Kiedy trzeba zwrócić otrzymane odszkodowanie z komunikacyjnego OC ?

Ważne są uprawnienia do kierowania pojazdem, a nie termin ważności prawa jazdy. Ubezpieczyciel nie ma prawa żądać zwrotu wypłaconego odszkodowania, jeśli sprawca wypadku zaniedbał wymianę blankietu prawa jazdy na nowe – podaje „Gazeta Prawna” (Nr z 12.03.2008 r.). Dziennik opisuje przypadek czytelnika, do którego PZU SA wystąpiło z roszczeniem regresowym o zwrot 20 tys. zł odszkodowania wypłaconego z OC komunikacyjnego. Powodem tego był fakt, że poszkodowany nie posiadał w dniu szkody kopii aktualnego prawa jazdy. W tym przypadku klient nie wymienił dokumentów na nowe i nie mógł przedstawić aktualnego na dzień szkody prawa jazdy. Jednak, zdaniem mec. Aleksandra Daszewskiego  z Biura Rzecznika Ubezpieczonych, podstawą do zgłoszenia regresu może być tylko brak uprawnień do kierowania pojazdem. Z kolei Michał Witkowski, rzecznik PZU  SA zauważa, że utrata prawa jazdy nie jest tożsama z utratą uprawnień do kierowania pojazdem. Tymczasem Wojciech Kamiński z Krajowego Biura Obsługi Roszczeń Ubezpieczeniowych twierdzi, że ubezpieczyciel może windykować roszczenie regresowe dopiero po uzyskaniu prawomocnego sądu wyroku, ale często ubezpieczyciele korzystają z uproszczonej ścieżki i występują do sądu o wydanie nakazu zapłaty (tzw. postępowanie upominawcze). Sędziowie dość często do nakazów takich podchodzą automatycznie, dlatego mogą wydać nakaz zapłaty. W takiej sytuacji trzeba zgłosić sprzeciw w ciągu 14 dni od daty jego odebrania i sprawa kierowana jest do postępowania zwykłego. Koniecznie trzeba odebrać korespondencję z sądu i w wyznaczonym terminie ów sprzeciw wysłać. Niepodjęcie wtórnego awiza oznacza domniemanie doręczenia nakazu, który po 14 dniach automatycznie się uprawomocni.
Według gazety, klient uniknie regresu, jeśli jedynym uchybieniem jest niewymienienie dokumentu. Ale w przypadku otrzymania roszczenia regresowego trzeba reagować bardzo szybko, bo towarzystwo - nawet nie mając racji - może uzyskać korzystny wyrok.

Polisa z direct znacznie tańsza

Gazeta Wyborcza (Nr z 13.03.2008 r.) opublikowała zestawienie  cen polis ubezpieczenia  OC i AC, obliczonych  dla różnych modeli samochodów, a oferowanych przez  ubezpieczycieli  w sprzedaży tradycyjnej i systemie direct.
Okazuje się, że dla 25-letniego kierowcy z Warszawy, posiadającego Fordem Focus  1.6 z 2004 r. najtańszy będzie  pakiet ubezpieczeń OC+AC zakupiony  za pośrednictwem internetu lub telefonu w Link4 (1813 zł), a za to najdroższy nabyty  w Generali (4631 zł). Z kolei w przypadku ubezpieczycieli tradycyjnych najbardziej korzystna cenowo będzie dla niego oferta PZU SA (4234 zł), a najmniej korzystna HDI (6446 zł). Z zestawienia wynika, że na przykład 40-letnia posiadaczka Hondy Civic 2.2 z 2006 r. zameldowana w Sandomierzu w przypadku ubezpieczycieli direct powinna skorzystać z oferty Axa (671 zł). Najdroższą dla niej  natomiast jest oferta Generali (1707 zł). Według „Wyborczej”, w  przypadku ubezpieczycieli tradycyjnych najkorzystniejszą ofertę przedstawiła Ergo Hestia (1320 zł), a najdroższą HDI (2647 zł).

Wyłudzenia odszkodowań w tendencji spadkowej

Najczęściej popełnianymi w Polsce przestępstwami ubezpieczeniowymi są wyłudzenia odszkodowań komunikacyjnych. Przestępczość ubezpieczeniowa to nie tylko większe straty finansowe dla firm ubezpieczeniowych, ale również jej uczciwych klientów, którzy płacą większe składki - uważa  Rafał Stankiewicz, członek zarządu PZU SA. W jego opinii – pisze „Gazeta Ubezpieczeniowa” (www.gu.com.pl z 14.03.2008 r.) -  problemem jest zbyt duże społeczne przyzwolenie na wyłudzanie odszkodowań. Chociaż  jest już zauważalna tendencja spadkowa liczby wyłudzeń odszkodowań, to jednak statystyki wskazują, że jest ich nadal sporo.  Szacuje się, że 20 do 30 proc. zgłaszanych szkód ma element wyłudzenia. To są tzw. przestępstwa okazjonalne, czyli jest prawdziwa szkoda, ale ubezpieczony poszerza jej zakres. Np. ma uszkodzoną część auta podczas stłuczki, a zgłasza także wcześniejsze uszkodzenie. Według  Stankiewicza,  średnie straty ubezpieczycieli w wypłacanych odszkodowaniach to 10-15 proc. A coraz częściej wyłudzane są także odszkodowania za szkody majątkowe, np. za ubezpieczenia mieszkań czy firm. Częściej spotykamy się także z zorganizowaną przestępczością ubezpieczeniową. Rzadko dochodzi do wyłudzeń w przypadku ubezpieczeń na życie. Według ostatnich dostępnych danych Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) z 2004 r., zakłady ubezpieczeń ujawniły 3,4 tys. przypadków wyłudzeń odszkodowań o wartości blisko 70 mln zł. Średnia wartość oszustwa wyniosła ponad 20 tys. zł.
Zdaniem ekspertów, przestępstwa ubezpieczeniowe popełniają głównie klienci, ale również pracownicy i współpracownicy zakładów ubezpieczeń. Zdarzają się również przypadki fingowania szkód powstających przy współudziale rzeczoznawców, lekarzy czy nawet przez policję.

Małe zainteresowanie firm polisą tzw. OC środowiska

Od 30 kwietnia 2007 r. obowiązuje ustawa o zapobieganiu szkodom w środowisku. Wydawanie rozporządzeń m.in. odnośnie wysokości zabezpieczeń dla poszczególnych rodzajów działalności jest jednak fakultatywne – pisze „Rzeczpospolita”(Nr z 12.03.2008 r.). Dyrektywa jedynie mówi o zachęcaniu do zabezpieczeń finansowych, trwają już jednak prace nad wypełnianiem jej  zaleceń. W opinii gazety, jednak nowe przepisy być może zmuszą firmy do tworzenia finansowych zabezpieczeń. Dlaczego? Będą one bowiem  odpowiadać finansowo za szkody w środowisku wywołane swoimi działaniami. Martyna Dziwer-Wołosz z Allianz twierdzi w dzienniku, że w chwili obecnej zainteresowanie polisami zabezpieczającymi tego typu sytuacje nie jest wśród przedsiębiorców duże. Takie ubezpieczenia na polskim rynku oferują m.in. AIG, Ace, XL. Na 2011 r. planowana jest kontrola UE dotycząca wprowadzania mechanizmów odpowiedzialności za szkody środowiskowe. Niewykluczone, że przy pozytywnej ocenie przeglądu, mogą zostać wprowadzone ubezpieczenia obowiązkowe.

Odprawa pośmiertna bez wpływu na wysokość odszkodowania z polisy komunikacyjnego OC


Wypłacenie przez pracodawcę wdowie tzw. odprawy  pośmiertnej po zmarłym w wyniku wypadku komunikacyjnego pracowniku firmy,  nie wpływa na wysokość odszkodowania wypłaconego przez ubezpieczyciela z polisy OC sprawcy wypadku – informuje „Gazeta Prawna”(Nr z 13.03.2008 r.). Adam Malinowski, radca prawny, twierdzi w dzienniku,  iż umowa ubezpieczenia i odprawa pośmiertna to dwie odrębne podstawy do wypłaty świadczenia. Kwestię odprawy reguluje bowiem  kodeks pracy, zgodnie z którym odprawa się nie należy, jeżeli pracownik był ubezpieczony przez pracodawcę na życie, a odszkodowanie jest nie niższe niż wspomniana odprawa. Jeżeli jest niższe, pracodawca musi wyrównać różnicę – podkreśla  Adam Malinowski

Ubezpieczony ma obowiązek informować ubezpieczyciela  o zmianach

Ubezpieczony ma obowiązek poinformowania ubezpieczyciela o zmianach okoliczności, które mają wpływ na stan składników jego majątku, objętych umową  ubezpieczenia – podaje „Rzeczpospolita”(Nr z 12.03.2008 r.). Zdaniem gazety,  ubezpieczyciel jednak nie zawsze może odmówić wypłaty odszkodowania ze względu na niewypełnienie tego obowiązku przez osobę poszkodowaną. Chodzi np. o sytuację, gdy ubezpieczony wymieni zamki na bezpieczniejsze, a o tym nie poinformuje towarzystwa ubezpieczeniowego – pisze dziennik.

Ceny komunikacyjnego OC dyktuje PZU

W segmencie OC komunikacyjnego wszelkie ruchy związane z cenami polis są związane z decyzjami PZU SA. Tymczasem największy polski ubezpieczyciel najprawdopodobniej nie zrezygnuje z podwyższenia cen OC komunikacyjnego. PZU SA ma w planach walkę o klientów, którzy nie posiadają polis AC. Ofertą dla  takich osób ma być tania uproszczona wersja polisy autocasco – twierdzi „Gazeta Prawna” (Nr z 13.03.2008 r.). Zdaniem Witolda Jaworskiego, członka zarządu PZU SA, wprawdzie ubezpieczyciel liczy na decyzję o zniesieniu podatku Religi, to jednak nie oznacza to, iż wycofa się z decyzji o ewentualnych podwyżkach polis OC.  Dziennik przypomina, że wcześniej towarzystwo chciało dokonać zmiany cen jeszcze przed głębszą korektą stawek za polisy komunikacyjne, zapowiadaną na połowę roku, również w związku z uruchomieniem projektu direct.  A PZU SA jest dość wstrzemięźliwy w prognozach dla tego rynku. Witold Jaworski zakłada, że w ciągu trzech lat z kanału direct największy polski ubezpieczyciel będzie pozyskiwać 5 proc. składek za polisy komunikacyjne. Towarzystwo już teraz chce zdobyć nowych klientów, którzy do tej pory nie posiadali ubezpieczenia AC, oferując im od 1 marca Minicasco. Jest to oferta dla kierowców, którzy wybierają niższą cenę ubezpieczenia, nie decydując się na kompleksową ochronę gwarantowaną przez AC, a obawiają się szkód niezawinionych: losowych, działania osób trzecich, czy kradzieży pojazdu.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT