KNF: okazanie polisy nie potrzebne do wypłaty odszkodowania

Komisja Nadzoru Finansowego orzekła, że towarzystwa ubezpieczeniowe nie mogą żądać od klientów zgłaszających się po odszkodowania, okazania polisy potwierdzającej zawarcie umowy ubezpieczenia – donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 08.10.2009 r.). A z jej znalezieniem może być problem w przypadku powodzi, pożaru czy kradzieży. Kłopotliwe może być też odnalezienie np. umów zawartych kilka lat wcześniej. Zmiany w swoich procedurach i warunkach umów ma w związku z tym wprowadzić ponad połowa ubezpieczycieli - pisze "DGP". Zalecenia nadzoru dotyczą tylko tych, które przewidują taką praktykę w warunkach umów i procedurach. Zdaniem Łukasza Dajnowicza, rzecznika  KNF jest  to   efektem  badania procedur we wszystkich zakładach ubezpieczeń. Na razie stosowne pisma dostało 19 ubezpieczycieli na życie i 11 towarzystw majątkowych.  Zalecenia nadzoru dotyczą zarówno dużych, jak i małych towarzystw, a w  toku są prace nad wydaniem jeszcze pięciu zaleceń dla ubezpieczycieli majątkowych. Oznacza to, że sprawa dotyczy ponad połowy rynku, bo obecnie pod nadzorem KNF są 64 towarzystwa - twierdzi dziennik. I dodaje, że obecnie  do obowiązków towarzystwa będzie zidentyfikowanie w swoim systemie informatycznym klienta w oparciu o podstawowe dane, np. imię i nazwisko czy adres. Wyjątkiem są tzw. polisy na okaziciela, ale to rzadko stosowany dokument.
Na szczęście ubezpieczyciele praktycznie nie odmawiają wypłaty odszkodowania, jeśli klient nie ma odpowiedniego druku. Według dyr. Krystyny Krawczyk z Biura Rzecznika Ubezpieczonych, do Rzecznika Ubezpieczonych nie trafiają żadne skargi klientów z tego tytułu.  Dzieje się tak dlatego - podkreśla "DGP" -  że towarzystwa mają świadomość, że ewentualna odmowa byłaby niezgoda z prawem. Kodeks cywilny mówi bowiem o tym, że to ubezpieczyciel musi potwierdzić zawarcie umowy dokumentem ubezpieczenia.

Zagwarantowana kontrola nad PZU SA

Umowa pomiędzy MSP a Eureko to "majstersztyk, jeśli chodzi o zabezpieczenie interesów obydwu stron". Może ona być znakomitym wzorem dla innych, jakie mechanizmy gwarantujące realizację poszczególnych jej etapów można zastosować - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr  z 09.10.2009 r.), powołując sie na informacje od osoby  zaangażowana w proces  uzgadniania umowy. A proces  negocjacji i podpisywania porozumienia trwał tak długo, bo każda ze stron starała się maksymalnie dobrze zabezpieczyć swoje interesy.
W  kilkusetstronicowym dokumencie  określającym zasady ugody i wyjścia Eureko z PZU najważniejsza część umowy liczy 40 stron. Do tego dochodzi jednak ponad 40 załączników, szczegółowo określających poszczególnie etapy realizacji porozumienia - twierdzi dziennik. I tak, wzór pisma do Trybunału Arbitrażowego informuje o zawarciu ugody i  że Eureko zrzeka się wszystkich roszczeń dochodzonych przed tą instytucją, a jedynym warunkiem jest wypłata uzgodnionej dywidendy w listopadzie 2009 r. Natomiast  postępowanie arbitrażowe zostanie zakończone w momencie otrzymania przez Holendrów 7,65 mld zł. Oznacza to, że bez względu na to, jak będzie przebiegał inny istotny element ugody, czyli upublicznienie spółki (tzw. IPO), Eureko nie będzie mogło powrócić do rozpatrywania sporu przez Trybunał - podkreśla  "GDP". Strony wprawdzie  przewidziały wszelkie możliwe warianty rozwoju sytuacji, ale każdy z nich gwarantuje  resortowi skarbu utrzymanie kontroli nad największą polską firmą ubezpieczeniową, nawet jeśli nie weszłaby ona na parkiet.

MSP opublikowało tekst ugody z  Eureko

MSP opublikowało dokumenty ugody z Eureko.  Kluczowym elementem ugody ministra skarbu i holenderskiego Eureko jest megadywidenda z PZU - podaje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 09.10.2009 r.).  Ubezpieczyciel ma wypłacić akcjonariuszom nie później niż 30 listopada br. zaliczkową dywidendę w wysokości 12,75 mld zł, z czego 12 mld zł będzie pochodzić z kapitału rezerwowego, a reszta z zysku wypracowanego przez ubezpieczyciela w I półroczu 2009 r. Przed pierwszą ofertą publiczną (IPO) PZU strony umowy będą zgodnie głosować w sprawach dywidendy, która nie powinna być niższa niż 25 proc. i wyższa niż 45 proc. zysku netto. Jak podkreśla dziennik, strony porozumiały się nie tylko w sprawie wypłaty ekstra dywidendy z PZU, ale ustaliły także politykę dywidendową. Gdyby nie doszło do oferty publicznej, spółka ma samodzielnie starać się o debiut na GPW.  Umowa zobowiązuje także MSP i Eureko do niezwłocznego przygotowania IPO. Zaoferowane zostaną wyłącznie akcje już istniejące, należące obecnie do Eureko i państwa. Nie będzie natomiast nowej emisji akcji, z której wpływy trafiłyby do kasy PZU. Papiery ubezpieczyciela będą sprzedawane zarówno na rynku krajowym, jak i międzynarodowym. Oferta publiczna musi zostać przeprowadzona w najkrótszym terminie, ale maksymalnie do końca grudnia 2011 r. Graniczny termin może zostać wydłużony o rok, gdyby Eureko skorzystało z prawa do sprzeciwu wobec IPO (ma taką możliwość  po zatwierdzeniu prospektu emisyjnego przez Komisję Nadzoru Finansowego, gdyby wycena spółki w raportach analitycznych była niższa niż 22,25 mld zł). Przeprowadzeniem oferty publicznej zajmie się Dom Maklerski PKO BP. Gdyby akcjonariusze nie doprowadzili jednak do IPO, to PZU samodzielnie ma podjąć działania zmierzające do wprowadzenia akcji do obrotu giełdowego.
Skarb państwa i Eureko zawrą tez umowę lock-up związaną z IPO, czyli nie będą mogli bez zgody konsorcjum oferującego papiery w IPO przez 12 miesięcy od oferty sprzedawać kolejnych pakietów swoich akcji.

Nie warto oszczędzać na ubezpieczeniu podróży 

Gwałtownie rośnie liczba zachorowań wśród polskich turystów za granicą i to pomimo znacznie zmniejszonej liczby wyjazdów zagranicznych.  Według Inter Partner Assistance, od czerwca do sierpnia br. skala interwencji medycznych w porównaniu z 2008 r.  wzrosła aż czterokrotnie. Podobne dane odnotowały inne spółki  działające na tym rynku, np. Europ Assistance Polska (ponad 20-proc. wzrost interwencji medycznych ) - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 09.10.2009 r.).   Według Europ Assistance Polska, 70 proc. interwencji z ubezpieczenia podróżnego w lecie br.  było związanych z kosztami leczenia, 20 proc. z wypadkami, a 10 proc. z utratą lub zniszczeniem bagażu, napadem, udzieleniem pożyczki po zgubieniu lub kradzieży pieniędzy oraz wcześniejszym porodem.
Przedstawiciele firm assistance przekonują: nie opłaca się oszczędzać na ubezpieczeniu.  Grupa Mondial Assistance, lider rynku  w zakończonym sezonie 2009 r.. zebrał ponad 9 mln zł ze sprzedaży polis dla podróżnych, w co 20 przypadku konieczne było zorganizowanie transportu - podaje gazeta. Zdaniem Soni Kostyszyn z Inter Partner Assistance,  najwięcej kosztuje specjalistyczny samolot sanitarny: z Europy Południowej czy północnych krańców Afryki od 15 do 30 tys. euro a sprowadzenie poszkodowanego z Meksyku może sięgać nawet 80 tys. euro.  Natomiast koszt sprowadzenia poszkodowanego drogą lądową do kraju (w asyście ratownika medycznego), z najdalej oddalonych kurortów w Hiszpanii dochodzi nawet do 22 tys. zł.

KNF podsumowała szkody powstałe w wyniku letnich zjawisk atmosferycznych

Ulewne deszcze i zjawiska z nimi powiązane, które od 22 czerwca br. przechodziły nad Polską wyrządziły łącznie 66 304 szkód. Niewiele mniej niż połowa zgłoszeń (46 proc.), których dokonano z łącznej liczby 55 449 umów ubezpieczenia dotyczy szkód wyrządzonych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych - donosi "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 07.10.2009 r.), powołując się na dane Komisji Nadzoru Finansowego. I tak, wartość wypłaconych do 25 września 2009 r. przez 27 majątkowych zakładów ubezpieczeń odszkodowań wyniosła nieco ponad 171 mln zł.  Wskaźnik ten wzrósł o 26,74 mln zł wobec kwoty podanej w sprawozdaniu sporządzonym według danych na dzień 4 września br. W tym samym czasie zmniejszyły się  rezerwy  zawiązane na poczet nie wypłaconych odszkodowań i świadczeń - obecnie wynoszą one  103,4 mln zł (-17,04 mln zł). Z kolei łączna wartość rezerw i wypłaconych odszkodowań kształtuje się na poziomie 274,4 mln zł (wzrost  o 9,63 mln zł). Według "GU",  udział reasekuratora w rezerwach i odszkodowaniach osiągnął poziom 35,4 mln zł a  średnia szkoda brutto 4,14 tys. zł (3,6 tys. zł na udziale własnym).

SN: bezzwrotna pomoc nie pomniejsza odszkodowania, które ma być "stosowne"

Bezzwrotna pomoc, którą otrzymali członkowie najbliższej rodziny śmiertelnej ofiary katastrofy hali MTK  nie pomniejsza wysokości odszkodowania - orzekł  Sąd Najwyższy w wyroku z 30 września br.  Sąd rozpatrywał sprawę Sylwii P.L. i Mateusza L. - żony i syna mężczyzny, który zginął w katastrofie hali MTK - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 08.10.2009r.). Według dziennika, kobieta domagała się od MTK po 300 tys. zł (dla siebie i syna) odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej. I tak, gdy sąd I instancji przyznał powodom  po 150 tys. zł., to sąd II instancji zmniejszył odszkodowanie dla kobiety do 120 tys. zł. biorąc pod uwagę przy ustalaniu odszkodowania 34 tys. zł, które powódka otrzymała z ubezpieczenia OC MTK.
MTK wniosło skargę kasacyjną.  Sąd Najwyższy uznał, iż nie było podstawy do uwzględnienia bezzwrotnej pomocy przy ustalaniu odszkodowania. Według SN, pogorszenie sytuacji życiowej trudno wymierzyć, zaś odszkodowanie ma być stosowne, a nie wyliczone matematycznie.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT