KNF rekomenduje zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego

Komisja Nadzoru Finansowego uznała, po przeprowadzeniu analizy sposobu rozpatrywania roszczeń o zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego, zgłaszanych z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, że towarzystwa powinny uznawać te roszczenia, a praktyka postępowania zakładów ubezpieczeń w tej materii powinna zostać usystematyzowana- podaje "Gazeta Ubezpieczeniowa" (Nr z 07.12.2009 r.).  KNF wydała rekomendację, zawierającą zasady postępowania, które mogłyby ujednolicić praktykę rynkową w tym zakresie i stworzyć  "nowe standardy postępowania w zakresie rozpatrywania roszczeń o zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego.” Nadzór zajął stanowisko, iż poszkodowany może żądać zrekompensowania uszczerbku majątkowego polegającego na niemożności korzystania z uszkodzonego pojazdu jak również  żądać pokrycia kosztów najmu pojazdu zastępczego za okres, w którym nie było możliwe korzystanie z pojazdu, który uległ uszkodzeniu (uzasadniony okres najmu). KNF zastrzegła - pisze "GU" -  że długość okresu uzasadnionego najmu warunkowana jest lojalnym zachowaniem się poszkodowanego wobec ubezpieczyciela.
„Uzasadniony okres najmu z reguły powinien być tożsamy z okresem, w którym poszkodowany nie mógł korzystać z pojazdu w normalnym trybie. Ograniczenie tego okresu możliwe jest jedynie wtedy, gdy poszkodowany umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa nie wykonał obowiązków wymienionych w art. 16 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124, poz. 1152, z późn. zm.), w tym obowiązku zapobieżenia powiększaniu się szkody lub obowiązku poinformowania ubezpieczyciela o zdarzeniu.” – głosi komunikat KNF.
Według rekomendacji w przypadku, gdy przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego jest niemożliwe ze względów technicznych, uzasadniony okres najmu ogranicza się do okresu, w którym poszkodowany, przy dołożeniu należytej staranności, mógł nabyć pojazd analogiczny do zniszczonego, jednak nie później niż do dnia wypłaty odszkodowania. Z kolei ubezpieczycieli powinna obowiązywać zasada, według której dobowa stawka najmu pojazdu zastępczego nie może przekraczać cen występujących na rynku lokalnym w miejscu, w którym użytkowany był uszkodzony pojazd (najczęściej w miejscu zamieszkania poszkodowanego, ewentualnie położenia jego siedziby lub jednostki terenowej). Nadzór przypomniał, że poszkodowany decydując się na najem pojazdu zastępczego nie ma obowiązku poszukiwania najtańszej oferty najmu dostępnej na rynku, ale musi mieć na względzie ciążący nań obowiązek zapobiegania zwiększaniu się szkody, a  pojazd zastępczy, którego koszty najmu pokrywa ubezpieczyciel, o ile to możliwe powinien odpowiadać klasie i rodzajowi pojazdu uszkodzonego.

Składka za D&O nie jest  przychodem członków zarządu czy RN
 
Składka za ubezpieczenie D&O wieloosobowych zarządów i rad nadzorczych nie stanowi przychodu ich członków, albowiem nie jest przypisana do konkretnych osób - orzekł  Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 30 października 2009 r. WSA  rozpatrywał skargę spółdzielni mieszkaniowej na interpretacje organów podatkowych - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 07.12.2009 r.).Spółdzielnia ta wykupiła ubezpieczenie zarządu i rady nadzorczej z sumą 500 tys. zł, a urząd skarbowy stwierdził, że składka jest przychodem z działalności wykonywanej osobiście. Dlatego też, zdaniem organów podatkowych, składkę w części przypadającej na członka organów spółdzielni należy doliczyć do ich  przychodów.
 WSA  przyznał rację spółdzielni. Stwierdził bowiem - podkreśla "DGP" -  że przy organach wieloosobowych składka nie może stanowić przychodu dla ich członków, o ile ubezpieczenie i składka nie są przypisane konkretnej osobie.

Wyłudzają od towarzystw blisko 1,5 mld zł rocznie

Towarzystwa ubezpieczeniowe są  oszukiwane przez swoich klientów  - donosi  "Rzeczpospolita" (Nr z 05.12.2009 r.). Gazeta szacuje, że  oszuści mogą wyłudzać od ubezpieczycieli nawet kwotę rzędu 1,5 mld zł rocznie. Według CEA (europejskiej federacji ubezpieczycieli)  może odpowiadać to  około 3 proc. składek zebranych przez ubezpieczycieli. Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń  wynika, że w 2008 r. wykryto 2,5 tys. przestępstw w ubezpieczeniach majątkowych na 52,5 mln zł, a w ubezpieczeniach na życie - 89 na kwotę 3,6 mln zł. Zaś skala problemu jest na tyle duża, iż ma wpływ na ceny polis - pisze dziennik."Rzeczpospolita" twierdzi, powołując sie na przepytanych ubezpieczycieli,  że w tym roku zjawisko przestępczości nasiliło się. Uważa tak około połowa towarzystw (wzrost prób wyłudzeń odnotowała m.in. Aviva, Generali, PZU, Warta). Z kolei 10 proc. towarzystw  uważa, że liczba oszustw maleje. 
I tak,  w opinii  Pawła Kokurowskiego  z Departamentu Compliance Warty, rośnie liczba szkód wykazujących znamiona wyłudzenia m.in. z tytułu AC czy ubezpieczeń korporacyjnych. Natomiast w  PZU SA ośmiokrotnie wzrosła liczba wykrytych oszustw dotyczących OC innych niż komunikacyjne.

Ceny polis korporacyjnych idą  w dół, zaś stawki ubezpieczenia  należności  idą  w górę

Nadal spadają stawki w ubezpieczeniach korporacyjnych.   W pierwszym  półroczu 2009 r. przypis składki z polis majątkowych dla firm wyniósł 2,08 mld zł, a na jedną umowę przypadało średnio 719 zł, czyli o 3 proc.  mniej niż rok wcześniej - podaje   "Parkiet" (Nr z 08.12.2009 r.), powołując się na szacunki Zbigniewa Jęksy, dyrektora Departamentu Ubezpieczeń Majątkowych dla Przemysłu  TU Allianz.  Leon Pierzchalski, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Majątkowych z Uniqa uważa zaś, że skutkiem dużej presji cenowej  jest pogarszanie się wyników technicznych ubezpieczycieli. Przedstawiciele firm ubezpieczeniowych jako przyczyny spadków cen polis firmowych wskazują m.in. spadek koniunktury nakręcający wojnę cenową, w której szczególnie aktywne są mniejsze towarzystwa - wynika z ankiety przeprowadzonej przez „Parkiet”. Zdaniem dziennika, to zjawisko nie dotyczy jednak ubezpieczeń należności. Gazeta twierdzi, że wstrząsy na rynkach spowodowały zwiększenie ryzyka zaległości płatniczych, co z kolei skutkowało wzrostem stawek w ubezpieczeniach należności. W I półroczu średnia składka w ubezpieczeniach należności wynosiła 3411 zł, wobec 3212 zł przed rokiem.  Jacek Krzemień, dyrektor ds. umów ubezpieczeniowych w Coface, skok cen tych polis tłumaczy  wzrostem liczby szkód i wypłacanych odszkodowań. Natomiast w opinii Grzegorza Błachnio z Euler Hermes, stawki wracają do poziomu, który oddaje sytuację na rynku należności. Błachnio podkreśla,  że w ciągu 5 lat na rynku polskim mieliśmy do czynienia ze spadkami cen ubezpieczeń należności, a ich skala była dużo większa niż w Europie.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT