Kancelarie odszkodowawcze słabo zainteresowane uregulowaniem rynku

Ministerstwo Finansów (MF) pracuje   nad projektem uregulowania rynku odszkodowawczego – informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 25.05.2017 r.). Według gazety, od marca br. funkcjonuje  specjalny podzespół. powołany   w ramach Rady Rozwoju Rynku Finansowego przy resorcie finansów. Zespół  ten  zbiera propozycje uregulowania działalności kancelarii odszkodowawczych.  W opinii dziennika,  o  kompromis  może tu być jednak trudno. 
I tak,   Rzecznik Finansowy  (RzF) przekazał już  zespołowi   własne sugestie – pisze dziennik, powołując się na Aleksandra Daszewskiego, radcę prawnego  w Biurze RzF ,  M.in są to propozycje  ograniczenia ryzyka defraudacji;  rozdzielenia   wypłaty środków z  odszkodowania  na część, która trafiałaby na   rachunek poszkodowanego oraz na część  prowizyjną, wpływającą  na rachunek kancelarii,  czy  ewentualne wprowadzenie rachunków powierniczych.  Z tychże  kont  dokonywano  by  finalnego rozliczenia kancelarii z klientem oraz  wypłacano prowizję - pisze "DGP". Ponadto,  RzF  chciałby także określenia pewnych wymogów dla pracowników   firm odszkodowawczych, np. w zakresie pogłębionej wiedzy prawniczej. W opinii  A.Daszewskiego, nadzór nad kancelariami odszkodowawczymi jest potrzebny, gdyż przepływają przez te firmy  coraz wyższe kwoty. Rzecznik szacuje, że w samym tylko 2015 r. przez   kancelarie  przepłynęło  1,5 mld zł.  Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) chciałaby   natomiast - podaje gazeta - zapobiec sytuacjom, w których osoby poszkodowane są namawiane do podpisania umowy zaraz po wypadku. Z kolei Naczelna  Rada Adwokacka proponuje, aby  regulacja  wprowadzała    wymóg posiadania przez kancelarie ubezpieczenia OC, maksymalny -  20 proc.  pułap prowizji, oraz  rejestr kancelarii z obowiązkowym wpisem i rygorem kontroli w zakresie OC,  czy stosowania klauzuli abuzywnych - informuje "DGP."
Natomiast  odszkodowawcy  ostro sprzeciwiają  się regulacji,  wskazując na stałą profesjonalizację rynku oraz  niewielką liczbę skarg na działające na nim podmioty.  Kancelarie obawiają  się jednak, iż  wprowadzenie obowiązkowego OC czy maksymalnych prowizji spowoduje  ograniczenia dostępu do usług sektora.  Mec. Joanna Smereczańska-Smulczyk, prezes Ogólnopolskiej Izby Pośredników i Przedstawicieli Firm Odszkodowawczych - Pomocy Poszkodowanym, podkreśla, że efekt zmian będzie taki, iż "mniej należnych pieniędzy zostanie wypłaconych". Według niej, kancelarie zrzeszone w izbie pomogły do tej pory ponad 173 tys. osób, dla których uzyskały odszkodowania  sięgające łącznie ponad 1, 3 mld zł.

SN:  właściciel obiektu ponosi odpowiedzialność  za  zabezpieczenia przeciwpożarowe  budynku

Najnowszy wyrok Sądu Najwyższego  (sygn. akt III CSK 190/16). powinien być ostrzeżeniem dla wszystkich   korzystających z budynków czy nawet terenu - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 25.95.2017 r.). SN orzekł bowiem, iż to właściciel lokalu na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy o ochronie  przeciwpożarowej ponosi odpowiedzialność za zabezpieczenia przeciwpożarowe  obiektu. Dlatego to on  "obowiązany jest zabezpieczyć go przed zagrożeniem pożarowym, ponieważ w innym wypadku odpowie za rozprzestrzenienie się ognia" - informuje dziennik.
SN rozpatrywał sprawę Barbary K., właścicielki jednego ze sklepów w domu handlowym Gigant w Krakowie, który  spalił się,  a wskutek tego  pożaru  wielu kupców straciło swoje majątki. W budynku była niesprawna instalacja przeciwpożarowa - przypomina gazeta.
Według "Rz",  sprawcy podpalenia nie wykryto, nikt też  przez  sąd  nie został uznany „za winnego nieprawidłowości zarówno przy zabezpieczeniu obiektu, jak też przeciwpożarowym". Natomiast Barbara K.  pozwała spółkę "Domar", współwłaściciela obiektu o odszkodowanie. Wprawdzie powódki z  "Domarem" nie łączyła  żadna umowa, ale pożar w jednym z lokali zniszczył jej sklep. 
Zgodnie z wyrokiem SN, współwłaściciel budynku ma wypłacić Barbarze K. 300 tys. zł odszkodowania. Według SN,  nawet nieobowiązkowa instalacja powinna być sprawna, jeżeli już była zamontowana  - podaje dziennik.

YU! uruchomił sprzedaż AC, NNW i assistance

YU! ,ubezpieczeniowy start-up, po uruchomieniu dystrybucji  komunikacyjnych polis  OC, ruszył ze sprzedażą AC, NNW  i  assistance - informuje "Puls Biznesu"(Nr z 25.05.2017 r.).
YU!, który rozpoczął działalność w styczniu br., swoją ofertę kieruje,  tak  jak  w przypadku polis OC,  do użytkowników komunikatora dla kierowców - Yanosika. I tak,  YU!  Oferuje  autocasco  dostępne jednak tylko  dla pojazdów nie więcej niż 18-letnich. Natomiast dla starszych aut,  lub samochodów posiadających tylko OC proponuje  tanie ubezpieczenie na wypadek kradzieży -  pisze gazeta. Z kolei  w zakresie  assistance jest  m.in. naprawa pojazdu na miejscu, holowanie, pojazd zastępczy po wypadku lub kradzieży, dowóz paliwa i zakwaterowanie po kradzieży. Zaś  w ramach NNW użytkownicy Yanosika mogą liczyć na ubezpieczenie na sumę 15 tys. zł.- podaje dziennik.  Przy tym, mechanizm otrzymania oferty na poszczególne produkty jest taki sam jak w przypadku OC. Kierowcy   korzystający z aplikacji Yanosik zostaną  więc zaproszeni do zakupu ubezpieczeń na podstawie  stylu jazdy. "Odpowiedzialnym kierowcom oprócz ubezpieczenia OC, jesteśmy w stanie zaproponować korzystną finansowo polisę AC, assistance  i NNW" -  mówi  w gazecie Witold Jaworski, współtwórca marki YU!. Ponadto,  YU!  wprowadziło w przypadku płatności kartą. możliwość podzielenia kosztów  ubezpieczeń na poszczególne miesiące, bez żadnych dodatkowych  opłat.
Partnerem technologicznym  YU!  jest spółka Neptis – operator Yanosika, a ryzyko ubezpieczeniowe dostarcza sopocka Ergo Hestia.
 
Blisko 75 proc. firm z sektora MSP korzysta z ubezpieczeń

Zabezpieczeniem dla firmy jest  dobrze dobrana polisa. Według "Rzeczpospolitej"(Nr  z 22.05.2017 r.),  około  75 proc.  przedsiębiorców z sektora MSP korzysta z ubezpieczeń. Często dla wielu właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw majątek firmy stanowi dorobek życia, dlatego też  dobre ubezpieczenie jest koniecznością - pisze dziennik. Rafał Mańkowski, ekspert Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) podkreśla zaś, iż  przedsiębiorstwa z sektora MŚP narażone są na podobne zagrożenia, jak duże korporacje. Stąd tak  ważne jest propagowanie w tej grupie przedsiębiorców wiedzy dotyczącej zarządzania ryzykiem - mówi   Mańkowski.  W jego opinii,   duże firmy są coraz  bardziej skuteczne  we wprowadzaniu zabezpieczeń,  m.in. na wypadek ryzyka finansowego czy cybernetycznego, natomiast  sektor MSP   "w wielu obszarach tych działań" pozostaje w tyle.  Także  Paweł Żmudzki, dyrektor  ds. ubezpieczeń majątkowych w PZU SA  podkreśla w  "Rz",  iż  aby odpowiednio zabezpieczyć potrzeby przedsiębiorcy,  niezbędna jest "spora świadomość" czynników ryzyka i dużej wiedzy na temat ubezpieczeń. Natomiast zdaniem  Łukasza Zonia, prezesa  Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych (SPBUiR), głównymi   obszarami, które powinny  podlegać  ochronie  są   majątek  firmy, odpowiedzialność cywilna i ciągłość działania.
Według Agaty Ambroziak-Rogulskiej, dyrektor Departamentu ds. Produktu  i  Underwritingu Link4,  w pierwszej połowie 2016 r. dla mikroprzedsiębiorstw najważniejszymi barierami rozwoju była wysokość podatków i opłat. Natomiast małe przedsiębiorstwa wskazywały, że oprócz wysokich podatków i opłat,  zagrożeniem dla nich jest konkurencja dużych przedsiębiorstw oraz skomplikowane przepisy prawne. Z kolei dla   średnich przedsiębiorstw  najbardziej istotnym problemem było również skomplikowanie przepisów prawnych, następnie wysokie podatki i opłaty oraz koszty siły  roboczej - informuje "Rzeczpospolita".

MediHelp  ubezpieczy  zdrowie Polaków

Polski rynek polis zdrowotnych jest coraz bardziej atrakcyjny dla zagranicznych sprzedawców ubezpieczeń. Ostatnio nad Wisłą zainstalowała się spółka MediHelp, działająca już w Rumunii, Bułgarii i na Węgrzech - informuje "Puls Biznesu"(Nr  z  24.05.2017 r.). W sprzedaży międzynarodowych polis zdrowotnych  z wysokimi sumami ubezpieczenia ma  pomagać mu brytyjski ubezpieczyciel Lamp - pisze dziennik.
Jak wyjaśnia gazeta,  MediHelp  jest  pośrednikiem, który pod własną marką sprzedaje produkty dostarczane na zamówienia poprzez wybranego partnera. "W innych państwach  współpracuje z włoskim Generali i brytyjską Bupą. W Polsce jednak (…) rynkowy debiutant: brytyjskie towarzystwo Lamp" - podaje "PB".   Alex Denton, który w Lamp odpowiada za rozwój międzynarodowego biznesu, przyznaje w dzienniku  iż  są  "zainteresowani ekspansją w Polsce.(...) jesteście jednym z największych państw Europy pod względem ludności. Dodatkowo rynek ubezpieczeń zdrowotnych szybko się rozwija".  Natomiast  Zahal Levy,  prezes MediHelpu,   twierdzi, iż  jego firma chce zaoferować na polskim rynku  polis zdrowotnych  "nową jakość".  Jej  głównym   wyróżnikiem ma być wolność  wyboru  lekarza czy szpitala,  w którym klienci będą chcieli się leczyć - donosi dziennik. Klienci MediHelpu będą mogli więc wybrać, gdzie chcą być leczeni. "W grę będą wchodzili nie tylko lekarze w Polsce, ale także w całej Europie, a nawet (...)na całym świecie" - mówi  Zahal Levy.  Ponadto, polisy mają mieć  wysokie sumy ubezpieczenia (od 500 tys. EUR do 2,5 mln EUR). Takie kwoty bowiem pozwalają już sfinansować leczenie szpitalne w przypadku poważniejszych zachorowań -  twierdzi szef MediHelp.  A  głównym kanałem sprzedaży mają być brokerzy ubezpieczeniowi, którzy będą mogli przedstawić ofertę firmy klientom korporacyjnym -  pisze "PB".  Klienci  indywidualni mają  zaś  mieć możliwość zakupu polisy przez stronę internetową i u agentów.
MediHelp  zamierza  w ciągu 5 lat osiągnąć w Polsce  5 mln euro sprzedaży rocznej.

Od 1 lipca br.  uchylenie  bezpośrednich  przepisów,  umożliwiających   zwolnienie z VAT-u usług "okołoubezpieczeniowych"

Od  1 lipca  2017 r.  z  ustawy o podatku od towarów i usług zniknąć ma art. 43 ust. 13 i 14.  To oznacza, że usługi pomocnicze, które nabywają ubezpieczyciele, zostaną obarczone 23 proc.  podatkiem VAT -  informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 22.05.2017 r.). Według dziennika,  polski ustawodawca w całości uchylił art. 43 ust. 13 i 14 ustawy VAT, uzasadniając to dostosowaniem polskiego prawa do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (sygn. akt C-40/15, Aspiro).  Albowiem  zdaniem TSUE,  "w odniesieniu do transakcji ubezpieczeniowych nie można stosować analogii dotyczącej usług finansowych.(...)  na podstawie dyrektywy zwolnienie z VAT jest znacznie szersze w odniesieniu do usług „okołofinansowych" niż usług „okołoubezpieczeniowych" - podaje gazeta.
"Rz" przypomina, iż polska ustawa o VAT w art. 43 ust. 13, rozszerzała do tej pory zakres zwolnienia na wiele usług „okołoubezpieczeniowych".
W opinii Jakuba Ziętka, starszego  konsultanta w firmie doradczej Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy,   od 1 lipca br.  ustalenie,  czy dana usługa podlega zwolnieniu z VAT,  będzie wymagało indywidualnej analizy, ponieważ  samo uchylenie bezpośrednich przepisów, które umożliwiają zwolnienie z VAT-u odrębnych usług - będących niezbędnym elementem usługi finansowej - nie oznacza ich automatycznego opodatkowania.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT