antybiotyki, a jego cena to kilka złotych miesięcznie. PZU w ub.r.  jako pierwsza firma na rynku wprowadziła ubezpieczenie lekowe, które umożliwia  zakup większość leków na receptę   za 20 proc. ceny detalicznej, resztę ceny płaci ubezpieczyciel. Innowacyjność produktu polega nie tylko na korzyści finansowej dla klienta, ale również "na bardzo łatwym sposobie korzystania z ubezpieczenia: jego posiadacz otrzymuje kartę, dzięki której już w aptece płaci niższą cenę, a nie musi ubiegać się o zwrot pieniędzy u ubezpieczyciela. Na tej samej zasadzie działać będzie PZU Antybiotyk" - podaje dziennik.. Ubezpieczeniem nie są objęte m.in. szczepionki, antykoncepcyjne leki hormonalne czy antyalergeny. Jak wyjaśnia Artur Smolarek, dyrektor zarządzający ds. ubezpieczeń zdrowotnych w PZU,
"dotychczasowe ubezpieczenie lekowe jest produktem kierowanym do firm, które w ramach uatrakcyjniania pakietów pozapłacowych chcą sfinansować tego typu produkt swoim pracownikom, czyli jest produktem z tzw. składką sponsorowaną. (...) Antybiotyk było uzupełnienie naszej oferty o produkt dużo tańszy, który będzie mógł być kupowany przez samych pracowników, a nie tylko pracodawców oraz który będzie dostępny również dla członków rodzin pracowników, w tym dla dzieci " .
PZU Lek dotychczas kupiło kilkadziesiąt tysięcy osób.
Rynek leków w Polsce wart jest kilkadziesiąt mld zł rocznie, . Według IMS Health wydatki pacjentów na leki wzrosły w 2012 r. o 1,4 mld zł w stosunku do roku 2011.

Aplikacje mobilne coraz bardziej popularne w ubezpieczeniach

Aplikacje na komórki i tablety nadal nie są  popularne przy sprzedaży polis - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 16.07.2013 r.). Ma to  się  jednak szybko zmieniać. Jednak - w opinii gazety - "zachowania klientów ubezpieczeniowych nie wskazują na palącą potrzebę rozwoju kanału mobilnego".  Według badań Ernst&Young, w Polsce mniej niż jeden na dziesięciu klientów kupuje polisę online, a  blisko połowa przyznaje, że sieć jest dla nich ważnym źródłem zdobywania informacji o ofercie ubezpieczycieli. Z kolei porównywanie w sieci  ubezpieczeń komunikacyjnych deklaruje dwóch na pięciu badanych. Według dziennika, największe wykorzystanie aplikacji mobilnych dotyczy na razie ubezpieczeń turystycznych.  Magdalena Marciniak , dyrektor ds. Rozwoju Produktów w BRE Ubezpieczenia przyznaje w gazecie, iż  przez Internet bardzo dobrze sprzedają się polisy komunikacyjne, turystyczne i inne ubezpieczenia majątkowe. W jej opinii, "ubezpieczyciele, podobnie jak inne instytucje rynku finansowego muszą być przygotowani, że za kilkanaście lat dokonującym zakupów będzie zupełnie inne pokolenie, które nie będzie umiało korzystać z innych narzędzi jak telefon czy tablet. To, w dłuższej perspektywie czasu, może wyeliminować całkowicie tradycyjne kanały sprzedaży produktów finansowych, w tym ubezpieczeniowych ". Zdaniem Elżbiety Wójcik, wiceprezes Avivy, która również ma aplikację mobilną do polis turystycznych, "oczywistymi kierunkami rozwoju aplikacji mobilnych wydają się obszar obsługi klienta oraz sprzedaż. Bardzo efektywne może być również wykorzystanie aplikacji dla usprawnienia pracy agentów lub likwidatorów ".
"Nowe technologie oznaczają najczęściej automatyzację wielu procesów, a zatem możliwość redukcji zatrudnienia, co na rynku już można zaobserwować" - komentuje dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT