Kiedy przydarzy się stłuczka za granicą...

Przy kolizjach drogowych za granicą powinniśmy przede wszystkim brać pod uwagę to, że przepisy ruchu drogowego w innych państwach mogą się różnić od przepisów  polskich. Może więc się zdarzyć - ostrzega "Rzeczpospolita" (Nr z 15.06.2019 r.) - że  w sytuacji, w której w Polsce mogliby być poszkodowanymi w zdarzeniu drogowym, to poza granicami kraju mogą zostać uznani za sprawcę zdarzenia. Np. pieszych i rowerzystów  w Holandii czy Francji  zawsze uznaje się  za poszkodowanych w kolizji z samochodem, niezależnie od okoliczności zdarzenia. Ponadto,  w poszczególnych krajach obowiązują różne zasady dotyczące zgłaszania szkód, które np. warunkują wypłatę   odszkodowania - informuje gazeta. Dziennik radzi więc, że  jeśli  do stłuczki doszło z winy polskiego kierowcy,  wówczas powinien on "udostępnić poszkodowanemu swoje dane osobowe, podać informacje o pojeździe i jego właścicielu, jeśli jest nim ktoś inny niż sprawca szkody, a także nazwy zakładu ubezpieczeń, numeru polisy OC lub Zielonej Karty, która jest wymagana w niektórych krajach jako potwierdzenie posiadania ważnego OC". Albowiem likwidacją szkody w kraju zdarzenia zajmie się  korespondent ubezpieczyciela, u którego sprawca posiada wykupioną polisę OC lub Zieloną Kartę, już bez udziału polskiego kierowcy.

Warto też pamiętać, aby w wielu krajach europejskich  mieć przy sobie dwujęzyczny druk wspólnego oświadczenia o zdarzeniu. W razie  kolizji,  sprawca wypadku  powinien podać  nam  "numer rejestracyjny pojazdu, dane właściciela, kraj rejestracji, nazwę ubezpieczyciela, nr polisy i dane osoby kierującej autem" - pisze "Rz". Z tymi informacjami zgłaszamy się bezpośrednio do ubezpieczyciela sprawcy lub do korespondenta tej firmy w Polsce. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) lub Polskie Biuro  Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) posiadają stosowne  informacje  o wszystkich przedstawicielach zagranicznych ubezpieczycieli w Polsce; instytucje te mogą zając się także naszą sprawą, jeśli ubezpieczyciel sprawcy wypadku  nie ma w Polsce swojego reprezentanta.

Gazeta radzi także wyjeżdżającym autem za granicę, aby przed wyjazdem sprawdzili, czy posiadany przez nich  wariant ubezpieczenia AC działa także poza granicami kraju.

Przydatnym uzupełnieniem polisy autocasco podczas podróży za granicę jest również assistance, dzięki któremu można uzyskać pomoc w sytuacji kolizji, wypadku, kradzieży lub awarii samochodu.

 

 

Generali sfinalizowało  przejęcie  Union Investment TFI S.A

 

Generali i  niemiecka grupa Union Asset Management Holding AG sfinalizowały transakcję zakupu Union Investment TFI S.A. w Polsce  - informuje "Parkiet" (Nr z 19.06.2019 r.).Według dziennika,  Generali otrzymało wszelkie niezbędne do przejęcia Union Investment TFI zgody od organów regulacyjnych oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).  Andrea Simoncelli, prezes zarządu spółek Generali Polska podkreśla, iż kierowana przez niego firma wzmacnia obecność Generali w Polsce, poszerzając swoją  działalność o sektor zarządzania aktywami. "Jestem przekonany, że łącząc kapitał ludzki, profesjonalizm i doświadczenie zawodowe zarówno Union Investment, jak i Generali, będziemy mogli oferować naszym klientom szerszy zakres produktów finansowych i jeszcze lepszą obsługę" - powiedział szef   Generali Polska.

Sfinalizowaną obecnie umowę nabycia 100 proc. akcji w polskiej spółce zarządzającej aktywami Union Investment TFI S.A. Generali zawarło już w październiku 2018 r. - pisze gazeta. Wartości  transakcji nie ujawniono.

Generali działające  w Polsce od 1998 r. oferuje ubezpieczenia majątkowe i osobowe klientom indywidualnym oraz korporacyjnym, a także ubezpieczenia na życie. Prowadzi także działalność w segmencie funduszy emerytalnych - podaje "P". Ubezpieczyciel w listopadzie 2018 r. podpisał także  porozumienie w sprawie zakupienia Grupy Concordia, specjalizującej się w ubezpieczeniach rolnych.

Generali jest jedną z pięciu największych grup ubezpieczeniowych w Polsce z udziałem w rynku na poziomie 5 proc. i składką przypisaną brutto w wysokości 670 mln euro.  

Z kolei Union Investment TFI z aktywami o wartości 3,3 mld euro  jest szóstą co do wielkości spółką zarządzającą aktywami w Polsce. Firma oferuje produkty inwestycyjne w zakresie funduszy akcji, instrumentów dłużnych, jak i strategii absolutnej stopy zwrotu. Klientami towarzystwa jest około 135 000 inwestorów indywidualnych oraz 550 inwestorów instytucjonalnych - donosi "P".

 

 

SN:  bliscy ofiary śmiertelnej w wypadku komunikacyjnego mają prawo do   odszkodowania za pogorszenie się sytuacji życiowej i do zadośćuczynienia za cierpienie psychiczne

 

Według  najnowszego wyroku Sądu Najwyższego (sygn. akt: V CSK 295/18), osobie poszkodowanej w wyniku śmierci bliskiego w wypadku komunikacyjnym  należy się, obok odszkodowania,  także i  zadośćuczynienie. Ponieważ wskutek śmierci  ofiary, jej  bliscy doznają nie tylko materialnej szkody - pisze "Rzeczpospolita" (Nr z 18.06.2019 r.) - ale także  krzywdy moralnej i cierpienia. I za to należy im się rekompensata - zauważa dziennik.

Sąd Najwyższy rozpatrywał sprawę  roszczenia synów ofiary wypadku komunikacyjnego wobec ubezpieczyciela sprawcy zdarzenia,   o zapłatę po 100 tys. zł z  tytułu zadośćuczynienia za  cierpienia  spowodowane śmiercią matki, która zginęła  w wypadku samochodowym w 2004 r. - podaje gazeta.   Pozwane towarzystwo ubezpieczeń  jednak odmówiło wypłaty pieniędzy, argumentując swoją decyzję tym, iż "już w 2007 r. Sąd Rejonowy w Zabrzu zasądził im stosowne odszkodowanie za pogorszenie sytuacji życiowej" - donosi dziennik. "Rz" pisze, że  w chwili zdarzenia  powodowie byli nastolatkami, a   ich wychowaniem   zajęli się wówczas  dziadkowie.           W rezultacie sprawa powędrowała  na wokandę sądową. I tak,  Sąd Okręgowy w Gliwicach uznał, że sprawa dotyczy innego roszczenia i zasądził 100 tys. zł, natomiast  Sąd Apelacyjny uwzględnił zaskarżenie przez ubezpieczyciela  wyroku.  SA  stwierdził bowiem, że powodowie po raz drugi domagają się  od towarzystwa ubezpieczeń pokrycia ich krzywdy niemajątkowej. Jednak SN uwzględnił stanowisko synów zmarłej ofiary wypadku. Zdaniem SN,  nawet jeśli powodowie uzyskali wcześniej odszkodowania, także za pogorszenie sytuacji życiowej, należy im się jednak  rekompensata za cierpienie psychiczne po stracie matki. Od 4 sierpnia 2008 r. istnieje bowiem  w polskim  prawie  możliwość zasądzenia zadośćuczynienia za krzywdę „na duszy" (nowy art. 446 § 4 k.c.) i brak jest podstaw do utożsamiania tych dwóch odrębnych roszczeń - informuje dziennik.

SN zwrócił sprawę Sądowi Apelacyjnemu  do ponownego rozpoznania.

 

 

Trend spadkowy w bancasurrance

 

Banki sprzedają mniej ubezpieczeń. Według danych Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), przypis  składki z bancasurrance  w 2018 r. wyniósł 7,6 mld zł i stanowił 12,2 proc. składki ogółem, podczas gdy w analogicznym okresie 2017 r. kanał bankowy przyniósł ubezpieczycielom  10,2 mld zł składki (16,3 proc. składki ogółem) - podaje "Rzeczpospolita" (Nr z 19.06.2019 r.). Spadek przypisu składki z  bancassurance - komentuje gazeta - wynika m.in. "ze zmian legislacyjnych wpływających na sposób oferowania ubezpieczeń i produktów inwestycyjnych dla klientów bankowych, a także ze wzrostu świadomości i wrażliwości na zmiany na rynku finansowym". Na przykład zdaniem Krzysztofa Charchuły,  prezesa towarzystw ubezpieczeń Santander Aviva, "głównym powodem spadku udziału składki zebranej w kanale bancassurance z ubezpieczeń na życie i majątkowych była prawie dwukrotnie mniejsza składka z ubezpieczeń na życie powiązanych z UFK, a więc polis przede wszystkim inwestycyjnych" - pisze dziennik.

Z kolei Agnieszka Gocałek, dyrektor i pełnomocnik zarządu ds. Programów Partnerstwa Strategicznego w PZU tłumaczy w "Rz", że w  ubezpieczeniach na życie  o charakterze inwestycyjnym, "w ostatnim okresie pojawiło się wiele zmian przepisów prawa, których głównym celem jest ochrona klienta i jego środków przed zmieniającymi się warunkami na rynku finansowym".  Zdaniem ekspertki, obszar ten będzie prawdopodobnie podlegał następnym zmianom prawnym; zredefiniowane zostaną standardy rynkowe oraz  zostanie  ukształtowana  zmodyfikowana praktyka rynkowa. Wpływ tych zmian widoczny jest w przypisie składki.              A. Gocałek twierdzi,  że ten trend spadkowy będzie widoczny jeszcze w tym roku, ale "spadki nie powinny być tak gwałtowne jak w roku 2018 r." - podaje gazeta.

W opinii  Marcina Tarczyńskiego z  Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), "sprzedaż ubezpieczeń w bankach zawsze była mocno związana z tym, co dzieje się na rynku produktów inwestycyjnych i oszczędnościowych. Ostatnie lata to zamykanie przez klientów takich umów".  Coraz więcej osób decyduje się na samodzielne znalezienie polis, które mogą stać się zabezpieczeniem dla banku w przypadku np. podpisywania umowy kredytu. Nie rzadko są to polisy tańsze i gwarantujące ochronę w szerszym zakresie, niż produkty oferowane w kanale bancassurance - komentuje dziennik. Ponadto, sytuacja w segmencie ubezpieczeń z UFK spowodowała,  że  ubezpieczyciele  z sektora bancassurance poszukują innych produktów i rozwiązań dla klientów banków w obszarze produktów ochronnych. Na przykład  "w IV kwartale 2018 r. widoczne było np. zatrzymanie spadku wartości przypisu produktów ochronnych życiowych" - informuje "Rz".

Według Macieja Bergera,  dyrektora Departamentu Bankowości Ubezpieczeniowej w Banku Pekao, w  "części ochronnej (tj. ubezpieczeniach powiązanych z produktami bankowymi oraz ubezpieczeniach niepowiązanych), rynek bancassurance rósł w tempie blisko 15 proc. w 2018 r." Przy  tym  należy się też spodziewać wzrostów szczególnie w obszarze ubezpieczenia mieszkań, ryzyk finansowych, wypadkowych czy ubezpieczeń komunikacyjnych. Gazeta   podkreśla, iż bancasurrance urósł  ostatnio poważny rywal -  kanały affinity. Coraz bardziej rośnie bowiem znaczenie  dystrybucji polis przez operatorów sieci komórkowych czy sieci handlowe. Klienci coraz częściej decydują się na wykup ubezpieczenia sprzętu elektronicznego czy AGD, smartfonów, tabletów i telewizorów właśnie w sklepach - zauważa dziennik.

 

 

Autocasco na godziny z Avivy

 

Niespełna co trzeci polski kierowca kupuje autocasco. Reszta - ponad 70 proc. właścicieli aut - jeździ dziś bez ubezpieczenia  AC.   Zdaniem "Gazety Wyborczej" (Nr z 19.06.2019 r.), Polacy nie kupują  tych polis, ponieważ są one   relatywnie drogie w stosunku do ceny pojazdów i mogą kształtować się  na poziomie  około 20 proc. wartości samochodu. Właściciele aut, którzy nie korzystają z nich na co dzień, to właśnie  z tego też powodu   często  rezygnują z komfortu, jaki daje im polisa AC. Natomiast  młodzi kierowcy, z  których większość "stać jedynie na szroty z Niemiec, nie chcą płacić za polisę niewiele mniej, niż wart jest pojazd"- tłumaczy dziennik.    

Dla takich okazjonalnych, "niedzielnych  kierowców" atrakcyjną  propozycję przygotowała  Aviva, która  wprowadziła  właśnie pierwsze  autocasco na godziny - " TERAZ by Aviva". Polisę można zakupić   na godziny, dni albo tygodnie - informuje dziennik. Produkt, który można rozszerzyć o assistance,  jest dostępny przez aplikacje na smartfony  do natychmiastowego wykorzystania. Ubezpieczyciel szacuje,  iż w okresie wakacyjnym z tego  rozwiązania może skorzystać nawet około 100 tys. klientów - podaje gazeta. "Wyborcza" zauważa, iż oferta Avivy "to nie są pierwsze polisy krótkoterminowe dostępne z poziomu aplikacji na polskim rynku". Jednak  do tej pory można było tak kupić tylko produkty niszowe.

Jak tłumaczył dziennikarzom Adam Uszpolewicz, prezes zarządu Avivy,  jeśli posiada się już na  na smartfonie aplikację "Teraz by Aviva", wówczas trzeba   zeskanować telefonem  dowód rejestracyjny auta i uzupełnić o  informacje, których brakuje w dokumencie. Następnie należy  wybrać zakres ochrony i czas jej obowiązywania ( z możliwością ustawienia daty i godziny w przyszłości). Ponadto,  poprzez aplikację  trzeba dostarczyć ubezpieczycielowi aktualne zdjęcie pojazdu z widoczną tablicą rejestracyjną; fotografie  samochodu z obu boków, z przodu i tyłu pojazdu oraz  fotki  panelu sterującego.  Po dokonaniu tej operacji ubezpieczający dostanie  ofertę z wyliczoną składką. I co istotne -  płatność za polisę  musi być dokonana kartą, a  identyfikator karty  zostaje zapamiętany przez aplikację. Dzięki temu może być wykorzystywany przy każdej kolejnej płatności. Potwierdzenie zakupu ubezpieczenia AC wysyłane jest na maila lub dostępne w aplikacji - podaje gazeta.

Ubezpieczyciel umożliwia także  kupno polisy AC  na pożyczone auto. Aby to  zrobić, wystarczy, że w aplikacji poda się swoje dane osobowe. Oferta "Teraz by Aviva", nie obejmuje jednak aut firmowych, ani samochodów  sprowadzanych z USA czy Kanady. AC na godziny nie da się także wykupić tuż po kolizji auta. System i działające w nim algorytmy skutecznie wyłapią  wszystkie nieścisłości w dokumentacji i  wystawienie oferty  nie będzie po prostu możliwe.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT