Kiedy przedawnienie roszczenia o niezapłacona składkę OC?

Czy firma windykacyjna może próbować odzyskać niezapłaconą przed pięcioma latami składkę za OC komunikacyjne ? Według "Gazety Prawnej" (Nr z 06.04.2009 r.), art. 819 § 1 k.c. głosi, że  roszczenie z umowy ubezpieczenia przedawnia z się z upływem trzech lat. Tymczasem bieg przedawnienia zaczyna się w dniu, w którym stało się ono wymagalne czyli określony w polisie termin płatności.  Istotne jest jednak, czy nie doszło do przerwania biegu przedawnienia. Wskazuje jednak na szereg okoliczności, na skutek których bieg przedawnienia może zostać przerwany. A dzieje się tak wtedy, kiedy ubezpieczyciel czy firma windykacyjna wykonają kroki, które służą zaspokojeniu roszczenia, np., złoży powództwo do sądu. Termin przedawnienia w takiej sytuacji zaczyna biec na nowo po zakończeniu postępowania sąd0wego. Możliwe jest też przerwanie biegu roszczeń - pisze "Gazeta Prawna" - jeżeli osoba pozwana uzna roszczenie lub przez wszczęcie mediacji. Według ekspertów  Rzecznika Ubezpieczonych w przypadku procesu sądowego dłużnik musi podnieść zarzut przedawnienia i dopiero wtedy sąd przeanalizuje, czy rzeczywiście do niego  doszło.
 
Potrzebne zmiany  legislacyjne dla poprawy pozycji poszkodowanych w wypadkach

Ubezpieczyciele powinni ponosić odpowiedzialność cywilną na przykład  za przewlekłość  likwidacji  szkód - uważa Janusz Popiel, prezes Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach Komunikacyjnych Alter Ego. Popiel twierdzi na łamach "Rzeczpospolitej"(Nr z 03.04.2009 r.), że  ofiary wypadków komunikacyjnych nie otrzymują  w ustawowym terminie odszkodowania z  C komunikacyjnego.  Albowiem wypłatę odszkodowania - w opinii Janusza Popiela -  ubezpieczyciele często uzależniają  od zakończenia postępowania karnego czy np. opinii komisji lekarskich, które działają na ich zlecenie. Z kolei innym problemem jest nieprzestrzeganie art. 444 § 1 k.c. Zgodnie z nim, ubezpieczyciel na żądanie poszkodowanego powinien wypłacić z góry środki potrzebne na pokrycie kosztów leczenia.
Według Janusza Popiela,   bez zmian legislacyjnych i wzmocnienia pozycji poszkodowanego sytuacja ofiar wypadków się nie poprawi. Jego zdaniem, należałoby wprowadzić odpowiedzialność cywilną ubezpieczycieli za złamanie przepisów, np. za przewlekłą likwidację szkód. Osoby, które podejmują decyzje powinny być natomiast objęte odpowiedzialnością karną.

Inne  sankcje za brak obowiązkowej  polisy komunikacyjnego OC

Zmieniają się sankcje za brak polisy odpowiedzialności cywilnej. Gdy kierowca nie będzie miał przy sobie dokumentu, policja zabierze dowód rejestracyjny, a nie auto - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 06.04.2009 r.). Z tych poprawek Senatu (zmianami w ustawie "Prawo o ruchu drogowym" zajmowała senacka Komisja Gospodarki Narodowej) - jest zadowolony wiceprezes Polskiej Izby Ubezpieczeń Jan G.Pradzyński, gdyż są one zgodne z postulatami środowiska ubezpieczeniowego. Dziennik zastrzega jednak, że zanim  policjant zdecyduje się na zabranie dowodu rejestracyjnego, wcześniej będzie musiał sprawdzić w bazie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, czy właściciel pojazdu  wykupił OC. A tu mogą pojawić się problemy - zauważa "Rzeczpospolita". Według gazety, nawet jeżeli auto jest ubezpieczone, informacja o tym nie zawsze się w bazie znajdzie. Według Magdaleny Barcickiej, wiceprezes UFG, do funduszu terminowo wpływa tylko 35 proc. danych - w  końcu ub.r. z 30 ubezpieczycieli zobowiązanych do ich przesyłania w ogóle tego nie  zrobiło.   PIU szacuje, że po polskich drogach jeździ około 200 tys. aut bez polisy komunikacyjnego OC.  aut

Ergo Hestia szybko likwiduje szkody komunikacyjne przez AudaNet

Ergo Hestia maksymalnie skraca czas likwidacji szkód. Skorzystają na tym przede wszystkim dealerzy – podaje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 07.04.2009 r.) za  Beatą Pogorzelską, dyrektor Biura Ubezpieczeń Pakietów Komunikacyjnych STU Ergo Hestia. Umożliwia to  nowoczesna platforma  AudaNet z  pełną obsługą  procesu likwidacji szkód przez Internet, począwszy od zgłoszenia, przez przekazywanie dokumentacji, uzgodnienie zakresu naprawy, aż do samej wypłaty odszkodowania. Jak zauważa "GU", w tradycyjnej procedurze każdy z tych etapów był traktowany oddzielnie i zajmował oddzielny czas warsztatom i klientom. Dealer  sam robi zdjęcia uszkodzonego pojazdu i  wysyła je przez AudaNet.. W tym czasie może już rozpocząć naprawę pojazdu. Dzięki systemowi Ergo Hestia ma niższe koszty, ponieważ nie angażuje ekspertów,  a  bezpośredni  kontakt towarzystwa z warsztatami powoduje, że ubezpieczyciel unika błędów i ma, podobnie jak dealerzy, całkowitą kontrolę nad przepływem pieniędzy. Według  dyr. Pogorzelskiej, dzięki wykorzystaniu AudaNet,  towarzystwo ponosi mniejsze  koszty  niż w tradycyjnej formie likwidacji szkód. Kiedyś za przygotowanie kosztorysu płacił warsztat, teraz sporządza go przez internet ubezpieczyciel. Nawet ceny części zamiennych są aktualizowane dzięki sieci.  Wszelkie dane - dla bezpieczeństwa - są  przechowywane w Szwajcarii przez pięć lat.
W systemie AudaNet.  z Ergo Hestią współpracuje ponad 400 warsztatów, dzięki czemu miesięcznie opracowywanych jest wspólnie 2,5 tys. spraw. System jest wciąż udoskonalany w celu maksymalnego skrócenia czasu niezbędnego do rozpoczęcia właściwej naprawy pojazdu. A platforma  AudaNet sprawdza się nawet w małym warsztacie samochodowym - twierdzi  dyr. Pogorzelska.

Pieniądze z podatku Religi podzielone

Jeszcze w tym miesiącu dodatkowe 847 mln zł  z  tzw. podatku Religi  trafi do poszczególnych oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia. Umożliwi to zmiana planu finansowego NFZ na 2009 r., który już został zaakceptowany przez ministra zdrowia i ministra finansów - donosi "Gazeta Prawna" (Nr z 07.04.2009 r.). Według dziennika, najwięcej środków z tej kwoty ma być przekazane na świadczenia z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Do lekarzy rodzinnych, pielęgniarek i położnych trafi łącznie 448,9 mln zł. Z kolei 249,8 mln zł zostanie wykorzystane na pokrycie kosztów świadczeń szpitalnych, a ponad 115 mln zł na refundację leków. O tym, w jaki sposób dodatkowe środki zostały dokładnie podzielone, zdecydowali dyrektorzy poszczególnych oddziałów NFZ na podstawie obowiązującego algorytmu. To on określa, ile pieniędzy przypada na leczenie na poszczególne województwo.
Jak pisze "Prawna",  część dyrektorów szpitali uważa, że taki podział jest nieuzasadniony, ponieważ  przede wszystkim w szpitalnictwie doszło do bardzo istotnej zmiany zasad rozliczania kosztów świadczeń z NFZ - od lipca 2008 r. działa nowy system rozliczeń z NFZ - i do szpitali  powinny trafić dodatkowe środki. Jerzy Sokołowski, zastępca dyrektora Zespołu Publicznych Zakładów w Otwocku powiedział dziennikowi, że chociaż z  założenia pieniądze z podatku Religi miały trafiać do tych szpitali, które leczą ofiary wypadków drogowych, to Te okazuje się, że zostanie im przekazana niewielka część tych pieniędzy.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT