KNF: szkolne polisy do poprawki

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) chce skończyć z patologiami w  szkolnych  ubezpieczeniach grupowych - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 27.07.2017 r.).Według gazety, świadczy o tym  niedawny komunikat nadzoru, w którym KNF  zwrócił uwagę na nieprawidłowości w tych produktach. I  tak,   KNF zarzuca towarzystwom oferujących polisy szkolne  m.in. stosowanie "technik sprzedażowych, które nie dają ubezpieczonym i opiekunom pełnej wiedzy o warunkach i zakresie ochrony",  powszechny misselling (niedopasowanie polis do potrzeb klientów) oraz promowanie najtańszych ubezpieczeń. Skutkuje  to  rozczarowaniem co do  wysokości wypłacanych odszkodowań  za  uszczerbki na zdrowiu,  albo zupełnym brakiem wypłaty, jeśli nie doszło do trwałego uszczerbku na zdrowiu - pisze dziennik. Gazeta podkreśla, iż  do  sugestii nadzoru spośród największych zakładów oferujących NNW szkolne " odniosły się jedynie Axa i Ergo Hestia". "DGP" przypomina, iż na   problemy  ubezpieczeń szkolnych  zwracał niedawno uwagę  Rzecznik Finansowy. W opinii RzF  rodzice  często dostają informację przy zawieraniu umowy, że w przypadku gdy suma ubezpieczenia wynosi   np. 10 tys. zł,  nie oznacza to, że takiej wypłaty w razie wypadku mogą się spodziewać. "W praktyce warunki polis są tak skonstruowane, że  za  najczęstsze  drobne  urazy zwykle można  liczyć na 1–5 proc. podstawowej sumy ubezpieczenia, czyli 100–500 zł. W zgłoszonych do  Biura Rzecznika przypadków znalazła się np. wypłata 80 zł po złamaniu przez dziecko ręki"  - podaje gazeta.
Jacek Barszczewski z KNF  podkreśla w dzienniku, iż nadzór oczekuje od  ubezpieczycieli poważnego  podejścia  do tematu, przede wszystkim  wykluczenia szeregu  nieprawidłowości przy konstruowaniu oraz sprzedaży tych produktów. KNF zapowiada także -  w drodze dialogu - monitorowanie ubezpieczeń szkolnych, ostrzegając towarzystwa, iż "konsekwencją braku wdrożenia miękkich zaleceń mogą być przewidziane ustawowo działania systemowe" - donosi "DGP". I dodaje, że zakłady ubezpieczeń poważnie podeszły do stanowiska  KNF.
Przy Polskiej Izbie Ubezpieczeń  (PIU)  powstała grupa robocza  ds. ubezpieczeń NNW dzieci i młodzieży szkolnej. Zdaniem Marcina Tarczyńskego  z PIU, ubezpieczyciele  chcą   rodzicom  pokazać jak działa  szkolne NNW   oraz skłonić do porównywania zakresów ochrony, również w produktach indywidualnych. Taki "odwrót " towarzystw od szkolnych polis  grupowych jednak  niekoniecznie zyskał uznanie  Rzecznika Finansowego - pisze gazeta.  Marcin Bielecki z Biura RzF  mówi w  dzienniku, iż  niezbędne jest wypracowanie nowej formuły dla grupówek.

Bez odszkodowania za szkody poniesione na skutek uszkodzenia torów przez nieznane osoby.

Zdaniem Sądu Najwyższego (sygn. akt III CZP 30/17),  "przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody (pary, gazu, prądu, paliw płynnych itp.) nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną z wyłącznej winy nieznanej osoby trzeciej.. Dotyczy to przede wszystkim firm produkcyjnych oraz świadczących usługi materialne, takie jak remonty czy przewozy" - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 27.07.2017 r.).
 SN orzekał w sporze  między PKP i Avivą  o wypłatę odszkodowania  dla PKP Przewozy Regionalne. Według dziennika,  z pytaniem prawnym do SN zwrócił się  bowiem  Sąd Okręgowy  w Warszawie, rozpatrujący sprawę odszkodowania  za uszkodzenie szynobusa PKP PR,  który uległ wypadkowi z powodu  uszkodzenia torów (część szyny ktoś  wcześniej próbował ukraść). I tak, PKP PR wystąpiło do  Avivy o wypłatę  prawie 27 tys. zł odszkodowania za wypadek, a następnie ubezpieczyciel z regresem zwrócił się  do  PKP Polskie Linie Kolejowe,  właściciela torów.  PKP PLK odmówiły jednak  zwrotu  pieniędzy i w  rezultacie  sprawa trafiła do sądu - pisze gazeta. Sąd rejonowy zasądził odszkodowanie, uznając,  że PKP PLK nie utrzymały toru w stanie zapewniającym bezpieczeństwo jazdy. Natomiast  sąd okręgowy miał już co do tego  wątpliwości.

Ustawa o dystrybucji ubezpieczeń ma zwiększyć ochronę klienta

Rząd przyjął  projekt ustawy o dystrybucji ubezpieczeń - informuje "Interia.pl"(www. interia.pl  z 25.07.2017 r.) za  CIR.   Projekt, którego celem jest zwiększenie ochrony klientów zawierających umowy ubezpieczenia,  zakłada, że "klienci będą korzystać z jednakowej ochrony niezależnie od różnic między kanałami dystrybucji ubezpieczeń" - pisze portal.  I tak,  klient  ma  np. otrzymywać odpowiednie informacje o produkcie ubezpieczeniowym i sprzedawcy ubezpieczenia. Ponadto, projekt ustawy zobowiązuje pośredników  ubezpieczeń do "uczciwego, rzetelnego i profesjonalnego postępowania, zgodnie z najlepiej pojętym interesem klientów". Projektowana regulacja nakłada na pośredników ubezpieczeniowych obowiązek informowania klientów o  charakterze  ich wynagrodzenia. Jak podkreśla "Interia.pl", dystrybutor ubezpieczeń będzie musiał ujawnić, czy za swoją pracę otrzymuje "honorarium (płacone bezpośrednio przez klienta), prowizję (uwzględnioną w kwocie składki ubezpieczeniowej), czy jakiś inny rodzaj wynagrodzenia".  Ponadto,  pośrednik  ubezpieczeniowy  przed zawarciem umowy ubezpieczenia (lub umowy gwarancji)  ma określać - na podstawie uzyskanych od klienta informacji  "jego wymagania i potrzeby"  oraz  podawać klientowi  w zrozumiałej formie obiektywne informacje o produkcie ubezpieczeniowym.
"Chodzi o to, aby umożliwić klientowi podjęcie świadomej decyzji. Zatem proponowana umowa ubezpieczenia lub umowa gwarancji ubezpieczeniowej powinna być zgodna z wymaganiami i potrzebami klienta w zakresie ochrony ubezpieczeniowej" - pisze portal.
Przy czym  agent, oferujący ubezpieczenie uzupełniające,  będzie zobowiązany do powiadamiania klienta (tak jak robi to agent ubezpieczeniowy), czy działa na rzecz jednego czy wielu zakładów ubezpieczeń (i jakich firm).
W myśl projektowanej regulacji,  klient   także   ma otrzymać  podstawowe informacje o produkcie ubezpieczeniowym,  jeśli jego  dystrybutorem będzie zakład ubezpieczeń. Zobowiązano również pośredników  ubezpieczeniowych i  zakłady ubezpieczeń do  "informowania klientów o wysokości wskaźnika kosztów dystrybucji oraz wskaźnika kosztów prowizji związanych z proponowaną umową ubezpieczenia. Ten obowiązek będzie miał zastosowanie do umów ubezpieczenia na życie o charakterze inwestycyjnym" - pisze "Interia.pl".

Projekt nowelizacji ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym przyjęty przez rząd
 
Rada Ministrów przyjęła przedłożony przez ministra rozwoju i finansów  projekt nowelizacji  ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym oraz ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej  - podaje "Bankier.pl"(www.bankier.pl z 25.07.2017 r.), powołując się na  komunikat  CIR. Proponowane nowe przepisy mają obowiązywać od 1 stycznia 2018 r.
I tak, realizacja  obowiązków przewidzianych przez tę  regulację "sprowadza się do wskazania Komisji Nadzoru Finansowego jako organu odpowiedzialnego za nadzór, przestrzeganie i egzekwowanie rozporządzenia unijnego oraz nakładanie kar administracyjnych za nieprzestrzeganie jego przepisów" - podaje  portal.  W praktyce oznacza to, że  ubezpieczyciele, pośrednicy  ubezpieczeniowi (agenci i brokerzy), fundusze inwestycyjne oraz  "banki oferujące detaliczne produkty zbiorowego inwestowania i ubezpieczeniowe produkty inwestycyjne" – będą musieli stosować przepisy rozporządzenia unijnego, a jeśli tego nie uczynią zostaną obciążeni karami administracyjnymi  nałożonymi przez KNF". Według "Bankier.pl", jedną z najdotkliwszych przewidzianych sankcji ma być  kara grzywny w wysokości ponad 21 mln zł za naruszenia przepisów tego rozporządzenia. Ponadto, KNF  ma także nadzorować wykonywanie działalności w dziedzinie dystrybucji ubezpieczeń i dystrybucji reasekuracji. Z kolei Rzecznik Finansowy ma  rozpatrywać  reklamacje i skargi na działalność pośredników ubezpieczeniowych oraz agentów oferujących ubezpieczenia uzupełniające
KNF ma również monitorować rynek ubezpieczeniowych produktów inwestycyjnych. I jeżeli okaże się, że dystrybuowane produkty stwarzają zagrożenie dla klientów oraz prawidłowego funkcjonowania tego rynku, nadzór  będzie mógł  wprowadzić zakaz  lub ograniczenie  ich   sprzedaży - informuje  portal.

Akcje PZU SA z potencjałem  wzrostowym

Według ekspertów Domu Maklerskiego mBanku,  akcje PZU oferują potencjał wzrostowy, pomimo    poprawy notowań walorów  PZU od początku 2017 r. już  o 33 proc. -  pisze "Parkiet"(Nr z 26.07.2017 r.). Dlatego też  analitycy  DM mBanku  rekomendują kupowanie walorów spółki,  dostrzegając ich  potencjał do kontynuacji zwyżek;  wyceniając  je w perspektywie  dziewięciu miesięcy docelowo  na  51,83 zł - informuje gazeta.  Dziennik  przypomina, iż  w   trakcie ostatniej sesji  za  akcje  spółki  płacono  na  rynku  około  44,50 zł.  Według DM mBanku, "ze względu na ponadprzeciętne ROE, dywidendę oraz brak istotnego ryzyka operacyjnego, akcje PZU nadal stanowią atrakcyjną alternatywę dla sektora bankowego",  szczególnie zaś   w świetle ograniczeń jakie KNF nałożył na banki w 2016 r. -  donosi "P".  W opinii ekspertów,  poprawiające się  wyniki  grupy  PZU  wpłyną  na wzrost dywidendy  firmy  w kolejnych latach. I tak,  w latach 2018 - 2019  po przejęciu  Pekao  stopa dywidendy PZU   w latach 2018 - 2019  będzie  się  kształtować  na poziomie  6 - 7 proc.  przy    80-proc. wskaźniku wypłaty  - podaje "P".
"Oczekujemy, że po słabym 2016 roku dynamika wyników znacząco przyspieszy w 2017,  a następnie ulegnie normalizacji przez kolejne dwa lata" - przewidują analitycy brokera. Według ich prognoz, w 2017 r.   PZU wypracuje 2,7 mld zł zysku netto, o blisko 40 proc. więcej niż rok wcześniej. Z kolei w 2018 r. wynik finansowy netto firmy ma wzrosnąć  do poziomu ponad 3,2 mld zł - informuje gazeta.

SN: odpowiedzialność właściciela posesji za wypadek na przyległym do niej chodniku zależy od warunków atmosferycznych

Sąd Najwyższy orzekł  (sygn. akt III CSK 356/16), że właściciel nieruchomości  nie ponosi odpowiedzialności za wypadek na chodniku przylegającym do jego posesji, jeśli  pogoda uniemożliwia całkowite oczyszczenie chodnika z  błota, topniejącego śniegu  czy lodu  i  oddalił skargę  kasacyjną  osoby poszkodowanej - informuje "Rzeczpospolita"(Nr  z  27.07.2017 r.). .Zdaniem SN,  nie można  bowiem wymagać od właścicieli posesji, aby  w krótkich odstępach czasu, oczyszczali chodnik  jeśli  warunki  atmosferyczne  na to nie pozwalają - podaje gazeta.
SN   rozpatrywał  sprawę kobiety, która uległa wypadkowi na oblodzonym chodniku przed prywatną posesją, doznając  wielu  złamań kończyn.  Powódka  w związku z tym  wystąpiła z pozwem  przeciwko  właścicielom  posesji do sądu, domagając  się od nich  ponad 51 tys. zł odszkodowania - pisze dziennik. Pozwani argumentowali zaś  przed sądem, iż  w dniu wypadku  warunki atmosferyczne (padający cały dzień deszcz  i  roztopy) uniemożliwiły  im całkowite oczyszczenie z lodu i błota tego fragmentu chodnika, na którym zdarzył się wypadek. Wykazywali przy tym, iż  regularne oczyszczają  chodnik. Podzieliły ich argumentację sądy,  oddalając   powództwo, apelację i skargę kasacyjną. 

Zdalne konsultacje medyczne z PZU Zdrowie

PZU Zdrowie udostępniło w swojej ofercie  nową  usługę,  która umożliwia  zdalne konsultacje medyczne  przez telefon i  Internet - donosi "Prnews.pl"(www.prnews.pl  z 25.07.2017 r.).  Ponadto, przez telefon, czat czy wideoczat  można  m.in.: omówić wyniki swoich badań, porozmawiać o niepokojących dolegliwościach i przyjmowanych lekach, zapoznać się z profilaktyką prozdrowotną, otrzymać skierowanie na badania i receptę na leki przyjmowane na stałe. Oferta obejmuje pomoc lekarza pierwszego kontaktu (internisty i pediatry), endokrynologa, diabetologa, kardiologa i pielęgniarki położne - informuje portal. Jak wyjaśnia w "Prnews.pl" Julita Czyżewska, prezes PZU Zdrowie, firma obecnie  jest    "na etapie badania  jak (...) klienci odbierają nową możliwość  korzystania z porad lekarskich przez Internet i telefon.(...) pacjenci najczęściej korzystają z telekonsultacji z pediatrą".
Usługa dostępna jest 7 dni w tygodniu, również w święta i dni ustawowo wolne od pracy, w godzinach 7:00- 22:00. Aby z niej skorzystać, wystarczy umówić się na konsultację  za pośrednictwem infolinii PZU Zdrowie.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT